<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Muzeoblog programu Dynamika Ekspozycji &#187; muzeologia</title>
	<atom:link href="http://www.muzeoblog.org/tag/muzeologia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.muzeoblog.org</link>
	<description>Muzeoblog traktuje o innowacjach w muzeach</description>
	<lastBuildDate>Fri, 10 Sep 2010 17:33:31 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Między white cube a black box – szara rzeczywistość kuratorstwa? – pierwsze wrażenia po konferencji</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2010/06/23/miedzy-white-cube-a-black-box-%e2%80%93-szara-rzeczywistosc-kuratorstwa-%e2%80%93-pierwsze-wrazenia-po-konferencji/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2010/06/23/miedzy-white-cube-a-black-box-%e2%80%93-szara-rzeczywistosc-kuratorstwa-%e2%80%93-pierwsze-wrazenia-po-konferencji/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Jun 2010 20:07:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kinga Kołodziejska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[Muzea i wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[Przestrzeń]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[konferencje]]></category>
		<category><![CDATA[muzeologia]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[polskie muzea]]></category>
		<category><![CDATA[scenariusz wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[technologie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=2297</guid>
		<description><![CDATA[W minioną sobotę w Żydowskim Muzeum Galicja zakończyła się, zapowiadana przez nas, dwudniowa konferencja „Między white cube a black box – szara rzeczywistość kuratorstwa?”, zorganizowana przez Koło Naukowe Studentów MISH. Zgodnie z programem, przedpołudniowe sesje wypełniły referaty studentów i doktorantów na temat nowatorskich zjawisk we współczesnym muzealnictwie i kuratorstwie. Wystąpienia te zapewniły zaplecze teoretyczne dla [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W minioną sobotę w Żydowskim Muzeum Galicja zakończyła się, zapowiadana przez nas, dwudniowa konferencja <strong>„Między white cube a black box – szara rzeczywistość kuratorstwa?”</strong>, zorganizowana przez Koło Naukowe Studentów MISH. </p>
<p>Zgodnie z <a href="http://www.innemuzeum.pl/konferencja/program.html">programem</a>, przedpołudniowe sesje wypełniły referaty studentów i doktorantów na temat nowatorskich zjawisk we współczesnym muzealnictwie i kuratorstwie. Wystąpienia te zapewniły zaplecze teoretyczne dla ożywionych dyskusji na temat bardzo konkretnych już rozwiązań wystawienniczych i programowych w poszczególnych muzeach, które toczyły się podczas całej konferencji. </p>
<p>W popołudniowych panelach eksperckich, natomiast, postawienie tytułowych pytań zmusiło zaproszonych na nich gości do refleksji nad strategią reprezentowanej instytucji wobec wyzwań stojących przed współczesnym muzealnictwem. Ich wystąpienia stały się więc nie tylko prezentacją najnowszych dokonań, ale też próbą odpowiedzi na zadane przez organizatorów pytania: <strong>„Czy można pokazać pamięć w muzeum?” </strong>– pierwszego dnia – oraz <strong>„Czy muzeum może odtworzyć doświadczenie?” </strong>– drugiego dnia konferencji.</p>
<p>Bardzo cennym dla mnie doświadczeniem była możliwość obejrzenia projektów powstających właśnie stałych siedzib ważnych dla rozwoju współczesnego muzealnictwa w Polsce muzeów, takich jak: Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie (otwarcie – już w styczniu 2011 roku, pierwsza czasowa wystawa nt. historii w sztuce – w kwietniu tego roku), <a href="http://www.jewishmuseum.org.pl/">Muzeum Historii Żydów Polskich </a>(planowane oddanie budynku na warszawskim Muranowie – w marcu 2012 roku), <a href="http://www.muzhp.pl/">Muzeum Historii Polski </a>w Warszawie, <a href="http://www.nizio.com.pl/niziodesign.html">Muzeum &#8222;Wrota Bitwy Warszawskiej 1920&#8243;</a>, <a href="http://www.promuzeum.com/news2.html">Muzeum Katyńskiego</a>, otwartego już dla szerokiej publiczności 6 kwietnia bieżącego roku <a href="http://www.chopin.museum/pl">Muzeum Fryderyka Chopina </a>i <a href="http://www.cricoteka.pl/pl/">Muzeum Tadeusza Kantora w Krakowie</a>.<br />
Wszystkie te prezentacje łączyło zaplanowanie na poziomie przestrzeni muzeum i jego architektury przyszłej działalności programowej. Cieszy, że standardem we współczesnych projektach muzeów, również już w Polsce, staje się poprzedzenie prac projektowych poważnym przemyśleniem misji i funkcji danego muzeum, przygotowaniem scenariusza zarówno poszczególnych ekspozycji, jak i  planowanych działań programowych. Imponuje mi również bardzo ożywiona działalność większości z zaprezentowanych muzeów jeszcze przed powstaniem stałej siedziby, w zaprzyjaźnionych instytucjach, jak również przy wykorzystaniu przestrzeni miejskiej. W ten sposób muzeum zaczyna już funkcjonować w świadomości odbiorców, otwarcie jego stałej siedziby staje się zaś wyczekiwanym wydarzeniem.<br />
Warto poświecić miejsce i czas na szczegółowe relacje z poszczególnych wystąpień licznych zaproszonych gości. Proponuję czynienie tego wspólnymi siłami przez uczestniczących w konferencji czytelników Muzeobloga. </p>
<p>Konferencja ta zasługuje jednak na coś więcej, niż tylko relację z jej przebiegu i omówienie skądinąd fascynujących projektów nowych muzeów. Wydaje się, że w trakcie jej trwania doszło do autentycznej dyskusji, że jej uczestnicy byli naprawdę zainteresowani wymianą doświadczeń i rozmową na temat kształtu współczesnego muzeum, a więc muzeum, które reaguje na aktualne zjawiska i trudności, które nie tylko mówi, jak było kiedyś, ale też pyta, co poruszane w nim zagadnienia znaczą dla nas dziś. Na konferencji w Galicji spotkali się muzealnicy, kuratorzy, projektanci i edukatorzy, co dało płaszczyznę do rozmowy o realnych możliwościach wprowadzania innowacji w muzeach, o istniejących przeszkodach w rozwijaniu nowatorskich skrzydeł, ale też i o praktycznych rozwiązaniach dla przekraczania owych trudności. Była mowa nie tylko o ideach, choć o nich – dużo, ale też o praktycznych warunkach do ich wdrażania, jak również o wątpliwościach o charakterze  etycznym, dotyczących pewnych rozwiązań wystawienniczych i programowych.<br />
<span id="more-2297"></span><br />
We wszystkich wypowiedziach pojawiał się temat <strong>odbiorcy</strong>, jako głównej perspektywy, z której powinno się myśleć o nowatorskim wystawiennictwie. Jakie są oczekiwania odbiorcy wobec przekazu muzeum? Jak wzmocnić poczucie wpływu odbiorcy na realizowane przez muzeum działania programowe? Kiedy termin „interakcja” jest tylko pustym sloganem reklamowym? Jak sprawić, by wystawa dawała nie tylko wiedzę (a i to, jak uczynić najlepiej), ale i stanowiła autentyczne przeżycie, pobudzała do myślenia, własnych już poszukiwań? Czy też – posługując się wypowiedzią dr Antoniego Bartosza z <a href="http://www.etnomuzeum.eu/">Muzeum Etnograficznego</a> w Krakowie – jak kreować ekspozycję, jak konstruować program wokół niej, aby muzeum nie tylko „odtwarzało doświadczenie” (temat panelu eksperckiego drugiego dnia konferencji), ale je stwarzało?</p>
<p>Co zapadło mi w pamięć najbardziej?</p>
<ul>
<li>Dyskusja o <a href="http://www.1944.pl/">Muzeum Powstania Warszawskiego </a>i granicach w strategii zdobywania coraz większej rzeszy zwiedzających oraz liczne pytania z niej wynikłe: Na ile można uprościć przekaz, aby ułatwić jego odbiór? Czy w pogoni za upowszechnieniem muzealnych treści, uatrakcyjnieniem formy ich prezentacji muzea nie posuwają się do infantylizacji przekazu (referat Daniela Brzeszcza z Uniwersytetu Warszawskiego)? Gdzie leży granica, za którą próba wprowadzania elementu utożsamiania sie z bohaterami wystawy stanowi już pewne nadużycie? Inaczej mówiąc, czy zwiedzając Muzeum Powstania Warszawskiego i przechodząc np. przez imitację kanału z sierpnia 1944 roku, możemy poczuć się naprawdę, jak ówczesny powstaniec, czy naprawdę przeżywamy „to samo”, co on wówczas? Czy, sugerując to, muzeum nie narusza jakichś granic?</li>
<li>Dyskusja o rekonstrukcji obiektów w muzeach o charakterze historycznym. Do jakiego stopnia można rekonstruować przeszłość? Do jakiego stopnia ważny jest kontakt z autentykiem? Co zrobić, jeśli muzeum dysponuje małą ilością eksponatów? Czy powinno się posuwać do imitacji rzeczywistości? Czy też może interpretować nieistniejący już eksponat, czyniąc z niego instalację, nie udając, ze mamy do czynienia z autentykiem. Ta kwestia dotyczy wszak wiarygodności muzeum historycznego, pytania, czy ja-odbiorca mogę mu zaufać.</li>
<li>Poczucie spokoju, że – podczas prezentacji imponujących zaawansowaniem technologicznym projektów najnowszych muzeów w Polsce, często przekraczających daleko moją wiedzę o najnowszych rozwiązaniach wystawienniczych i muzealnych – mówimy też o tym, że dawno minęły już czasy, kiedy samo zastosowanie nowoczesnych technologii było innowacją. Użycie multimediów musi znajdować swoje uzasadnienie w scenariuszu wystawy, musi wzbogacać o ważne przeżycie, które bez ich użycia nie byłoby możliwe, nie może być tylko pokazem technicznych możliwości. Dalej, jak w przypadku każdego narzędzia użytego w muzeum, najważniejsze pozostaje pytanie, co chcemy za jego pomocą uzyskać.</li>
</ul>
<p>Zapraszam więc do dyskusji na temat zasygnalizowanych tutaj tylko zagadnień poruszonych podczas minionej konferencji oraz do wzbogacenia jej o kolejne kwestie, które Państwa zainteresowały.</p>
<p><a href="http://www.uj.edu.pl/uniwersytet/aktualnosci/video-foto?p_p_id=56_INSTANCE_7Cwe&#038;p_p_lifecycle=0&#038;p_p_state=normal&#038;p_p_mode=view&#038;p_p_col_id=column-3&#038;p_p_col_count=1&#038;groupId=10172&#038;articleId=1284133">Fotoreportaż z konferencji na stronie UJ</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2010/06/23/miedzy-white-cube-a-black-box-%e2%80%93-szara-rzeczywistosc-kuratorstwa-%e2%80%93-pierwsze-wrazenia-po-konferencji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Communicating the Museum 2010</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2010/05/24/communicating-the-museum-2010/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2010/05/24/communicating-the-museum-2010/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 24 May 2010 11:56:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Idziak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[communicating the museum]]></category>
		<category><![CDATA[komunikacja]]></category>
		<category><![CDATA[konferencje]]></category>
		<category><![CDATA[muzeologia]]></category>
		<category><![CDATA[wiedeń]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=2229</guid>
		<description><![CDATA[W dniach 1-2 lipca 2010 w Wiedniu odbędzie się dziesiąta już konferencja z serii Communicating the Museum. Tym razem hasło przewodnie spotkania brzmi: publiczność &#8211; jak utrzymać starą i jak znaleźć nową? Program konferencji obejmuje oprócz wykładów i warsztatów także liczne prezentacje studiów przypadku. Pytania na jakie odpowiedzi mają poszukiwać uczestnicy spotkania to m.in.: Jak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2010/05/ctm.jpg"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2010/05/ctm.jpg" alt="" title="ctm" width="200" height="282" class="alignleft size-full wp-image-2230" /></a> W dniach 1-2 lipca 2010 w Wiedniu odbędzie się dziesiąta już konferencja z serii <a href="http://www.communicatingthemuseum.com/10-years-of-CTM.html">Communicating the Museum</a>. Tym razem hasło przewodnie spotkania brzmi: <strong>publiczność &#8211; jak utrzymać starą i jak znaleźć nową?</strong> Program konferencji obejmuje oprócz wykładów i warsztatów także liczne prezentacje studiów przypadku. Pytania na jakie odpowiedzi mają poszukiwać uczestnicy spotkania to m.in.: Jak badać oczekiwania i potrzeby publiczności? jak tworzyć profile zwiedzających w celu dostosowania do nich oferty muzeum? Jak współczesne problemy (np. globalny kryzys) kształtują postawy odbiorców?<br />
Konferencję poprowadzą specjaliści odpowiedzialni za marketing i strategie komunikacyjne takich instytucji jak: TATE, Victoria and Albert Museum czy opera londyńska, a także niezależni trenerzy i konsultanci działający na pograniczu sztuki i biznesu. Wiedeńskie spotkanie organizują: <a href="http://www.agendacom.com/">Agenda</a> &#8211; międzynarodowa agencja komunikacyjna specjalizująca się w promocji kultury i sztuki, oraz Międzynarodowa Rada Muzeów <a href="http://icom.museum/index.html">ICOM</a>. </p>
<p>PS. W poprzedniej konferencji Communicating the Museum, która odbyła się w 2009 roku w Maladze uczestniczyła koordynatorka programu Dynamika Ekspozycji Joanna Hajduk. Jej relację z tamtego spotkania można znaleźć na Muzeoblogu w artykułach <a href="http://www.muzeoblog.org/2009/07/31/communicating-the-museum-odc-2-twitter-spod-prysznica/">Twitter spod prysznica</a> oraz <a href="http://www.muzeoblog.org/2009/07/14/communicating-the-museum-konferecja-w-maladze-odcinek-1/">Communicating the Museum &#8211; Relacja</a> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2010/05/24/communicating-the-museum-2010/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Muzeum partycypacyjne: nowa książka o współuczestniczeniu publiczności w programie muzeum</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2010/05/09/participatorymuseu/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2010/05/09/participatorymuseu/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 09 May 2010 21:37:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Idziak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły on line]]></category>
		<category><![CDATA[Ciekawe publikacje]]></category>
		<category><![CDATA[Instytucje]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[metoda]]></category>
		<category><![CDATA[muzeologia]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum otwarte]]></category>
		<category><![CDATA[partycypacja]]></category>
		<category><![CDATA[społeczności]]></category>
		<category><![CDATA[strategie]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[web 2.0]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=2180</guid>
		<description><![CDATA[Nina Simon, autorka jednego z moich ulubionych blogów o muzeach Museum 2.0, opublikowała niedawno książkę p. t. Participatory Museum. Zostały w niej zebrane i uporządkowane główne wątki przewijające się dotąd w artykułach na blogu. Praca dotyczy przede wszystkim muzeów, ale proponowane w niej strategie i rozwiązania wydają się być inspirujące również dla innych instytucji kultury. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2010/05/participatory-museum.png"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2010/05/participatory-museum.png" alt="" title="participatory museum" width="200" height="300" class="alignleft size-full wp-image-2181" /></a>Nina Simon, autorka jednego z moich ulubionych blogów o muzeach <a href="http://museumtwo.blogspot.com/">Museum 2.0</a>, opublikowała niedawno książkę p. t. <em><strong>Participatory Museum</strong></em>.<br />
Zostały w niej zebrane i uporządkowane główne wątki przewijające się dotąd w artykułach na blogu. Praca dotyczy przede wszystkim muzeów, ale proponowane w niej strategie i rozwiązania wydają się być inspirujące również dla innych instytucji kultury.<br />
Autorka rozpoczyna pytaniem: <strong>jak współczesne instytucje kultury mogą odnowić kontakt z publicznością i być wartościowymi i istotnymi uczestnikami życia społecznego?</strong>. We wstępie można przeczytać, że odpowiedzi na to pytanie posłuży analiza sposobów, na jakie muzea i inne instytucje kultury, angażują publiczność nie tylko w roli odbiorców, ale także jako aktywnych uczestników i współtwórców swoich działań.<br />
Pierwsza część książki zawiera ogólne uwagi na temat sposobów osiągania współuczestniczenia odbiorców w działaniu instytucji kultury. Część druga- <em>Participation in Practice</em>, prezentuje natomiast konkretne strategie wraz z propozycjami i przykładami ich wdrożenia. Zwłaszcza praktyczna część, czyni tę pozycję szczególnie inspirującą. Przedstawiono w niej cztery modele strategii nastawionych na uruchomienie partycypacji zwiedzających i liczne studia przypadku wdrożonych rozwiązań.</p>
<p>Książkę <em>Participatory Museum</em> można za darmo poczytać on-line, na stronie <a href="http://www.participatorymuseum.org/read/">Participatory Museum</a>, lub kupić. Chcąc dokonać zakupu mamy też wybór między wersją papierową i elektroniczną. Warty podkreślenia jest również fakt, że książka ukazała się na bardzo liberalnej licencji <a href="http://www.participatorymuseum.org/copyright-information/">Creative Commons Attribution-Noncommercial</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2010/05/09/participatorymuseu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Barbarzyńca w muzeum</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2009/12/08/barbarzynca-w-muzeum/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2009/12/08/barbarzynca-w-muzeum/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Dec 2009 10:18:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Magdalena Link-Lenczowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[Lapidarium]]></category>
		<category><![CDATA[Muzea w filmach i literaturze]]></category>
		<category><![CDATA[Barbarzyńca w ogrodzie]]></category>
		<category><![CDATA[muzeologia]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[Zbigniew Herbert]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=1763</guid>
		<description><![CDATA[Jesienią, po letnim lekturowym odkrywaniu nowych lądów języka, budzi się we mnie potrzeba owinięcia ciepłym kocem klasyki. Z myślą o muzeoblogu dałam się zabrać Zbigniewowi Herbertowi w las francuskich i włoskich katedr, by spędzić tu jesień średniowiecza. Jego „Barbarzyńca w ogrodzie” to zbiór esejów, obok „Martwej natury z wędzidłem” i „Labiryntu nad morzem”, obowiązkowy dla [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jesienią, po letnim lekturowym odkrywaniu nowych lądów języka, budzi się we mnie potrzeba owinięcia ciepłym kocem klasyki. Z myślą o muzeoblogu dałam się zabrać Zbigniewowi Herbertowi w las francuskich i włoskich katedr, by spędzić tu jesień średniowiecza. Jego „Barbarzyńca w ogrodzie” to zbiór esejów, obok „Martwej natury z wędzidłem” i „Labiryntu nad morzem”, obowiązkowy dla każdego pasjonata sztuki, muzealnika, Europejczyka.</p>
<p>Herbert jest obdarzonym niebywałym zmysłem detalu fascynatem. Estetą-koneserem, który z wyraźną, acz podszytą ironią, elegancją myśli prowadzi czytelnika ścieżkami zaskakująco współczesnymi. Akademicki historycyzm kłóci się ze sposobem, w który autor lubi mówić o przeszłości, dlatego z satysfakcją nazywa się „opowiadaczem” &#8211; zamiast naukowym obiektywizmem, podszytym pasjami osobistych sympatii. Przyjemność płynąca z tekstu <em>Barbarzyńcy</em> wynika z tytułowej deklaracji &#8211; radości profana buszującego w ogrodzie sztuki. W efekcie muzeum bywa kryjówką przed ponuractwem codzienności. Pisarz potrafi jednak też wzgardzić jego wdziękami i chyżo uciekać, rzucając beztorosko przez ramię </p>
<blockquote><p>Malarstwo oficjalne XIX wieku wszędzie jest jednakowo przeraźliwe. Czym prędzej na powietrze. (s. 106) </p></blockquote>
<p>Historia nie jest tu zastygłą, skamieniałą w zabytkach substancją, lecz niedokończonym wciąż procesem nawarstwiania się zmiennej rzeczywistości. Herbert z precyzją i ostrożnością konserwatora odsłania kolejne „powierzchnie” estetyki, niczym warstwy polichromii w kościołach osadzające się wielością stylów na pierwotnej surowości murów.  Podobnie rzecz ma się ze strukturą opowieści &#8211; obok właściwej pogawędki o zmiennej naturze piękna, na niezwykłą harmonię <em>Barbarzyńcy</em> składają się  codzienne, uliczne obserwacje. Spacerujący niespiesznie przechodnie wielu kultur stają się równorzędnymi konstruktorami doskonałych proporcji szkicowanej przez pisarza perspektywy. <span id="more-1763"></span></p>
<p>Czytając barwne, skrzące celnością obserwacji eseje, nie pozwalam jednak wyciągnąć się w intrygujące zaułki dygresji, oddalone od turystycznych szlaków. Imperatyw muzeoblogowej użyteczności każe skupić się na samych muzeach. Jednak nawet ze wzrokiem spiętym poczuciem obowiązku nie mogę się nie przysiąść do autora, gdy z leniwym zainteresowaniem popija życie ulicy zawiesistym espresso. Właśnie w takich momentach, jakby mimochodem, Herbert wgryza się w miąższ najciekawszych estetycznych syntez. Jak choćby tej, w istocie punktującej różnicę między włoskim i francuskim myśleniem o sztuce: </p>
<blockquote><p>Upał był nieznośny i ja, który przed chwilą unosiłem się na skrzydłach estetycznej ekstazy, mam ochotę przeklinać muzea, zabytki i słońce.<br />
Nareszcie trattoria (…). Na początek zamawiam spaghetti. Potrawa ta, jak wiadomo, stanowi wstęp do właściwego posiłku. Francuzi zaczynają od podniecających przystawek, Włosi postępują rozsądniej (…). Filozofia gustu na półwyspie polega na tym, że naprzód możliwie szybko należy zaspokoić głód, a potem dopiero myśleć o wrażeniach smakowych. (s. 116) </p></blockquote>
<p>O samych muzeach autor pisze mało, bo jako muzeum chce traktować otaczającą rzeczywistość. </p>
<blockquote><p>Nasi przodkowie nie mieli w tym stopniu, co my, skłonności do zakładania muzeów. Przedmiotów dawnych nie zamieniali w eksponaty zamknięte w szklanych gablotkach. Używali ich do nowych konstrukcji, wcielali przeszłość w teraźniejszość bezpośrednio. Dlatego zwiedzanie takich miast, jak Arles, gdzie przemieszane są epoki i kamienie, jest bardziej pouczające niż chłodny dydaktyzm usystematyzowanych kolekcji. Nic bowiem wymowniej nie świadczy o trwałości dzieł ludzkich i dialogu cywilizacji niż spotkany nagle i nie opisany w przewodnikach renesansowy dom zbudowany na rzymskich fundamentach z romańską rzeźbą nad portalem. (s. 60) </p></blockquote>
<p>Herbert szuka muzeów drwiących z typowej im &#8222;świątynności&#8221; powleczonej środkiem antystatycznym nauki. Tęskni za żywą przestrzenią zamieszkałą przez sztukę, miejscem intymnej rozmowy. Jednak osobistość kontaktu zakłóca pokrzykiwanie przewodników, naganiających stadka turystów ku zagrodom eksponatów. Zaś inne konfiguracje rozmowy są niedozwolone: </p>
<blockquote><p>Zdradziłem się z moimi wątpliwościami jednemu z muzealnych strażników w granatowym mundurze ze srebrnymi guzikami. Stał pod ścianą i, jak to oni, wiódł tajemniczą egzystencję półrzeczy, półczłowieka. Wolno podniósł wężowe powieki, wysłuchał moich uwag, a potem zasyczał, że w muzeum Jacquemart-André nie ma falsyfikatów. Nie było, nie ma i nie będzie. Zostawiłem go w spokoju pod ścianą. Jak wyschnie już zupełnie, zamienią go na halabardę lub krzesło. (s. 333) </p></blockquote>
<p> Klasyczny, a zarazem nieznośnie współczesny opis, prawda? Jak cały Herbert: przewodnik i gospodarz, który kpiarskie ciepło i szczerą dumę łączy w snutych przez siebie z wdziękiem historiach.<br />
Zwłaszcza w ciągnące się deszczem po szybach wieczory zapraszam do lektury-włóczęgi, którą sączy się jak wytrawne wino w tętniącym letnim życiem cieniu kawiarnianego parasola. </p>
<p>(Źródło wszystkich zamieszczonych w tekście cytatów: Z. Herbert, <em>Barbarzyńca w ogrodzie</em>, Warszawa 1973.)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2009/12/08/barbarzynca-w-muzeum/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jakie muzeum w XXI wieku? Brytyjskie konferencje w 2010 roku</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2009/11/03/britishconferences_2010/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2009/11/03/britishconferences_2010/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Nov 2009 14:44:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sebastian Wacięga</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[Instytucje]]></category>
		<category><![CDATA[Muzea w filmach i literaturze]]></category>
		<category><![CDATA[Organizacje]]></category>
		<category><![CDATA[konferencje]]></category>
		<category><![CDATA[muzeologia]]></category>
		<category><![CDATA[narracja]]></category>
		<category><![CDATA[wyzwania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=1706</guid>
		<description><![CDATA[Jak tworzyć narracyjne środowisko w muzeum &#8211; opowiedzieć historię miejsca, kolekcji lub poprzez eksponat odesłać zwiedzającego do innych treści? Jakie będą w nadchodzących latach role, funkcje i wyzwania dla muzeów, jeśli uwzględnimy ich społeczny wpływ, autorytet i historię w kontekście współczesnych globalnych procesów ? Te gorące tematy dyskutowane będą w 2010 roku na międzynarodowych konferencjach [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak tworzyć narracyjne środowisko w muzeum &#8211; opowiedzieć historię miejsca, kolekcji lub poprzez eksponat odesłać zwiedzającego do innych treści?<br />
Jakie będą w nadchodzących latach role, funkcje i wyzwania dla muzeów, jeśli uwzględnimy ich społeczny wpływ, autorytet i historię w kontekście współczesnych globalnych procesów ?<br />
Te gorące tematy dyskutowane będą w 2010 roku na międzynarodowych konferencjach organizowanych w Wielkiej Brytanii. Poniższe informacje pochodzą  ze strony <a href="http://www.le.ac.uk/ms/index.html">studiów muzealnych przy Uniwersytecie w Leicester</a> oraz <a href="http://www.arts.manchester.ac.uk/museology/">Centrum Muzeologicznego przy Uniwersytecie w Manchester</a>.<br />
<a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2009/11/narrative_space.gif"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2009/11/narrative_space-300x59.gif" alt="narrative_space" title="narrative_space" width="300" height="59" class="alignright size-medium wp-image-1708" /></a></p>
<p><span id="more-1706"></span></p>
<p><a href="http://www.le.ac.uk/museumstudies/profdev/nspace.html"><strong>Narrative Space</strong></a>, 20-22 kwietnia 2010r.<br />
Wiosną 2010 roku odbędzie się międzynarodowa konferencja na temat tworzenia narracji w muzeach, galeriach, historycznych miejscach, budynkach, a także krajobrazach.  Punktem wyjścia organizatorów będzie tworzenie przestrzeni muzealnej zorientowanej na zwiedzającego i czerpanie z nowych podejść do tworzenia wystaw posiłkujących się myślą architektoniczną, filmem, dizajnem, cyfrowymi mediami, literaturą i sztuką. Problem tworzenia narracji podejmowany będzie zarówno z najszerszej perspektywy całego miejsca oraz jego historii, jak i poprzez detale &#8211; wykorzystanie konkretnych obiektów do celów narracyjnych. Dzięki tej podwójnej optyce możliwe staje się tworzenie narracyjnego środowiska – a więc zapewnienie zwiedzającym doświadczenie przestrzenia wypełnionej treściami, które zapadają w pamięć odbiorców.  Organizatorzy zapraszają do udziału pracowników muzeów, środowiska akademickie jak i architektów i projektantów wystaw.<br />
Wśród poruszanych zagadnień będą między innymi: „muzea i wystawy jako przestrzenne media”, „historia i narracyjny potencjał zabytkowych miejsc i budynków” oraz „rola narracji<br />
i opowiadania historii w tworzeniu komunikatywnego środowiska”<br />
Opłata konferencyjna: £250 (£150 Unemployed, full-time PhD students* and speakers)<br />
<a href="http://www.le.ac.uk/museumstudies/narrativespaceform.doc">Formularz zgłoszeniowy</a></p>
<p><a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2009/11/muzeum_restitution.jpg"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2009/11/muzeum_restitution.jpg" alt="muzeum_restitution" title="muzeum_restitution" width="451" height="150" class="aligncenter size-full wp-image-1720" /></a></p>
<p><strong><a href="http://www.arts.manchester.ac.uk/museology/museumsandrestitution/">Museums and Restitution</a></strong>, 8-9 lipca 2010<br />
Druga interdyscyplinarna konferencja pt.  Museums and Restitution organizowana jest przez Centrum Muzeologii Uniwersytetu w Manchesterze.<br />
Konferencja podejmuje problem możliwych ról muzeów w kontekście zmieniających się  relacji władzy na świecie. Współczesne przemiany globalne, zmuszają muzea do uwzględnienia problemu restytucji, która nie musi oznaczać wyłącznie powrót obiektów do krajów pochodzenia, ale może mieć również szerszy wymiar (np. wiedza).  Ciekawym przykładem podjęcia tematu  restytucji dóbr jest deklaracja podpisana przez dyrektorów największych światowych muzeów &#8211;  <a href="http://icom.museum/pdf/E_news2004/p4_2004-1.pdf">The 2002 Declaration of the Importance and Value of Universal Museums</a>).<br />
Tematy, które przewidują organizatorzy dotyczą między innymi nowych ścieżek rozwoju muzeów, niematerialnej restytucji obiektów muzealnych, problematyki władzy i autorytetu muzeów oraz ich wykorzystania  w komunikacji z odbiorcami<br />
Zgłoszenia abstraktów wystąpień do 11 grudnia 2009<br />
Koszt uczestnictwa £100 (£50 dla studentów)<br />
<a href="http://www.arts.manchester.ac.uk/museology/museumsandrestitution/thefile,166110,en.pdf">Formularz zgłoszeniowy</a> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2009/11/03/britishconferences_2010/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szepty i krzyki czyli porozmawiajmy sloganami cz. II</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2009/09/29/szepty-i-krzyki-czyli-porozmawiajmy-sloganami-cz-ii/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2009/09/29/szepty-i-krzyki-czyli-porozmawiajmy-sloganami-cz-ii/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 29 Sep 2009 12:33:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Magdalena Link-Lenczowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[Lapidarium]]></category>
		<category><![CDATA[Muzea i wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[Muzea w filmach i literaturze]]></category>
		<category><![CDATA[design]]></category>
		<category><![CDATA[komunikacja]]></category>
		<category><![CDATA[marketing muzealny]]></category>
		<category><![CDATA[muzeologia]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[porady]]></category>
		<category><![CDATA[przedsiębiorczość]]></category>
		<category><![CDATA[reklama muzeów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=1480</guid>
		<description><![CDATA[Jak starałam się pokazać w pierwszej części tego tekstu, światowe muzea chętnie inicjują kontakt z potencjalnym widzem jeszcze na ulicy. Analogicznie do reklam innych produktów i usług próbują przyciągnąć uwagę zaskoczeniem, co w morzu przekazów staje się coraz trudniejsze. Czasem wołają, czasem szepczą z bilbordu – ton komunikatu dostosowują w zależności, do kogo się zwracają [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2009/08/m.komiksu1-211x300.jpg" alt="m.komiksu" title="m.komiksu" width="211" height="300" class="alignright size-medium wp-image-1491" /> Jak starałam się pokazać w pierwszej części tego tekstu, światowe muzea chętnie inicjują kontakt z potencjalnym widzem jeszcze na ulicy. Analogicznie do reklam innych produktów i usług próbują przyciągnąć uwagę zaskoczeniem, co w morzu przekazów staje się coraz trudniejsze. Czasem wołają, czasem szepczą z bilbordu – ton komunikatu dostosowują w zależności, do kogo się zwracają i o czym chcą mówić, gdzie to robią i wreszcie co w ten sposób chcą osiągnąć.</p>
<p>Czasem mrugają okiem odwołując się do uświęconych tradycją symboli. Lucca Comics Museum przekonuje w ten sposób, że jest instytucją, która potrafi pozwolić sobie na twórczy dystans do kulturowych i wystawienniczych konwencji.  Jednocześnie daje do zrozumienia, że prezentowana tu, a powszechnie wciąż bagatelizowana, forma ekspresji również jest sztuką. Tylko o ileż zabawniejszą. </p>
<p>Analiza muzealnych kampanii prowadzi do wniosku, że instytucje te, poza reklamami konkretnych, zwykle czasowych wystaw, rzadko kiedy promują się prezentując swoje eksponaty. Przeciwnie, często by zaintrygować stosują odwrotny zabieg i ukrywają je. Choćby, jak w przypadku <a href="http://www.dmns.org/main/en/">Denver Museum of Nature and Science</a>,  kosztem zaglądania nam do sypialni – po to, by radość eksploracji oddać w ręce zwiedzającego. <span id="more-1480"></span></p>
<p><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2009/08/m.historii-naturalnej1.jpg" alt="m.historii naturalnej" title="m.historii naturalnej" width="460" height="313" class="alignnone size-full wp-image-1487" /></p>
<p>Zdobycie nowej świadomości nie musi wiązać się z otwarciem oczu, przewrotnie zapewnia billboard <a href="http://www.tubmanmuseum.com/">Tubman African American Museum</a>. Kusi bowiem gwarancją, że dzięki wizycie w jego murach początkowa ciekawość zwiedzającego zostanie zastąpiona ślepotą… na kolory.</p>
<p><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2009/08/Tubman.jpg" alt="Tubman" title="Tubman" width="345" height="460" class="alignnone size-full wp-image-1509" /></p>
<p><a href="http://www.vancouverpolicemuseum.ca/">Vancouver Police Museum</a> przez serię ostrzegawczych reklam informuje o zmianach, jakie odwiedzenie go nieuchronnie spowoduje w życiu zwykłego człowieka. Na zdjęciu poniżej daje do zrozumienia, że żadna randka nie będzie taka sama jak wcześniej:</p>
<p><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2009/08/police.jpg" alt="police" title="police" width="318" height="460" class="alignnone size-full wp-image-1504" /></p>
<p>Bywa i odwrotnie – agencje potrafią sprzedać produkt obiecując konsumentowi jedynie regres. Wystarczy nasączyć go odrobiną nostalgii i nieskrępowanej radości, z którą każdemu z nas kojarzy się dzieciństwo. Na tym schemacie zawartym w prostym haśle opiera się kampania <a href="http://www.vam.ac.uk/moc/">V&#038;A Museum of Childhood</a>, obiecując powrót do przeszłości i wieczną młodość <em>Ludzie nie przestają się bawić dlatego, że się starzeją. Oni starzeją się, bo przestają się bawić.</em></p>
<p>Powroty, choć umożliwiają nam nabycie nowej świadomości, jednak często bywają bolesne. Szczególnie jeśli odnoszą się do burzliwych wydarzeń z przeszłości. Twórcy kampanii <a href="http://www.memorial-caen.fr/portail/index.php">Le Memorial de Caen</a> zdają się być doskonale świadomi tej ambiwalencji, sugerując, że muzeum jest narzędziem porównywalnym do samochodowego lusterka &#8211; zapewnia szersze spojrzenie bez konieczności oglądania się wstecz:</p>
<p><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2009/08/memorial.jpg" alt="memorial" title="memorial" width="460" height="345" class="alignnone size-full wp-image-1513" /></p>
<p>Najbardziej radykalną zmianę perspektywy oferuje bez wątpienia MARGS Museum, które zachęca do dotacji hasłem <em>Teraz Twoja kolej abyś został doceniony</em> i jednym prostym ruchem dokonuje zamiany ról. W ten błyskotliwy sposób jednocześnie dowartościowuje odbiorcę czyniąc z niego dzieło sztuki i ożywia obrazy będące dla wielu tylko skorupą dawno zastygłych idei.</p>
<p><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2009/08/MARGS.jpg" alt="MARGS" title="MARGS" width="460" height="307" class="alignnone size-full wp-image-1515" /></p>
<p>Zasadniczo ilustracje obu <a href="http://www.muzeoblog.org/2009/08/14/o-wszystkim-i-o-niczym-czyli-porozmawiajmy-sloganami-cz-i/">części</a> tekstu są elementami kampanii wizerunkowych zapoznających potencjalnego widza ze specyfiką miejsca czy umieszczonej w nim kolekcji. Ale przede wszystkim mających na celu wykreowanie marki. Bo właśnie do uzyskania statusu marki i identyfikacji poprzez nią w morzu konkurencyjnych ofert rynku kultury dąży dziś coraz więcej światowych muzeów.</p>
<p>W tym zestawieniu zależało mi na pokazaniu kilku przykładów odwołujących się do autorytetu instytucji, jednocześnie rozsznurowujących gorset instytucjonalizmu. To jednak zaledwie jedna z <a href="http://www.muzeoblog.org/2010/04/07/kryzys-w-branzy-szarlatanow-rzecz-o-wielobranzowosci/#more-2062">możliwych dróg</a>, którymi może podążać komunikat reklamowy generowany przez nowoczesne muzeum.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2009/09/29/szepty-i-krzyki-czyli-porozmawiajmy-sloganami-cz-ii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O wszystkim i o niczym czyli porozmawiajmy sloganami cz. I</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2009/08/14/o-wszystkim-i-o-niczym-czyli-porozmawiajmy-sloganami-cz-i/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2009/08/14/o-wszystkim-i-o-niczym-czyli-porozmawiajmy-sloganami-cz-i/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 14 Aug 2009 04:04:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Magdalena Link-Lenczowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[Lapidarium]]></category>
		<category><![CDATA[Muzea i wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[Muzea w filmach i literaturze]]></category>
		<category><![CDATA[design]]></category>
		<category><![CDATA[komunikacja]]></category>
		<category><![CDATA[marketing]]></category>
		<category><![CDATA[muzeologia]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum w reklamie]]></category>
		<category><![CDATA[porady]]></category>
		<category><![CDATA[przedsiębiorczość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=1408</guid>
		<description><![CDATA[Muzea nie kojarzą nam się zwykle z rozmową. Mają przede wszystkim chronić i przechowywać wiedzę zawartą w przedmiotach. Czasem, zmienione w nietykalną formułę eksponatu, owe rzeczy pokazywać światu. Wraz z wolnym rynkiem do podstawowych zobowiązań doszło kolejne, wcześniej bagatelizowane – sprawić, by ludzie chcieli wspiąć się po schodach instytucji i oglądać zahibernowane w szklanych gablotach [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Muzea nie kojarzą nam się zwykle z rozmową.  Mają przede wszystkim chronić i przechowywać wiedzę zawartą w przedmiotach. Czasem, zmienione w nietykalną formułę eksponatu, owe rzeczy pokazywać światu. Wraz z wolnym rynkiem do podstawowych zobowiązań doszło kolejne, wcześniej bagatelizowane – sprawić, by ludzie chcieli wspiąć się po schodach instytucji i oglądać zahibernowane w szklanych gablotach i lśniących posadzkach eksponaty.<br />
<img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2009/07/byk1.jpg" alt="byk" title="byk" width="250" height="328" class="alignleft size-full wp-image-1412" />Mam nadzieję, że ten tekst dostarczy paru inspiracji tym, którym zależy na rozmrożeniu przedmiotów z pęt nieprzystępnej ekspozycji przy pomocy mniej konwencjonalnych środków.<br />
Naturalnie pierwszym krokiem jest tu przearanżowanie i ożywienie przestrzeni.  <a href="http://www.getty.edu/museum/">J. Paul Getty Museum</a> ironicznie mruga do widza, żartując z wmawianego mu przez media upodobania do sensacji. Zamiast w przyciężkie historyczne ramy na swoich reklamowych plakatach oprawia eksponaty najmodniejszą od kilku sezonów estetyką ulicznego, tabloidowego newsa. W zabawnej formie sygnalizuje, że nie chce się kojarzyć z martwą tradycją, lecz nowością, sensacyjnością i silnymi emocjami.<br />
<span id="more-1408"></span><br />
<strong>Rynek sztuki to nie rynsztok</strong><br />
Ekspozycyjna rewolucja może jednak nie wystarczyć, by namówić  odbiorcę na rozmowę w informacyjnym szumie tysięcy konkurencyjnych ofert. Rynek kultury, choć częściowo chroniony przez państwo, <em>de facto </em>rządzi się tymi samymi prawami, co sprzedaż innych produktów. Dlatego wymaga przemyślanego marketingu. Choć myślenie to wciąż jest u nas niepopularne, warto się z nim skonfrontować. <img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2009/07/komunizm.jpg" alt="komunizm" title="komunizm" width="250" height="354" class="alignright size-full wp-image-1415" />Zamykając oczy na jakieś zjawisko trudno liczyć, że zniknie, a tym bardziej, że uchronimy się przed nim. Polskie spychanie problemu pod dywan wynika po trosze z nieświadomości i obaw przed spostponowaniem kultury kapitalistycznym myśleniem o niej. Tymczasem nawet w niesprzyjającym kontekście komunizmu fuzja tych dwu przeciwstawnych opcji może zaskoczyć rezultatem, przyczyniając się do tak pożądanego w polityce ocieplenia wizerunku. Doskonałym przykładem takiego procesu jest kampania reklamowa <a href="http://www.muzeumkomunismu.cz/">praskiego Muzeum Komunismu</a> z ironiczną dwuznacznością zachęca do wejścia z historią w intymną relację.</p>
<p><strong>Podprogowa profanacja</strong><br />
Nie mam wątpliwości, że nasze narodowe dziedzictwo zasługuje na szczyptę także tego typu desakralizacji. Jak zwykle mamy parę lat do nadrobienia, dzięki czemu tradycjonaliści mogą przyjrzeć się światowym praktykom i zweryfikować własne obawy.<br />
Nowoczesne instytucje kultury otwarcie zapraszają do konfrontacji. Nie unikają jej mimo świadomości, że przyjdzie im zmierzyć się z morzem mitów, &#8222;wikipedycznej&#8221; wiedzy i stereotypów &#8211; także na swój temat. <a href="http://science.naturkundemuseum-bw.de/en">Museum für Naturkunde w Stuttgarcie</a> wie, że najniebezpieczniejszą bombę ignorancji niezawodnie można rozbroić absurdem, pozwalając się dzięki niemu łatwo zapamiętać. A stąd już zaledwie krok do tego, by odbiorca reklamy odwiedził muzeum, by przekonać się osobiście jak naprawdę było z tą ewolucją.<br />
<img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2009/07/struś.jpg" alt="struś" title="struś" width="460" height="314" class="alignnone size-full wp-image-1422" /></p>
<p><strong>A mury runą</strong><br />
Polska reklama ma historię krótką jak demokracja, musiała więc przejść przyspieszony kurs komunikowania się z odbiorcą &#8211; od prostego, bezpośredniego przekazu po bardziej abstrakcyjny. Dziś coraz częściej jest konieczne odejście od oczywistych skojarzeń, gra z odbiorcą, budowanie nowych sensów humorem. Nawet na tym tle muzealna promocja znajduje się wciąż w powijakach. Winne są nie tylko brak środków czy zwykłego zrozumienia dla znaczenia takich przedsięwzięć. <img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2009/07/powiesić-Boznańską1.jpg" alt="powiesić Boznańską" title="powiesić Boznańską" width="250" height="335" class="alignleft size-full wp-image-1426" />Muzea zaczynają dostrzegać konieczność działań marketingowych; opracowują nowe logotypy, modernizują strony internetowe, zatrudniają fachowców od wizerunku. Wciąż jednak strategie te mają służyć przede wszystkim stworzeniu marki  budzącej skojarzenia ze stabilnością, solidnością, bogactwem tradycji i historii. Czyli nic nowego. Potwierdzającym regułę wyjątkiem są anarchizujące plakaty z Warszawskich Targów Sztuki. Ich slogany <em>Powiesić Boznańską</em> czy  <em>Wyspiański do domu</em> to świetny pomysł, który jako autentyczne graffiti wysprejowane na murze byłby fantastyczną kampanią ambientową.<br />
Także w reklamie skandowanie to pierwszy krok do tego, by nauczyć się <a href="http://www.muzeoblog.org/2009/09/29/szepty-i-krzyki-czyli-porozmawiajmy-sloganami-cz-ii/?preview=true&#038;preview_id=1480&#038;preview_nonce=0bc9ee3140">rozmawiać</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2009/08/14/o-wszystkim-i-o-niczym-czyli-porozmawiajmy-sloganami-cz-i/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kongres Kultury Polskiej &#8211; raport o muzeach</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2009/07/24/kongres-kultury-polskiej-raport-o-muzeach/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2009/07/24/kongres-kultury-polskiej-raport-o-muzeach/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 24 Jul 2009 16:35:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Knaś</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawe publikacje]]></category>
		<category><![CDATA[Instytucje]]></category>
		<category><![CDATA[Kongres Kultury Polskiej]]></category>
		<category><![CDATA[muzeologia]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[polskie muzea]]></category>
		<category><![CDATA[Raport o muzeach]]></category>
		<category><![CDATA[reforma]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=1443</guid>
		<description><![CDATA[Na stronie Kongresu Kultury Polskiej został upubliczniony Raport o muzeach. Jest on częścią przygotowań do Kongresu i w założeniu ma stanowić materiał do dyskusji dla uczestników Kongresu (odbędzie się on w Krakowie w dniach 23-25 września 2009). Raport o muzeach łączy się bezpośrednio z tzw. planem reformy kultury Hausnera. Zespół prof. Hausnera opracował diagnozę sytuacji [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2009/07/KKP-300x298.jpg" alt="KKP" width="300" height="298" class="alignright size-medium wp-image-1456" />Na stronie <a href="http://www.kongreskultury.pl/">Kongresu Kultury Polskiej</a> został upubliczniony <a href="http://www.kongreskultury.pl/library/File/RaportMuzea/muzea_raport_w.pelna.pdf">Raport o muzeach</a>. Jest on częścią przygotowań do Kongresu i w założeniu ma stanowić materiał do dyskusji dla uczestników Kongresu (odbędzie się on w Krakowie w dniach 23-25 września 2009). Raport o muzeach łączy się bezpośrednio z tzw. planem reformy kultury Hausnera. Zespół prof. Hausnera opracował diagnozę sytuacji kultury polskiej na zlecenie MKiDN-u (jej efektem są właśnie różne opracowania o stanie kultury &#8211; w tym o muzeach), a na Kongresie zostanie zaprezentowany plan reformy kultury (obejmujący m. in. projekt nowej ustawy o działalności kulturalnej). Raport o muzeach oprócz opisu sytuacji muzealnictwa polskiego w latach 1989-2008 zawiera też rekomendacje dotyczące postulowanej reformy muzeów, a obejmujące:</p>
<li>nowe zasady finansowania i zarządzania muzeami,</li>
<li>powołanie projektów badawczych dotyczących stanu i rozwoju kolekcji muzealnych,</li>
<li>stworzenie narodowego Instytutu Muzeologii,</li>
<li>wypracowanie zasad cyfryzacji zbiorów muzeów polskich.</li>
<p>W najbliższym czasie zajmiemy się dokładniej informacjami i rekomendacjami zawartymi w tym raporcie. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2009/07/24/kongres-kultury-polskiej-raport-o-muzeach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Komentuj (w) muzeum!</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2009/04/06/komentuj-w-muzeum/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2009/04/06/komentuj-w-muzeum/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Apr 2009 14:19:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Idziak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[Muzea i wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[Muzeum w sieci]]></category>
		<category><![CDATA[CSW]]></category>
		<category><![CDATA[komentowanie]]></category>
		<category><![CDATA[komputery]]></category>
		<category><![CDATA[komunikacja]]></category>
		<category><![CDATA[LET]]></category>
		<category><![CDATA[muzea na świecie]]></category>
		<category><![CDATA[muzeologia]]></category>
		<category><![CDATA[partycypacja]]></category>
		<category><![CDATA[porady]]></category>
		<category><![CDATA[promocja]]></category>
		<category><![CDATA[web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[zwiedzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=981</guid>
		<description><![CDATA[Internet to jedno z mediów, z którymi muzea muszą coraz mocniej konkurować o czas i zaangażowanie widzów. Z tego względu, niektóre rozwiązania stosowane w sieci, mogą być inspirujące dla myślenia o promocji muzeum i tworzeniu wystaw. Jednym z internetowych trendów, które wydają się być możliwe do przeniesienia na muzealny grunt, jest dawanie użytkownikom możliwości wyrażania [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Internet to jedno z mediów, z którymi muzea muszą coraz mocniej konkurować o czas i zaangażowanie widzów. Z tego względu, niektóre rozwiązania stosowane w sieci, mogą być inspirujące dla myślenia o promocji muzeum i tworzeniu wystaw. Jednym z internetowych trendów, które wydają się być możliwe do przeniesienia na muzealny grunt, jest dawanie użytkownikom możliwości wyrażania własnych opinii o prezentowanych w sieci treściach i korzystanie z komentarzy pozostawionych przez innych internautów. </p>
<p><img class="alignleft" img src="http://farm1.static.flickr.com/73/182651239_187bd7b20b_m.jpg" alt="graffiti" /> Wszystkie blogi i serwisy społecznościowe (takie jak np. Flickr, czy Facebook) dają możliwość wpisywania komentarzy do umieszczanych przez ich użytkowników treści. Największe portale prasowe, obok publikowania w Internecie artykułów, oferują narzędzia umożliwiające swoim czytelnikom prowadzenie dyskusji na tematy poruszane w tekstach. Ostatnio również wyszukiwarka Google daje możliwość komentowania wyników wyszukiwania, co ma poprawić ich trafność. Internauci komentują filmy, książki, przepisy kulinarne, reklamy samochodów, pamiętniki przyjaciół. Jak rzecz ma się w muzeach? Jaką rolę mogą w nich pełnić komentarze pozostawiane przez zwiedzających? Chciałbym tu prześledzić to zjawisko na przykładzie kilku wystaw, które dają zwiedzającym możliwość komentowania i zapraszają ich do wyrażania swoich opinii.</p>
<p>Najbardziej chyba powszechnym (i za razem „bezpiecznym” dla muzealnego dyskursu) sposobem na udzielanie głosu zwiedzającym, jest księga gości lub księga pamiątkowa. Można ją spotkać przy wyjściu z wielu wystaw. Jest wyłożona obok kasy lub gdzieś w hallu, zazwyczaj bardzo gruba, elegancko oprawiona, budzi respekt swoim formatem – prawdziwa „Księga”. Obok, przywiązany na sznurku, wisi długopis.  Przeglądając księgę, można przeczytać co napisali ci, którzy zdążyli już odwiedzić muzeum: pochwały, słowa uznania, podziękowania dla pracowników, wpisy typu „byliśmy tu, III C!”… Księga ma służyć jako pamiątka, „laurka”, ślad po wystawie. Dla zwiedzającego tajemnicą pozostaje dalszy los księgi. Czy trafi do archiwum muzeum? Czy ktoś ją przeczyta? Kiedy znów ujrzy światło dzienne? Nie bardzo wiadomo też do kogo adresowany ma być wpis i na jakie pytanie ma odpowiadać…  Można się również zastanowić jak użyteczność takiej księgi widzą same muzea. Jeśli miała by ona służyć np. ewaluacji działalności muzeum lub badaniu oczekiwań publiczności, to do tego celu lepiej nadają się inne narzędzia: ankiety rozdawane widzom, wywiady ze zwiedzającymi itd. Księga wydaje się więc pełnić funkcję głównie pamiątkową i dokumentacyjną. Na jej korzyść przemawia fakt, że jest częścią muzealnego „krajobrazu”. Obznajomieni <img class="alignright" img src="http://farm4.static.flickr.com/3663/3357491329_fbfd40dbbf_m.jpg" alt="maska1" /> z muzealnymi obyczajami zwiedzający, którzy czują potrzebę wyrażenia swojego zdania lub po prostu podziękowania za wystawę, chętnie sięgają po długopis. Jest to więc znana i mieszcząca się w kanonach muzealnego obyczaju forma udzielania głosu publiczności. Jako taka, księga wpisów może też być obszarem poszukiwań i twórczych modyfikacji.<br />
<span id="more-981"></span><br />
Przykładem ciekawego rozwiązania w tym zakresie może być „dziecięca” księga gości na wystawie „Maski” w <a href="http://www.muzeumslaskie.pl/">Muzeum Śląskim w Katowicach</a>. Była ona wyłożona obok większej księgi dla dorosłych, na nieco niższym postumencie. Najmłodsi zwiedzający byli zapraszani do wykonania na kartach księgi rysunku przedstawiającego którąś z masek prezentowanych na wystawie. Być może niektórzy dorośli mieli też ochotę „wpisać się” do niej? Maska może przecież wyrażać bardzo wiele: przynależność, status, emocje, pochodzenie, więc czemu nie subiektywną opinie o wystawie, emocje towarzyszące jej zwiedzaniu?</p>
<p>Do zbierania opinii zwiedzających można obecnie stosunkowo łatwo wykorzystywać środki multimedialne, a sama księga gości może istnieć jako część prezentacji wystawy w sieci WWW. Do niedawna w amsterdamskim <a href="http://www.rijksmuseum.nl/">Rijksmuseum</a> można było oglądać wystawę &#8222;For the Love of Good&#8221;. Prezentowała ona tylko jeden eksponat &#8211; wysadzaną diamentami ludzką czaszkę, rzeźbę Damiena Hirsta. Hasło reklamowe wystawy głosiło: „nigdy przedtem żadne dzieło sztuki nie wzbudziło tak wiele kontrowersji i dialogu”… Zastosowane na ekspozycji rozwiązania wskazują, że jej celem było najwyraźniej uczynić to ambitne zdanie prawdziwym. Zwiedzający po obejrzeniu rzeźby przechodzili do stanowiska, gdzie przed kamerą mogli wypowiedzieć  swoje opinie. Zarejestrowane  w ten sposób wypowiedzi , zostały zaprezentowane na świetnie opracowanej <a href="http://www.fortheloveofgod.nl/">stronie internetowej</a>. Oprócz wyszukania opinii konkretnego zwiedzającego, lub w określonym języku, możemy też komentarze do rzeźby Hirsta, przeszukiwać według kilku kluczy: piękna czy paskudna? Uczyniła mnie szczęśliwym czy smutnym? Sztuka to, czy „ściema”? Pasuje, czy nie do profilu Rijksmuseum? Opinie zwiedzających stanowią główny element strony internetowej wystawy. Otwarta pozostaje kwestia dialogu, o którym mowa w haśle reklamowym wystawy: gadające głowy, które można tu oglądać, nie rozmawiają ze sobą. Strona internetowa pełni więc po prostu rolę „multimedialnej księgi gości”.</p>
<p>W podobny sposób zbierane są wypowiedzi zwiedzających na wystawie <a href="http://www.startupgallery.org/">Start Up</a> w <a href="http://www.nmnaturalhistory.org/">New Mexico Museum of Natural History &#038; Science</a>, w Albuquerque w USA. Wystawa opowiada o wczesnych latach rozwoju i upowszechnianiu się technologii informatycznych. Ostatnia sala ekspozycji poświęcona jest tam próbie przewidzenia przyszłości. Zwiedzającym stawiane jest w niej pytanie: „jak będą rozwijały się komputery i jak technologia zmieni nasze życie w przyszłości?”. Do dyspozycji publiczności została tam oddana interaktywna sala projekcyjna. Przed ekranem kinowym ustawione są stanowiska z kamerami. <img class="alignleft" img src="http://farm4.static.flickr.com/3414/3417173567_c3d1bbc96c_m.jpg" alt="startup" /> Zwiedzający oglądają wypowiedzi poprzednich gości na dużym ekranie i mogą dodać własne – nagrać się na kamerę. Opinie zwiedzających również w tym wypadku stanowią część wystawy. Pojawia się tutaj namiastka dialogu – rejestrując swoją opinię mam kontakt z tym, co powiedzieli inni, mogę odnieść się do ich wypowiedzi. W ramach wystawy Start Up prowadzona jest też inna akcja oparta o wypowiedzi publiczności: wszyscy ci, którzy w jakiś sposób uczestniczyli w „rewolucji cyfrowej”, zachęcani są do podzielenia się swoimi historiami. Ich opowieści prezentowane są na stronie wystawy w dziale <a href="http://www.startupgallery.org/justforfun/index.php">Visitor Stories</a>. </p>
<p>Jak wskazuje powyższy przykład, wypowiedzi publiczności mogą być elementem wystaw opowiadających o czasach, które zwiedzający mogą pamiętać. Podobnie jest w <a href="http://www.hdg.de/">Stiftung Haus der Geschichte<br />
der Bundesrepublik Deutschland</a> w Lipsku. Instytucja ta dokumentuje najnowszą historię Niemiec. W jej skład wchodzi muzeum i centrum edukacyjne. Zadaniem ośrodka jest „zapewnienie forum dla dyskusji o niemieckiej historii i współczesności. Dokumentuje ono czasy powojenne w Niemczech, skupiając się zarówno na ukazaniu sowieckiego reżimu jak i codziennego życia w NRD” [z materiałów promocyjnych muzeum, dostępne w MIK]. Muzeum realizuje swoją misję prezentując wystawy i organizując sesje naukowe i warsztaty. Osoby zwiedzające ekspozycję są zachęcane do pozostawienia swoich opinii na poruszane w muzeum tematy. Służą do tego karty, na których można wpisać swoje odpowiedzi na pytania: jakie są Twoje pierwsze wspomnienia ze spotkania Wschodu z Zachodem? <img class="alignright" img src="http://farm4.static.flickr.com/3581/3348808767_99e329579a_m.jpg" alt="karty pocztowe" /> Jak żyło się przed zjednoczeniem, a jak teraz? Jakie są Twoje wspomnienia z czasów DDR?&#8230; Karty są gromadzone przez muzeum, jednak nie stanowią bezpośrednio części ekspozycji. Taką rolę pełnią jedynie wybrane komentarze, których można wysłuchać dzięki urządzeniom przypominającym domofony. Są one wyposażone w przyciski podpisane nazwiskami konkretnych osób. „Dzwoniąc” pod wybrany adres można posłuchać ich wypowiedzi o życiu w NRD i o zjednoczeniu. Możemy tym sposobem zapoznać się z opiniami zarówno listonosza czy nauczycielki, jak i członka partii lub agenta bezpieki…  </p>
<p>Okazją do zbierania opinii zwiedzających może być również prezentowanie na wystawie treści kontrowersyjnych i poruszanie ważnych społecznie tematów. Przykładem takiej wystawy jest ekspozycja <a href="http://www.annefrank.org/content.asp?PID=743&#038;LID=2">Free2choose</a> w Muzeum Anny Frank w Amsterdamie. Centralnym tematem ekspozycji jest wolność, jej współczesne granice i prawa człowieka. Głównym środkiem przekazu są tu prezentacje multimedialne i filmy. Zwiedzający przechodzą od ekranu do ekranu i oglądają zdjęcia lub krótkie filmy. Po każdej prezentacji na ekranach pojawiają się zdania związane z treścią prezentacji, np.:  „palenie flag narodowych na demonstracjach powinno być zakazane”, „uczniowie powinni mieć możliwość noszenia symboli religijnych w szkole”… Teraz kolej na zwiedzających – każdy z nich może podejść do ekranu i nacisnąć jeden ze znajdujących się pod nim przycisków: zielony znaczy „zgadzam się” a czerwony „jestem przeciw”. Następnie mogą zapoznać się z dwoma wykresami – jeden prezentuje wyniki głosowania wszystkich zwiedzających muzeum, na drugim można odczytać rozkład głosów w tej konkretnej grupie. Wystawa ma w ten sposób zachęcić do zastanowienia się nad ważnymi sprawami, przyjęcia jakiegoś punktu widzenia, a także do dyskusji na temat wolności i praw człowieka. </p>
<p><img class="alignleft" img src="http://farm1.static.flickr.com/54/182651236_839fd37019_m.jpg" alt="graffiti" /> Sposób, na jaki zwiedzający pozostawiają po sobie ślad w muzeum, może też nawiązywać do treści prezentowanych na wystawie. Tak było w przypadku wystawy Graffiti w <a href="http://www.brooklynmuseum.org/">Brooklyn Museum</a>. Sztuka graffiti była na niej prezentowana z naciskiem na funkcję komunikacyjną – jako środek przekazu. Podczas wystawy zwiedzającym udostępniano farby i część przestrzeni ekspozycyjnej. Białe ściany galerii zostały pokryte napisami i obrazami pozostawionymi przez gości muzeum. Kolejne warstwy graffiti były dokumentowane i prezentowane na <a href="http://www.flickr.com/photos/brooklyn_museum/sets/72157594171809720/">profilu wystawy</a> utworzonym w serwisie Flickr. Na wystawie można było zaistnieć również poprzez sieć. Z myślą o internautach stworzono narzędzie do malowania graffiti wirtualnego. Powstałe tą drogą prace są prezentowane na stronie wystawy. Shelley Bernstein, menadżer systemów informacyjnych Brooklyn Museum, w wywiadzie dla bloga Museum 2.0 tak komentuje to działanie: <em>odkryliśmy, że wielu ludzi przychodzi na wystawę tylko po to by otagować (podpisać) ścianę muzeum</em>. Okazuje się, że rysowanie po „white cube” może być satysfakcjonujące… W tym wypadku zwiedzający tworzyli część ekspozycji. Dla wystawy miało to znaczenie promocyjne i współgrało z jej tematem: funkcją komunikacyjną sztuki graffiti i murale.</p>
<p>W przeciwieństwie do poprzednich przykładów, kolejna wystawa nie zawiera opinii konkretnych zwiedzających, jej cel jest globalny: każdy widz ma się móc tutaj odnaleźć i mieć możliwość  skonfrontowania swoich uczuć i myśli z wypowiedziami mieszkańców całej Ziemi… Jej autorem jest Arthus-Bertrand fotograf – ekolog znany z projektu fotograficznego  „Ziemia widziana z nieba”, dokumentującego setki miejsc planety widziane z lotu ptaka. Jego nowy projekt był do niedawna prezentowany w paryskim  Grand Palais. Wystawa <a href="http://www.6billionothers.org/index_en.php">6 Miliard`s d`Autres</a> („6 miliardów innych”)  powstawała od 2003 roku. Został wtedy powołany zespół, który przez następne lata zdążył odwiedzić 65 krajów i zebrać 4.500 godzin nagrań wideo zawierających wywiady przeprowadzone z ludźmi z całego świata. Zadano im pytania dotyczące tematów „zasadniczych”: czym jest miłość? O czym marzysz? Czy Bóg istnieje? Jaki jest sens życia? Itp… Nagrania i dzienniki podróży członków zespołu badawczego, stworzyły wystawę, która ma prezentować zbiorowy portret mieszkańców Ziemi na początku XXI wieku. Jej premiera miała miejsce w 2008 roku w Paryżu. Następnie objazdowa ekspozycja zostanie zaprezentowana w różnych miejscach, na wszystkich kontynentach. Wypowiedzi stały się w tym przypadku centralnymi „obiektami” wystawy, twórcy ekspozycji podjęli się głównie ich udokumentowania i zaprezentowania.</p>
<p><img class="alignleft" img src="http://farm4.static.flickr.com/3425/3261203454_c8794b19da_m.jpg" alt="karta" /> Zagadnienie wypowiadania się przez publiczność wystaw, zdaje się być związane z szerszymi dylematami współczesnego muzeum: czy tylko mówić do ludzi, czy oddać im głos? Czy muzeum powinno dać publiczności możliwość tworzenia / rozwijania prezentowanych treści? Jeśli już się na to zdecydujemy, to jak zachęcić publiczność do aktywnego udziału w tworzeniu wystawy? A co na to zwiedzający?&#8230; Ciekawym przedsięwzięciem, które może wnieść do takiej dyskusji głos publiczności właśnie, jest realizowana  przez <a href="http://www.csw.art.pl/">CSW Zamek Ujazdowski</a> akcja „Muzeum to / museum means…”. Gromadzeniu wypowiedzi na to „meta muzealne” pytanie służą specjalne karty korespondencyjne, wydane w ramach projektu „Partycypacja – muzealna instrukcja obsługi” przez Laboratorium Edukacji Twórczej i rozdawane w czasie wystaw. Można za ich pośrednictwem wyrazić własną opinię, kończąc zdanie „muzeum to…”, a następnie odesłać kartę na adres CSW.</p>
<p>Opisane tu przykłady wykorzystania w muzeach zarejestrowanych wypowiedzi zwiedzających, wskazują kilka możliwych kierunków takich działań. W przypadku ekspozycji „For the Love of Good” komentarze do wystawy opisywały osobistą relację widzów z dziełem sztuki, tworzyły stronę WWW wystawy i  obudowywały ją w ten sposób dodatkową treścią. Liczne opinie o wystawie świadczyły o tym, że wokół rzeźby Hirsta toczy się burzliwa dyskusja. Działanie to mogło pełnić funkcję promocyjną: „zobacz, ile osób już zabrało głos! Przyjdź do muzeum i też się wypowiedz…”. Wystawy z obszaru historii najnowszej, takie jak ekspozycja o czasach NRD czy o rewolucji cyfrowej, mogą zbierać opinie zwiedzających celem rozbudowania własnych treści. Ekspozycje, które poruszają tematy kontrowersyjne, mogą pozwalać zwiedzającym na wyrażanie swojego zdania by wywołać dyskusję i skłonić zwiedzających do osobistej refleksji nad prezentowanymi zagadnieniami. Wystawa „Graffiti” w Brooklyn Museum to przykład stworzenia w galerii szerokiej przestrzeni dla dość prostej aktywności zwiedzających. Formą wypowiedzi publiczności było w tym wypadku malowanie graffiti na ścianach galerii, co korespondowało z treścią ekspozycji. Przykład wystawy „6 miliardów innych” wskazuje, że wypowiedź może być też centralnym „obiektem” ekspozycji. </p>
<p>Jak daleko, od wspomnianej we wstępie klasycznej księgi gości, znajdują się te rozwiązania? Czy zaprezentowane sposoby, udostępniania zwiedzającym przestrzeni do wypowiedzi, zbliżają muzea do sposobów funkcjonowania i skuteczności współczesnych serwisów internetowych? Nina Simon, autorka bloga Museum 2.0,  analizuje to zagadnienie w artykule <a href="http://museumtwo.blogspot.com/2008/11/free2choose-and-social-dimension-of.html">Free2chose and Social dimension of polling interactives</a>. Posługuje się przy tym <a href="http://www.muzeoblog.org/2009/03/25/%E2%80%9Emy%E2%80%9D-w-muzeum-czyli-promocja-muzeum-i-partycypacja-spoleczna/">opisywanym już na muzeoblogu</a> modelem pięciu stopni społecznej partycypacji i odwołuje się do przykładu wspominanej wyżej wystawy Free2chose w amsterdamskim muzeum Anny Frank. Wskazuje, że o ile zbieranie opinii – głosów publiczności działa tam bardzo sprawnie, to zwiedzający nie nawiązują między sobą dialogu – wymieniają się uwagami co najwyżej w gronie znajomych, z którymi przyszli na wystawę. Wystawa nie prowokuje więc do dyskusji, do zapoznania się ze opinią innych zwiedzających. Podobnie jest w przypadku innych prezentowanych tu wystaw. Oferują one publiczności możliwość wypowiadania się, czy nawet wpływania na treści ekspozycji, ale wypowiedzi poszczególnych osób nie mają wpływu na siebie – nie dochodzi tu do wymiany zdań. Podobnie rzecz ma się w przypadku starej, dobrej księgi pamiątkowej…</p>
<p>Biorąc pod uwagę sposoby na jakie serwisy WWW zachęcają swoich użytkowników do dyskusji i budują ich poczucie funkcjonowania w społeczności internetowej, można zaryzykować określenie pewnych wyzwań, jakie w tej dziedzinie stoją przed muzeami. Zaistnienie na najwyższych poziomach <a href="http://www.muzeoblog.org/2009/03/25/%E2%80%9Emy%E2%80%9D-w-muzeum-czyli-promocja-muzeum-i-partycypacja-spoleczna/">piramidy partycypacji społecznej</a>: „My w muzeum”, wymaga od muzeów stosowania rozwiązań ekspozycyjnych, które pozwalają nie tylko gromadzić, czy prezentować wypowiedzi zwiedzających, ale także „sieciować” je, tak by poszczególni widzowie mieli możliwość odniesienia się do nich przy komentowaniu, czy skorzystania z nich przy wyborze ścieżki zwiedzania. Istotna wydaje się tutaj również standardowa w sieci WWW możliwość komentowania komentarzy i toczenia w ten sposób dyskusji. Indywidualne doświadczenie zwiedzającego może być w ten sposób wzbogacone wiedzą o tym, jak do poruszanych na wystawie problemów odnieśli się inni, a możliwość dyskutowania z ich opiniami skłania do osobistej refleksji nad treścią ekspozycji.</p>
<p>Zachęcamy do zbierania (i komentowania) przykładów wystaw, które dają zwiedzającym możliwość wypowiadania się na temat ekspozycji, lub dodawania do niej własnych treści.</p>
<p>fot1: <a href="http://www.flickr.com/photos/brooklyn_museum/">Brooklyn Museum</a> <a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2008/12/by-nc-nd.gif"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2008/12/by-nc-nd.gif" alt="by-nc-nd" title="by-nc-nd" width="45" height="15" class="alignnone size-full wp-image-342" /></a><br />
fot2:<a href="http://www.flickr.com/photos/agat18k/">Avram Iancu</a> <a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2008/12/by-nc-sa.gif"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2008/12/by-nc-sa.gif" alt="by-nc-sa" title="by-nc-sa" width="45" height="15" class="alignnone size-full wp-image-347" /></a><br />
fot3: <a href="http://www.flickr.com/photos/agat18k/">Avram Iancu</a> <a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2008/12/by-nc-sa.gif"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2008/12/by-nc-sa.gif" alt="by-nc-sa" title="by-nc-sa" width="45" height="15" class="alignnone size-full wp-image-347" /></a><br />
fot4: <a href="http://www.flickr.com/photos/agat18k/">Avram Iancu</a> <a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2008/12/by-nc-sa.gif"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2008/12/by-nc-sa.gif" alt="by-nc-sa" title="by-nc-sa" width="45" height="15" class="alignnone size-full wp-image-347" /></a><br />
fot5: <a href="http://www.flickr.com/photos/brooklyn_museum/">Brooklyn Museum</a> <a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2008/12/by-nc-nd.gif"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2008/12/by-nc-nd.gif" alt="by-nc-nd" title="by-nc-nd" width="45" height="15" class="alignnone size-full wp-image-342" /></a><br />
fot6: <a href="http://www.flickr.com/photos/agat18k/">Avram Iancu</a> <a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2008/12/by-nc-sa.gif"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2008/12/by-nc-sa.gif" alt="by-nc-sa" title="by-nc-sa" width="45" height="15" class="alignnone size-full wp-image-347" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2009/04/06/komentuj-w-muzeum/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>„MY” w muzeum, czyli promocja muzeum i partycypacja społeczna.</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2009/03/25/%e2%80%9emy%e2%80%9d-w-muzeum-czyli-promocja-muzeum-i-partycypacja-spoleczna/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2009/03/25/%e2%80%9emy%e2%80%9d-w-muzeum-czyli-promocja-muzeum-i-partycypacja-spoleczna/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 Mar 2009 19:26:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Idziak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły on line]]></category>
		<category><![CDATA[Inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[Muzea i wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[gospodarka wiedzy]]></category>
		<category><![CDATA[interakcja]]></category>
		<category><![CDATA[komunikacja]]></category>
		<category><![CDATA[LET]]></category>
		<category><![CDATA[metoda]]></category>
		<category><![CDATA[muzeologia]]></category>
		<category><![CDATA[partrycypacja]]></category>
		<category><![CDATA[promocja]]></category>
		<category><![CDATA[społeczności]]></category>
		<category><![CDATA[web 2.0]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=932</guid>
		<description><![CDATA[W dyskusjach o funkcjonowaniu współczesnego muzeum często poruszana jest kwestia skutecznej promocji nakierowanej na przyciąganie i zapraszanie nowych odbiorców. Często przywoływany jest problemem docierania do ludzi, którzy nie nawykli do chodzenia do muzeów i nie odbierają ich oferty jako czegoś dla siebie interesującego. Zagadnienia te poruszane są na blogu MUSEUM 2.0. Jego autorka Nina Simon, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W dyskusjach o funkcjonowaniu współczesnego muzeum często poruszana jest kwestia skutecznej promocji nakierowanej na przyciąganie i zapraszanie nowych odbiorców. Często przywoływany jest problemem docierania do ludzi, którzy nie nawykli do chodzenia do muzeów i nie odbierają ich oferty jako czegoś dla siebie interesującego. Zagadnienia te poruszane są na blogu <a href="http://museumtwo.blogspot.com/">MUSEUM 2.0</a>. Jego autorka Nina Simon, stosuje do poszukiwań rozwiązań w tym zakresie perspektywę współczesnych trendów w internecie. Tak opisuje podejmowane na blogu kwestie: </p>
<blockquote><p>Wierzę, że muzea mają potencjał by przeprowadzić tą samą (r)ewolucję, która wydarzyła się w sieci, że mogą przejść transformacje od pełnienia roli statycznych autorytetów do funkcjonowania jako  dynamiczne platformy współpracy, wymiany i generowania treści. Wierzę, że zwiedzający mogą stać się użytkownikami, którzy tworzą społeczność wokół muzeum. Podejście typu web 2.0 otwiera nowe możliwości ale również wskazuje czego brakuje muzeum</p></blockquote>
<p>Poniższy post nawiązuje do głównych wątków pojawiających się w jej analizach.</p>
<p>Janusz Byszewski w swoim wystąpieniu na konferencji <a href="http://www.muzeoblog.org/muzeum-wobec-wyzwan-wspolczesnosci/">Muzeum wobec wyzwań współczesności</a> w MIK, określił grupę, do której szczególnie trudno jest dotrzeć z ofertą muzeum, jako publiczność „spoza białego sześcianu”. Częścią jego prezentacji było wtedy zdjęcie z Przystanku Woodstock: nad tłumem, zebranym pod festiwalową sceną, powiewa transparent z napisem „My tu są”. Byszewski postawił pytanie: jak owo „My” może zaistnieć w muzeum? Zwrócił uwagę na różne potrzeby, na które może odpowiadać muzeum, pełniąc równocześnie swoją misję, np. u młodzieży niezwykle ważna jest potrzeba bycia z grupą rówieśniczą. Czy muzeum może ją wykorzystać dla przyciągnięcia młodych widzów? Zdaniem Byszewskiego warunkiem powodzenia polityki promocyjnej muzeum jest pozostawianie „wolnej przestrzeni”– „żeby do nas przyszli, musimy im ustąpić miejsca – dawać przestrzeń, kreatywność wymaga przestrzeni”, mówił. Postulował, by: „uczynić muzeum przestrzenią autorską zarówno dla twórców wystaw jak i ich odbiorców”.</p>
<p><img class="alignleft" img src="http://farm4.static.flickr.com/3173/3076382669_380689f4ac_m.jpg" alt="twarze" />Muzeum w tym ujęciu nie jest już instytucją, która prezentuje gotową treść. Może za to pełnić funkcję platformy komunikacji, inspirować dyskusje i tworzyć wokół siebie społeczność odbiorców. Takie podejście można porównać do współczesnych trendów rozwoju sieci WWW, które można krótko scharakteryzować jako zwiększanie się w Internecie roli treści tworzonych przez użytkowników. Głównymi dostarczycielami informacji przestają już być portale internetowe czy serwisy prasowe, stają się nimi użytkownicy forów, twórcy blogów czy uczestnicy serwisów społecznościowych. Zjawisko to określa się często terminem <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Web_2.0">web 2.0</a>. Treści dodawane przez użytkowników sieci tworzą  zawartość takich serwisów jak You Tube czy Flickr. Rzesze internautów korzystają z serwisów społecznościowych My Space, czy Facebook (ich popularnym odpowiednikiem w Polsce jest Nasza Klasa). Klasycznym już przykładem trendu Web 2.0 jest <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Strona_g%C5%82%C3%B3wna">Wikipedia</a> – encyklopedia tworzona i redagowana przez użytkowników. Usługi tego typu oferują platformy komunikacji i medium dla dystrybucji treści.</p>
<p>Wydaje się, że współczesne przemiany w sieci WWW, nie są obojętne dla myślenia o sposobach promocji i funkcjonowania muzeum. Dzieje się tak m.in. ze względu na to, że muzea konkurują obecnie z innymi dostarczycielami wiedzy i rozrywki o bardzo rzadkie dobro – czas i zaangażowanie zwiedzających [por: <a href="http://historiaimedia.org/2009/03/20/telewizja-kino-i-internet-zrodla-wiedzy-o-przeszlosci/">Marcin Wilkowski, Telewizja, kino i internet - źródła wiedzy o przeszłości</a>].<br />
<span id="more-932"></span><br />
Cechy charakterystyczne dla web 2.0 to m.in:<br />
•	generowanie treści przez użytkowników,<br />
•	tworzenie się wokół serwisów rozbudowanych społeczności ich użytkowników,<br />
•	wykorzystanie kolektywnej inteligencji [por: <a href="Web 2.0 http://pl.wikipedia.org/wiki/Web_2.0">wikipedia</a>].<br />
Jak może działać muzeum realizujące te założenia? Nie chodzi tutaj wyłącznie o wykorzystywanie narzędzi internetowych typu Flickr czy Facebook do promocji wystaw (choć takie próby z powodzeniem podejmuje np. <a href="http://www.brooklynmuseum.org/">Brooklyn Museum</a>). Zasadniczym problemem wydaje się natomiast zmiana podejścia do relacji muzeum – zwiedzający. Celem muzeum nie jest już dostarczanie gotowych treści lecz stworzenie na bazie wystawy platformy komunikacji. Zwiedzający wchodzą w role „użytkowników” wystawy, mają możliwość interpretowania i komentowania treści. Kreują w ten sposób dopasowane do swoich potrzeb komunikaty i mogą się nimi dzielić między sobą [por: <a href="http://museumtwo.blogspot.com/2008/10/future-of-authority-platform-power.html">Nina Simon, The Future of Authority</a>].</p>
<p>W dyskusji o skutecznej promocji muzeum pojawiają się wobec tego nowe pytania: jak muzea mogą tworzyć wokół siebie społeczności „użytkowników”? Czy mogą zaistnieć jako dostarczyciele przestrzeni komunikacji? Jak można w muzeum bezpiecznie ustąpić pola dla treści tworzonych przez publiczność, dla interpretacji i wypowiedzi zwiedzających? Czy takie podejście nie powoduje utraty kontroli nad dyskursem i nie zagraża autorytetowi muzeum? Centralne w tych rozważaniach wydaje się pojęcie <strong>partycypacji</strong>, współuczestniczenia zwiedzających w tworzeniu i interpretowaniu treści muzeum.<br />
Punktem wyjścia dla wielu prezentowanych na łamach <a href="http://museumtwo.blogspot.com/">Museum 2.0</a> treści, jest &#8222;piramida społecznej partycypacji&#8221;. Model ten pozwala analizować zarówno działania promocyjne jak i rozwiązania ekspozycyjne, stosowane przez muzea, pod kątem ich potencjału tworzenia sytuacji partycypacyjnych. Warunkiem zaistnienia każdego kolejnego stopnia, jest w tym modelu zrealizowanie poprzedniego etapu. Poniżej przedstawiam skrótowy opis tego modelu, na podstawie artykułu z bloga museum 2.0. Pełna wersja artykułu tutaj: <a href="http://museumtwo.blogspot.com/2007/03/hierarchy-of-social-participation.html">Hierarchy of Social Participation</a> </p>
<p><a href="http://museumtwo.blogspot.com/2007/03/hierarchy-of-social-participation.html"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2009/03/piramida-patycypacji.jpg" alt="piramida-patycypacji" title="piramida-patycypacji" width="549" height="392" class="alignnone size-full wp-image-931" /></a></p>
<p>Na pierwszym poziomie – <strong>muzeum do mnie</strong>, zwiedzający głównie poznaje treści prezentowane na wystawie. Muzeum tworzy wystawę, a publiczność pasywnie ją odbiera: ogląda eksponaty i prezentacje wideo, odczytuje opisy obiektów, korzysta z kiosku multimedialnego. Poziom zainteresowania treścią jest zdeterminowany osobistym nastawieniem zwiedzających. Widz ogląda wystawę sam, lub z grupą znajomych.<br />
Wszelkie interaktywne elementy ekspozycji najczęściej należą już do drugiej kategorii – <strong>muzeum ze mną</strong>. Na tym poziomie następuje indywidualna interakcja z treścią. Przykładem mogą być tutaj rozwiązania stosowane w muzeach techniki: możliwość przeprowadzania eksperymentów, własnoręczne sprawdzanie działania maszyn, naciskanie przycisków… Doświadczenie interaktywności wystawy nie jest w tej sytuacji wspólne, dotyczy tylko indywidualnych zwiedzających. Działania podejmowane przez poszczególnych widzów nie wiążą się z działaniami innych i nie wpływają na nie. Podobnie jak na poziomie pierwszym, stopień zaangażowania zwiedzających, jest uzależniony od ich indywidualnego nastawienia.<br />
Na trzecim poziomie partycypacji &#8211; <strong>ja &#038; ja &#038; ja &#038; muzeum</strong> – następują zarówno indywidualne jak i wspólne interakcje zwiedzających z treścią ekspozycji. Do tego poziomu należą rozwiązania pozwalające publiczności zapisywać opinie na temat eksponatów i poruszanych na wystawie problemów albo głosować (np. na najciekawszą pracę, czy eksponat). Działania podejmowane przez zwiedzających nie wpływają bezpośrednio na zachowania innych ale są dla nich dostępne (np. w formie wypowiedzi prezentowanych w kiosku multimedialnym, widocznych wyników ankiet, wpisów w księdze gości). Dzięki takim technikom zwiedzający mogą się czuć w jakiś sposób związani z innymi gośćmi wystawy. Mogą zastanawiać się, dlaczego inni wypowiedzieli się na ten sam temat inaczej lub podobnie.<br />
Działania realizowane w nurcie web 2.0 mieszczą się dopiero na czwartym piętrze piramidy partycypacji – <strong>ja &#038; my w muzeum</strong>. Charakteryzują je indywidualne, wspólne i społeczne interakcje publiczności z treścią. Interakcje takie podejmowane są nadal przez indywidualnego użytkownika, mogą jednak wywierać wpływ na interpretacje i działania innych zwiedzających. Mogą być przez nich komentowane, wskazywać im ścieżkę zwiedzania lub tematy do dyskusji. Poprzez rozwiązania ekspozycyjne, które pozwalają  „sieciować” opinie, wypowiedzi lub wyniki głosowania, zwiedzający mają dostęp do treści tworzonych przez innych użytkowników. Mogą je komentować, widzą kto zagłosował podobnie a z czyją opinia mogliby dyskutować. Społeczne interakcje zwiedzających służą w tym wypadku wzbogaceniu ich indywidualnego doświadczenia.<br />
Najwyższy poziom społecznej partycypacji – <strong>my w muzeum</strong>, występuje wtedy, gdy zwiedzający uczestniczą w kolektywnych, społecznych interakcjach z treścią wystawy. „Użytkownicy” muzeum wchodzą tu w bezpośrednie relacje: na wystawach toczą się dyskusje na temat eksponatów i prezentowanych zagadnień, strona internetowa muzeum służy za medium komunikacji dla funkcjonującej wokół niego społeczności…  Osiągnięcie tego etapu promuje muzeum jako miejsce interesujące i ważne, wzmacnia rozwój społeczności i wspiera wzajemne relacje jej członków, również poza ścianami muzeum.</p>
<p>Na pierwszym poziomie partycypacji wystawa jest po prostu oglądana przez pojedynczych zwiedzających. Na każdym kolejnym stopniu przybywa pomiędzy nimi interakcji, a także zwiększa się ich zaangażowanie w prezentowane treści. Punkt docelowy w tym modelu, to moment, w którym publiczność funkcjonuje jako społeczność wokół muzeum, którego treści współtworzy.</p>
<p><img src="http://farm3.static.flickr.com/2086/2427507120_1d5c974383.jpg" alt="<br />
Zeeuws Museum, każdy zwiedzający dostaje fragment ogromnej układanki do dopasowania"/></p>
<p>Wracając do Byszewskiego i Przystanku Woodstock: z powyższego modelu partycypacji można wnioskować, że zrealizowanie postulatu zaistnienia „My” w muzeum wymaga przejścia długiej drogi. Jest to najwyższy stopień społecznej partycypacji zwiedzających. Zrealizowanie takiego podejścia wymaga solidnych podstaw: dobrej, ciekawej ekspozycji i całej gamy rozwiązań oferujących widzom możliwość wchodzenia w interakcje nie tylko z treścią wystawy ale i ze sobą nawzajem…<br />
Jakie korzyści mogą czekać muzea, które zdecydują się pójść tą ścieżką? Po pierwsze, może to być zwiększenie konkurencyjności świadczonych przez nie „usług”, możliwość skutecznego zabiegania o publiczność na rynku gospodarki wiedzy i doznań [por. <a href="http://www.muzeoblog.org/2007/11/08/nowa-rola-muzeum/">W. Idziak, nowe tendencje w muzealnictwie</a>]. Po drugie, muzea takie mają szansę stać się aktualne – zaistnieć lepiej w publicznym dyskursie, dzięki prezentowaniu swoich treści w sposób adekwatny do współczesnych trendów i oczekiwań publiczności. Po trzecie, traktując &#8222;po partnersku&#8221; swoich odbiorców, dając im przestrzeń dla spotkania, wyrażania opinii i tworzenia własnych treści, zyskują sprzymierzeńców i przyjaciół, tak potrzebnych w ciekawych czasach.</p>
<p>foto 1: <a href="http://www.flickr.com/photos/ari/">Steve Rhodes</a><a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2008/12/by-nc-nd.gif"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2008/12/by-nc-nd.gif" alt="by-nc-nd" title="by-nc-nd" width="45" height="15" class="alignnone size-full wp-image-342" /></a><br />
foto 2: <a href="http://www.flickr.com/photos/photosan0/">photosan0</a><a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2008/12/by-nc-nd.gif"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2008/12/by-nc-nd.gif" alt="by-nc-nd" title="by-nc-nd" width="45" height="15" class="alignnone size-full wp-image-342" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2009/03/25/%e2%80%9emy%e2%80%9d-w-muzeum-czyli-promocja-muzeum-i-partycypacja-spoleczna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak lepiej komunikować się w zsieciowanym świecie? Communicating the Museum: konferencja muzealnicza</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2008/12/23/communicating-the-museum/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2008/12/23/communicating-the-museum/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Dec 2008 19:46:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Joanna Hajduk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły on line]]></category>
		<category><![CDATA[Instytucje]]></category>
		<category><![CDATA[Muzeum w sieci]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[komunikacja]]></category>
		<category><![CDATA[konferencje]]></category>
		<category><![CDATA[muzeologia]]></category>
		<category><![CDATA[web 2.0]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=519</guid>
		<description><![CDATA[Kolejna konferencja z cyklu Communicating the Museum odbędzie się w dniach 24-27 czerwca 2009 roku, w andaluzyjskim mieście Malaga. Będzie to już 9. spotkanie muzealników z całego świata organizowane przez zespół Agenda. Tym razem temat przewodni brzmi: Personal and Digital Networking: making the most of the connected world. Poprzednia edycja konferencji dotyczyła strategii komunikacyjnych, które [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" img src="http://www.communicatingthemuseum.com/layouts/site/medias/home/malaga.gif" alt="communicatingthemuseum" width="240" height="300"/>Kolejna konferencja z cyklu <a href="http://www.communicatingthemuseum.com/">Communicating the Museum</a> odbędzie się w dniach 24-27 czerwca 2009 roku, w andaluzyjskim mieście Malaga. Będzie to już 9. spotkanie muzealników z całego świata organizowane przez zespół <a href="http://www.agendacom.com/home.html">Agenda</a>. Tym razem temat przewodni  brzmi: <strong>Personal and Digital Networking: making the most of the connected world</strong>. <a href="http://www.communicatingthemuseum.com/2008/home.html">Poprzednia edycja konferencji</a> dotyczyła strategii komunikacyjnych, które mogą stosować muzea. Tematy dyskusji, które wtedy się odbyły, opisy warsztatów i prezentacji zostały zebrane w publikacji dostępnej <a href="http://www.communicatingthemuseum.com/2008/synthesis-pdf.html">tutaj</a>. </p>
<p>Komunikacja to z pewnością jedna z najważniejszych kategorii myślenia o współczesnym muzeum. Zagadnienie lepszego wykorzystania możliwości komunikacyjnych &#8222;zsieciowanego świata&#8221;, na rzecz działalności muzeum, jest też poruszane na Muzeoblogu. Pisaliśmy dotąd zarówno o nowych <a href="http://www.muzeoblog.org/2008/12/02/semacode-linki-sieciowe-w-realnej-przestrzeni/">narzędziach komunikacyjnych</a>, jak i o ciekawych rozwiązaniach w zakresie wirtualnych ekspozycji, gdzie użytkownicy <a href="http://www.muzeoblog.org/2008/03/11/wirtualne-muzeum-street-art/">tworzą swoje własne wystawy</a> lub mogą łączyć się w <a href="http://www.muzeoblog.org/2008/10/25/cocarta/">społeczności wokół muzeów</a>. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2008/12/23/communicating-the-museum/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wydzierajmy nisze wolności!</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2008/12/16/wydzierajmy-nisze-wolnosci/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2008/12/16/wydzierajmy-nisze-wolnosci/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 16 Dec 2008 13:28:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łucja Piekarska-Duraj</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[Przestrzeń]]></category>
		<category><![CDATA[konferencje]]></category>
		<category><![CDATA[LET]]></category>
		<category><![CDATA[muzeologia]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum otwarte]]></category>
		<category><![CDATA[zwiedzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=463</guid>
		<description><![CDATA[Janusz Byszewski z Laboratorium Edukacji Twórczej jest guru w polskim środowisku muzealników poszukujących. Na konferencji &#8222;Muzeum wobec wyzwań współczesności&#8221; w MIK &#8211; podczas prezentacji prelegentów- podkreślił, że jako jedyny w tym gronie nie jest dyrektorem. Bo prawda jest dla mnie taka, że Byszewski jest wizjonerem i, jak by to powiedział inny prelegent tej konferencji Paweł [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Janusz Byszewski z <a href="http://www.csw.art.pl/new/program/12let_p.html">Laboratorium Edukacji Twórczej</a> jest guru w polskim środowisku muzealników poszukujących. Na konferencji <a href="http://www.mik.krakow.pl/relacje/muzeum-wobec-wyzwan-wspolczesnosci_46">&#8222;Muzeum wobec wyzwań współczesności&#8221;</a> w MIK &#8211; podczas prezentacji prelegentów- podkreślił, że jako jedyny w tym gronie nie jest dyrektorem. Bo prawda jest dla mnie taka, że Byszewski jest wizjonerem i, jak by to powiedział inny prelegent tej konferencji <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Pawe%C5%82_Jaskanis">Paweł Jaskanis</a>, ma przewagę aksjologiczną nad rzeczywistością. Ale też porusza się zawsze kilka centymetrów nad ziemią. </p>
<p><img class="alignright" img src="http://farm4.static.flickr.com/3295/3110078257_423a34c10c.jpg?v=0" alt="kolyska bohatera narodowego" width="240" height="180"/> Zrobiło na mnie wrażenie, jak Janusz Byszewski opowiadał o muzeum jako o <strong>przestrzeni wolności</strong>. Dlaczego takie ujęcie jest przewrotne? Jeśli spojrzeć na historię muzealnictwa, to od chwili, kiedy duże byty organizacyjne- takie jak państwo- zaczęły używać dawnych gabinetów kuriozów jako narzędzi do legitymizacji władzy, muzeum stało się przede wszystkim przestrzenią indoktrynacji. Muzeum miało uzasadniać wielkość (i antyczność) narodów, pokazywać ich historię w sposób pożądany przez aktualne interesy polityczne. Takie muzeum, poprzez narzucanie jedynej słusznej narracji (np. poprzez ciągłe wskazywanie kierunku zwiedzania) odrzuca alternatywne interpretacje. Tutaj nie ma na nie miejsca. </p>
<p>Z drugiej strony współcześni konsumenci kultury, w tym zwiedzacze muzeów, przyzwyczaili się do możliwości wyboru, więcej, są wyczuleni na narzucanie monopolu prawdy. Cokolwiek złego mówić nawet o przesadzonej konsekwencji demokracji, jaką jest polityczna poprawność u jej podstaw leży szacunek dla różnorodności. A tradycyjne muzeum akceptuje różnorodność o tyle, o ile sobie z nią radzi, innymi słowy o ile potrafi wprzęgnąć ją w swoją narrację.<br />
<span id="more-463"></span><br />
Muzeum zaprasza dzisiaj nie tylko do wizyty w swoich salach ekspozycyjnych. Byszewski mówi o muzeum jako o „sytuacji”. Takie postawienie sprawy ma duże konsekwencje dla rozumienia jego misji i sposobu funkcjonowania. Muzeum jako sytuacja oznacza eksterytorialność działalności &#8211; nie tylko zapraszamy do muzeum, ale także wychodzimy z muzeum do ludzi. Inną konsekwencją jest całkowita zmiana rozumienia „kolekcji”, która przestaje odgrywać kluczową rolę w wystawie &#8211; wydarzeniu zachęcającym raczej do samodzielnej interpretacji, niż odbioru („oglądania”) wyborów kustosza. </p>
<p><img class="alignleft" img src="http://farm4.static.flickr.com/3290/3110069227_abe7141018.jpg?v=0" alt="spotkanie eksponatu ze zwiedzaczem" width="240" height="180" /> Takie muzeum przede wszystkim inspiruje i otwiera horyzonty, a zwiedzacza traktuje podmiotowo pozwalając mu na przykład na tworzenie własnych kolekcji. Zwiedzacz może sam opisać eksponaty po swojemu. Muzeum zaś powinno mu ułatwić budowanie osobistych relacji z treścią kolekcji, a także dostarczyć klucza interpretacyjnego, ale nie w bezwzględny, opresywny sposób podając jedyny możliwy sposób rozumienia, tylko… obnażając to, jak wystawa powstała. Takie autotematyczne pokazanie &#8222;mięsa&#8221; jest całkowitym odejściem od stawienia na pasywny odbiór muzealnej narracji. </p>
<p>Napisałam, że Byszewski nie jest dyrektorem. I rzeczywiście nie jest łatwo wyobrazić sobie, jak zrealizować te dezyderaty. Ale dobrze przynajmniej myśleć, że ma przewagę aksjologiczną. </p>
<p>Byszewski wywołuje we mnie dużo dobrych emocji. Może dlatego, że reprezentuje pokolenie 68, z którym ja osobiście się etosowo identyfikuję w wielu kwestiach. I Byszewski odwołuje się do tej przynależności, bez egzaltacji, ale uparcie. Chętnie myślę o muzeum jako o <strong>przestrzeni wolności</strong>. Jeżeli trudno zrealizować tą tęsknotę w tradycyjnej infrastrukturze, to z pewnością możemy dodawać naszym muzeom cech sytuacyjności, a już na pewno wydzierać nisze w sytuacji wirtualnej&#8230;</p>
<p>Czy Byszewski o tym wszystkim mówił? Tak mi się wydaje, ale ostatecznie to raczej jedna z wielu możliwych interpretacji&#8230;</p>
<p>foto: <a href="http://www.flickr.com/photos/utaszwarc/">utaszwarc</a> <a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.0/deed.en"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2008/12/by-nc-nd.gif" alt="by-nc-nd" title="by-nc-nd" width="45" height="15" class="alignnone size-full wp-image-342" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2008/12/16/wydzierajmy-nisze-wolnosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Outsourcing w muzeach czyli wykorzystywanie zasobów zewnętrznych</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2008/10/14/outsourcing-w-muzeach-czyli-wykorzystywanie-zasobow-zewnetrznych/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2008/10/14/outsourcing-w-muzeach-czyli-wykorzystywanie-zasobow-zewnetrznych/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 14 Oct 2008 00:02:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Idziak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły on line]]></category>
		<category><![CDATA[Inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[gospodarka wiedzy]]></category>
		<category><![CDATA[muzeologia]]></category>
		<category><![CDATA[pytania...]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://expothinktank.wordpress.com/?p=384</guid>
		<description><![CDATA[Na blogu Musums Marketing, Dimitry van den Berg analizuje zagadnienie, które wydaje się być inspirujące dla poszukiwań możliwości funkcjonowania muzeów w gospodarce wiedzy. Autor wychodzi od pytania: czy muzeum koniecznie musi realizować swoje podstawowe zadania własnymi siłami? Dowodzi, że zarówno gromadzenie/konserwacja obiektów, jak i tworzenie wystaw, oraz prowadzenie badań mogą być zlecane zewnętrznym placówkom. Gromadzenie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na blogu <a href="http://www.museummarketing.info/">Musums Marketing,</a> Dimitry van den Berg analizuje zagadnienie, które wydaje się być inspirujące dla poszukiwań możliwości funkcjonowania muzeów w gospodarce wiedzy. Autor wychodzi od pytania: czy muzeum koniecznie musi realizować swoje podstawowe zadania własnymi siłami? Dowodzi, że zarówno gromadzenie/konserwacja obiektów, jak i tworzenie wystaw, oraz prowadzenie badań mogą być zlecane zewnętrznym placówkom.</p>
<p><strong>Gromadzenie obiektów</strong>: czy muzeum musi zajmować się katalogowaniem, konserwacją i ochroną swoich zbiorów? Czy środki na to przeznaczone nie byłyby lepiej wykorzystane, gdyby te działania zostały przekazane osobnej jednostce, np. centralnemu magazynowi z wyspecjalizowaną obsługą?</p>
<p><strong>Tworzenie wystaw</strong>: zapraszanie zewnętrznych kuratorów do tworzenia wystaw i prezentowanie wystaw powstałych w innych muzeach, to powszechna praktyka w wystawiennictwie. W przypadku lokalnych muzeów, może to wnieść dodatkowo powiew świeżości i stać się argumentem dla społeczności, by odwiedzić jeszcze raz dobrze znane muzeum.</p>
<p><strong>Prowadzenie badań</strong>: możliwości badawcze, którymi dysponują uniwersytety i inne ośrodki naukowe, przewyższają zazwyczaj to, czym dysponują muzea (zwłaszcza lokalne). Celem racjonalnej alokacji środków, również w tym przypadku wiele działań mogłoby być scedowane na zewnętrzne placówki.</p>
<p>Co wobec tego pozostaje muzeum? Autor zwraca uwagę na możliwości jakie daje posiadanie budynków i sal wystawowych. Z punktu widzenia gospodarki opartej o wiedzę, rezygnacja z działań, które skuteczniej mogą  być zrealizowane na zewnątrz, pozwoliłaby muzeom skupić się na generowaniu źródeł dochodu. Np. poprzez  tworzenie i realizowanie produktów edukacyjnych w oparciu o aktualnie prezentowane ekspozycje.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2008/10/14/outsourcing-w-muzeach-czyli-wykorzystywanie-zasobow-zewnetrznych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Barbarzyńca o muzeach</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2008/10/03/barbarzynca-o-muzeach/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2008/10/03/barbarzynca-o-muzeach/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 03 Oct 2008 12:56:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Idziak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły on line]]></category>
		<category><![CDATA[Lapidarium]]></category>
		<category><![CDATA[barbarzyńca]]></category>
		<category><![CDATA[cytaty]]></category>
		<category><![CDATA[etnografia]]></category>
		<category><![CDATA[Kraków]]></category>
		<category><![CDATA[muzeologia]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[prasa]]></category>
		<category><![CDATA[wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[zwiedzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://expothinktank.wordpress.com/?p=379</guid>
		<description><![CDATA[Przestrzeń muzeum otwiera długi lastrykowy hol. Szybki rzut oka wokół (osiemdziesiąte remontowane w dziewięćdziesiątych). Po lewej zasuszony człowiek za małym biureczkiem, wysoka bryła maszyny Nescafé, kolorowy szum dziecięcych ubranek, kakofoniczny atak spiętrzonych głosów. Potem szatnia, płaszcze, szatniarka, bloczek, którego nie wolno zgubić („Można powiesić te dwa razem”. „Panie, jasne, że dwa pójdą na jeden, i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://barbarzynca.com/barbarzynca/web/numer/list/page/2"><img class="alignright" img src="http://barbarzynca.com/barbarzynca/web/images/Barbarzynca_2(12)_08.jpg" alt="barbarzyńca2(12)" /></a></p>
<blockquote><p>Przestrzeń muzeum otwiera długi lastrykowy hol. Szybki rzut oka wokół (osiemdziesiąte remontowane w dziewięćdziesiątych). Po lewej zasuszony człowiek za małym biureczkiem, wysoka bryła maszyny Nescafé, kolorowy szum dziecięcych ubranek, kakofoniczny atak spiętrzonych głosów. Potem szatnia, płaszcze, szatniarka, bloczek, którego nie wolno zgubić („Można powiesić te dwa razem”. „Panie, jasne, że dwa pójdą na jeden, i tak miejsca nie ma”). We właściwą część muzeum zanurzam się bez dalszej zwłoki, z nagła, a podróż jest krótka, bo tylko kilka kroków za przeszklone gierkowskie drzwi (&#8230;) [<a href="http://barbarzynca.com/barbarzynca/web/tekst/show/tekst_id/48">Dariusz Żukowski, "Jak w Indiach - królowa Japonii", Barbarzyńca, nr 2 (12) 2008</a>].</p></blockquote>
<p>W 12. numerze <a title="barbarzyńca.com" href="http://barbarzynca.com/">Barbarzyńcy &#8211; pisma antropologicznego</a>, można znaleźć dwa ciekawe teksty o muzeach. Artykuł Dariusza Żukowskiego (cytowany powyżej) to zapis wrażeń zwiedzającego ekspozycję etnograficzną. Drugi artykuł to <a href="http://barbarzynca.com/barbarzynca/web/tekst/show/tekst_id/54">wywiad z Antonim Bartoszem</a>, dyrektorem krakowskiego Muzeum Etnograficznego.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2008/10/03/barbarzynca-o-muzeach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Are museums out of date in the modern world ?</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2008/09/02/esej-o-muzeach/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2008/09/02/esej-o-muzeach/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Sep 2008 12:51:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sebastian Wacięga</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły on line]]></category>
		<category><![CDATA[Inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[Muzea i wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[civil society]]></category>
		<category><![CDATA[filozofia]]></category>
		<category><![CDATA[gospodarka wiedzy]]></category>
		<category><![CDATA[idea]]></category>
		<category><![CDATA[metoda]]></category>
		<category><![CDATA[museums]]></category>
		<category><![CDATA[muzeologia]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum idei]]></category>
		<category><![CDATA[przykłady]]></category>
		<category><![CDATA[pytania...]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo obywatelskie]]></category>
		<category><![CDATA[temat]]></category>
		<category><![CDATA[tematyzacja]]></category>
		<category><![CDATA[UJ]]></category>
		<category><![CDATA[UK]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://expothinktank.wordpress.com/?p=141</guid>
		<description><![CDATA[Czy muzea stały się bezużyteczne we współczesnym świecie? Jaka może być filozofia działania muzeum w odniesieniu do współczesnego społeczeństwa obywatelskiego? Poparta przykładami próba odpowiedzi na powyższe pytania powstała w ramach zajęć zatytułowanych „Philosophical and Cultural Foundations of Civil Society”. Zajęcia odbyły się w 2008 roku w Instytucie Europeistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Prowadził je profesor Peter Jones, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czy muzea stały się bezużyteczne we współczesnym świecie? Jaka może być filozofia działania muzeum w odniesieniu do współczesnego społeczeństwa obywatelskiego? Poparta przykładami próba odpowiedzi na powyższe pytania powstała w ramach zajęć zatytułowanych „Philosophical and Cultural Foundations of Civil Society”.</p>
<p>Zajęcia odbyły się w 2008 roku w Instytucie Europeistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Prowadził je profesor Peter Jones, filozof z Uniwersytetu w Edynburgu, były dyrektor <a href="http://www.iash.ed.ac.uk/">Institute for Advanced Studies in the Humanities Edinburgh University</a> (1986-2000) oraz <a href="http://www.nms.ac.uk/"> trustee of the National Museums of Scotland</a> (1987-1999).</p>
<p>Esej do pobrania:<br />
Download essay:<br />
<a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2008/09/Waciega_Museums_20083.doc">Museums at the service of the contemporary civil society</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2008/09/02/esej-o-muzeach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
