<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Muzeoblog programu Dynamika Ekspozycji &#187; metoda</title>
	<atom:link href="http://www.muzeoblog.org/tag/metoda/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.muzeoblog.org</link>
	<description>Muzeoblog traktuje o innowacjach w muzeach</description>
	<lastBuildDate>Mon, 19 Jul 2010 20:41:00 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Muzeum partycypacyjne: nowa książka o współuczestniczeniu publiczności w programie muzeum</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2010/05/09/participatorymuseu/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2010/05/09/participatorymuseu/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 09 May 2010 21:37:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Idziak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły on line]]></category>
		<category><![CDATA[Ciekawe publikacje]]></category>
		<category><![CDATA[Instytucje]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[metoda]]></category>
		<category><![CDATA[muzeologia]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum otwarte]]></category>
		<category><![CDATA[partycypacja]]></category>
		<category><![CDATA[społeczności]]></category>
		<category><![CDATA[strategie]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[web 2.0]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=2180</guid>
		<description><![CDATA[Nina Simon, autorka jednego z moich ulubionych blogów o muzeach Museum 2.0, opublikowała niedawno książkę p. t. Participatory Museum. Zostały w niej zebrane i uporządkowane główne wątki przewijające się dotąd w artykułach na blogu. Praca dotyczy przede wszystkim muzeów, ale proponowane w niej strategie i rozwiązania wydają się być inspirujące również dla innych instytucji kultury. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2010/05/participatory-museum.png"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2010/05/participatory-museum.png" alt="" title="participatory museum" width="200" height="300" class="alignleft size-full wp-image-2181" /></a>Nina Simon, autorka jednego z moich ulubionych blogów o muzeach <a href="http://museumtwo.blogspot.com/">Museum 2.0</a>, opublikowała niedawno książkę p. t. <em><strong>Participatory Museum</strong></em>.<br />
Zostały w niej zebrane i uporządkowane główne wątki przewijające się dotąd w artykułach na blogu. Praca dotyczy przede wszystkim muzeów, ale proponowane w niej strategie i rozwiązania wydają się być inspirujące również dla innych instytucji kultury.<br />
Autorka rozpoczyna pytaniem: <strong>jak współczesne instytucje kultury mogą odnowić kontakt z publicznością i być wartościowymi i istotnymi uczestnikami życia społecznego?</strong>. We wstępie można przeczytać, że odpowiedzi na to pytanie posłuży analiza sposobów, na jakie muzea i inne instytucje kultury, angażują publiczność nie tylko w roli odbiorców, ale także jako aktywnych uczestników i współtwórców swoich działań.<br />
Pierwsza część książki zawiera ogólne uwagi na temat sposobów osiągania współuczestniczenia odbiorców w działaniu instytucji kultury. Część druga- <em>Participation in Practice</em>, prezentuje natomiast konkretne strategie wraz z propozycjami i przykładami ich wdrożenia. Zwłaszcza praktyczna część, czyni tę pozycję szczególnie inspirującą. Przedstawiono w niej cztery modele strategii nastawionych na uruchomienie partycypacji zwiedzających i liczne studia przypadku wdrożonych rozwiązań.</p>
<p>Książkę <em>Participatory Museum</em> można za darmo poczytać on-line, na stronie <a href="http://www.participatorymuseum.org/read/">Participatory Museum</a>, lub kupić. Chcąc dokonać zakupu mamy też wybór między wersją papierową i elektroniczną. Warty podkreślenia jest również fakt, że książka ukazała się na bardzo liberalnej licencji <a href="http://www.participatorymuseum.org/copyright-information/">Creative Commons Attribution-Noncommercial</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2010/05/09/participatorymuseu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prace Dynamiki: podsumowanie I etapu współpracy nad ofertą edukacyjną w Fabryce Emalii Oskara Schindlera</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2010/03/10/prace-dynamiki-podsumowanie-i-etapu-wspolpracy-nad-oferta-edukacyjna-w-fabryce-emalii-oskara-schindlera/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2010/03/10/prace-dynamiki-podsumowanie-i-etapu-wspolpracy-nad-oferta-edukacyjna-w-fabryce-emalii-oskara-schindlera/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 15:42:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kinga Kołodziejska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prace Dynamiki]]></category>
		<category><![CDATA[dynamika ekspozycji]]></category>
		<category><![CDATA[Edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[Fabryka Schindlera]]></category>
		<category><![CDATA[getto]]></category>
		<category><![CDATA[gry]]></category>
		<category><![CDATA[metoda]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[questing]]></category>
		<category><![CDATA[zwiedzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=2004</guid>
		<description><![CDATA[W styczniu 2010 roku zespół Dynamiki Ekspozycji zakończył pierwszy etap współpracy z Muzeum Historycznym Miasta Krakowa nad ścieżką edukacyjną w nowym oddziale Muzeum – Fabryce Emalii Oskara Schindlera. Prace zostaną wznowione w czerwcu tego roku, już po otwarciu wystawy stałej „Kraków – czas okupacji (1939-1945)”, na której przygotowaniu koncentruje się w tej chwili uwaga zespołu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W styczniu 2010 roku zespół <a href="http://www.muzeoblog.org/dynamika-ekspozycji/">Dynamiki Ekspozycji </a>zakończył pierwszy etap współpracy z Muzeum Historycznym Miasta Krakowa nad ścieżką edukacyjną w nowym oddziale Muzeum – <a href="http://www.mhk.pl/oddzialy/fabryka_schindlera">Fabryce Emalii Oskara Schindlera</a>. Prace zostaną wznowione w czerwcu tego roku, już po otwarciu wystawy stałej „Kraków – czas okupacji (1939-1945)”, na której przygotowaniu koncentruje się w tej chwili uwaga zespołu Muzeum.</p>
<p>W ciągu pół roku intensywnych spotkań, „burz mózgów”, sesji kreatywnych, pracy w terenie, testów z młodzieżą udało się wypracować nowatorską – mamy nadzieję – koncepcję oferty edukacyjnej, którą przedstawiamy w ogólnym zarysie w prezentacji poniżej.</p>
<p><object width="425" height="355"><param name="movie" value="http://static.slidesharecdn.com/swf/ssplayer2.swf?doc=programedukacyjnywfabryceemaliioskaraschindlera-100310093757-phpapp01&#038;stripped_title=program-edukacyjny-w-fabryce-emalii-oskara-schindlera-3386521" /><param name="allowFullScreen" value="true"/><param name="allowScriptAccess" value="always"/><embed src="http://static.slidesharecdn.com/swf/ssplayer2.swf?doc=programedukacyjnywfabryceemaliioskaraschindlera-100310093757-phpapp01&#038;stripped_title=program-edukacyjny-w-fabryce-emalii-oskara-schindlera-3386521" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="355"></embed></object></p>
<p>Proces tworzenia poszczególnych warsztatów był długotrwały i pracochłonny, ale też miejsce i tematyka powstającej wystawy wymagały szczególnej uważności. Zależało nam ponadto, aby w wypracowanych materiałach uniknąć – częstego jeszcze w sposobie mówienia o wojnie i Zagładzie – oddalającego od własnych emocji patosu, aby odnaleźć sposób na wzbudzenie empatii w uczestnikach przyszłych zajęć. Chcieliśmy, aby opowiadana w Fabryce Emalii historia nie stanowiła zbioru suchych faktów i liczb, aby w zaproponowanych warsztatach odwoływać się raczej do indywidualnych losów, przeżyć i doświadczeń.</p>
<p><a href="http://www.muzeoblog.org/2010/01/15/prace-dynamiki-sciezki-edukacyjne-w-fabryce-emalii-oskara-schindlera/">Omawianą już </a>na Muzeoblogu metodą na wzbudzenie zainteresowania trudną tematyką wojenną stały się dla nas spacery edukacyjne. Ich bohaterami i przewodnikami uczyniliśmy wspominanych już: Halinę Nelken i Tadeusza Pankiewicza. W następnym etapie planujemy poprowadzić przyszłych uczestników tej formy odkrywania historii śladami Józefa Baua (jego prace były prezentowane w Aptece pod Orłem na wystawie pt. <a href="http://mhk.pl/aktualnosci/wiadomosc/243">„Czas zbezczeszczenia. Grafiki Józefa Baua”</a>), Aleksandra Biebersteina i Stelli Müller-Madej.</p>
<p>Przejście poszczególnych ścieżek-spacerów zapewni poznanie historii i, niewidocznych już w większości, granic byłego getta krakowskiego. Interaktywna formuła zwiedzania, zaczerpnięta z coraz bardziej popularnych gier miejskich, zmusza do uczestnictwa, aktywnego poznawania historii miejsca, nie pozwalając na bierny odbiór.<br />
Wciąż jednak z ogromną ostrożnością podchodzimy do zastosowanej metody. W przypadku mierzenia się z historią krakowskiego getta nasze doświadczenia z konstruowania gier terenowych w edukacyjno-kulturalnych programach Małopolskiego Instytutu Kultury (<a href="http://www.dnidziedzictwa.pl/">MDDK</a>, <a href="http://www.muzeobranie.pl/">Muzeobranie</a>, <a href="http://www.pierscienkingi.pl/pierscien-sw-kingi.html">Pierscień świętej Kingi</a>) okazały się przydatne, jednak nieadekwatne.</p>
<p><strong>Bo czy można grać w getto? </strong>Pytanie jest absurdalne, ale obawa przed trywializacją tematu wciąż nam towarzyszyła. Stąd unikanie niestosownego w tym przypadku terminu „gra” i zastąpienie go wciąż jeszcze niezadowalającym określeniem „spacer”, „ścieżka edukacyjna”. Pojęcia te jednak nie oddają istoty aktywnego odkrywania długo niechcianych na krakowskim Podgórzu śladów przeszłości, wydobywania ich z nie-pamięci. Formuła poznawania historii dawnego getta poprzez opowiadanie indywidualnych losów stłaczanych tu ludzi, poprzez niemal realne oddawanie im głosu w formie przywoływania słów pamiętników, czy wspomnień ich autorstwa, wydaje się skutecznie przywracać pamięć o nich i o przestrzeni, w której, jak w wielu jeszcze miejscach na terenie Krakowa, tak <strong>„pełno ich nigdzie”</strong> (Jerzy Ficowski, <em>5 VIII 1942. Pamięci Janusza Korczaka</em>).<br />
Być może takie działania, niewymagające tworzenia nowej infrastruktury, inwestycji i tablic (choć i te są oczywiście potrzebne), przyczynią się do stopniowej zmiany stanu rzeczy z „pełno ich nigdzie” na „pełno ich tutaj”.</p>
<p>W kolejnym wpisie opiszemy drugą z metod warsztatowych, nad którą pracowaliśmy ostatnio, wykorzystującą fragmenty filmów dotyczących poruszanych w Muzeum tematów, jak również inne formy współczesnej kultury, takie jak: komiks, murale, instalacja, performance. </p>
<p>Tymczasem, w oczekiwaniu na otwarcie wystawy stałej, w najbliższą niedzielę, 14 marca o godz. 15.00, tuż po Marszu Pamięci, w Fabryce Emalii Oskara Schindlera będzie można zobaczyć dokument w reżyserii Marcina Kapronia pt. <a href="http://mhk.pl/aktualnosci/wiadomosc/416">„Lipowa 4”</a>, który przedstawia mniej znane aspekty historii fabryki na Zabłociu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2010/03/10/prace-dynamiki-podsumowanie-i-etapu-wspolpracy-nad-oferta-edukacyjna-w-fabryce-emalii-oskara-schindlera/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jakie narracje w muzeum?</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2009/11/18/jakie-narracje-w-muzeum/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2009/11/18/jakie-narracje-w-muzeum/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 18 Nov 2009 10:21:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sebastian Wacięga</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły on line]]></category>
		<category><![CDATA[Inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[Muzea i wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[interakcja]]></category>
		<category><![CDATA[metoda]]></category>
		<category><![CDATA[multimedia]]></category>
		<category><![CDATA[narracja]]></category>
		<category><![CDATA[przestrzen wirtualna]]></category>
		<category><![CDATA[scenariusz]]></category>
		<category><![CDATA[scenariusz wystawy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=1740</guid>
		<description><![CDATA[Jeśli potraktujemy ekspozycję jako narrację prowadzoną w przestrzeni możemy uwzględnić trzy sposoby jej prowadzenia: liniowy, sieciowy lub „narracyjne naprowadzanie” (narrative guidance). W przypadku liniowej narracji (np. chronologicznej) zwiedzający prowadzony jest przez wystawę w zaplanowanym porządku, który narzuca kolejność zwiedzania poprzez kierowanie uwagą zwiedzającego, system oznakowania, układ ciągów komunikacyjnych itp. W przypadku narracji sieciowej, która jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jeśli potraktujemy ekspozycję jako narrację prowadzoną w przestrzeni możemy uwzględnić trzy sposoby jej prowadzenia:  liniowy, sieciowy lub „narracyjne naprowadzanie” (<a href="http://mf.media.mit.edu/pubs/conference/NarrGuidance.pdf">narrative guidance</a>).</p>
<p><a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2009/11/Boston_Muzeum2.JPG"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2009/11/Boston_Muzeum2-150x150.jpg" alt="Boston_Muzeum" title="Boston_Muzeum" width="150" height="150" class="alignright size-thumbnail wp-image-1746" /></a>W przypadku liniowej narracji (np. chronologicznej)  zwiedzający prowadzony jest przez wystawę w zaplanowanym porządku, który narzuca kolejność zwiedzania poprzez kierowanie uwagą zwiedzającego, system oznakowania, układ ciągów komunikacyjnych itp.</p>
<p>W przypadku narracji sieciowej, która jest charakterystyczna dla interaktywnych centrów, czy muzeów techniki, narratorem jest sam zwiedzający, który wybiera, co i w jakiej kolejności chce zobaczyć, czego się nauczyć i doświadczyć. W tym wypadku sens (narracja) wystawy jest tworzony przez zwiedzającego, bierze się  z jego ciekawości, potrzeb, osobistych doświadczeń i refleksji. Narracja sieciowa może być budowana na zasadzie hipertekstu, gdy różne części, wątki ekspozycji wiążą się tematycznie i odsyłają do siebie.</p>
<p>Trzeci przypadek, czyli tzw. narracyjne naprowadzanie (<a href="http://mf.media.mit.edu/pubs/conference/NarrGuidance.pdf">narative guidance</a>), zaproponował <a href="http://www.nearlife.com/press/bios.html">dr Tinsley A. Galyean</a> w 1995 roku. „Narracyjne naprowadzanie” jest  inspirowane metodami tworzenia <a href="http://www.muzeoblog.org/2008/01/14/lektura-dla-scenarzystow/">scenariuszy filmowych</a>, a jego realizacje zobaczyć można w przestrzeniach wirtualnych, symulatorach, grach itp.  To podejście polegające na aranżowaniu interakcji układających się w narrację wykorzystywane było również w muzeach.  </p>
<p>Poniżej zamieszczone zostały założenia i przykłady tego podejścia z użyciem multimediów.  Wydaje się, że myślenie w kategoriach narracyjnego naprowadzania może być użyteczne nie tylko w tworzeniu wirtualnych przestrzeni, ale również scenariuszy dla materialnych, realnych wystaw.  Atutem narracyjnego naprowadzania jest to że koncentruje  się ono na perspektywie, wrażeniach i możliwościach poznawczych odbiorców prezentowanych treści.<br />
<span id="more-1740"></span></p>
<p>GŁÓWNE ZAŁOŻENIA<br />
<strong>Dwa poziomy narracji</strong><br />
W koncepcji narracyjnego prowadzenia kluczowe jest rozróżnienie fabuły od sposobu w jaki jest ona prezentowana odbiorcy. Narracja ma dwa poziomy:<br />
•	Poziom scenariusza, prezentujący perspektywę nadawcy (autora) i cele jakie chce osiągnąć  (np. wiedzę i treści jakie chce przekazać  odbiorcom)<br />
•	Poziom przedstawienia, prezentacji fabuły, w którym kluczowa jest perspektywa odbiorcy, jego wrażenia, doświadczenia i możliwości poznawcze.<br />
W narracyjnym naprowadzaniu przestrzeń przedstawiająca jest zaprojektowana w taki sposób , by dawać odbiorcy możliwość wyboru a jednocześnie osiągnąć cel autora wystawy. </p>
<p>Poza rozróżnieniem na dwa poziomy narracji (tj. scenariusza i jego przedstawienia) istnieją jeszcze trzy założenia narracyjnego naprowadzania:<br />
<strong>Struktura czasowa narracji</strong><br />
Interaktywna narracja powinna się cechować ciągłością i powiązaniami między kolejnymi zdarzeniami, jak w opowieści dobrego gawędziarza, który panuje nad  światem przedstawionym  oraz  tempem i długością prezentowanej opowieści, wywołując  za pomocą m. in. parametrów czasu i przestrzeni  wrażenie na odbiorcy.<br />
W narracyjnym naprowadzaniu to narracja „prowadzi” za sobą interakcje, dzięki czemu realizowane są cele uwzględnione w  scenariuszu. </p>
<p><strong>Ciągłość interakcji </strong><br />
Prowadzona z użyciem interakcji opowieść  powinna przebiegać w sposób płynny i uwzględniający czasowo-przestrzenne, wymienione wyżej parametry narracji.</p>
<p><strong>Zmiany perspektywy</strong><br />
W narracyjnym naprowadzaniu warto wprowadzać zmiany perspektywy z której prowadzona jest opowieść, podobnie jak w realizacjach filmowych, gdzie wprowadza się zróżnicowane ujęcia, zbliżenia na detale lub ujęcia całościowe, dokonuje się przejść i manipulacji czasem i przestrzenią narracyjną, która stanowi łącznik między scenariuszem , a jego przedstawieniem.  </p>
<p>REALIZACJE<br />
<a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2009/11/chicago_Museum1.JPG"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2009/11/chicago_Museum1-300x240.jpg" alt="chicago_Museum" title="chicago_Museum" width="300" height="240" class="alignright size-medium wp-image-1752" /></a>Narracyjne naprowadzanie wykorzystane  zostało  w Muzeum Techniki i Przemysłu w Chicago (<a href="http://www.msichicago.org/">Chicago Museum of Science and Industry</a>) na wystawie &#8222;<a href="http://www.msichicago.org/whats-here/exhibits/imaging/">Imaging: Tools of Science</a>&#8222;.<br />
Głównym celem tej wystawy było pokazanie techniki „wirtualnej rzeczywistości” i możliwości jej zastosowania. Autorzy wystawy zdecydowali, ze każde doświadczenie powinno trwało 2 do 3 minut, dzięki czemu możliwe było oszacowani czasu zwiedzania. Każda aktywność budowana będzie zgodnie z <a href="http://www.muzeoblog.org/2008/03/17/lektura-dla-scenarzysty-2/">arystotelejskim  porządkiem</a> i posiadać będzie  wyraźny początek, środek i koniec. </p>
<p>Innym przykładem realizacji nawiązującej do narracyjnego naprowadzania jest projekt edukacyjno-rozrywkowy &#8222;<a href="http://www.virtualfishtank.com/">The Virtual Fishtank</a>&#8221; zrealizowany był w  Muzeum Nauki w Bostonie (<a href="http://www.mos.org">the Museum of Science, Boston</a>), który polegał na tworzeniu własnej ryby na stronie internetowej projektu, służącej później do realizowania interaktywnych eksperymentów i symulacji w wirtualnym stawie podczas wizyty w Muzeum.  </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2009/11/18/jakie-narracje-w-muzeum/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dixit &#8211; czyli trening metafor</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2009/10/30/dixit-czyli-trenowanie-metafor/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2009/10/30/dixit-czyli-trenowanie-metafor/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Oct 2009 01:29:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Idziak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[ćwiczenie]]></category>
		<category><![CDATA[dixit]]></category>
		<category><![CDATA[dynamika ekspozycji]]></category>
		<category><![CDATA[gry]]></category>
		<category><![CDATA[interpretacja]]></category>
		<category><![CDATA[metafora]]></category>
		<category><![CDATA[metoda]]></category>
		<category><![CDATA[pomysł]]></category>
		<category><![CDATA[scenariusz]]></category>
		<category><![CDATA[warsztat]]></category>
		<category><![CDATA[wys]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=1676</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnio na warsztatach Dynamiki Ekspozycji użyliśmy gry planszowej. Było to szkolenie z budowania scenariusza ekspozycji muzealnej. Jednym z ćwiczeń była krótka rozgrywka w DIXIT. Najważniejszym elementem tej zabawy towarzyskiej jest tworzenie metafor. Na kartach do DIXIT znajdują się barwne, abstrakcyjne ilustracje z dużą ilością szczegółów, inspirujące do wielu nieoczywistych skojarzeń. Podczas gry każdy z graczy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img alt="" src="http://www.rebel.pl/repository/thumbnails/dixit_pudelko.66026.140x0.jpg" class="alignleft" width="140" height="140" />Ostatnio na warsztatach Dynamiki Ekspozycji użyliśmy gry planszowej. Było to szkolenie z budowania scenariusza ekspozycji muzealnej. Jednym z ćwiczeń była krótka rozgrywka w <a href="http://www.boardgamegeek.com/boardgame/39856">DIXIT</a>. Najważniejszym elementem tej zabawy towarzyskiej jest tworzenie metafor. Na kartach do DIXIT znajdują się barwne, abstrakcyjne ilustracje z dużą ilością szczegółów, inspirujące do wielu nieoczywistych skojarzeń. Podczas gry każdy z graczy otrzymuje zestaw kart z obrazkami. W swojej kolejce gracz w tajemnicy przed innymi, wybiera z talii jedną z kart i szuka do niej hasła, zdania, cytatu, onomatopei lub gestu, które pozwolą innym graczom odgadnąć, którą kartę wybrał. Skojarzenie nie powinno być zbyt odległe ani za bardzo oczywiste, ale takie, które tylko niektórzy gracze będą potrafili powiązać z właściwym obrazem.<br />
<span id="more-1676"></span><br />
<img alt="" src="http://www.hobbity.eu/eng/dixit/dixit_4.jpg" class="alignright" width="141" height="200" /> Podczas warsztatów odnosiliśmy się do wizji muzeum, które nie podaje gotowych faktów i czystych informacji, lecz ich interpretacje. W tej perspektywie ekspozycja muzealna wykorzystuje metafory obrazujące treści, które wystawa ma przekazywać. Aranżacja muzealna może być więc budowana w oparciu o skojarzenia związane z jej tematem i odwołujące się do uniwersalnych symboli. Skojarzenia takie nie mogą być zbyt odległe ani za bardzo oczywiste, wtedy intrygują i zapraszają widza do poszukiwania znaczeń. Dixit okazało się dobrym ćwiczeniem na myślenie obrazami i skojarzeniami.</p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/agat18k/4027383208/"><img alt="" src="http://farm3.static.flickr.com/2621/4027383208_2dee032b74_m.jpg" class="alignleft" width="240" height="180" /></a> ps. Innym przykładem wykorzystania DIXIT były warsztaty z dziećmi przeprowadzone przez opiekunów świetlicy w <a href="http://www.waldorfskaszkola.krakow.pl/">Waldorfskiej Szkole Podstawowej im. Janusza Korczaka w Krakowie</a>. Po rozegranej partii DIXIT uczniowie narysowali własne karty do gry. Obrazy na kartach muszą spełnić określone warunki: nie mogą być za oczywiste ani zbyt abstrakcyjne, powinny poruszać wyobraźnię i dawać pole do tworzenia wielu skojarzeń&#8230; Było to więc nie lada wyzwanie artystyczne! DIXIT to jednak przede wszystkim dobra zabawa. Polecamy wszystkim! </p>
<p>foto 3: <a href="http://www.flickr.com/photos/agat18k/">Avram Iancu</a><a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2008/12/by-nc-sa.gif"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2008/12/by-nc-sa.gif" alt="by-nc-sa" title="by-nc-sa" class="alignleft size-full wp-image-347" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2009/10/30/dixit-czyli-trenowanie-metafor/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Questing &#8211; spacerkiem przez dziedzictwo</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2009/07/07/questing-spacerkiem-przez-dziedzictwo/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2009/07/07/questing-spacerkiem-przez-dziedzictwo/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 07 Jul 2009 19:02:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Idziak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[Inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[Przestrzeń]]></category>
		<category><![CDATA[dziedzictwo]]></category>
		<category><![CDATA[gry terenowe]]></category>
		<category><![CDATA[mapy]]></category>
		<category><![CDATA[metoda]]></category>
		<category><![CDATA[outdoor]]></category>
		<category><![CDATA[przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[questing]]></category>
		<category><![CDATA[szlaki]]></category>
		<category><![CDATA[turystyka]]></category>
		<category><![CDATA[zwiedzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=1308</guid>
		<description><![CDATA[Klimatyzowane sale muzealne mogą być dobrym schronieniem przed lipcowymi upałami, mimo to lato sprzyja również wyprowadzaniu publiczności na zewnątrz muzealnych budynków. Spośród różnych metod organizowania szlaków edukacyjnych i wciągania zwiedzających do wspólnej zabawy, moją ulubioną jest ostatnio questing. Określenie to pochodzi od angielskiego słowa quest &#8211; pogoń za czymś, poszukiwanie, dociekanie, śledzenie. Questing przypomina podchody [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Klimatyzowane sale muzealne mogą być dobrym schronieniem przed lipcowymi upałami, mimo to lato sprzyja również wyprowadzaniu publiczności na zewnątrz muzealnych budynków. Spośród różnych metod organizowania szlaków edukacyjnych i wciągania zwiedzających do wspólnej zabawy, moją ulubioną jest ostatnio questing. Określenie to pochodzi od angielskiego słowa <em>quest</em> &#8211; pogoń za czymś, poszukiwanie, dociekanie, śledzenie. Questing przypomina podchody i harcerskie gry patrolowe z tą jednak różnicą, że jest bardzo mocno związany z miejscem, w którym jest rozgrywany. Główną ideą questingu jest tworzenie różnorodnych relacji pomiędzy człowiekiem a przestrzenią. Questing to narracja towarzysząca zwiedzaniu miejsc i przemierzaniu szlaków. Cele questingu mogą być zarówno edukacyjne (prezentacja dziedzictwa kulturowego, przyrodniczego itp.) jak i czysto rozrywkowe (różne formy współzawodnictwa).</p>
<p>Najprostsza forma questingu ma postać&#8230; kartki papieru. Zapisanych jest na niej szereg wskazówek, które mogą być złożone z rymowanek, zagadek, rysunków czy mapek. Każda wskazówka powinna zawierać trzy rodzaje informacji: co w tym miejscu jest ciekawego (do zobaczenia, odkrycia, wyobrażenia sobie), co można tu zrobić (np. zapisz datę widoczną na ścianie budynku, policz słoje na pniu, znajdź gniazdo ptaka&#8230;) i którędy iść dalej (np. skręć w prawo za czerwonym kamieniem i dalej prosto aż do starego dębu). Na końcu trasy może być ukryty &#8222;skarb&#8221; (stąd inna nazwa tej zabawy: <em>treasure hunt</em>). W pudełku ze &#8222;skarbem&#8221; może być np. pieczątka, którą trzeba odbić sobie jako dowód, że dotarło się do tego miejsca; lista gości, do której wpisują się znalazcy i dodatkowe informacje rozwijające treści prezentowane na trasie.<br />
<span id="more-1308"></span><br />
Gry nie są długie, zajmują zazwyczaj od około 30 minut do ponad 2 godzin, a ich celem nie jest prezentacja wszystkich dostępnych o danym miejscu informacji (jak często dzieje się w przypadku opisów na tradycyjnych szlakach turystycznych). Wręcz przeciwnie: questing powinien być wyraźnie stematyzowany na jedną ścieżkę wiedzy (np: lokalna legenda, życie jakiegoś przedstawiciela fauny lub flory, architektura miasteczka czy dzielnicy). Osoby zainteresowane pogłębieniem swojej wiedzy mogą być zapraszane do innych gier&#8230; lub do tworzenia własnych questingów.</p>
<p>Cechami, które czynią tę metodę wyjątkowo atrakcyjną, są moim zdaniem: &#8222;bezobsługowość&#8221; (questing działa na zasadzie &#8222;oprowadź się sam&#8221;), narracyjność (nawet najzwyklejsze miejsca mogą stać się pełne tajemnic jeśli poszukujemy w nich wskazówek do rozwiązania zagadki) oraz fakt, że do questingu nie jest potrzebna prawie żadna infrastruktura (wystarczy kartka papieru, pudełko z pieczątką, wiedza i dobre pomysły). </p>
<p>Więcej o questingu można znaleźć we <a href="http://www.muzeoblog.org/2007/11/14/questing/">wspominanej już na muzeoblogu</a> książce <em>Questing: A Guide to Creating Community Treasure Hunts</em> i na stronie projektu <a href="http://www.vitalcommunities.org/ValleyQuest/ValleyQuest.htm">Valley Quest</a>, o którym więcej będzie w następnych postach.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2009/07/07/questing-spacerkiem-przez-dziedzictwo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>„MY” w muzeum, czyli promocja muzeum i partycypacja społeczna.</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2009/03/25/%e2%80%9emy%e2%80%9d-w-muzeum-czyli-promocja-muzeum-i-partycypacja-spoleczna/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2009/03/25/%e2%80%9emy%e2%80%9d-w-muzeum-czyli-promocja-muzeum-i-partycypacja-spoleczna/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 Mar 2009 19:26:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Idziak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły on line]]></category>
		<category><![CDATA[Inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[Muzea i wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[gospodarka wiedzy]]></category>
		<category><![CDATA[interakcja]]></category>
		<category><![CDATA[komunikacja]]></category>
		<category><![CDATA[LET]]></category>
		<category><![CDATA[metoda]]></category>
		<category><![CDATA[muzeologia]]></category>
		<category><![CDATA[partrycypacja]]></category>
		<category><![CDATA[promocja]]></category>
		<category><![CDATA[społeczności]]></category>
		<category><![CDATA[web 2.0]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=932</guid>
		<description><![CDATA[W dyskusjach o funkcjonowaniu współczesnego muzeum często poruszana jest kwestia skutecznej promocji nakierowanej na przyciąganie i zapraszanie nowych odbiorców. Często przywoływany jest problemem docierania do ludzi, którzy nie nawykli do chodzenia do muzeów i nie odbierają ich oferty jako czegoś dla siebie interesującego. Zagadnienia te poruszane są na blogu MUSEUM 2.0. Jego autorka Nina Simon, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W dyskusjach o funkcjonowaniu współczesnego muzeum często poruszana jest kwestia skutecznej promocji nakierowanej na przyciąganie i zapraszanie nowych odbiorców. Często przywoływany jest problemem docierania do ludzi, którzy nie nawykli do chodzenia do muzeów i nie odbierają ich oferty jako czegoś dla siebie interesującego. Zagadnienia te poruszane są na blogu <a href="http://museumtwo.blogspot.com/">MUSEUM 2.0</a>. Jego autorka Nina Simon, stosuje do poszukiwań rozwiązań w tym zakresie perspektywę współczesnych trendów w internecie. Tak opisuje podejmowane na blogu kwestie: </p>
<blockquote><p>Wierzę, że muzea mają potencjał by przeprowadzić tą samą (r)ewolucję, która wydarzyła się w sieci, że mogą przejść transformacje od pełnienia roli statycznych autorytetów do funkcjonowania jako  dynamiczne platformy współpracy, wymiany i generowania treści. Wierzę, że zwiedzający mogą stać się użytkownikami, którzy tworzą społeczność wokół muzeum. Podejście typu web 2.0 otwiera nowe możliwości ale również wskazuje czego brakuje muzeum</p></blockquote>
<p>Poniższy post nawiązuje do głównych wątków pojawiających się w jej analizach.</p>
<p>Janusz Byszewski w swoim wystąpieniu na konferencji <a href="http://www.muzeoblog.org/muzeum-wobec-wyzwan-wspolczesnosci/">Muzeum wobec wyzwań współczesności</a> w MIK, określił grupę, do której szczególnie trudno jest dotrzeć z ofertą muzeum, jako publiczność „spoza białego sześcianu”. Częścią jego prezentacji było wtedy zdjęcie z Przystanku Woodstock: nad tłumem, zebranym pod festiwalową sceną, powiewa transparent z napisem „My tu są”. Byszewski postawił pytanie: jak owo „My” może zaistnieć w muzeum? Zwrócił uwagę na różne potrzeby, na które może odpowiadać muzeum, pełniąc równocześnie swoją misję, np. u młodzieży niezwykle ważna jest potrzeba bycia z grupą rówieśniczą. Czy muzeum może ją wykorzystać dla przyciągnięcia młodych widzów? Zdaniem Byszewskiego warunkiem powodzenia polityki promocyjnej muzeum jest pozostawianie „wolnej przestrzeni”– „żeby do nas przyszli, musimy im ustąpić miejsca – dawać przestrzeń, kreatywność wymaga przestrzeni”, mówił. Postulował, by: „uczynić muzeum przestrzenią autorską zarówno dla twórców wystaw jak i ich odbiorców”.</p>
<p><img class="alignleft" img src="http://farm4.static.flickr.com/3173/3076382669_380689f4ac_m.jpg" alt="twarze" />Muzeum w tym ujęciu nie jest już instytucją, która prezentuje gotową treść. Może za to pełnić funkcję platformy komunikacji, inspirować dyskusje i tworzyć wokół siebie społeczność odbiorców. Takie podejście można porównać do współczesnych trendów rozwoju sieci WWW, które można krótko scharakteryzować jako zwiększanie się w Internecie roli treści tworzonych przez użytkowników. Głównymi dostarczycielami informacji przestają już być portale internetowe czy serwisy prasowe, stają się nimi użytkownicy forów, twórcy blogów czy uczestnicy serwisów społecznościowych. Zjawisko to określa się często terminem <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Web_2.0">web 2.0</a>. Treści dodawane przez użytkowników sieci tworzą  zawartość takich serwisów jak You Tube czy Flickr. Rzesze internautów korzystają z serwisów społecznościowych My Space, czy Facebook (ich popularnym odpowiednikiem w Polsce jest Nasza Klasa). Klasycznym już przykładem trendu Web 2.0 jest <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Strona_g%C5%82%C3%B3wna">Wikipedia</a> – encyklopedia tworzona i redagowana przez użytkowników. Usługi tego typu oferują platformy komunikacji i medium dla dystrybucji treści.</p>
<p>Wydaje się, że współczesne przemiany w sieci WWW, nie są obojętne dla myślenia o sposobach promocji i funkcjonowania muzeum. Dzieje się tak m.in. ze względu na to, że muzea konkurują obecnie z innymi dostarczycielami wiedzy i rozrywki o bardzo rzadkie dobro – czas i zaangażowanie zwiedzających [por: <a href="http://historiaimedia.org/2009/03/20/telewizja-kino-i-internet-zrodla-wiedzy-o-przeszlosci/">Marcin Wilkowski, Telewizja, kino i internet - źródła wiedzy o przeszłości</a>].<br />
<span id="more-932"></span><br />
Cechy charakterystyczne dla web 2.0 to m.in:<br />
•	generowanie treści przez użytkowników,<br />
•	tworzenie się wokół serwisów rozbudowanych społeczności ich użytkowników,<br />
•	wykorzystanie kolektywnej inteligencji [por: <a href="Web 2.0 http://pl.wikipedia.org/wiki/Web_2.0">wikipedia</a>].<br />
Jak może działać muzeum realizujące te założenia? Nie chodzi tutaj wyłącznie o wykorzystywanie narzędzi internetowych typu Flickr czy Facebook do promocji wystaw (choć takie próby z powodzeniem podejmuje np. <a href="http://www.brooklynmuseum.org/">Brooklyn Museum</a>). Zasadniczym problemem wydaje się natomiast zmiana podejścia do relacji muzeum – zwiedzający. Celem muzeum nie jest już dostarczanie gotowych treści lecz stworzenie na bazie wystawy platformy komunikacji. Zwiedzający wchodzą w role „użytkowników” wystawy, mają możliwość interpretowania i komentowania treści. Kreują w ten sposób dopasowane do swoich potrzeb komunikaty i mogą się nimi dzielić między sobą [por: <a href="http://museumtwo.blogspot.com/2008/10/future-of-authority-platform-power.html">Nina Simon, The Future of Authority</a>].</p>
<p>W dyskusji o skutecznej promocji muzeum pojawiają się wobec tego nowe pytania: jak muzea mogą tworzyć wokół siebie społeczności „użytkowników”? Czy mogą zaistnieć jako dostarczyciele przestrzeni komunikacji? Jak można w muzeum bezpiecznie ustąpić pola dla treści tworzonych przez publiczność, dla interpretacji i wypowiedzi zwiedzających? Czy takie podejście nie powoduje utraty kontroli nad dyskursem i nie zagraża autorytetowi muzeum? Centralne w tych rozważaniach wydaje się pojęcie <strong>partycypacji</strong>, współuczestniczenia zwiedzających w tworzeniu i interpretowaniu treści muzeum.<br />
Punktem wyjścia dla wielu prezentowanych na łamach <a href="http://museumtwo.blogspot.com/">Museum 2.0</a> treści, jest &#8222;piramida społecznej partycypacji&#8221;. Model ten pozwala analizować zarówno działania promocyjne jak i rozwiązania ekspozycyjne, stosowane przez muzea, pod kątem ich potencjału tworzenia sytuacji partycypacyjnych. Warunkiem zaistnienia każdego kolejnego stopnia, jest w tym modelu zrealizowanie poprzedniego etapu. Poniżej przedstawiam skrótowy opis tego modelu, na podstawie artykułu z bloga museum 2.0. Pełna wersja artykułu tutaj: <a href="http://museumtwo.blogspot.com/2007/03/hierarchy-of-social-participation.html">Hierarchy of Social Participation</a> </p>
<p><a href="http://museumtwo.blogspot.com/2007/03/hierarchy-of-social-participation.html"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2009/03/piramida-patycypacji.jpg" alt="piramida-patycypacji" title="piramida-patycypacji" width="549" height="392" class="alignnone size-full wp-image-931" /></a></p>
<p>Na pierwszym poziomie – <strong>muzeum do mnie</strong>, zwiedzający głównie poznaje treści prezentowane na wystawie. Muzeum tworzy wystawę, a publiczność pasywnie ją odbiera: ogląda eksponaty i prezentacje wideo, odczytuje opisy obiektów, korzysta z kiosku multimedialnego. Poziom zainteresowania treścią jest zdeterminowany osobistym nastawieniem zwiedzających. Widz ogląda wystawę sam, lub z grupą znajomych.<br />
Wszelkie interaktywne elementy ekspozycji najczęściej należą już do drugiej kategorii – <strong>muzeum ze mną</strong>. Na tym poziomie następuje indywidualna interakcja z treścią. Przykładem mogą być tutaj rozwiązania stosowane w muzeach techniki: możliwość przeprowadzania eksperymentów, własnoręczne sprawdzanie działania maszyn, naciskanie przycisków… Doświadczenie interaktywności wystawy nie jest w tej sytuacji wspólne, dotyczy tylko indywidualnych zwiedzających. Działania podejmowane przez poszczególnych widzów nie wiążą się z działaniami innych i nie wpływają na nie. Podobnie jak na poziomie pierwszym, stopień zaangażowania zwiedzających, jest uzależniony od ich indywidualnego nastawienia.<br />
Na trzecim poziomie partycypacji &#8211; <strong>ja &#038; ja &#038; ja &#038; muzeum</strong> – następują zarówno indywidualne jak i wspólne interakcje zwiedzających z treścią ekspozycji. Do tego poziomu należą rozwiązania pozwalające publiczności zapisywać opinie na temat eksponatów i poruszanych na wystawie problemów albo głosować (np. na najciekawszą pracę, czy eksponat). Działania podejmowane przez zwiedzających nie wpływają bezpośrednio na zachowania innych ale są dla nich dostępne (np. w formie wypowiedzi prezentowanych w kiosku multimedialnym, widocznych wyników ankiet, wpisów w księdze gości). Dzięki takim technikom zwiedzający mogą się czuć w jakiś sposób związani z innymi gośćmi wystawy. Mogą zastanawiać się, dlaczego inni wypowiedzieli się na ten sam temat inaczej lub podobnie.<br />
Działania realizowane w nurcie web 2.0 mieszczą się dopiero na czwartym piętrze piramidy partycypacji – <strong>ja &#038; my w muzeum</strong>. Charakteryzują je indywidualne, wspólne i społeczne interakcje publiczności z treścią. Interakcje takie podejmowane są nadal przez indywidualnego użytkownika, mogą jednak wywierać wpływ na interpretacje i działania innych zwiedzających. Mogą być przez nich komentowane, wskazywać im ścieżkę zwiedzania lub tematy do dyskusji. Poprzez rozwiązania ekspozycyjne, które pozwalają  „sieciować” opinie, wypowiedzi lub wyniki głosowania, zwiedzający mają dostęp do treści tworzonych przez innych użytkowników. Mogą je komentować, widzą kto zagłosował podobnie a z czyją opinia mogliby dyskutować. Społeczne interakcje zwiedzających służą w tym wypadku wzbogaceniu ich indywidualnego doświadczenia.<br />
Najwyższy poziom społecznej partycypacji – <strong>my w muzeum</strong>, występuje wtedy, gdy zwiedzający uczestniczą w kolektywnych, społecznych interakcjach z treścią wystawy. „Użytkownicy” muzeum wchodzą tu w bezpośrednie relacje: na wystawach toczą się dyskusje na temat eksponatów i prezentowanych zagadnień, strona internetowa muzeum służy za medium komunikacji dla funkcjonującej wokół niego społeczności…  Osiągnięcie tego etapu promuje muzeum jako miejsce interesujące i ważne, wzmacnia rozwój społeczności i wspiera wzajemne relacje jej członków, również poza ścianami muzeum.</p>
<p>Na pierwszym poziomie partycypacji wystawa jest po prostu oglądana przez pojedynczych zwiedzających. Na każdym kolejnym stopniu przybywa pomiędzy nimi interakcji, a także zwiększa się ich zaangażowanie w prezentowane treści. Punkt docelowy w tym modelu, to moment, w którym publiczność funkcjonuje jako społeczność wokół muzeum, którego treści współtworzy.</p>
<p><img src="http://farm3.static.flickr.com/2086/2427507120_1d5c974383.jpg" alt="<br />
Zeeuws Museum, każdy zwiedzający dostaje fragment ogromnej układanki do dopasowania"/></p>
<p>Wracając do Byszewskiego i Przystanku Woodstock: z powyższego modelu partycypacji można wnioskować, że zrealizowanie postulatu zaistnienia „My” w muzeum wymaga przejścia długiej drogi. Jest to najwyższy stopień społecznej partycypacji zwiedzających. Zrealizowanie takiego podejścia wymaga solidnych podstaw: dobrej, ciekawej ekspozycji i całej gamy rozwiązań oferujących widzom możliwość wchodzenia w interakcje nie tylko z treścią wystawy ale i ze sobą nawzajem…<br />
Jakie korzyści mogą czekać muzea, które zdecydują się pójść tą ścieżką? Po pierwsze, może to być zwiększenie konkurencyjności świadczonych przez nie „usług”, możliwość skutecznego zabiegania o publiczność na rynku gospodarki wiedzy i doznań [por. <a href="http://www.muzeoblog.org/2007/11/08/nowa-rola-muzeum/">W. Idziak, nowe tendencje w muzealnictwie</a>]. Po drugie, muzea takie mają szansę stać się aktualne – zaistnieć lepiej w publicznym dyskursie, dzięki prezentowaniu swoich treści w sposób adekwatny do współczesnych trendów i oczekiwań publiczności. Po trzecie, traktując &#8222;po partnersku&#8221; swoich odbiorców, dając im przestrzeń dla spotkania, wyrażania opinii i tworzenia własnych treści, zyskują sprzymierzeńców i przyjaciół, tak potrzebnych w ciekawych czasach.</p>
<p>foto 1: <a href="http://www.flickr.com/photos/ari/">Steve Rhodes</a><a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2008/12/by-nc-nd.gif"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2008/12/by-nc-nd.gif" alt="by-nc-nd" title="by-nc-nd" width="45" height="15" class="alignnone size-full wp-image-342" /></a><br />
foto 2: <a href="http://www.flickr.com/photos/photosan0/">photosan0</a><a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2008/12/by-nc-nd.gif"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2008/12/by-nc-nd.gif" alt="by-nc-nd" title="by-nc-nd" width="45" height="15" class="alignnone size-full wp-image-342" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2009/03/25/%e2%80%9emy%e2%80%9d-w-muzeum-czyli-promocja-muzeum-i-partycypacja-spoleczna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Metoda szybkiego zwiedzania muzeów wg prof. Petera Jonesa (nieautoryzowana*)</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2008/12/04/metoda-szybkiego-zwiedzania-muzeow-wg-prof-petera-jonesa/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2008/12/04/metoda-szybkiego-zwiedzania-muzeow-wg-prof-petera-jonesa/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Dec 2008 18:21:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sebastian Wacięga</dc:creator>
				<category><![CDATA[Lapidarium]]></category>
		<category><![CDATA[Przestrzeń]]></category>
		<category><![CDATA[metoda]]></category>
		<category><![CDATA[porady]]></category>
		<category><![CDATA[zwiedzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=390</guid>
		<description><![CDATA[Pociąg odjeżdża za godzinę a muzeum ogromne? Jak szybko odnaleźć to co najciekawsze zwiedzając obszerną ekspozycję? Pomocna może być instrukcja &#8222;selektywnego zwiedzania&#8221; w trzech krokach. 1. Odwiedzamy sklepik muzealny: przeglądamy katalog, orientujemy się, czym aktualnie chwali się muzeum, jakie działy i eksponaty są dla niego najważniejsze, szukamy tego co dla nas najciekawsze. 2. Rekonesans: bardzo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pociąg odjeżdża za godzinę a muzeum ogromne? Jak szybko odnaleźć to co najciekawsze zwiedzając obszerną ekspozycję? Pomocna może być instrukcja &#8222;selektywnego zwiedzania&#8221; w trzech krokach.</p>
<p>1. Odwiedzamy sklepik muzealny: przeglądamy katalog, orientujemy się, czym aktualnie chwali się muzeum, jakie działy i eksponaty są dla niego najważniejsze, szukamy tego co dla nas najciekawsze.</p>
<p>2. Rekonesans: bardzo szybko przechodzimy przez sale muzealne, żeby zorientować się w przestrzeni wystawowej, zobaczyć gdzie znajdują się poszczególne działy, tematy, eksponaty. Wybieramy miejsca do dalszego zwiedzania. Czas: około 10 minut.</p>
<p>3. Zwiedzanie właściwe: pozostały czas poświęcamy na zwiedzanie wyłącznie wybranych wcześniej sal i przyglądamy się bliżej eksponatom, które podczas rekonesansu nas zainteresowały.</p>
<p>*Notatka pochodzi z zajęć „Philosophical and Cultural Foundations of Civil Society”, które odbyły się w 2008 roku w Instytucie Europeistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Prowadził je profesor Peter Jones, filozof z Uniwersytetu w Edynburgu, były dyrektor <a href="http://www.iash.ed.ac.uk/">Institute for Advanced Studies in the Humanities Edinburgh University</a> (1986-2000) oraz <a href="http://www.nms.ac.uk/">Trustee of the National Museums of Scotland</a> (1987-1999). </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2008/12/04/metoda-szybkiego-zwiedzania-muzeow-wg-prof-petera-jonesa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Are museums out of date in the modern world ?</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2008/09/02/esej-o-muzeach/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2008/09/02/esej-o-muzeach/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Sep 2008 12:51:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sebastian Wacięga</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły on line]]></category>
		<category><![CDATA[Inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[Muzea i wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[civil society]]></category>
		<category><![CDATA[filozofia]]></category>
		<category><![CDATA[gospodarka wiedzy]]></category>
		<category><![CDATA[idea]]></category>
		<category><![CDATA[metoda]]></category>
		<category><![CDATA[museums]]></category>
		<category><![CDATA[muzeologia]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum idei]]></category>
		<category><![CDATA[przykłady]]></category>
		<category><![CDATA[pytania...]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo obywatelskie]]></category>
		<category><![CDATA[temat]]></category>
		<category><![CDATA[tematyzacja]]></category>
		<category><![CDATA[UJ]]></category>
		<category><![CDATA[UK]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://expothinktank.wordpress.com/?p=141</guid>
		<description><![CDATA[Czy muzea stały się bezużyteczne we współczesnym świecie? Jaka może być filozofia działania muzeum w odniesieniu do współczesnego społeczeństwa obywatelskiego? Poparta przykładami próba odpowiedzi na powyższe pytania powstała w ramach zajęć zatytułowanych „Philosophical and Cultural Foundations of Civil Society”. Zajęcia odbyły się w 2008 roku w Instytucie Europeistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Prowadził je profesor Peter Jones, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czy muzea stały się bezużyteczne we współczesnym świecie? Jaka może być filozofia działania muzeum w odniesieniu do współczesnego społeczeństwa obywatelskiego? Poparta przykładami próba odpowiedzi na powyższe pytania powstała w ramach zajęć zatytułowanych „Philosophical and Cultural Foundations of Civil Society”.</p>
<p>Zajęcia odbyły się w 2008 roku w Instytucie Europeistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Prowadził je profesor Peter Jones, filozof z Uniwersytetu w Edynburgu, były dyrektor <a href="http://www.iash.ed.ac.uk/">Institute for Advanced Studies in the Humanities Edinburgh University</a> (1986-2000) oraz <a href="http://www.nms.ac.uk/"> trustee of the National Museums of Scotland</a> (1987-1999).</p>
<p>Esej do pobrania:<br />
Download essay:<br />
<a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2008/09/Waciega_Museums_20083.doc">Museums at the service of the contemporary civil society</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2008/09/02/esej-o-muzeach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Muzeum jak film &#8211; lektura dla scenarzystów i kuratorów</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2008/01/14/lektura-dla-scenarzystow/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2008/01/14/lektura-dla-scenarzystow/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Jan 2008 07:41:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sebastian Wacięga</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawe publikacje]]></category>
		<category><![CDATA[Inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[cytaty]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[filozofia]]></category>
		<category><![CDATA[kuratorzy]]></category>
		<category><![CDATA[metoda]]></category>
		<category><![CDATA[muzeologia]]></category>
		<category><![CDATA[scenariusz]]></category>
		<category><![CDATA[scenariusz wystawy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://expothinktank.wordpress.com/2008/01/14/lektura-dla-scenarzystow/</guid>
		<description><![CDATA[Książka Macieja Karpińskiego Niedoskonałe odbicie. O sztuce scenariusza filmowego jest „podręcznikiem” dla scenarzystów filmowych. Może być przydatna również przy tworzeniu wystaw. Dlaczego? Po pierwsze produkcja filmu i wystawy to inwestycja wiążąca się z kosztami i problemami technicznymi. Po drugie jest przełożeniem idei, historii na strukturę obrazów i tekstów. Po trzecie obie tworzone są z myślą [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Książka Macieja Karpińskiego <strong>Niedoskonałe odbicie. O sztuce scenariusza filmowego</strong> jest „podręcznikiem” dla scenarzystów filmowych. Może być przydatna również przy tworzeniu wystaw. Dlaczego? Po pierwsze produkcja filmu i wystawy to inwestycja wiążąca się z kosztami i problemami technicznymi. Po drugie jest przełożeniem idei, historii na strukturę obrazów i tekstów. Po trzecie obie tworzone są z myślą o odbiorcach, z oczekiwaniem, że odbiorcy będą chcieli licznie obejrzeć produkcję.</p>
<blockquote><p>Poeta powinien najpierw przedstawić sobie jasno ogólny zarys fabuły (…) a dopiero następnie wprowadzić epizody i rozwinąć ją w odpowiedni sposób.</p></blockquote>
<p>- Arystoteles <strong>Poetyka</strong></p>
<blockquote><p>Cokolwiek da się powiedzieć, da się powiedzieć jasno. O czym nie można mówić, o tym trzeba milczeć. </p></blockquote>
<p>- Ludwik Wittgenstein <strong>Traktat logiczno-filozoficzny</strong></p>
<blockquote><p>Każdy film musi mieć początek, środek i koniec, choć niekoniecznie w tej kolejności.</p></blockquote>
<p>- Jean Luc Godard<br />
[Karpiński Maciej, <strong>Niedoskonałe odbicie. O sztuce scenariusza filmowego</strong>, Warszawa 1995]<br />
Książka zawiera szereg praktycznych porad i metod tworzenia scenariusza popartych doświadczeniami autora i celnymi cytatami tęgich głów. Czytelnik dowiedzieć się może m. in. o roli tematu, „zalążku konfliktu” w temacie oraz punktu widzenia z którego budowana jest narracja. Odkrywa także prawa jakimi rządzi się „wewnętrzna rzeczywistość” scenariusza i relację między prawdą a „wiarygodnością” przedstawionego świata.</p>
<p>(W wielkim skrócie) tworzenie scenariusza przebiega na trzech etapach:<br />
1. Zapis tematu (story oultine) – „piguła”, szkielet fabuły, zawierający „haczyk”<br />
2. Szkic scenariusza (treatment) – projekt scenariusza, ujawniający łopatologicznie sensy treści, demaskujący znaczenia przypisywane postaciom (eksponatom)<br />
3. Drabinka (scene break down) – szczegółowe rozpisanie scenariusza scena po scenie (rozrysowanie i opisanie stanowisk lub stref w ekspozycji).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2008/01/14/lektura-dla-scenarzystow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
