<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Muzeoblog programu Dynamika Ekspozycji &#187; Kraków</title>
	<atom:link href="http://www.muzeoblog.org/tag/krakow/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.muzeoblog.org</link>
	<description>Muzeoblog traktuje o innowacjach w muzeach</description>
	<lastBuildDate>Mon, 19 Jul 2010 20:41:00 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Sobie czy muzom? &#8211; Muzeum Historii Kobiet</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2010/07/02/sobie-czy-muzom-muzeum-historii-kobiet/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2010/07/02/sobie-czy-muzom-muzeum-historii-kobiet/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Jul 2010 08:48:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Magdalena Link-Lenczowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzea i wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[Muzeum w sieci]]></category>
		<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[feminoteka]]></category>
		<category><![CDATA[gender]]></category>
		<category><![CDATA[Kraków]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum historii kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[polskie muzea]]></category>
		<category><![CDATA[Powstanie w bluzce w kwiatki]]></category>
		<category><![CDATA[przestrzeń kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[Wirtualne zwiedzanie]]></category>
		<category><![CDATA[wystawy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=2312</guid>
		<description><![CDATA[Nigdy nie będzie wiadomo, jak powinno się to opowiadać, w pierwszej czy drugiej osobie liczby pojedynczej, w trzeciej liczby mnogiej czy też może stwarzając w miarę potrzeby jakieś nowe formy, które do niczego się nie przydadzą. Gdyby można było powiedzieć : ja widzieliśmy, jak wschodził księżyc, albo: ty, jasnowłosa kobieta, to obłoki szybko płynące przed [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Nigdy nie będzie wiadomo, jak powinno się to opowiadać, w pierwszej czy drugiej osobie liczby pojedynczej, w trzeciej liczby mnogiej czy też może stwarzając w miarę potrzeby jakieś nowe formy, które do niczego się nie przydadzą. Gdyby można było powiedzieć : ja widzieliśmy, jak wschodził księżyc, albo: ty, jasnowłosa kobieta, to obłoki szybko płynące przed moimi twoimi jego naszymi waszymi twarzami. Niech to wszyscy diabli.*</em><br />
Skąd do kroćset Cortazar? Oczywiście z jego braku wiary w jedyną słuszność opowiadania i ostateczność opowiadającego. Ale przede wszystkim dlatego, że też próbuje przywrócić przerwaną narrację. Ze strzępków wspomnień wysnuwa ją w nitkę tytułowego babiego lata &#8211; delikatną lecz trudną do zniszczenia, bo zawieszoną w powietrzu, nie zaczepioną o nic. Czy nie tym próbuje być, na dobry początek wirtualnie, Muzeum Historii Kobiet – projekt, który przedstawiły <a href="http://www.krakowskiszlakkobiet.pl/index.php?option=com_content&#038;task=view&#038;id=75&#038;Itemid=">na spotkaniu 15 czerwca </a>fundacje <a href="http://www.feminoteka.pl/news.php">Feminoteka</a> i <a href="http://www.przestrzenkobiet.pl/">Przestrzeń Kobiet</a>? </p>
<p>Było niezwykle, między strychem pełnym suszonych ziół a alchemiczną piwnicą <a href="http://www.muzeumfarmacji.pl/">Muzeum Farmacji UJ</a>. We wnętrzu XIXwiecznej apteki kuratorka, Anna Czerwińska swoją prezentacją zaskakująco naturalnie wpisała się w tło. Bo silne ruchy kobiece, choć wciąż jeszcze większość ludzi bierze je za nowomodę,  nie są niczym nowym. W Polsce to przede wszystkim właśnie XIX wiek, suknie długie jak należy i mocne argumenty płynące z rzetelnej codzienności. Prawa wyborcze, prawo do studiów &#8211; całkiem niedawno niedosiężny luksus, a przecież proza życia. Ekscesu i sensacji za grosz, czego ceną jest nieobecność kobiet w historii pisanej chronologią bitew, podbojów, dekapitacji i zamachów stanu. Historii pisanej przez mężczyzn i, w tradycyjnym rozumieniu, dla nich. Wystarczy wziąć podręcznik i policzyć postacie kobiece. Tak, królowa Jadwiga.<br />
<span id="more-2312"></span><br />
Neutralizację tej nieobecności obrał sobie za cel projekt Feminoteki. <a href="http://www.feminoteka.pl/muzeum/">Muzeum Historii Kobiet</a> nie ma opowiadać <strong>o</strong> nieobecności, zakrywać żywej tkanki pelerynką genderowego dyskursu, którego obecność wydaje się dziś nieodłączna od kobiecej tematyki. Czerwińska chce by kontekst teoretyczny był ewentualną pochodną, a nie budował założenia przedsięwzięcia. Podkreśla, że ma się tu opowiadać nieopowiedziane historie językiem laiczek i robić to uczciwie. Po prostu i aż, odrzucając niewiarygodne tu kryterium wielkości dokonań. Ma być miejscem przyjaznym każdej, też zupełnie prywatnej narracji i, w zależności od potrzeb: schronieniem, telebimem, archiwum, galerią. Po prostu &#8222;femineum&#8221;, bo nie o muzy ani kobiety-muzy tu chodzi.</p>
<p>Tekstowość jest pierwszym co rzuca się w oczy, dominuje stronę internetową. Autorki chcą czerpać choćby z doświadczeń instytutu <a href="http://www.aletta.nu/aletta/eng">Aletta</a>, ale tłumaczą się brakiem środków na unowocześnienie ekspozycji bardziej zaawansowanymi technologiami. Nie mogłam jednak oprzeć się wrażeniu, że to pretekst, a właśnie warstwa języka jest dla twórczyń najważniejsza, w niej najwięcej może się dokonać. Co nie może być zarzutem, ale w efekcie czytam stronę jak oświeceniową encyklopedią bardziej niż informacyjny portal. I jest w tym jakaś racja, która daje stabilny odpór rozbieganym internetowym treściom. Jednak czekam na zdjęcia, skany dokumentów, prac – źródła historyczne, które będą pewnie w naturalnym tempie przyrastać. Fenomenem muzeum jest fakt, że w całości stanowi ono inicjatywę społeczną i powstaje dzięki dobrej woli wolontariuszek i wolontariuszy. Winni im zatem jesteśmy cierpliwość. Albo pomoc – Feminoteka zaprasza do współpracy.</p>
<p>Na razie możemy przeczytać dwie ekspozycje: <em>Pokolenia kobiet</em> i <em>Życie codzienne kobiet w czasie Powstania Warszawskiego</em>, tej drugiej towarzyszy rzecz zupełnie niezwykła, nakręcony z myślą o tym miejscu dokument <a href="http://www.feminoteka.pl/muzeum/readarticle.php?article_id=38"><em>Powstanie w bluzce w kwiatki</em></a>. To film o kobietach, które walczyły ale też takich, którym po prostu przyszło żyć w wojennej rzeczywistości. Opowiadają w nim o tym, o czym dotąd się milczało &#8211; jak radziły sobie z najzwyklejszymi ludzkimi funkcjami, które nagle urosły do rangi problemu: co jadły, gdzie rodziły dzieci. Mówią o brudzie, fizjologii, tym, czego nie widać na zdjęciach a co składa się na ich bohaterstwo. Już ten jeden eksponat wystarczy by nadać projektowi potężne znaczenie.</p>
<p><em>Ale</em> – pisze Cortazar – <em>babie lato w moim kraju ma jeszcze drugą nazwę, zwie się diabelską śliną</em>, która przynosi mi na język wątpliwości. Nie jestem pewna czy da się skonstruować takie &#8222;femineum&#8221; nie określając uprzednio, u jego podstaw sensów. Z ideologią jedynie jako efektem ubocznym, wypadkową pojedynczych losów. Czy znaczeniowa niewinność jest możliwa? A jeśli nie, czy sama ekspozycja ma prawo być przestrzenią dominacji jednego dyskursu? Może stojące na półkach eliksiry z pazura dżdżownicy i kłów motyla zmąciły mi umysł, a problem leży tylko w nomenklaturze. Może wystarczy przemianować muzeum na centrum historii kobiet i wszystko będzie grało.</p>
<p>Wreszcie &#8211; przedłużając niemiłosiernie &#8211; kwestia ostatnia, pytanie zawarte w tytule spotkania: <em>Muzeum Historii Kobiet: realne czy wirtualne?. </em>Rzecz nie polega na szacowaniu, w którym tysiącleciu świadomość społeczna okrzepnie na tyle by rękoma polityków zmobilizować parę milionów publicznych pieniędzy na budowę stosownego gmachu.  Muzeum sieci nie musi być domeną Internetu. Mam wrażenie, że taka sieć znaczeniowych tropów właśnie tworzy się na naszych oczach, przez organizowanie utrwalających prywatną, bliską przeszłość &#8222;Dni Babci&#8221;, spacerów <a href="http://www.krakowskiszlakkobiet.pl/index.php?option=com_content&#038;task=view&#038;id=80&#038;Itemid=">Krakowskim Szlakiem Kobiet</a>, warsztatów czy opracowywanie ścieżek edukacyjnych po wystawach już istniejących i bynajmniej nie poświęconych kobietom. O ile te ostatnie też zaczną się materializować, „wirtualność” na dobre straci rację bytu.</p>
<p><em>każde spojrzenie samo w sobie zawiera fałsz, bo jest czymś, co najbardziej ze wszystkiego oddala się od nas samych (&#8230;). Przyjmując jednak z góry możliwość fałszu, można patrzyć; należy tylko dobrze rozróżniać to, na co się patrzy, od tego, co się widzi, umieć obnażyć rzeczy z tego, co je przesłania.</em></p>
<p>* Wszystkie zawarte w tekście cytaty pochodzą z opowiadania <em>Babie lato</em> J. Cortazara, tłum. Z. Chądzyńska</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2010/07/02/sobie-czy-muzom-muzeum-historii-kobiet/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nasz pierwszy matronat: spotkanie o Muzeum Historii Kobiet</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2010/06/10/nasz-pierwszy-matronat-muzeum-historii-kobiet/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2010/06/10/nasz-pierwszy-matronat-muzeum-historii-kobiet/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 Jun 2010 10:50:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łucja Piekarska-Duraj</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzeum w sieci]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[Kraków]]></category>
		<category><![CDATA[spotkanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=2268</guid>
		<description><![CDATA[Szukamy pęknięć w poważnych muzealnych narracjach. Staramy się wynajdywać poglądy formułowane z niestandardowych punktów widzenia. Interesują nas peryferia. Lubimy odchodzić od głównych nurtów kultury, po to, by odnaleźć aktywność na peryferiach. Wierzymy w różnorodność &#8211; bo wzbogaca. A poza tym mamy duże zaległości w studiach muzealnych z zakresu społecznego konstruowania płci&#8230; Stąd, a także dlatego, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Szukamy pęknięć w poważnych muzealnych narracjach. Staramy się wynajdywać poglądy formułowane z niestandardowych punktów widzenia. Interesują nas peryferia. Lubimy odchodzić od głównych nurtów kultury, po to, by odnaleźć aktywność na peryferiach. Wierzymy w różnorodność &#8211; bo wzbogaca. A poza tym mamy duże zaległości w studiach muzealnych z zakresu społecznego konstruowania płci&#8230;<br />
Stąd, a także dlatego, że wspieramy działania, które mają na celu stwarzanie dobrych sytuacji do nawiązywania osobistych relacji z dziedzictwem i poszerzania jego zawartości, zapraszamy do krakowskiego Muzeum Farmacji UJ na spotkanie pod tytułem:</p>
<p>Muzeum historii kobiet – wirtualne czy realne?</p>
<p>Termin: 15 czerwca 2010 r., wtorek, godz. 19.00<br />
Miejsce: Muzeum Farmacji CM UJ, ul. Floriańska 25, Kraków </p>
<p>WSTĘP WOLNY</p>
<p>My mamy nadzieję dowiedzieć się tam m.in., czym różni się historia pisana przez mężczyzn od historii tworzonej przez kobiety, a także sprawdzić na ile chodzi o różnorodne historie kobiet, a na ile o Historię, w której kobiety odgrywają zasadniczą rolę.</p>
<p>Spotkanie odbywa się w ramach projektu &#8222;Krakowski Szlak Kobiet&#8221; koordynowanego przez Fundację Przestrzeń Kobiet.</p>
<p>A oto, jak anonsują wydarzenie organizatorki:</p>
<blockquote><p>Spotkanie będzie okazją do rozmowy o Muzeum Historii Kobiet – projekcie realizowanym od 2008 roku przez Fundację Feminoteka. Przedstawimy dwie wystawy Muzeum Historii Kobiet: Pokolenia kobiet (2008) i Życie codzienne kobiet w czasie Powstania Warszawskiego (2009), zaprezentujemy film dokumentalny Powstanie w bluzce w kwiatki (2009).<span id="more-2268"></span></p>
<p>Porozmawiamy również o muzeum historii kobiet jako fizycznej przestrzeni dla od-zyskiwania historii kobiet i zachowywania pamięci o ich dorobku. Zastanowimy się, czy muzeum historii kobiet jest potrzebne i jak jest możliwe &#8211; nie tylko wirtualnie, lecz także realnie. </p>
<p>Nieprzypadkowo spotkamy się tym razem w Muzeum Farmacji &#8211; jest ono ważnym miejscem dokumentującym historię kobiet w Krakowie. Znajdują się tam m.in. dyplom magisterski siostry Konstancji Studzińskiej z 1824 r., dokumenty potwierdzające wykształcenie uniwersyteckie i kompetencje zawodowe jednej z pierwszych studentek UJ Jadwigi Sikorskiej-Klemensiewiczowej,<br />
a także materiały dotyczące prowadzonego przez nią składu aptecznego przy ul. Karmelickiej 15.</p>
<p>Gościnią spotkania będzie ANNA Che CZERWIŃSKA, kuratorka wirtualnego Muzeum Historii Kobiet, feministyczna aktywistka, wiceprezeska Fundacji Feminoteka. </p>
<p>Spotkanie poprowadzi EWA MAŁGORZATA TATAR, kuratorka, krytyczka i historyczka sztuki, doktorantka w Instytucie Historii Sztuki UJ.</p></blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2010/06/10/nasz-pierwszy-matronat-muzeum-historii-kobiet/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prace Dynamiki: ścieżki edukacyjne w Fabryce Emalii Oskara Schindlera</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2010/01/15/prace-dynamiki-sciezki-edukacyjne-w-fabryce-emalii-oskara-schindlera/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2010/01/15/prace-dynamiki-sciezki-edukacyjne-w-fabryce-emalii-oskara-schindlera/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 15 Jan 2010 12:01:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Idziak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prace Dynamiki]]></category>
		<category><![CDATA[dynamika ekspozycji]]></category>
		<category><![CDATA[getto]]></category>
		<category><![CDATA[gry terenowe]]></category>
		<category><![CDATA[Kraków]]></category>
		<category><![CDATA[MHK]]></category>
		<category><![CDATA[Podgórze]]></category>
		<category><![CDATA[pytania...]]></category>
		<category><![CDATA[questing]]></category>
		<category><![CDATA[Żydzi]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=1781</guid>
		<description><![CDATA[Oddziały Muzeum Historycznego Miasta Krakowa dokumentujące dzieje Krakowa w okresie II wojny światowej, zostały połączone w Trasę Pamięci. W jej skład wchodzą muzea: Ulica Pomorska, Apteka pod Orłem i Fabryka Emalia Oskara Schindlera. Wystawa stała w licznie odwiedzanej przez turystów Fabryce Oskara Schindlera jest w przygotowaniu. Jej otwarcie zapowiedziano na drugi kwartał 2010 roku. Równolegle [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Oddziały <a href="http://www.mhk.pl/english">Muzeum Historycznego Miasta Krakowa</a> dokumentujące dzieje Krakowa w okresie II wojny światowej, zostały połączone w Trasę Pamięci. W jej skład wchodzą muzea: Ulica Pomorska, Apteka pod Orłem i Fabryka Emalia Oskara Schindlera. </p>
<p>Wystawa stała w licznie odwiedzanej przez turystów <a href="http://www.mhk.pl/oddzialy/fabryka_schindlera">Fabryce Oskara Schindlera</a> jest w przygotowaniu. Jej otwarcie zapowiedziano na drugi kwartał 2010 roku. Równolegle z powstawaniem ekspozycji trwają prace nad towarzyszącym jej programem edukacyjnym. Jest on tworzony przez pracowników muzeum i zespół <a href="http://www.muzeoblog.org/dynamika-ekspozycji/">Dynamiki Ekspozycji</a>. Pierwsze burze mózgów przeprowadzone w lipcu 2009, zaowocowały przyjęciem głównych kierunków prac. Zaplanowaliśmy wtedy m.in. wytyczenie sieci ścieżek edukacyjnych po terenie dawnego getta żydowskiego, na obszarze krakowskiej dzielnicy Podgórze.</p>
<p>Po wstępnej analizie charakteru tego działania, przyjęliśmy do jego realizacji metodologię questing. Ten sposób budowania narracji w terenie opisywaliśmy już na Muzeoblogu w artykule pt. <a href="http://www.muzeoblog.org/2009/07/07/questing-spacerkiem-przez-dziedzictwo/">Questing &#8211; spacerkiem przez dziedzictwo</a>.<br />
<img src="http://farm3.static.flickr.com/2534/4206686703_98928824b0_m.jpg" alt="" class="alignleft" />Zwiedzający taką ścieżkę są wyposażeni w materiały zawierające wskazówki, mapy i inne treści. Przemierzając trasę, muszą rozwiązywać zawarte w nich zagadki i szukać informacji w terenie. W tym wypadku informacje, w których zbieranie zaangażowani są zwiedzający, dotyczą historii krakowskiego getta. Ścieżki edukacyjne przebiegają po terenie znajdującym się w obrębie jego w większości nieistniejących już murów, co pozwala związać wiedzę o wydarzeniach historycznych z konkretnym miejscem i szukać w przestrzeni miasta śladów przeszłości.<span id="more-1781"></span></p>
<p><a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2009/12/halina-nelken.jpg"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2009/12/halina-nelken-214x300.jpg" alt="halina nelken" title="halina nelken" width="214" height="300" class="alignright size-medium wp-image-1788" /></a> Zaplanowaliśmy szereg tras, po których zwiedzający prowadzeni są opowieścią bazującą na losach konkretnych ludzi – mieszkańców getta. Tworząc narrację do pierwszej ścieżki, prowadzącej po najbliższym sąsiedztwie Muzeum, wybraliśmy wspomnienia spisane przez Halinę Nelken. Jej opublikowane w 1987 roku pamiętniki dokumentują życie codzienne w gettcie z perspektywy 16-letniej dziewczyny, co czyni tę historię szczególnie bliską młodym odbiorcom. Zwiedzający, prowadzeni wzdłuż nieistniejącego muru getta poszukują pozostałych po nim śladów i czytają po drodze fragmenty pamiętnika związane z konkretnymi budynkami (np. mieszkanie Nelkenów na Traugutta 13) i ulicami (np. ul. Lwowska, ul. Janowa Wola). Ich zadaniem jest odnaleźć wszystkie miejsca trasy i posługując się fragmentami pamiętnika Haliny Nelken, nanieść na mapę linię muru otaczającego dawniej dzielnicę Zabłocie. Karty z pamiętnika opatrzone są komentarzem historycznym pozwalającym zorientować się w szerszym kontekście tej opowieści. Kolejna z przygotowywanych obecnie tras oprowadza po okolicach Placu Bohaterów Getta i związana jest z Apteką pod Orłem i postacią polskiego aptekarza niosącego pomoc Żydom – Tadeusza Pankiewicza.</p>
<p>Głównym celem ścieżek edukacyjnych jest aktualizacja wydarzeń historycznych, poprzez związanie ich z miejscami i postaciami. Wykorzystanie metody questing ma w tym wypadku zwiększyć stopień zaangażowania emocjonalnego i poznawczego zwiedzających, poprzez ukierunkowanie ich uwagi na samodzielne poszukiwanie informacji w przestrzeni miasta.</p>
<p>Podczas przygotowywania ścieżek pojawiło się wiele pytań i wątpliwości. Wciąż zastanawiamy się, czy taki sposób prezentacji historii getta i opowiadania o cierpieniach narodu żydowskiego w czasie drugiej wojny światowej nie jest banalizowaniem tematu. Czy zwiedzający po przejściu tak skonstruowanych tras wyniosą faktyczną wiedzę i przeżycia, czy potraktują je raczej jako zabawę i rodzaj gry miejskiej? Część odpowiedzi na te pytania przyniosły opinie uczniów jednego z krakowskich liceów, którzy zostali zaproszeni do przetestowania ścieżki &#8222;Śladami Haliny Nelken&#8221;. Wśród ich wypowiedzi pojawiły się np. takie głosy:</p>
<blockquote><p>Najbardziej podobało mi się, że zgłębialiśmy wiedzę w terenie mogąc dotknąć, poznać kawałek życia naszej rówieśniczki.<br />
Najbardziej podobało mi się to, że mogłam na własne oczy zobaczyć obiekty, które do tej pory nie były mi znane i poczuć klimat tych miejsc.</p></blockquote>
<p>Dalsza praca nad programem edukacyjnych ścieżek terenowych niesie ze sobą kolejne pytania i wątpliwości dotyczące takiego sposobu interpretowania dziedzictwa. O postępach prac będziemy informowali na Muzeoblogu, zapraszamy też do dyskusji.</p>
<p>Fot 1. <a href="http://www.flickr.com/photos/agat18k/4206686703/">Avram Iancu</a><a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2008/12/by-nc-sa.gif"> <img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2008/12/by-nc-sa.gif" alt="by-nc-sa" title="by-nc-sa" class="alignright size-full wp-image-347" /></a></p>
<p>Fot 2. MHK © </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2010/01/15/prace-dynamiki-sciezki-edukacyjne-w-fabryce-emalii-oskara-schindlera/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kalendarz za komentarz* &#8211; relacja pierwsza</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2010/01/12/kalendarz-za-komentarz/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2010/01/12/kalendarz-za-komentarz/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 12 Jan 2010 09:26:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Joanna Hajduk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dzieci w muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[Muzea i wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[interaktywność]]></category>
		<category><![CDATA[Kraków]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[zabawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=1868</guid>
		<description><![CDATA[Jest pierwszy komentarz*! Z gwiazdką, bo nie o komentarze tylko chodzi, a o relacje, które wypełnią tę przestrzeń do wypowiedzi, którą chcieliśmy Wam tu stworzyć, zachęcając do noworocznego podsumowywania wspomnień, tych muzealnych. Z muzeami wiążą się przecież konkretne emocje, przeżycia, inspiracje. Każdy z nas w muzeum (jakimś, niekoniecznie swoim) coś przeżył, czymś się zdziwił, czymś [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jest pierwszy komentarz*! Z gwiazdką, bo nie o komentarze tylko chodzi, a o relacje, które wypełnią tę przestrzeń do wypowiedzi, którą chcieliśmy Wam tu stworzyć, zachęcając do noworocznego podsumowywania wspomnień, tych muzealnych. Z muzeami wiążą się przecież konkretne emocje, przeżycia, inspiracje. Każdy z nas w muzeum (jakimś, niekoniecznie swoim) coś przeżył, czymś się zdziwił, czymś ucieszył. Takie relacje to też szansa spojrzenia na nas, już nie tak całkiem muzealnie obojętnych, jako na zwiedzających, odbiorców muzealnego komunikatu. A na muzea, jako na miejsca, które nieodmiennie generują emocje. Zachęcamy wszystkich do <a href="http://www.muzeoblog.org/kalendarz-za-komentarz/">dzielenia</a> się i wzajemnego inspirowania. <a href="http://www.mik.krakow.pl/wydawnictwo/kalendarz-2010">Kalendarze</a>, powstałe w wyniku jednego z <a href="http://www.mik.krakow.pl/">MIK</a>-owych projektów, czekają&#8230;</p>
<p><em>Muzeum Inżynierii Miejskiej w Krakowie<br />
<a href="http://www.mimk.com.pl/aktualnosci/nowa-interaktywna-wystawa-stala/29.html">Wystawa „Wokół koła”</a></p>
<p>Jedno z niewielu miejsc w Krakowie, gdzie ojciec może pobawić się na ekspozycji, o jakiej w jego dziecięcych czasach marzyć nawet nie można było – ba! jeżeli dzieci słabo opanowały naukę czytania, to nawet błysnąć niezwykłą wiedzą o zjawiskach rządzących otaczającym nas Światem. Najwspanialsze w tym wszystkim jest to, że wszystkie wajchy, korby i przyciski znalazły się tam po to, aby nimi wajchować, korbować i przyciskać do woli i bez żadnych ograniczeń (a jeżeli komuś dziecko potrafiło w ciągu godziny 100 razy zapalić i zgasić żarówkę w pokoju, tylko dla tej niezwykłej chwili, kiedy wszystko wokół się zmienia, to wie, o czym mówię).<br />
Oczywiście nie do przecenienia jest edukacyjny aspekt tej wystawy, lecz dla mnie jako ojca trzylatki i pięciolatka ważniejsze jest jednak to, że na wystawie praktycznie nie ma miejsc, gdzie ciekawe świata dziecko pozbyć się może ręki, nosa czy języka, a przy okazji zabawy zawsze można przemycić odrobinę wiedzy adekwatną do wieku.</p>
<p>Inne wystawy w rzeczonym muzeum budowane są już z pełnym muzealnym namaszczeniem, wszechobecnym niedotykalstwem eksponatów i zakazem huśtania się na resorach, co może wprawiać w lekką konfuzję, niemniej przy założeniu, że dzieci najpierw wyszaleją się wokół koła, jest pewna szansa na obejrzenie cudów polskiej motoryzacji.<br />
Oczywiście wciąż czekam na ogólnodostępny, niezniszczalny (może tytanowy?) model junaka z przyczepą, warszawy czy innego papamobila, w którym niestrudzone pociechy mogłyby przymierzyć się do kierownicy, póki co jednak pozostaje niezniszczalna warszawa w skansenie kolejowym w Chabówce.</p>
<p>PS. Rower na kwadratowych kołach wydaje się sensowną alternatywą dla Krakowa, biorąc pod uwagę postępującą destrukcję miejskich traktów komunikacyjnych.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2010/01/12/kalendarz-za-komentarz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dwie strony dokumentu</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2009/05/21/dwie-strony-dokumentu/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2009/05/21/dwie-strony-dokumentu/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 21 May 2009 12:51:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łucja Piekarska-Duraj</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzea i wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[Rzeczy w muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[eskponat]]></category>
		<category><![CDATA[eskpozycja]]></category>
		<category><![CDATA[Kraków]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[ubezpieczenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=1131</guid>
		<description><![CDATA[Dokumenty pełnią ważną rolę w wielu ekspozycjach. Są źródłem informacji oficjalnych, tym samym uprawomocniają prezentowane wydarzenia i wystawę. Opatrzone pieczęciami i podpisami uwiarygadniają przekaz historyczny. Są dodatkowo stosunkowo łatwe do zdobycia: trzymane w sejfach nie niszczą się tak bardzo, jak przedmioty codziennego użytku, mają większe szanse przetrwania w dobrym stanie. Z drugiej strony dokument jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dokumenty pełnią ważną rolę w wielu ekspozycjach. Są źródłem informacji oficjalnych, tym samym uprawomocniają prezentowane wydarzenia i wystawę. Opatrzone pieczęciami i podpisami uwiarygadniają przekaz historyczny. Są dodatkowo stosunkowo łatwe do zdobycia: trzymane w sejfach nie niszczą się tak bardzo, jak przedmioty codziennego użytku, mają większe szanse przetrwania w dobrym stanie.</p>
<p>Z drugiej strony dokument jest jednym z najbardziej niewdzięcznych eksponatów. Płaski i papierowy, czyli trudny do atrakcyjnego przedstawienia, wymaga od zwiedzających poświęcenia mu sporej uwagi: trzeba się mu przyjrzeć i przeczytać. Oparcie się na dokumentach oznacza także, że wystawa potrzebuje równocześnie kontrapunktów w postaci wyrazistych przedmiotów, stanowisk interaktywnych, czy też różnorodnych źródeł bodźców oddziałujących na zmysły inne, niż wzrok. Dodatkowym utrudnieniem jest to, że cenne dokumenty trzymane w gablotach uniemożliwiają bezpośredni kontakt z papierem: nie można doświadczyć faktury, czy dotknąć pieczęci.</p>
<p>Przy budowaniu wystawy &#8222;Znaczenia i ubezpieczenia&#8221; dysponowaliśmy kolekcją zabytkowych polis (papierowych). Naszą sytuację ułatwiał nieco fakt, że wszystkie były drukowane i wypełniane jednostronne: nie potrzebowaliśmy martwić się o wyeksponowanie obydwu stron. Potraktowaliśmy polisy jako odrębne całościowe projekty graficzne, charakterystyczne poprzez wykorzystaną ikonografię, czy krój czcionki. Projektantka wystawy, Sabina Francuz, wykorzystała niektóre motywy ozdabiające dokumenty i przeskalowała je wykorzystując następnie do drukowanych komentarzy objaśniających polisy. Ponieważ cała aranżacja wystawy odwoływała się do magazynu biurowego, wyzwaniem było stworzenie takiego ekspozytora, który estetycznie porządkowałby wystawę, dając jednocześnie zwiedzającym możliwość uważniejszego przyjrzenia się dokumentom oraz podkreślając urzędowy styl eksponatów. Kartoteka nie wchodziła w grę, ale udało się stworzyć formę łączącą pudło z gablotą szklaną. </p>
<p><object width="500" height="375"><param name="flashvars" value="offsite=true&#038;lang=en-us&#038;page_show_url=%2Fphotos%2Fmik_krakow%2Fsets%2F72157618810426506%2Fshow%2F&#038;page_show_back_url=%2Fphotos%2Fmik_krakow%2Fsets%2F72157618810426506%2F&#038;set_id=72157618810426506&#038;jump_to="></param><param name="movie" value="http://www.flickr.com/apps/slideshow/show.swf?v=71649"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><embed type="application/x-shockwave-flash" src="http://www.flickr.com/apps/slideshow/show.swf?v=71649" allowFullScreen="true" flashvars="offsite=true&#038;lang=en-us&#038;page_show_url=%2Fphotos%2Fmik_krakow%2Fsets%2F72157618810426506%2Fshow%2F&#038;page_show_back_url=%2Fphotos%2Fmik_krakow%2Fsets%2F72157618810426506%2F&#038;set_id=72157618810426506&#038;jump_to=" width="500" height="375"></embed></object></p>
<p>Chcieliśmy nadać także nieco bardziej materialny charakter kluczowym słowom, opisującym świat ubezpieczeń, którego dotyczyła wystawa. Wykorzystaliśmy w tym celu chmurę tagów, narzędzie stosowane zazwyczaj w internecie, znane czytelnikom muzeobloga. Innym sposobem urozmaicenia materii ekspozycji było zaproponowanie zwiedzającym rebusu scenograficznego: pokazaliśmy symboliczne elementy polis w dosłownej- przedmiotowej postaci, nieco odrealnionej poprzez użycie unifikującej ich bieli. Dokument był dla tych eksponatów koniecznym punktem wyjścia i zaistnienia w narracji wystawy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2009/05/21/dwie-strony-dokumentu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Muzeum AGD</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2009/03/11/muzeum-agd/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2009/03/11/muzeum-agd/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Mar 2009 11:20:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Idziak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzea i wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[Rzeczy w muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[AGD]]></category>
		<category><![CDATA[design]]></category>
		<category><![CDATA[kolekcja]]></category>
		<category><![CDATA[kolekcjonerstwo]]></category>
		<category><![CDATA[Kraków]]></category>
		<category><![CDATA[muzea prywatne]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[pytania...]]></category>
		<category><![CDATA[rzeczy]]></category>
		<category><![CDATA[technologie]]></category>
		<category><![CDATA[witryna]]></category>
		<category><![CDATA[wystawy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=893</guid>
		<description><![CDATA[Są w każdej kuchni, towarzyszą nam przez całe życie, świadczą o luksusie i kulturze technicznej, trudno wyobrazić sobie bez nich wykonywanie najprostszych czynności domowych &#8211; przedmioty z kategorii „AGD”, czyli Artykuły Gospodarstwa Domowego. Przy al. Krasińskiego 11c w Krakowie znajduje się najstarszy w mieście sklep z częściami zamiennymi do tego typu urządzeń. Witryna sklepu nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Są w każdej kuchni, towarzyszą nam przez całe życie, świadczą o luksusie i kulturze technicznej, trudno wyobrazić sobie bez nich wykonywanie najprostszych czynności domowych &#8211; przedmioty z kategorii „AGD”, czyli Artykuły Gospodarstwa Domowego. Przy al. Krasińskiego 11c w Krakowie znajduje się najstarszy w mieście sklep z częściami zamiennymi do tego typu urządzeń. Witryna sklepu nie prezentuje jednak asortymentu, jak to zwykle witryny. Za jej szybą można za to zobaczyć … kolekcję. Sklep jest zarazem muzeum. </p>
<p><img class="alignright" img src="http://farm4.static.flickr.com/3327/3331230412_d1a8abf2a2_m.jpg" alt="młynki" /> Na witrynie, jak w gablocie, prezentowane są eksponaty: odkurzacze, ekspresy i młynki do kawy, froterki, roboty kuchenne, maszynki do mięsa… itp. Większość urządzeń pochodzi z II połowy XX wieku, choć zdarzają się też eksponaty z lat przedwojennych. Są tu produkty niemal wszystkich europejskich firm z branży AGD. Jak przystało na muzeum fachowego sklepu z częściami zamiennymi, wszystkie zgromadzone tu urządzenia są kompletne i działają. Kolekcja powstaje od 2004 roku i obecnie jest to prawdopodobnie największy tego typu zbiór w Polsce. Spora część eksponatów pochodzi z darów klientów sklepu. Wszystkie narzędzia są skatalogowane, katalog został udostępniony on – line w postaci <a href="http://agdmuzeum.republika.pl/index.html">strony Muzeum AGD</a>. </p>
<p><img class="alignleft" img src="http://farm4.static.flickr.com/3591/3330383849_a9fc2fa4dc_m.jpg" alt="odkórzacz" /> Kolekcja AGD powstaje z pasji właścicieli sklepu. Jest to dla nich połączenie pracy zawodowej i hobby. Jak sami mówią: <em>dzięki muzeum prowadzenie sklepu stało się przyjemniejsze, bardziej satysfakcjonuje</em>.  Ciekawe jest również wykorzystanie sklepowej witryny jako swoistej gabloty muzealnej, dostępnej dla przechodniów. Technologie AGD należą obecnie do najszybciej rozwijających się – stanowi o tym duże zapotrzebowanie rynku. Z tego m.in. powodu urządzenia tego typu szybko „muzealizują się”. Najmłodsze przedmioty w muzeum pochodzą z końca lat 90; choć wyszły z codziennego użytku, w muzeum AGD otrzymały „drugie życie”, w roli eksponatów. Jest w tym jakaś paralela do oferty sklepu, do którego muzeum przynależy – „części zamienne i naprawa AGD”.<br />
<span id="more-893"></span><br />
Prezentowana na witrynie kolekcja, może posłużyć za przekrojowe ujęcie historii dizajnu. Można wyznaczyć przynajmniej kilka ścieżek zwiedzania takiego muzeum.<img class="alignright" img src="http://farm4.static.flickr.com/3641/3331241730_12e75d6eca_m.jpg" alt="młynki" /> Mogą przez nie prowadzić zagadnienia technologiczne: materiały, wzornictwo, funkcjonalność; a także antropologiczne: historia przemian nawyków i potrzeb użytkowników, na które sprzęty AGD odpowiadają (i które kreują) – może to być przyczynek do najnowszej historii życia codziennego… </p>
<p>Na pobliskiej ulicy Smoleńsk pod nr 9, w dawnym budynku Muzeum Przemysłowego (por: <a href="http://www.muzeum.krakow.pl/Dzial-IV-Dzial-Rzemiosla-Artystycznego-i-Kultury-Materialnej.171.0.html">MNK, dział IV</a>), ma swoją siedzibę <a href="http://149.156.19.10/informacje.htm">Wydział Form Przemysłowych</a> krakowskiej ASP. Jak mogłaby wyglądać współpraca studentów dizajnu z Muzeum AGD? Jak obie strony mogłyby na niej skorzystać? Jak zarobić? Być może otwiera się tu przestrzeń dla ciekawych działań edukacyjnych i wystawienniczych… </p>
<p>Foto 1,2,3: <a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2008/12/by-nc-sa.gif"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2008/12/by-nc-sa.gif" alt="by-nc-sa" title="by-nc-sa" width="45" height="15" class="alignnone size-full wp-image-347" /></a><a href="http://www.flickr.com/photos/agat18k/">Avram Iancu</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2009/03/11/muzeum-agd/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wodne i lądowe przygody w łaźni</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2009/03/08/wodne-i-ladowe-przygody-w-lazni/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2009/03/08/wodne-i-ladowe-przygody-w-lazni/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 08 Mar 2009 20:52:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łucja Piekarska-Duraj</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dzieci w muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[Muzea i wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[Przestrzeń]]></category>
		<category><![CDATA[akwarium]]></category>
		<category><![CDATA[Kraków]]></category>
		<category><![CDATA[muzea prywatne]]></category>
		<category><![CDATA[polskie muzea]]></category>
		<category><![CDATA[przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[zwiedzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=857</guid>
		<description><![CDATA[Była w Krakowie kiedyś łaźnia miejska, w pięknej części miasta, na św. Sebastiana. Z czasem &#8211; zgodnie z krakowską logiką &#8211; przerobiono ją na muzeum&#8230; Było tam więc urocze, starodawne zbiorowisko gablot &#8211; źle opisanych i oświetlonych, nie dających za wiele informacji ogólnych, ale za to pachniało tam myszką (a dokładnie żubrem i mamutem), co [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" img src="http://farm4.static.flickr.com/3024/3035297937_c4e28427e8_m.jpg" alt="turtle" /> Była w Krakowie kiedyś łaźnia miejska, w pięknej części miasta, na św. Sebastiana. Z czasem &#8211; zgodnie z krakowską logiką &#8211; przerobiono ją na muzeum&#8230; Było tam więc urocze, starodawne zbiorowisko gablot &#8211; źle opisanych i oświetlonych, nie dających za wiele informacji ogólnych, ale za to pachniało tam myszką (a dokładnie żubrem i mamutem), co w zderzeniu z resztkami łaźni dawało niezwykły efekt.<br />
(Od razu może zaznaczę, że nie jestem bezstronna &#8211; ze wszystkich muzeów najbardziej lubię medyczne, farmacji i przyrodnicze, także i dlatego, że zajmują się gotową systematyką, więc kategoryzują podwójnie.)<br />
Niedawna wizyta w odnowionym muzeum na św. Sebastiana stała się dla mnie źródłem kilku odkryć i przyjemnych zaskoczeń. </p>
<p>Otóż mieści się tam teraz <a href="http://www.aquariumkrakow.com/Strona-glowna">Akwarium</a>. Poszłam tam bez przygotowania, więc opowiem o wrażeniach gościa z ulicy.<br />
Na wejściu jest problem, bo okazuje się, że w zamian za zakup dość drogich biletów (słaba polityka rodzinna!) nie można odwiedzić wielkich akwariów, bo jeszcze ten etap inwestycji nie został ukończony. Od pracowników dowiedziałam się następnie, że &#8222;kazali mówić, że do końca roku oddadzą&#8221;. Miejmy nadzieję!!! Bardzo warto. bardzo potrzeba w Krakowie takiego miejsca. Kraków leży daleko od oceanarium, a <a href="http://www.kinoimax.pl/">IMAX</a> nie wystarcza, jeśli chodzi o kontakt z głębinami.</p>
<p><img class="alignright" img src="http://farm4.static.flickr.com/3010/3036117640_e209e7f7be_m.jpg" alt="otwarcie" /> A teraz chwalę Akwarium. Po pierwsze pracownicy muzeum mają na sobie podkoszulki z nadrukiem &#8222;zadaj mi pytanie!&#8221; i rzeczywiście, z przyjemnością i pasją dzielą się swoją wiedzą, co nadaje wystawie wymiar ludzki, a poza tym nie musimy czytać masy informacji. Wreszcie! Tego właśnie oczekujemy od muzealników!<br />
Po drugie gabloty &#8222;mówią do nas&#8221;, zachęcając np. do poszukiwania mniejszych gadów ukrytych wśród gałęzi. To proste rozwiązanie (małe papierowe naklejki na szybach) bardzo efektywnie ułatwia zwiedzanie &#8211; nie tylko z dziećmi. Po trzecie są dobre multimedialne infokioski. Dzięki temu nie musimy czytać mnóstwa informacji, jeśli nie chcemy, a dodatkowo dostajemy możliwość przeglądnięcia galerii zdjęć. Po czwarte- mimo wszechobecnych niedoróbek- aranżacja przestrzeni jest ciekawa, stanowiąc integralną część identyfikacji wizualnej instytucji. </p>
<p>Czego brakuje? Większej różnorodności zajęć dla dzieci. Wystarczą proste papierowe przewodniczki do uzupełniania (ołówki z nadrukiem firmy już są). Lepszego przemyślenia systemu informacji multimedialnej dla dorosłych. I przede wszystkim gwarancji zakończenia prac w Akwarium.</p>
<p>foto 1, 2: <a href="http://www.flickr.com/photos/fakeplasticgirl/">bildungsr0man</a> <a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2008/12/by-nc-nd.gif"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2008/12/by-nc-nd.gif" alt="by-nc-nd" title="by-nc-nd" width="45" height="15" class="alignnone size-full wp-image-342" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2009/03/08/wodne-i-ladowe-przygody-w-lazni/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Masyw kolekcjonerski: niezwykła kariera eksponatu</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2009/02/12/masyw-kolekcjonerski-niezwykla-kariera-eksponatu/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2009/02/12/masyw-kolekcjonerski-niezwykla-kariera-eksponatu/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 12 Feb 2009 14:36:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łucja Piekarska-Duraj</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzea i wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[Rzeczy w muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[bunkier sztuki]]></category>
		<category><![CDATA[eksponaty]]></category>
		<category><![CDATA[gabloty]]></category>
		<category><![CDATA[kolekcja]]></category>
		<category><![CDATA[kolekcjonerstwo]]></category>
		<category><![CDATA[Kraków]]></category>
		<category><![CDATA[Kuśmirowski]]></category>
		<category><![CDATA[masyw kolekcjonerski]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum sztuki]]></category>
		<category><![CDATA[rzeczy]]></category>
		<category><![CDATA[Sosenko]]></category>
		<category><![CDATA[wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[zwiedzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=702</guid>
		<description><![CDATA[Przechadzając się wśród setek przedmiotów zgromadzonych na wystawie „Masyw kolekcjonerski” zwróciłam uwagę na ekspozytor przywodzący na myśl szklaną trumienkę, jak z „Królewny Śnieżki”. Była to gablota prezentująca akurat kolekcję miniaturowych maszyn do szycia- najpewniej zabawek dla dorastających dziewczynek. Maszynki do szycia zostały ostatecznie pozbawione możliwości bycia użytymi w jakimś realnym celu, chociażby do zabawy. Ekspozytor [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" img src="http://farm4.static.flickr.com/3389/3273444451_2c6bb65706_m.jpg" alt="trumienki" />Przechadzając się wśród setek przedmiotów zgromadzonych na wystawie <a href="http://www.mkidn.gov.pl/dziennikarze/2746.html">„Masyw kolekcjonerski”</a> zwróciłam uwagę na ekspozytor przywodzący na myśl szklaną trumienkę, jak z „Królewny Śnieżki”. Była to gablota prezentująca akurat kolekcję miniaturowych maszyn do szycia- najpewniej zabawek dla dorastających dziewczynek. Maszynki do szycia zostały ostatecznie pozbawione możliwości bycia użytymi w jakimś realnym celu, chociażby do zabawy. Ekspozytor stał się ostateczną trumienką przedmiotów, które teraz na zawsze będą tylko oglądane. </p>
<p>Co sprawia, że panuje ogólna zgoda na pozbawianie rzeczy cechy użyteczności? Rzecz w tym, że niezwykła kariera eksponatu bierze się z jego użyteczności a rebours, użyteczności z perspektywy systematyki, czyli sposobu semantycznego ujarzmiania i oswajania świata.</p>
<p><img class="alignright" img src="http://farm4.static.flickr.com/3484/3274429134_c90110d47e_m.jpg" alt="gablota" /> Siła eksponatu tkwi w jego potencjale reprezentacji. Rzecz w gablocie nie jest tylko sobą, ona reprezentuje pewien szereg rzeczy, stworzony jako jedna z kategorii strukturyzujących i objaśniających świat. Nieużyteczny eksponat kondensuje w sobie wszystkie możliwe użycia i znaczenia. Jest idealnym modelem znaczeniowym, odsyła daleko poza siebie. Tylko zamknięty w szklanej trumience ekspozytora ma szanse zaistnieć semantycznie, jako przedmiot znaczący- właśnie dlatego, że muzeum pozwala na zatrzymanie jego zwykłego biegu życia (i zużywania, wreszcie niszczenia). Gablota mumifikuje rzecz, ale tym samy gwarantuje jej życie po życiu.</p>
<p>Warto pomyśleć o tym oglądając pojedyncze eksponaty, patrząc na nie jako na reprezentacje kategorii przedmiotów wyselekcjonowanych i zinterpretowanych przez kustosza/kuratora.</p>
<p><span id="more-702"></span><br />
„Masyw Kolekcjonerski” budzi natomiast inne niepokoje. Masyw Sosenków przytłacza, nie daje oddechu, nie pozwalając także na bezpośredni kontakt z rzeczami- tu rzeczy nie reprezentują kategorii, do których należą. Tutaj podkolekcje odsyłają raczej do istoty kolekcjonerstwa.<br />
Mamy tu też do czynienia z niekończącymi się szeregami przedmiotów, które różnią się między sobą często jedynie detalami. Przytłoczenie ich ogromną ilością przynosi taki naturalny skutek, że zadajemy sobie pytanie o sensowność zbieractwa. Po co tworzyć kolekcje? Po co posiadać?</p>
<p><img src="http://farm4.static.flickr.com/3503/3274285592_0dd1757017.jpg" alt="lalki sosenków" /></p>
<p>Znowu instalacja Kuśmirowskiego pokazuje, w jak różnych kontekstach odbywa się kategoryzacja świata. Przykłady, na które Kuśmirowski się powołuje odsyłają do opresyjności systemu (jakiegokolwiek): są tablice informacyjne z hodowli trzody chlewnej, poczekalnia laboratorium medycznego, magazyny książek, regały ze szkłem, strychy… Kuśmirowski symuluje sytuacje proto muzealne, gdzie dystans do eksponatów wzmocniony jest kratami zakończonymi drutem kolczastym. Niedostępne przedmioty, których sens bytu wyjaśnia to, że ktoś je skategoryzował jakoś. </p>
<p><img src="http://farm4.static.flickr.com/3380/3274295188_fbd59110d3.jpg" alt="gabinet kuśmirowskiego" /></p>
<p>W sumie więc „Masyw Kolekcjonerski” daje do myślenia. Szkoda, że nie wykorzystano potencjału „niemego” personelu wystawy (proszę nie dotykać eksponatów)… wystawa jest w sposób idealny nie interaktywna. Jedyna prawdziwa interakcja odbywa się na poziomie interpretacji, co może stanowić pewną trudność w zwiedzaniu, ale i ta trudność jest w koncept wyraźnie wpisana. I jeszcze jedna rzecz, można mieć poczucie, że mimo, że samemu się ogląda, to eksponaty nabrały tak dużej podmiotowości, ze one też i nas oglądają. To dobre uchywcenie obustronnej relacji człowiek: rzecz.<br />
<img src="http://flickr.com/photos/cisley/136643054/" alt="patrzą na mnie dziwne oczy, ze wszystkich stron" /></p>
<p>Wszystkie zdjęcia: <a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2008/12/by-nc-sa.gif"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2008/12/by-nc-sa.gif" alt="by-nc-sa" title="by-nc-sa" width="45" height="15" class="alignnone size-full wp-image-347" /></a><a href="http://www.flickr.com/photos/agat18k/">Avram Iancu</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2009/02/12/masyw-kolekcjonerski-niezwykla-kariera-eksponatu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Atak rzeczy, horror vacui czy wolność dla przedmiotu?</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2009/02/04/rzeczy/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2009/02/04/rzeczy/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Feb 2009 17:48:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Joanna Hajduk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzea i wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[Rzeczy w muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[Bytom]]></category>
		<category><![CDATA[CSW]]></category>
		<category><![CDATA[fotografia]]></category>
		<category><![CDATA[Kraków]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum sztuki]]></category>
		<category><![CDATA[polskie muzea]]></category>
		<category><![CDATA[pytania...]]></category>
		<category><![CDATA[rzeczy]]></category>
		<category><![CDATA[Toruń]]></category>
		<category><![CDATA[trendy]]></category>
		<category><![CDATA[wystawy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=650</guid>
		<description><![CDATA[Nie wiem, czy można wypowiedzieć się zbornie wobec wszechogarniającego, wibrującego zjawiska, jakie obserwujemy ostatnio w wielu instytucjach muzealno-galeryjnych. Album Rzeczy Andrzeja Kramarza, wydany przez Muzeum Etnograficzne w Krakowie, wystawa Kwiaty naszego życia w CSW w Toruniu, wystawa Masyw kolekcjonerski Roberta Kuśmirowskiego w Bunkrze Sztuki w Krakowie czy wreszcie (to jeszcze przed nami) wystawa Piekło rzeczy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie wiem, czy można wypowiedzieć się zbornie wobec wszechogarniającego, wibrującego zjawiska, jakie obserwujemy ostatnio w wielu instytucjach muzealno-galeryjnych. Album <a href="http://www.mek.krakow.pl/Aktualnosci,86_fotografie_nie_od_rzeczy.html"><em>Rzeczy</em></a> Andrzeja Kramarza, wydany przez Muzeum Etnograficzne w Krakowie, wystawa <a href="http://www.csw.torun.pl/wystawy/baza-wystaw/kwiaty-naszego-zycia/?searchterm=kwiaty%20naszego%20%C5%BCycia"><em>Kwiaty naszego życia</em></a> w CSW w Toruniu, wystawa <a href="http://bunkier.serverin.co.uk/wystawy/pokaz/25"><em>Masyw kolekcjonerski</em></a> Roberta Kuśmirowskiego w Bunkrze Sztuki w Krakowie czy wreszcie (to jeszcze przed nami) wystawa <a href="http://www.hellofthings.blogspot.com/"><em>Piekło rzeczy</em></a> w Kronice w Bytomiu. </p>
<p>Co się dzieje? Tak jak przedmioty na zdjęciach Kramarza, mieszają się tu możliwe koncepty i interpretacje. Czy to analiza zjawiska kolekcjonowania? Czy uwalnianie eksponatów? A może nadawanie znaczeń przedmiotom biednym i tym samym podnoszenie ich do rangi eksponatu? A może, co mnie najbardziej nęci, jesteśmy świadkami odmuzealnienia muzeum? Już tłumaczę, zainspirowana tym, co mówił Dariusz Czaja podczas promocji <em>Rzeczy</em> w MEK – myślę, że jesteśmy świadkami odchodzenia od „uwikłania w twardą scientia” i tym samym uprawomocniania różnych języków opisu rzeczywistości, i to w muzeach!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2009/02/04/rzeczy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Muzea w Małopolsce &#8211; mapa zasobów</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2008/12/22/muzea-w-malopolsce-mapa-zasobow/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2008/12/22/muzea-w-malopolsce-mapa-zasobow/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Dec 2008 17:05:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Knaś</dc:creator>
				<category><![CDATA[Instytucje]]></category>
		<category><![CDATA[Muzea i wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[Przestrzeń]]></category>
		<category><![CDATA[Kraków]]></category>
		<category><![CDATA[mapy]]></category>
		<category><![CDATA[Małopolska]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[polskie muzea]]></category>
		<category><![CDATA[zasoby]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=500</guid>
		<description><![CDATA[Zobacz większą mapę Sytuacja Muzealnictwa w Małopolsce jest bardzo dynamiczna. Powstają nowe placówki muzealne, tworzą się nowe programy działalności, wiele inicjatyw buduje nowy kapitał i obraz współczesnego muzealnictwa. Niestety bardzo trudno znaleźć informacje na ten temat (szczególnie o muzeach poza Krakowem), brak jest również informacji zbiorczej o muzeach w Małopolsce (użytecznej analizy sytuacji). Chcielibyśmy choć [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><iframe width="500" height="250" frameborder="0" scrolling="no" marginheight="0" marginwidth="0" src="http://maps.google.pl/maps/ms?ie=UTF8&amp;hl=pl&amp;msa=0&amp;msid=102375512812949514156.00045ddf38ce1a7b10253&amp;s=AARTsJqs7Z0lnxe8z1Hob9Lj0M4BsLgAPg&amp;ll=49.820265,20.253296&amp;spn=0.886034,2.746582&amp;z=8&amp;output=embed"></iframe><br /><a href="http://maps.google.pl/maps/ms?ie=UTF8&amp;hl=pl&amp;msa=0&amp;msid=102375512812949514156.00045ddf38ce1a7b10253&amp;ll=49.820265,20.258789&amp;spn=1.240452,2.746582&amp;z=8&amp;source=embed">Zobacz większą mapę</a></p>
<p>Sytuacja Muzealnictwa w Małopolsce jest bardzo dynamiczna. Powstają nowe placówki muzealne, tworzą się nowe programy działalności, wiele inicjatyw buduje nowy kapitał i obraz współczesnego muzealnictwa. Niestety bardzo trudno znaleźć informacje na ten temat (szczególnie o muzeach poza Krakowem), brak jest również informacji zbiorczej o muzeach w Małopolsce (użytecznej analizy sytuacji). Chcielibyśmy choć trochę zapełnić tę lukę. Prezentowana mapa może być zaczątkiem tworzenia aktualnej informacji o muzeach w Małopolsce. Postaramy się szybko ją dokończyć w podstawowym wymiarze (informacje o muzeum: organizator, pracownicy, zasoby, informacja teleadresowa) W przyszłości chcielibyśmy, aby mapa służyła przede wszystkim muzealnikom i zaawansowanym widzom małopolskich muzeów.</p>
<p><strong>Jaka informacja może być interesująca?</strong></p>
<ul>
<li>kolekcja muzealna, ekspozycje, wystawy &#8211; jak są obecnie tworzone, nowe nabytki i realizacje</li>
<li>instytucja naukowa &#8211; wydawnictwa naukowe, spotkania, odczyty, realizowane projekty naukowe</li>
<li>archiwum &#8211; metody archiwizowania, dostęp do danych, ciekawe zasoby archiwalne</li>
<li>kompetencje muzealnicze &#8211; rozwój kompetencji i umiejętności, szkolenia, studia, warsztaty</li>
<li>wizja działalności i rozwoju &#8211; obecne strategie muzeów i muzealnictwa, różne wizje współczesnego muzeum</li>
<li>animacja kultury i edukacji &#8211; progamy i projekty animacji kultury w muzeach, współpraca muzeów ze społecznością, edukacja muzealna</li>
<li>infrastruktura &#8211; rozwój infrastruktury, architektura muzealna.</li>
</ul>
<p> Takiej informacji nie ma obecnie w ujęciu całej Małopolski.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2008/12/22/muzea-w-malopolsce-mapa-zasobow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Barbarzyńca o muzeach</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2008/10/03/barbarzynca-o-muzeach/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2008/10/03/barbarzynca-o-muzeach/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 03 Oct 2008 12:56:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Idziak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły on line]]></category>
		<category><![CDATA[Lapidarium]]></category>
		<category><![CDATA[barbarzyńca]]></category>
		<category><![CDATA[cytaty]]></category>
		<category><![CDATA[etnografia]]></category>
		<category><![CDATA[Kraków]]></category>
		<category><![CDATA[muzeologia]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[prasa]]></category>
		<category><![CDATA[wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[zwiedzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://expothinktank.wordpress.com/?p=379</guid>
		<description><![CDATA[Przestrzeń muzeum otwiera długi lastrykowy hol. Szybki rzut oka wokół (osiemdziesiąte remontowane w dziewięćdziesiątych). Po lewej zasuszony człowiek za małym biureczkiem, wysoka bryła maszyny Nescafé, kolorowy szum dziecięcych ubranek, kakofoniczny atak spiętrzonych głosów. Potem szatnia, płaszcze, szatniarka, bloczek, którego nie wolno zgubić („Można powiesić te dwa razem”. „Panie, jasne, że dwa pójdą na jeden, i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://barbarzynca.com/barbarzynca/web/numer/list/page/2"><img class="alignright" img src="http://barbarzynca.com/barbarzynca/web/images/Barbarzynca_2(12)_08.jpg" alt="barbarzyńca2(12)" /></a></p>
<blockquote><p>Przestrzeń muzeum otwiera długi lastrykowy hol. Szybki rzut oka wokół (osiemdziesiąte remontowane w dziewięćdziesiątych). Po lewej zasuszony człowiek za małym biureczkiem, wysoka bryła maszyny Nescafé, kolorowy szum dziecięcych ubranek, kakofoniczny atak spiętrzonych głosów. Potem szatnia, płaszcze, szatniarka, bloczek, którego nie wolno zgubić („Można powiesić te dwa razem”. „Panie, jasne, że dwa pójdą na jeden, i tak miejsca nie ma”). We właściwą część muzeum zanurzam się bez dalszej zwłoki, z nagła, a podróż jest krótka, bo tylko kilka kroków za przeszklone gierkowskie drzwi (&#8230;) [<a href="http://barbarzynca.com/barbarzynca/web/tekst/show/tekst_id/48">Dariusz Żukowski, "Jak w Indiach - królowa Japonii", Barbarzyńca, nr 2 (12) 2008</a>].</p></blockquote>
<p>W 12. numerze <a title="barbarzyńca.com" href="http://barbarzynca.com/">Barbarzyńcy &#8211; pisma antropologicznego</a>, można znaleźć dwa ciekawe teksty o muzeach. Artykuł Dariusza Żukowskiego (cytowany powyżej) to zapis wrażeń zwiedzającego ekspozycję etnograficzną. Drugi artykuł to <a href="http://barbarzynca.com/barbarzynca/web/tekst/show/tekst_id/54">wywiad z Antonim Bartoszem</a>, dyrektorem krakowskiego Muzeum Etnograficznego.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2008/10/03/barbarzynca-o-muzeach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Konferencja &#8222;Muzea dla edukacji&#8221;</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2008/01/23/muzea-dla-edukacji/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2008/01/23/muzea-dla-edukacji/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Jan 2008 13:20:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sebastian Wacięga</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły on line]]></category>
		<category><![CDATA[Edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[cytaty]]></category>
		<category><![CDATA[edukatorzy]]></category>
		<category><![CDATA[konferencje]]></category>
		<category><![CDATA[Kraków]]></category>
		<category><![CDATA[muzeologia]]></category>
		<category><![CDATA[pytania...]]></category>
		<category><![CDATA[scenariusz]]></category>
		<category><![CDATA[scenariusz wystawy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://expothinktank.wordpress.com/2008/01/23/konferencja-muzea-dla-edukacji-wrzesien-2002-r-wnioski-dla-ekspozycji/</guid>
		<description><![CDATA[We wrześniu 2002 w Krakowie odbyła się konferencja &#8222;Muzea dla edukacji&#8221;. Jej celem było nawiązanie współpracy między środowiskiem muzealników i pedagogów. Pełną relację można znaleźć tutaj: konferencja. Poniżej przedstawiam obszerny cytat. &#8222;W dyskusji podkreślano, iż ekspozycja muzealna musi być zgodna z najnowszymi ustaleniami nauki historycznej i dyscyplin pokrewnych, dlatego powinna odzwierciedlać nie tylko konkretne fakty i zjawiska historyczne, ale także [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';"><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';">We wrześniu 2002 w Krakowie odbyła się konferencja &#8222;Muzea dla edukacji&#8221;. Jej celem było nawiązanie współpracy między środowiskiem muzealników i pedagogów. Pełną relację można znaleźć tutaj: <a title="Konf" href="http://www.wsp.krakow.pl/konspekt/12/muzea.html">konferencja</a>. Poniżej przedstawiam obszerny cytat.<br />
</span></span><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';"><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';"><br />
</span></span><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';"><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';"></p>
<blockquote><p>&#8222;W dyskusji podkreślano, iż ekspozycja muzealna musi być zgodna z najnowszymi ustaleniami nauki historycznej i dyscyplin pokrewnych, dlatego powinna odzwierciedlać nie tylko konkretne <strong>fakty i zjawiska</strong> historyczne, ale także podstawowe <strong>założenia metodologiczne historii</strong>. </span></span></p>
<p><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';"><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';">Ten <strong>wymóg naukowości ekspozycji</strong> powoduje konieczność takiego ukazywania zbiorów, żeby służyły one przekazywaniu wiedzy w logicznym układzie, usystematyzowanej i właściwie uporządkowanej, aby wywoływały <strong>korzystne wrażenia</strong>. </span></span><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';"><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';">Myśląc o przydatności edukacyjnej muzeum trzeba pamiętać, iż <strong>scenariusz wystawy</strong>, a nade wszystko pogrupowanie i rozmieszczenie eksponatów, mają tworzyć <strong>zwartą i przejrzystą całość</strong>, w której poszczególne prezentowane zjawiska pozostają w związkach przyczynowo-skutkowych i czasowo-przestrzennych, zaś tematy drugoplanowe (podrzędne) wypływają z zasadniczego problemu ekspozycji, nie tylko go nie zacierając, ale służąc lepszemu jego zrozumieniu. Jednym z podstawowych walorów ekspozycji muzealnej jest okoliczność, że <strong>nie tylko przekazuje konkretną wiedzę, ale sprzyja również rozbudzaniu emocjonalnego stosunku</strong> <strong>do</strong> oglądanych <strong>przedmiotów</strong>, a pośrednio i<strong> do tych zagadnień, które za pomocą eksponatów są ilustrowane</strong>. Szczególnie ekspozycje typu regionalnego rozbudzają związki uczuciowe młodzieży ze swoim regionem.&#8221;</p></blockquote>
<p> [Czesław Nowarski, podkreślenia: S.W.].</span></span></p>
<p><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';"><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';"><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';"><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';">Połaczenie wymogu ścisłości naukowej i postulatu &#8222;rozbudzania emocjonalnego stosunku&#8221;, wydaje się nieść ze sobą pewien paradoks. Powstają wobec tego (przynajmniej) dwa pytania:</span></span></span></span></p>
<p><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';"><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';"><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';"><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';"><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';"><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';">1. </span></span><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';"><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';">Jak można pogodzić wymóg naukowości z &#8222;wrażeniowością&#8221;, działaniem na emocje ?</span></span></span></span></span></span></p>
<p><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';"><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';"><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';"><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';">2. Czy scenariusz dobrej ekspozycji edukacyjnej musi być budowany w oparciu o związki przyczynowo-skutkowe lub czasowo-przestrzenne?</span></span></span></span></p>
<p><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';"><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';"><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';"></span></span></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2008/01/23/muzea-dla-edukacji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Janusz Barański &#8211; Świat rzeczy. Zarys antropologiczny</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2008/01/04/janusz-baranski-swiat-rzeczy-zarys-antropologiczny/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2008/01/04/janusz-baranski-swiat-rzeczy-zarys-antropologiczny/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 04 Jan 2008 14:38:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Joanna Hajduk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawe publikacje]]></category>
		<category><![CDATA[Kraków]]></category>
		<category><![CDATA[muzeologia]]></category>
		<category><![CDATA[obiekt]]></category>
		<category><![CDATA[UJ]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://expothinktank.wordpress.com/2008/01/04/swiat-rzeczy/</guid>
		<description><![CDATA[Świat rzeczy. Zarys antropologiczny to pionierska w nauce polskiej rozprawa o metodzie antropologii rzeczy. Należy dodać, iż nie jest to jakieś podsumowanie polskiej refleksji na tym polu, ale próba ustanowienia nowej u nas dziedziny wiedzy „od fundamentów”, które badacz wyznacza – mówiąc metaforycznie – w „polu pustym”. (…) Choć jest to praca teoretyczna i metodologiczna, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.wuj.pl/page,produkt,prodid,40,strona,Swiat_rzeczy.html"><img class="alignright" title="świat rzeczy" src="http://www.wuj.pl/produkt_min3/40.jpg" alt="" width="140" height="198" /></a> </p>
<blockquote><p><strong>Świat rzeczy. Zarys antropologiczny</strong> to pionierska w nauce polskiej rozprawa o metodzie antropologii rzeczy. Należy dodać, iż nie jest to jakieś podsumowanie polskiej refleksji na tym polu, ale próba ustanowienia nowej u nas dziedziny wiedzy „od fundamentów”, które badacz wyznacza – mówiąc metaforycznie – w „polu pustym”. (…) Choć jest to praca teoretyczna i metodologiczna, odnosi się do całego – nazwę to tak – kosmosu rzeczy, który jest dostępny naszemu doświadczeniu. Tym samym publikacja ta włącza się w rozległy nurt antropologii współczesności, tworzy metodologiczny fundament antropologii codzienności.</p></blockquote>
<p>- z recenzji prof. dr hab. Rocha Sulimy</p>
<blockquote><p>Rzadko mam okazję obcować z podobnej klasy polskimi pracami. (…) Uważam, że tę książkę za opracowanie wybitnie twórcze i inspirujące, zarówno erudycyjne, jak i teoretycznie przekonywające. (…) Kompetencja badawcza, elegancja dowodu i styl narracji, połączone z zawartości argumentacji, czynią z pracy Janusza Barańskiego opracowanie wręcz wzorcowe. Jego atutem nie do przecenienia jest rehabilitacja tych tradycji myśli antropologicznej, które w dyskusjach humanistycznych różnych dyscyplin zdawały się już odrzucone na dobre.</p></blockquote>
<p>- z recenzji prof. dr hab. Wojciecha Józefa Burszty</p>
<p>źródło: <a title="WUJ" href="http://www.wuj.pl/page,produkt,prodid,40,strona,Swiat_rzeczy.html">Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2008/01/04/janusz-baranski-swiat-rzeczy-zarys-antropologiczny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
