dynamika ekspozycji muzeum program inspiracje warsztaty aranżacja przestrzeni wizerunek aktywizacja odbiorcy scenariusze edukacyjne

Wykorzystanie mediów społecznościowych w komunikacji z odbiorcami oferty muzealnej

Wraz z pojawieniem się w internecie serwisów społecznościowych, które w ostatnich latach, a w przypadku np. Facebook’a – miesiącach, zdobywają coraz większą popularność, narodziła się potrzeba zaistnienia muzeów w tych społecznościach. Potrzeba, która niestety jeszcze nie wszyscy muzealnicy zauważyli.

Jak napisała Joanna Hajduk w relacjach z konferencji w Maladze, dostrzeżenie potrzeby wyjścia do ludzi wiąże się ze ZMIANĄ

w myśleniu o publiczności, a raczej próbą zrozumienia zmiany, jaka zaszła/wciąż zachodzi w sposobie i narzędziach komunikowania się ludzi w zsieciowanym świecie.

24 listopada w Warszawie na spotkaniu pn. “Elektroniczne instrumenty projektowania i organizacji ekspozycji muzealnych”, przedstawiciele programu Dynamika Ekspozycji, Joanna Hajduk i ja – Marcin Wójcik, opowiemy o potrzebie i możliwościach wykorzystania mediów społecznościowych w komunikacji z odbiorcami oferty muzealnej.

więcej »

Powiadom znajomych: wykop | facebook | delicious |

Communicating the museum – konferecja w Maladze – odcinek 1

„Change way of thinking from audiences to communities” – to wniosek jednej z dyskusji, które odbyły się na konferencji w Maladze, gdzie ostatnio byłam. A tak brzmi dokładny tytuł konferencji: „Personal and digital networking. Making the most of the connected world” (od razu wyjaśniam, że M!K został tam zaproszony przez organizatorów jako gość – oczywiście mieliśmy i tak ochotę tam pojechać, informowaliśmy zresztą o konferencji na blogu, koszt przedsięwzięcia był jednak znaczący – tym bardziej jesteśmy wdzięczni za zaproszenie Agendzie, instytucji organizującej konferencję i muszę to tutaj zaznaczyć).

Cytuję ten wniosek, bo określa on znakomicie temat, perspektywę oraz cel spotkania, co znaczy także, że oddaje jednocześnie to, o czym myślą europejskie i światowe muzea. Zanim przytoczę program konferencji i podzielę się kilkoma myślami, chciałam zwrócić uwagę na trzy słowa: CHANGE, AUDIENCE, COMMUNITY. Bo właśnie znacząca tu była najbardziej kategoria ZMIANY w myśleniu o publiczności, a raczej próba zrozumienia zmiany, jaka zaszła/wciąż zachodzi w sposobie i narzędziach komunikowania się ludzi w zsieciowanym świecie. A o co chodzi, pomoże wyjaśnić film „Did you know?” pokazany nam na wstępie przez prowadzących:

Powiadom znajomych: wykop | facebook | delicious |

Komentuj (w) muzeum!

Internet to jedno z mediów, z którymi muzea muszą coraz mocniej konkurować o czas i zaangażowanie widzów. Z tego względu, niektóre rozwiązania stosowane w sieci, mogą być inspirujące dla myślenia o promocji muzeum i tworzeniu wystaw. Jednym z internetowych trendów, które wydają się być możliwe do przeniesienia na muzealny grunt, jest dawanie użytkownikom możliwości wyrażania własnych opinii o prezentowanych w sieci treściach i korzystanie z komentarzy pozostawionych przez innych internautów.

graffiti Wszystkie blogi i serwisy społecznościowe (takie jak np. Flickr, czy Facebook) dają możliwość wpisywania komentarzy do umieszczanych przez ich użytkowników treści. Największe portale prasowe, obok publikowania w Internecie artykułów, oferują narzędzia umożliwiające swoim czytelnikom prowadzenie dyskusji na tematy poruszane w tekstach. Ostatnio również wyszukiwarka Google daje możliwość komentowania wyników wyszukiwania, co ma poprawić ich trafność. Internauci komentują filmy, książki, przepisy kulinarne, reklamy samochodów, pamiętniki przyjaciół. Jak rzecz ma się w muzeach? Jaką rolę mogą w nich pełnić komentarze pozostawiane przez zwiedzających? Chciałbym tu prześledzić to zjawisko na przykładzie kilku wystaw, które dają zwiedzającym możliwość komentowania i zapraszają ich do wyrażania swoich opinii.

Najbardziej chyba powszechnym (i za razem „bezpiecznym” dla muzealnego dyskursu) sposobem na udzielanie głosu zwiedzającym, jest księga gości lub księga pamiątkowa. Można ją spotkać przy wyjściu z wielu wystaw. Jest wyłożona obok kasy lub gdzieś w hallu, zazwyczaj bardzo gruba, elegancko oprawiona, budzi respekt swoim formatem – prawdziwa „Księga”. Obok, przywiązany na sznurku, wisi długopis. Przeglądając księgę, można przeczytać co napisali ci, którzy zdążyli już odwiedzić muzeum: pochwały, słowa uznania, podziękowania dla pracowników, wpisy typu „byliśmy tu, III C!”… Księga ma służyć jako pamiątka, „laurka”, ślad po wystawie. Dla zwiedzającego tajemnicą pozostaje dalszy los księgi. Czy trafi do archiwum muzeum? Czy ktoś ją przeczyta? Kiedy znów ujrzy światło dzienne? Nie bardzo wiadomo też do kogo adresowany ma być wpis i na jakie pytanie ma odpowiadać… Można się również zastanowić jak użyteczność takiej księgi widzą same muzea. Jeśli miała by ona służyć np. ewaluacji działalności muzeum lub badaniu oczekiwań publiczności, to do tego celu lepiej nadają się inne narzędzia: ankiety rozdawane widzom, wywiady ze zwiedzającymi itd. Księga wydaje się więc pełnić funkcję głównie pamiątkową i dokumentacyjną. Na jej korzyść przemawia fakt, że jest częścią muzealnego „krajobrazu”. Obznajomieni maska1 z muzealnymi obyczajami zwiedzający, którzy czują potrzebę wyrażenia swojego zdania lub po prostu podziękowania za wystawę, chętnie sięgają po długopis. Jest to więc znana i mieszcząca się w kanonach muzealnego obyczaju forma udzielania głosu publiczności. Jako taka, księga wpisów może też być obszarem poszukiwań i twórczych modyfikacji.
więcej »

Powiadom znajomych: wykop | facebook | delicious |

Domowe muzeum komputerów

Komputery starzeją się w zawrotnym tempie. Regularne pojawianie się na rynku Nowych Technologii sprawia, że maszyna stojąca na biurku dłużej niż rok, mogłaby trafić do muzeum. Zjawisko to jest dobrym przykładem procesu “muzealizowania” się życia.

Paweł Kubacki stworzył kolekcję starych komputerów w swoim mieszkaniu i piwnicy. Imponujący zbiór elektroniki wypełniłby niejedną salę muzealną! Muzeum Komputerów.

foto by:kitto

Powiadom znajomych: wykop | facebook | delicious |

Gra komputerowa na motywach twórczości Rene Magritta

MAGRIITE to komputerowa gra przygodowa.  Rzecz dzieje się we Wrocławiu. Miasto wypełniają postacie i przedmioty znane z obrazów Rene Magritta – po ulicach przechadzają panowie w melonikach a z nieba spogląda wielkie oko – fałszywe zwierciadło. Drogę blokują porozrzucane wszędzie ogromne jabłka. Bohater gry stara się rozwiązać tajemnicę tych zjawisk i pogrąża się coraz głębiej w fantasmagoryczny świat. Gra działa w systemie „point and click”, czyli gracz nawiguje po niej klikając w wyświetlane na ekranie statyczne obrazy – widoki surrealistycznego Wrocławia. Grę MAGRITTE stworzył Marcin Drews jako pracę dyplomową na kierunku “media cyfrowe i komunikacja elektroniczna” posługując się do tego darmowym oprogramowaniem. Obok zagadek, polegających głównie na odnajdywaniu i łączeniu ze sobą przedmiotów, oferuje ona również sporą dawkę wiedzy o życiu i twórczości belgijskiego artysty. Grę można za darmo pobrać ze strony projekltu MAGRITTE. Być może takie narzędzia mogłyby sprawdzić się w edukacji muzealnej?

foto by: wallyg

Powiadom znajomych: wykop | facebook | delicious |

START UP – Albuquerque and the personal computer revolution

Start Up to wystawa w New Mexico Museum of Natural History & Science, w miejscowości Albuquerque w USA. Prezentuje ona historię powstania i rozwoju komputera osobistego. Głównym sponsorem i pomysłodawcą wystawy jest Paul Allen - amerykański milioner, który właśnie w Albuquerqe, w latach siedemdziesiątych XX-tego wieku, rozpoczął swoją karierę.

Centralny eksponat wystawy stanowi komputer Altair 8800 - pierwszy w historii komputer osobisty. Został on zaprojektowany i wyprodukowany właśnie w Albuquerque. Maszynę tę stworzyła w roku 1974 firma MITS (Micro Instrumentation and Telemetry Systems), a oprogramowanie do niej napisali studenci z Harvardu: Paul Allen i Bill Gates. Sukces, który wtedy odnieśli tworząc program BASIC, skłonił ich do założenia firmy Microsoft. Wątek historii lokalnej jest na wystawie wyraźnie zaznaczony. Prezentowane są np. zdjęcia pierwszej siedziby Microsoft – był nią jeden z nielicznych wtedy biurowców w Albuquerque. Równie istotnymi tematami ekspozycji są: rozwój technologii, wynalazczość i kreatywność oraz wpływ jaki wywarło upowszechnienie się komputerów na kulturę. Wystawa oferuje sporą ilość interakcji: istnieje możliwość zagrania w pierwszą grę komputerową, można spróbować zaprogramować własnoręcznie oryginalny komputer ALTAIR i zaprojektować własną ikonę. Ostatnia sala wystawy to pokój z monitorami i kamerą. Zwiedzający są tam zachęcani do nagrania swoich wypowiedzi na temat przyszłości, komputerów i tego, jak zmienią one nasze życie. Nagrania są potem wyświetlane w postaci prezentacji na dużym ekranie. Strona WWW wystawy odnosi się bezpośrednio do ekspozycji, ale zawiera też wiele dodatkowych treści. Na uwagę zasługuje zwłaszcza możliwość zamieszczania na stronie artykułów pisanych przez zwiedzających i osoby związane w jakiś sposób z jej tematem. Wypowiadają się w ten sposób np.: programiści pracujący nad prezentowanymi w muzeum podzespołami komputerów, co w ciekawy sposób uzupełnia treść wystawy.

foto: Marcin Wichary

Powiadom znajomych: wykop | facebook | delicious |
Do góry Kontakt Newsletter Subskrybuj artykuły Subskrybuj komentarze Log in