dynamika ekspozycji muzeum program inspiracje warsztaty aranżacja przestrzeni wizerunek aktywizacja odbiorcy scenariusze edukacyjne

Muzeum Czekolady w Kolonii – relacja zwiedzającego

Muzeum Czekolady w Kolonii działa od 1993 roku i jest rzadkim przykładem placówki utrzymującej się z wypracowanych dochodów własnych. Muzeum ufundowane zostało jako spółka z ograniczoną odpowiedzialnością (Schokoladenmuseum Köln GmbH). Co zobaczyłem na wystawie? Ekspozycja zbudowana została ze zróżnicowanych przestrzeni:
Przestrzeń pierwsza – wprowadzenie i interakcje (angażowanie dotyku i węchu)
Zwiedzający, po otrzymaniu biletu i kawałka czekolady wkracza do sali opowiadającej
o miejscach na świecie, gdzie, produkowane jest kakao, główny składnik czekolady.
Przestrzeń druga – fabryka czekolady
Zwiedzający ogląda działającą fabrykę czekolady i jej pracowników przy maszynach.
Przestrzeń trzecia – „muzeum”
Po zwiedzeniu fabryki zwiedzający staje przed tabliczką nakazującą zachowanie ciszy, gdyż za drzwiami znajduje się…”muzeum”.
Przestrzeń czwarta – tropikalna dżungla
Przestrzeń piąta – sklep kolonialny
Przestrzenie neutralne – oddech dla zwiedzającego
Przestrzenie komercyjne

Co mi się podobało?
Koncepcja wystawy oparta na przestrzennych kontrastach
Duża ilość aktywności, ekrany dotykowe z zabawami dla dzieci
Ekspozycyjne „dygresje”, jak wprowadzenie do ekspozycji dzieł sztuki prekolumbijskiej
Zaskoczenia – żywa fabryka czekolady, możliwość poczucia klimatu lasu tropikalnego
Wykorzystanie stereotypu muzeum do gry ze zwiedzającym
Co mi się nie podobało?
Wiele aktywności służyło wprost reklamowaniu produktów (do nabycia w markecie muzealnym)
Nieudane rozwiązania dźwiękowe
więcej »

Powiadom znajomych: wykop | facebook | delicious |

M = E+N

W piątek 3 lipca 2009 odbyła się w M!K sesja poświęcona roli muzeów w rozwoju miast. Uczestniczyli w niej członkowie Grupy Wymiany Doświadczeń organizowanej przez Związek Miast Polskich. W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele samorządów Gorzowa Wielkopolskiego, Kielc, Tomaszowa Mazowieckiego, Szydłowca, Kozienic, Częstochowy i Tarnowa. Punktem wyjścia dla dyskusji było hasło M = E+N, czyli “muzeum to więcej niż ekspozycja“. Dyskusja nad funkcjonowaniem lokalnych muzeów miejskich toczyła się wokół pytań o oczekiwania, jakie wobec muzeów mają ich goście a także pracownicy i samorządowcy. Zastanawiano się również co w muzeach najbardziej przeszkadza w realizacji tych oczekiwań i jak mogą one funkcjonować w lokalnych społecznościach. Wątki pojawiające się w dyskusji i wnioski zostały zebrane pod postacią mapy myśli.
więcej »

Powiadom znajomych: wykop | facebook | delicious |

„MY” w muzeum, czyli promocja muzeum i partycypacja społeczna.

W dyskusjach o funkcjonowaniu współczesnego muzeum często poruszana jest kwestia skutecznej promocji nakierowanej na przyciąganie i zapraszanie nowych odbiorców. Często przywoływany jest problemem docierania do ludzi, którzy nie nawykli do chodzenia do muzeów i nie odbierają ich oferty jako czegoś dla siebie interesującego. Zagadnienia te poruszane są na blogu MUSEUM 2.0. Jego autorka Nina Simon, stosuje do poszukiwań rozwiązań w tym zakresie perspektywę współczesnych trendów w internecie. Tak opisuje podejmowane na blogu kwestie:

Wierzę, że muzea mają potencjał by przeprowadzić tą samą (r)ewolucję, która wydarzyła się w sieci, że mogą przejść transformacje od pełnienia roli statycznych autorytetów do funkcjonowania jako dynamiczne platformy współpracy, wymiany i generowania treści. Wierzę, że zwiedzający mogą stać się użytkownikami, którzy tworzą społeczność wokół muzeum. Podejście typu web 2.0 otwiera nowe możliwości ale również wskazuje czego brakuje muzeum

Poniższy post nawiązuje do głównych wątków pojawiających się w jej analizach.

Janusz Byszewski w swoim wystąpieniu na konferencji Muzeum wobec wyzwań współczesności w MIK, określił grupę, do której szczególnie trudno jest dotrzeć z ofertą muzeum, jako publiczność „spoza białego sześcianu”. Częścią jego prezentacji było wtedy zdjęcie z Przystanku Woodstock: nad tłumem, zebranym pod festiwalową sceną, powiewa transparent z napisem „My tu są”. Byszewski postawił pytanie: jak owo „My” może zaistnieć w muzeum? Zwrócił uwagę na różne potrzeby, na które może odpowiadać muzeum, pełniąc równocześnie swoją misję, np. u młodzieży niezwykle ważna jest potrzeba bycia z grupą rówieśniczą. Czy muzeum może ją wykorzystać dla przyciągnięcia młodych widzów? Zdaniem Byszewskiego warunkiem powodzenia polityki promocyjnej muzeum jest pozostawianie „wolnej przestrzeni”– „żeby do nas przyszli, musimy im ustąpić miejsca – dawać przestrzeń, kreatywność wymaga przestrzeni”, mówił. Postulował, by: „uczynić muzeum przestrzenią autorską zarówno dla twórców wystaw jak i ich odbiorców”.

twarzeMuzeum w tym ujęciu nie jest już instytucją, która prezentuje gotową treść. Może za to pełnić funkcję platformy komunikacji, inspirować dyskusje i tworzyć wokół siebie społeczność odbiorców. Takie podejście można porównać do współczesnych trendów rozwoju sieci WWW, które można krótko scharakteryzować jako zwiększanie się w Internecie roli treści tworzonych przez użytkowników. Głównymi dostarczycielami informacji przestają już być portale internetowe czy serwisy prasowe, stają się nimi użytkownicy forów, twórcy blogów czy uczestnicy serwisów społecznościowych. Zjawisko to określa się często terminem web 2.0. Treści dodawane przez użytkowników sieci tworzą zawartość takich serwisów jak You Tube czy Flickr. Rzesze internautów korzystają z serwisów społecznościowych My Space, czy Facebook (ich popularnym odpowiednikiem w Polsce jest Nasza Klasa). Klasycznym już przykładem trendu Web 2.0 jest Wikipedia – encyklopedia tworzona i redagowana przez użytkowników. Usługi tego typu oferują platformy komunikacji i medium dla dystrybucji treści.

Wydaje się, że współczesne przemiany w sieci WWW, nie są obojętne dla myślenia o sposobach promocji i funkcjonowania muzeum. Dzieje się tak m.in. ze względu na to, że muzea konkurują obecnie z innymi dostarczycielami wiedzy i rozrywki o bardzo rzadkie dobro – czas i zaangażowanie zwiedzających [por: Marcin Wilkowski, Telewizja, kino i internet - źródła wiedzy o przeszłości].
więcej »

Powiadom znajomych: wykop | facebook | delicious |

Communicating the Museum. Technologie IT na konferencji w Maladze

communicatingthemuseum Konferencja w Maladze zapowiada się naprawdę ciekawie!
Będzie można tam posłuchać specjalistów od promowania muzeów poprzez budowanie wokół nich społeczności odbiorców.

W wykładzie Networking and it`s role in the future of marketing Shelley Bernstein opowie o wykorzystaniu w muzealnym marketingu narzędzi IT, takich jak serwisy Flickr, Facebook, czy You Tube.

Shelley pracuje w Brooklyn Museum. Specjalizuje się w działaniach sieciowych i w projektach kuratorskich wykorzystujących bezprzewodowy internet i telefony komórkowe. Jej autorskim działaniem jest np. Click! A Crowd-Curated Exhibition – “społecznościowa” wystawa fotograficzna opowiadająca o zmieniającym się obliczu Brooklynu.
Click! przebiega w 3 etapach. Na początku muzeum ogłosiło, że zbiera zdjęcia do wystawy na podany temat. Następnie chętni do współtworzenia wystawy zamieszczali swoje zdjęcia w galerii on-line na stronie Brooklyn Museum. Twórcy tej kolekcji mieli możliwość opisywania i wzajemnego komentowania swoich zdjęć. Najchętniej dyskutowane zdjęcia wejdą następnie w skład wystawy prezentowanej już w muzeum. Integralnym elementem wystawy mają być komentarze zostawiane przez odwiedzających galerię on-line.

Brooklyn Museum realizuje wiele działań w nurcie web 2.0. Shelley Barnstein, która stoi za większością z nich, w wywiadzie dla bloga Museum 2.0 tak komentuje tę aktywność: Staramy się raczej wychodzić do naszych odbiorców, niż ściągać ich do nas.
W Polsce podobne inicjatywy podejmuje jak na razie głównie Centrum Sztuki Współczesnej “Znaki Czasu” w Toruniu. Po stworzeniu serwisu społecznościowego dla twórców COCARTA, CSW coraz mocniej angażuje się również w działania wykorzystujące platformę Facebook.

Powiadom znajomych: wykop | facebook | delicious |

Małe jasne w muzeum

piwoOktober fest już za nami. 175 edycja tej ogromnej imprezy zgromadziła na przełomie września i października setki tysięcy piwoszy z całego świata.

Chmielowy napitek jest ważnym elementem polskiej sceny muzealnej.
Największe muzea poruszające u nas ten temat promują polskie marki piwa. Prezentują historię piwa i zmieniającą się technologię browarnictwa, ale przede wszystkim poświęcone są zagadnieniom rozwoju konkretnego browaru. Można w nich znaleźć kolekcje etykiet produkowanych w nim napojów, obejrzeć historyczne wnętrza firmowych lokali, a zwiedzający otrzymują podarunki opatrzone logo firmy piwowarskiej. Są to jedne z najmłodszych i najbardziej zaawansowanych technologicznie muzeów w kraju. Ich strony internetowe oferują możliwość wirtualnego zwiedzania ekspozycji. Co ciekawe, są to bodajże jedyne strony www polskich muzeów, dostępne tylko dla internautów powyżej 18 roku życia.

Muzeum Browaru w Żywcu, Tyskie Muzeum Piwowarstwa

foto:Tambako the Jaguar

Powiadom znajomych: wykop | facebook | delicious |

Miasto kreatywne

W jesiennym numerze Res Publica Nowa można znaleźć artykuł Michała Penkali, Pochwała różnorodności – miasto kreatywne. Autor referuje koncepcję amerykańskiego socjologa Richarda Floridy o znaczeniu obecności twórczych, kreatywnych jednostek – przedstawicieli klasy kreatywnej, dla rozwoju miast.

Artykuł Michała Penkali może być dobrym wstępem do dyskusji o roli współczesnych muzeów w gospodarce lokalnej. W świetle założeń Floridy, nowoczesne muzeum jest jednym z czynników przyciągających do miasta ludzi twórczych, co z kolei może mieć pozytywny wpływ na rozwój gospodarki lokalnej.

Powiadom znajomych: wykop | facebook | delicious |
Do góry Kontakt Newsletter Subskrybuj artykuły Subskrybuj komentarze Log in