<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Muzeoblog programu Dynamika Ekspozycji</title>
	<atom:link href="http://www.muzeoblog.org/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.muzeoblog.org</link>
	<description>Muzeoblog traktuje o innowacjach w muzeach</description>
	<lastBuildDate>Mon, 19 Jul 2010 20:41:00 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Augustinermuseum – relacja zwiedzającego</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2010/07/09/augustinermuseum-%e2%80%93-relacja-zwiedzajacego/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2010/07/09/augustinermuseum-%e2%80%93-relacja-zwiedzajacego/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Jul 2010 14:24:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sebastian Wacięga</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[Przestrzeń]]></category>
		<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<category><![CDATA[Rzeczy w muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum otwarte]]></category>
		<category><![CDATA[przejrzystość]]></category>
		<category><![CDATA[wybór]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=2293</guid>
		<description><![CDATA[W marcu 2010 roku otwarto we Fryburgu niemieckim nową wystawę stałą prezentującą m.in. średniowieczne rzeźby i malarstwo witrażowe z fryburskiej katedry. Wystawa w Muzeum Augustiańskim (Augustinermuseum) zasługuje na uwagę nie tylko dlatego, że daje możliwość obcowania z dziełami sztuki, ale również ze względu na interesujące, przyjazne zwiedzającemu przestrzenne rozwiązania. Neutralność przestrzeni Muzeum mieści się w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W marcu 2010 roku otwarto we Fryburgu niemieckim nową wystawę stałą prezentującą m.in. średniowieczne rzeźby i malarstwo witrażowe z fryburskiej katedry. Wystawa w Muzeum Augustiańskim (<a href="http://www.freiburg.de/servlet/PB/menu/1214639_l1/index.html">Augustinermuseum</a>) zasługuje na uwagę nie tylko dlatego, że daje możliwość obcowania z dziełami sztuki, ale również ze względu na interesujące, przyjazne zwiedzającemu przestrzenne rozwiązania.</p>
<p><strong>Neutralność przestrzeni</strong><br />
Muzeum mieści się w zsekularyzowanych i zaadoptowanych do celów wystawienniczych zabudowaniach klasztornych augustianów. Po wejściu na główną salę ekspozycyjną zwiedzającego zaskakuje jednak neutralność przestrzeni, w której umieszczono gotyckie rzeźby. Autorzy wystawy w zasadzie nie rekonstruują katedralnego wnętrza. Zadbali jedynie o dobre światło i jednolite, nieangażujące uwagi tła, na których są prezentowane dość luźno rozmieszczone zbiory. W oderwaniu od sakralnego kontekstu mogą się one wydawać zawieszone w znaczeniowej próżni. Powyższe zabiegi sprzyjają jednak skupieniu i uważnemu studiowaniu prezentowanych zbiorów.</p>
<p><object width="500" height="375"><param name="flashvars" value="offsite=true&#038;lang=en-us&#038;page_show_url=%2Fphotos%2Fmik_krakow%2Fsets%2F72157624324488533%2Fshow%2F&#038;page_show_back_url=%2Fphotos%2Fmik_krakow%2Fsets%2F72157624324488533%2F&#038;set_id=72157624324488533&#038;jump_to="></param><param name="movie" value="http://www.flickr.com/apps/slideshow/show.swf?v=71649"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><embed type="application/x-shockwave-flash" src="http://www.flickr.com/apps/slideshow/show.swf?v=71649" allowFullScreen="true" flashvars="offsite=true&#038;lang=en-us&#038;page_show_url=%2Fphotos%2Fmik_krakow%2Fsets%2F72157624324488533%2Fshow%2F&#038;page_show_back_url=%2Fphotos%2Fmik_krakow%2Fsets%2F72157624324488533%2F&#038;set_id=72157624324488533&#038;jump_to=" width="500" height="375"></embed></object></p>
<p><strong>Wiele perspektyw oglądania</strong><br />
Wystawa jest wielopoziomowa, dzięki czemu zwiedzający mogą oglądać zbiory z wielu różnych perspektyw, na przykład żygacze oglądane są początkowo, jak w naturze, z poziomu parteru, a po wyjściu na piętro są dostępne niemal na wyciągnięcie ręki.  Co więcej, układ wystawy pozwala na oglądanie rzeźb nie tylko z różnych odległości, ale i z wielu punktów widzenia – z góry, z boku, z naprzeciwległej galerii itp.<br />
<span id="more-2293"></span><br />
<strong>Przejrzystość </strong><br />
Wystawa cechuje się przejrzystością, dzięki której zwiedzający ma możliwość oglądania nie tylko najbliższych obiektów, ale uzyskuje również wzrokowy dostęp do odleglejszych wnętrz oraz ich zawartości (fragmentów rzeźb, obrazów, czy witraży). Może również zobaczyć innych zwiedzających, co sprawia, że wystawa nie jest odbierana jako miejsce wyludnione. </p>
<p><strong>Możliwość wyboru</strong><br />
Zwiedzający ma wpływ na kolejność i kierunek zwiedzania. Wyborów może dokonywać intuicyjnie, korzystając z sugestii pracowników lub obserwując innych zwiedzających. Dostęp do szczegółowej wiedzy zapewnia kilka dyskretnie rozmieszczonych infokiosków.</p>
<p><strong>Muzeum – przestrzeń otwarta</strong><br />
W Augistinermuseum ostre podziały ekspozycyjne zastępują „zapowiedzi” – widoczne w różnych miejscach fragmenty kolejnych eksponatów i miejsc – lub „reminiscencje” – możliwości zobaczenia eksponatów po raz kolejny, często z nowej, nieoczywistej  perspektywy. Przestrzeń wystawy rozumiana jako przestrzeń percepcji zwiedzającego nie ogranicza się do ścian ekspozycyjnego „pudełka”. Pojawiają się bowiem miejsca, w których zwiedzający może wyjść wzrokiem poza teren muzeum i oglądać panoramę miasta.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2010/07/09/augustinermuseum-%e2%80%93-relacja-zwiedzajacego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sobie czy muzom? &#8211; Muzeum Historii Kobiet</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2010/07/02/sobie-czy-muzom-muzeum-historii-kobiet/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2010/07/02/sobie-czy-muzom-muzeum-historii-kobiet/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Jul 2010 08:48:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Magdalena Link-Lenczowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzea i wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[Muzeum w sieci]]></category>
		<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[feminoteka]]></category>
		<category><![CDATA[gender]]></category>
		<category><![CDATA[Kraków]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum historii kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[polskie muzea]]></category>
		<category><![CDATA[Powstanie w bluzce w kwiatki]]></category>
		<category><![CDATA[przestrzeń kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[Wirtualne zwiedzanie]]></category>
		<category><![CDATA[wystawy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=2312</guid>
		<description><![CDATA[Nigdy nie będzie wiadomo, jak powinno się to opowiadać, w pierwszej czy drugiej osobie liczby pojedynczej, w trzeciej liczby mnogiej czy też może stwarzając w miarę potrzeby jakieś nowe formy, które do niczego się nie przydadzą. Gdyby można było powiedzieć : ja widzieliśmy, jak wschodził księżyc, albo: ty, jasnowłosa kobieta, to obłoki szybko płynące przed [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Nigdy nie będzie wiadomo, jak powinno się to opowiadać, w pierwszej czy drugiej osobie liczby pojedynczej, w trzeciej liczby mnogiej czy też może stwarzając w miarę potrzeby jakieś nowe formy, które do niczego się nie przydadzą. Gdyby można było powiedzieć : ja widzieliśmy, jak wschodził księżyc, albo: ty, jasnowłosa kobieta, to obłoki szybko płynące przed moimi twoimi jego naszymi waszymi twarzami. Niech to wszyscy diabli.*</em><br />
Skąd do kroćset Cortazar? Oczywiście z jego braku wiary w jedyną słuszność opowiadania i ostateczność opowiadającego. Ale przede wszystkim dlatego, że też próbuje przywrócić przerwaną narrację. Ze strzępków wspomnień wysnuwa ją w nitkę tytułowego babiego lata &#8211; delikatną lecz trudną do zniszczenia, bo zawieszoną w powietrzu, nie zaczepioną o nic. Czy nie tym próbuje być, na dobry początek wirtualnie, Muzeum Historii Kobiet – projekt, który przedstawiły <a href="http://www.krakowskiszlakkobiet.pl/index.php?option=com_content&#038;task=view&#038;id=75&#038;Itemid=">na spotkaniu 15 czerwca </a>fundacje <a href="http://www.feminoteka.pl/news.php">Feminoteka</a> i <a href="http://www.przestrzenkobiet.pl/">Przestrzeń Kobiet</a>? </p>
<p>Było niezwykle, między strychem pełnym suszonych ziół a alchemiczną piwnicą <a href="http://www.muzeumfarmacji.pl/">Muzeum Farmacji UJ</a>. We wnętrzu XIXwiecznej apteki kuratorka, Anna Czerwińska swoją prezentacją zaskakująco naturalnie wpisała się w tło. Bo silne ruchy kobiece, choć wciąż jeszcze większość ludzi bierze je za nowomodę,  nie są niczym nowym. W Polsce to przede wszystkim właśnie XIX wiek, suknie długie jak należy i mocne argumenty płynące z rzetelnej codzienności. Prawa wyborcze, prawo do studiów &#8211; całkiem niedawno niedosiężny luksus, a przecież proza życia. Ekscesu i sensacji za grosz, czego ceną jest nieobecność kobiet w historii pisanej chronologią bitew, podbojów, dekapitacji i zamachów stanu. Historii pisanej przez mężczyzn i, w tradycyjnym rozumieniu, dla nich. Wystarczy wziąć podręcznik i policzyć postacie kobiece. Tak, królowa Jadwiga.<br />
<span id="more-2312"></span><br />
Neutralizację tej nieobecności obrał sobie za cel projekt Feminoteki. <a href="http://www.feminoteka.pl/muzeum/">Muzeum Historii Kobiet</a> nie ma opowiadać <strong>o</strong> nieobecności, zakrywać żywej tkanki pelerynką genderowego dyskursu, którego obecność wydaje się dziś nieodłączna od kobiecej tematyki. Czerwińska chce by kontekst teoretyczny był ewentualną pochodną, a nie budował założenia przedsięwzięcia. Podkreśla, że ma się tu opowiadać nieopowiedziane historie językiem laiczek i robić to uczciwie. Po prostu i aż, odrzucając niewiarygodne tu kryterium wielkości dokonań. Ma być miejscem przyjaznym każdej, też zupełnie prywatnej narracji i, w zależności od potrzeb: schronieniem, telebimem, archiwum, galerią. Po prostu &#8222;femineum&#8221;, bo nie o muzy ani kobiety-muzy tu chodzi.</p>
<p>Tekstowość jest pierwszym co rzuca się w oczy, dominuje stronę internetową. Autorki chcą czerpać choćby z doświadczeń instytutu <a href="http://www.aletta.nu/aletta/eng">Aletta</a>, ale tłumaczą się brakiem środków na unowocześnienie ekspozycji bardziej zaawansowanymi technologiami. Nie mogłam jednak oprzeć się wrażeniu, że to pretekst, a właśnie warstwa języka jest dla twórczyń najważniejsza, w niej najwięcej może się dokonać. Co nie może być zarzutem, ale w efekcie czytam stronę jak oświeceniową encyklopedią bardziej niż informacyjny portal. I jest w tym jakaś racja, która daje stabilny odpór rozbieganym internetowym treściom. Jednak czekam na zdjęcia, skany dokumentów, prac – źródła historyczne, które będą pewnie w naturalnym tempie przyrastać. Fenomenem muzeum jest fakt, że w całości stanowi ono inicjatywę społeczną i powstaje dzięki dobrej woli wolontariuszek i wolontariuszy. Winni im zatem jesteśmy cierpliwość. Albo pomoc – Feminoteka zaprasza do współpracy.</p>
<p>Na razie możemy przeczytać dwie ekspozycje: <em>Pokolenia kobiet</em> i <em>Życie codzienne kobiet w czasie Powstania Warszawskiego</em>, tej drugiej towarzyszy rzecz zupełnie niezwykła, nakręcony z myślą o tym miejscu dokument <a href="http://www.feminoteka.pl/muzeum/readarticle.php?article_id=38"><em>Powstanie w bluzce w kwiatki</em></a>. To film o kobietach, które walczyły ale też takich, którym po prostu przyszło żyć w wojennej rzeczywistości. Opowiadają w nim o tym, o czym dotąd się milczało &#8211; jak radziły sobie z najzwyklejszymi ludzkimi funkcjami, które nagle urosły do rangi problemu: co jadły, gdzie rodziły dzieci. Mówią o brudzie, fizjologii, tym, czego nie widać na zdjęciach a co składa się na ich bohaterstwo. Już ten jeden eksponat wystarczy by nadać projektowi potężne znaczenie.</p>
<p><em>Ale</em> – pisze Cortazar – <em>babie lato w moim kraju ma jeszcze drugą nazwę, zwie się diabelską śliną</em>, która przynosi mi na język wątpliwości. Nie jestem pewna czy da się skonstruować takie &#8222;femineum&#8221; nie określając uprzednio, u jego podstaw sensów. Z ideologią jedynie jako efektem ubocznym, wypadkową pojedynczych losów. Czy znaczeniowa niewinność jest możliwa? A jeśli nie, czy sama ekspozycja ma prawo być przestrzenią dominacji jednego dyskursu? Może stojące na półkach eliksiry z pazura dżdżownicy i kłów motyla zmąciły mi umysł, a problem leży tylko w nomenklaturze. Może wystarczy przemianować muzeum na centrum historii kobiet i wszystko będzie grało.</p>
<p>Wreszcie &#8211; przedłużając niemiłosiernie &#8211; kwestia ostatnia, pytanie zawarte w tytule spotkania: <em>Muzeum Historii Kobiet: realne czy wirtualne?. </em>Rzecz nie polega na szacowaniu, w którym tysiącleciu świadomość społeczna okrzepnie na tyle by rękoma polityków zmobilizować parę milionów publicznych pieniędzy na budowę stosownego gmachu.  Muzeum sieci nie musi być domeną Internetu. Mam wrażenie, że taka sieć znaczeniowych tropów właśnie tworzy się na naszych oczach, przez organizowanie utrwalających prywatną, bliską przeszłość &#8222;Dni Babci&#8221;, spacerów <a href="http://www.krakowskiszlakkobiet.pl/index.php?option=com_content&#038;task=view&#038;id=80&#038;Itemid=">Krakowskim Szlakiem Kobiet</a>, warsztatów czy opracowywanie ścieżek edukacyjnych po wystawach już istniejących i bynajmniej nie poświęconych kobietom. O ile te ostatnie też zaczną się materializować, „wirtualność” na dobre straci rację bytu.</p>
<p><em>każde spojrzenie samo w sobie zawiera fałsz, bo jest czymś, co najbardziej ze wszystkiego oddala się od nas samych (&#8230;). Przyjmując jednak z góry możliwość fałszu, można patrzyć; należy tylko dobrze rozróżniać to, na co się patrzy, od tego, co się widzi, umieć obnażyć rzeczy z tego, co je przesłania.</em></p>
<p>* Wszystkie zawarte w tekście cytaty pochodzą z opowiadania <em>Babie lato</em> J. Cortazara, tłum. Z. Chądzyńska</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2010/07/02/sobie-czy-muzom-muzeum-historii-kobiet/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Między white cube a black box – szara rzeczywistość kuratorstwa? – pierwsze wrażenia po konferencji</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2010/06/23/miedzy-white-cube-a-black-box-%e2%80%93-szara-rzeczywistosc-kuratorstwa-%e2%80%93-pierwsze-wrazenia-po-konferencji/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2010/06/23/miedzy-white-cube-a-black-box-%e2%80%93-szara-rzeczywistosc-kuratorstwa-%e2%80%93-pierwsze-wrazenia-po-konferencji/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Jun 2010 20:07:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kinga Kołodziejska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[Muzea i wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[Przestrzeń]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[konferencje]]></category>
		<category><![CDATA[muzeologia]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[polskie muzea]]></category>
		<category><![CDATA[scenariusz wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[technologie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=2297</guid>
		<description><![CDATA[W minioną sobotę w Żydowskim Muzeum Galicja zakończyła się, zapowiadana przez nas, dwudniowa konferencja „Między white cube a black box – szara rzeczywistość kuratorstwa?”, zorganizowana przez Koło Naukowe Studentów MISH. Zgodnie z programem, przedpołudniowe sesje wypełniły referaty studentów i doktorantów na temat nowatorskich zjawisk we współczesnym muzealnictwie i kuratorstwie. Wystąpienia te zapewniły zaplecze teoretyczne dla [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W minioną sobotę w Żydowskim Muzeum Galicja zakończyła się, zapowiadana przez nas, dwudniowa konferencja <strong>„Między white cube a black box – szara rzeczywistość kuratorstwa?”</strong>, zorganizowana przez Koło Naukowe Studentów MISH. </p>
<p>Zgodnie z <a href="http://www.innemuzeum.pl/konferencja/program.html">programem</a>, przedpołudniowe sesje wypełniły referaty studentów i doktorantów na temat nowatorskich zjawisk we współczesnym muzealnictwie i kuratorstwie. Wystąpienia te zapewniły zaplecze teoretyczne dla ożywionych dyskusji na temat bardzo konkretnych już rozwiązań wystawienniczych i programowych w poszczególnych muzeach, które toczyły się podczas całej konferencji. </p>
<p>W popołudniowych panelach eksperckich, natomiast, postawienie tytułowych pytań zmusiło zaproszonych na nich gości do refleksji nad strategią reprezentowanej instytucji wobec wyzwań stojących przed współczesnym muzealnictwem. Ich wystąpienia stały się więc nie tylko prezentacją najnowszych dokonań, ale też próbą odpowiedzi na zadane przez organizatorów pytania: <strong>„Czy można pokazać pamięć w muzeum?” </strong>– pierwszego dnia – oraz <strong>„Czy muzeum może odtworzyć doświadczenie?” </strong>– drugiego dnia konferencji.</p>
<p>Bardzo cennym dla mnie doświadczeniem była możliwość obejrzenia projektów powstających właśnie stałych siedzib ważnych dla rozwoju współczesnego muzealnictwa w Polsce muzeów, takich jak: Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie (otwarcie – już w styczniu 2011 roku, pierwsza czasowa wystawa nt. historii w sztuce – w kwietniu tego roku), <a href="http://www.jewishmuseum.org.pl/">Muzeum Historii Żydów Polskich </a>(planowane oddanie budynku na warszawskim Muranowie – w marcu 2012 roku), <a href="http://www.muzhp.pl/">Muzeum Historii Polski </a>w Warszawie, <a href="http://www.nizio.com.pl/niziodesign.html">Muzeum &#8222;Wrota Bitwy Warszawskiej 1920&#8243;</a>, <a href="http://www.promuzeum.com/news2.html">Muzeum Katyńskiego</a>, otwartego już dla szerokiej publiczności 6 kwietnia bieżącego roku <a href="http://www.chopin.museum/pl">Muzeum Fryderyka Chopina </a>i <a href="http://www.cricoteka.pl/pl/">Muzeum Tadeusza Kantora w Krakowie</a>.<br />
Wszystkie te prezentacje łączyło zaplanowanie na poziomie przestrzeni muzeum i jego architektury przyszłej działalności programowej. Cieszy, że standardem we współczesnych projektach muzeów, również już w Polsce, staje się poprzedzenie prac projektowych poważnym przemyśleniem misji i funkcji danego muzeum, przygotowaniem scenariusza zarówno poszczególnych ekspozycji, jak i  planowanych działań programowych. Imponuje mi również bardzo ożywiona działalność większości z zaprezentowanych muzeów jeszcze przed powstaniem stałej siedziby, w zaprzyjaźnionych instytucjach, jak również przy wykorzystaniu przestrzeni miejskiej. W ten sposób muzeum zaczyna już funkcjonować w świadomości odbiorców, otwarcie jego stałej siedziby staje się zaś wyczekiwanym wydarzeniem.<br />
Warto poświecić miejsce i czas na szczegółowe relacje z poszczególnych wystąpień licznych zaproszonych gości. Proponuję czynienie tego wspólnymi siłami przez uczestniczących w konferencji czytelników Muzeobloga. </p>
<p>Konferencja ta zasługuje jednak na coś więcej, niż tylko relację z jej przebiegu i omówienie skądinąd fascynujących projektów nowych muzeów. Wydaje się, że w trakcie jej trwania doszło do autentycznej dyskusji, że jej uczestnicy byli naprawdę zainteresowani wymianą doświadczeń i rozmową na temat kształtu współczesnego muzeum, a więc muzeum, które reaguje na aktualne zjawiska i trudności, które nie tylko mówi, jak było kiedyś, ale też pyta, co poruszane w nim zagadnienia znaczą dla nas dziś. Na konferencji w Galicji spotkali się muzealnicy, kuratorzy, projektanci i edukatorzy, co dało płaszczyznę do rozmowy o realnych możliwościach wprowadzania innowacji w muzeach, o istniejących przeszkodach w rozwijaniu nowatorskich skrzydeł, ale też i o praktycznych rozwiązaniach dla przekraczania owych trudności. Była mowa nie tylko o ideach, choć o nich – dużo, ale też o praktycznych warunkach do ich wdrażania, jak również o wątpliwościach o charakterze  etycznym, dotyczących pewnych rozwiązań wystawienniczych i programowych.<br />
<span id="more-2297"></span><br />
We wszystkich wypowiedziach pojawiał się temat <strong>odbiorcy</strong>, jako głównej perspektywy, z której powinno się myśleć o nowatorskim wystawiennictwie. Jakie są oczekiwania odbiorcy wobec przekazu muzeum? Jak wzmocnić poczucie wpływu odbiorcy na realizowane przez muzeum działania programowe? Kiedy termin „interakcja” jest tylko pustym sloganem reklamowym? Jak sprawić, by wystawa dawała nie tylko wiedzę (a i to, jak uczynić najlepiej), ale i stanowiła autentyczne przeżycie, pobudzała do myślenia, własnych już poszukiwań? Czy też – posługując się wypowiedzią dr Antoniego Bartosza z <a href="http://www.etnomuzeum.eu/">Muzeum Etnograficznego</a> w Krakowie – jak kreować ekspozycję, jak konstruować program wokół niej, aby muzeum nie tylko „odtwarzało doświadczenie” (temat panelu eksperckiego drugiego dnia konferencji), ale je stwarzało?</p>
<p>Co zapadło mi w pamięć najbardziej?</p>
<ul>
<li>Dyskusja o <a href="http://www.1944.pl/">Muzeum Powstania Warszawskiego </a>i granicach w strategii zdobywania coraz większej rzeszy zwiedzających oraz liczne pytania z niej wynikłe: Na ile można uprościć przekaz, aby ułatwić jego odbiór? Czy w pogoni za upowszechnieniem muzealnych treści, uatrakcyjnieniem formy ich prezentacji muzea nie posuwają się do infantylizacji przekazu (referat Daniela Brzeszcza z Uniwersytetu Warszawskiego)? Gdzie leży granica, za którą próba wprowadzania elementu utożsamiania sie z bohaterami wystawy stanowi już pewne nadużycie? Inaczej mówiąc, czy zwiedzając Muzeum Powstania Warszawskiego i przechodząc np. przez imitację kanału z sierpnia 1944 roku, możemy poczuć się naprawdę, jak ówczesny powstaniec, czy naprawdę przeżywamy „to samo”, co on wówczas? Czy, sugerując to, muzeum nie narusza jakichś granic?</li>
<li>Dyskusja o rekonstrukcji obiektów w muzeach o charakterze historycznym. Do jakiego stopnia można rekonstruować przeszłość? Do jakiego stopnia ważny jest kontakt z autentykiem? Co zrobić, jeśli muzeum dysponuje małą ilością eksponatów? Czy powinno się posuwać do imitacji rzeczywistości? Czy też może interpretować nieistniejący już eksponat, czyniąc z niego instalację, nie udając, ze mamy do czynienia z autentykiem. Ta kwestia dotyczy wszak wiarygodności muzeum historycznego, pytania, czy ja-odbiorca mogę mu zaufać.</li>
<li>Poczucie spokoju, że – podczas prezentacji imponujących zaawansowaniem technologicznym projektów najnowszych muzeów w Polsce, często przekraczających daleko moją wiedzę o najnowszych rozwiązaniach wystawienniczych i muzealnych – mówimy też o tym, że dawno minęły już czasy, kiedy samo zastosowanie nowoczesnych technologii było innowacją. Użycie multimediów musi znajdować swoje uzasadnienie w scenariuszu wystawy, musi wzbogacać o ważne przeżycie, które bez ich użycia nie byłoby możliwe, nie może być tylko pokazem technicznych możliwości. Dalej, jak w przypadku każdego narzędzia użytego w muzeum, najważniejsze pozostaje pytanie, co chcemy za jego pomocą uzyskać.</li>
</ul>
<p>Zapraszam więc do dyskusji na temat zasygnalizowanych tutaj tylko zagadnień poruszonych podczas minionej konferencji oraz do wzbogacenia jej o kolejne kwestie, które Państwa zainteresowały.</p>
<p><a href="http://www.uj.edu.pl/uniwersytet/aktualnosci/video-foto?p_p_id=56_INSTANCE_7Cwe&#038;p_p_lifecycle=0&#038;p_p_state=normal&#038;p_p_mode=view&#038;p_p_col_id=column-3&#038;p_p_col_count=1&#038;groupId=10172&#038;articleId=1284133">Fotoreportaż z konferencji na stronie UJ</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2010/06/23/miedzy-white-cube-a-black-box-%e2%80%93-szara-rzeczywistosc-kuratorstwa-%e2%80%93-pierwsze-wrazenia-po-konferencji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Emalia, skarby i obecność</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2010/06/20/emalia-skarby-i-obecnosc/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2010/06/20/emalia-skarby-i-obecnosc/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Jun 2010 12:26:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łucja Piekarska-Duraj</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzea i wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[człowiek]]></category>
		<category><![CDATA[dziedzictwo]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[spotkanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=2280</guid>
		<description><![CDATA[Czasem myślę, że zamiast koncentrować się na rewitalizacji i udostępnianiu dziedzictwa na różne sposoby, warto po prostu zaprosić do muzeum na spotkanie z człowiekiem. Zdaję sobie sprawę, że forma &#8222;spotkania z człowiekiem w muzeum&#8221; brzmi dość prehistorycznie, a także, że nie jest to ani jedyna, ani pewnie najbardziej adekwatna forma spotkania w muzeum. To w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czasem myślę, że zamiast koncentrować się na rewitalizacji i udostępnianiu dziedzictwa na różne sposoby, warto po prostu zaprosić do muzeum na spotkanie z człowiekiem. Zdaję sobie sprawę, że forma &#8222;spotkania z człowiekiem w muzeum&#8221; brzmi dość prehistorycznie, a także, że nie jest to ani jedyna, ani pewnie najbardziej adekwatna forma spotkania w muzeum. To w przestrzeni muzealnej w końcu, spotykamy się z ideami, zmianą społeczną, czy &#8211; jakkolwiek rozumianą &#8211; historią. I dzieje się to za pomocą przestrzeni, a zapośredniczają to spotkanie eksponaty. Niby tak, a jednak&#8230;</p>
<p>Na niedawnym otwarciu Fabryki Emalia na krakowskim Zabłociu było bardzo efektownie i atrakcyjnie. Ciepły czerwcowy wieczór, dobrze przygotowany spektakl na otwarcie (obraz i muzyka na żywo), przemówienia nie były za długie, atmosfera ogólnie miła.<br />
<object width="300" height="180"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/oSh9IdUaVUc&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;rel=0"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/oSh9IdUaVUc&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"></embed></object><br />
Nastąpiło symboliczne otwarcie bramy (&#8222;bramy pamięci&#8221;), a następnie coś, co poruszyło dosłownie wszystkich zgromadzonych, którzy wstali z miejsc, jeśli jeszcze siedzieli. Wyjątkowość chwili polegała na tym, że przez bramę (zadziałała symbolika przejścia) mieli przejść dawni pracownicy fabryki &#8211; z czasów wojny, z czasów Schindlera. To oni mieli przywilej wejścia, jako pierwsi na teren oficjalnie otwartego muzeum. <span id="more-2280"></span></p>
<p>Szukaliśmy wzrokiem starszych państwa, którym sporo czasu zajęło dotarcie do bramy z krzeseł w pierwszym rzędzie. Są! Podtrzymywani przez rodziny, zwyczajni staruszkowie. Ale świadomość tego, że są ŻYWYM DOWODEM, że przeżyli, że są tymi samymi ludźmi, którzy brali udział w tej historii sprawiała, że aż się chciało iść i ich dotknąć. Dotknąć autentyku. Żywego dziedzictwa. Czegoś/kogoś prawdziwego.</p>
<p>Potem myślałam, co bym miała do powiedzenia takiemu schindlerowcowi. I jedyne, co mi przyszło do głowy, to same banalne pytania w stylu &#8222;jak to było?&#8221;, &#8222;jak się panu/i udało przeżyć?&#8221; Przecież wiem, że na te pytania odpowiada wystawa. Siła oddziaływania &#8222;czynnika ludzkiego&#8221;?</p>
<p>Wtedy przypomniał mi się pewien spektakl teatru japońskiego, który powstał przy udziale osoby przedstawionej widzom jako &#8222;Żywy Skarb Kultury Japońskiej&#8221; (czy coś takiego). Człowiek ten prezentował sobą cenną i wyjątkową umiejętność robienia lalek (a dokładnie określonej części, określonego typu lalek). Był ogólnie uznawany za mistrza, a jego wiedza, doświadczenie i talent budziły powszechny szacunek. Jego obecność na spektaklu sprowadzała się do niemego współuczestnictwa, ale dzięki temu widowisko miało unikalny wymiar. W sumie nie było też jasne, co dokładnie zrobił dla powstania tamtego konkretnego przedstawienia &#8211; być może tylko był. Myśleliśmy jednak: &#8222;to się dzieje dzięki temu człowiekowi, który jest kolejnym spadkobiercą wielowiekowej tradycji&#8221; albo &#8222;siedzi koło nas żywa skarbnica&#8221;. Hmmm, jakby tylko się wiedziało, o co go zapytać &#8211; taka okazja. </p>
<p><img src="http://www.flickr.com/photos/utaszwarc/4717157950/" alt="" /><img src="<a href="http://www.flickr.com/photos/utaszwarc/4717157950/" title="skarbie.ilustracja by utaszwarc, on Flickr"><img src="http://farm5.static.flickr.com/4014/4717157950_b8552a055e.jpg" width="500" height="313" alt="skarbie.ilustracja" /></a></p>
<p>Dlatego ostatecznie widzę w muzeum pomoc w stawianiu dobrych pytań. Może i jest to jakaś proteza, w końcu &#8222;autentyczni świadkowie&#8221; są w muzeum rzadko, ale w jakiś sposób można oddać im głos: pozwolić mówić poprzez filmy i nagrania albo inne teksty, które wplatane są w narracje wystawy, żeby o nich potem pomyśleć. Warto też, jestem o tym głęboko przekonana, szukać żywych skarbów kultury wokół nas &#8211; niekoniecznie tych już utytułowanych i z medalami. Może właśnie muzea powinny być na nich szczególnie otwarte? Może warto się zastanowić nad różnymi rodzajami obecności, jakie sytuacja muzealna może zaoferować? </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2010/06/20/emalia-skarby-i-obecnosc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Między white cube a black box – szara rzeczywistość kuratorstwa?</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2010/06/15/miedzy-white-cube-a-black-box-%e2%80%93-szara-rzeczywistosc-kuratorstwa/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2010/06/15/miedzy-white-cube-a-black-box-%e2%80%93-szara-rzeczywistosc-kuratorstwa/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 Jun 2010 14:37:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Joanna Hajduk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[konferencje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=2276</guid>
		<description><![CDATA[Konferencja poświęcona jest zagadnieniom innowacyjnego muzealnictwa i nowatorskich rozwiązań w kuratorstwie. Oprócz prelegentów zajmujących się tą dziedziną w toku swoich studiów magisterskich lub doktoranckich, wysłuchać będzie można także zaproszonych gości – pracowników istniejących i powstających w Polsce placówek muzealnych, ich projektantów i kuratorów. Panele dyskusyjne z udziałem tych osób będą miały na celu przyjrzenie się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2010/06/miedzy-white-cube-a-black-box-szara-rzeczywistosc-kuratorstwa-300x207.jpg" alt="" title="konferencja" width="300" height="207" class="alignleft size-medium wp-image-2277" />Konferencja poświęcona jest zagadnieniom innowacyjnego muzealnictwa i nowatorskich rozwiązań w kuratorstwie. Oprócz prelegentów zajmujących się tą dziedziną w toku swoich studiów magisterskich lub doktoranckich, wysłuchać będzie można także zaproszonych gości – pracowników istniejących i powstających w Polsce placówek muzealnych, ich projektantów i kuratorów. Panele dyskusyjne z udziałem tych osób będą miały na celu przyjrzenie się zarówno drogom rozwoju tej dynamicznie rozrastającej się dziedziny, jak i wyzwaniom stojącym przed twórcami nowoczesnych muzeów oraz tymi, którzy ich analizie chcą poświęcić się w ramach swojej pracy naukowej.</p>
<p>Głównym celem konferencji jest próba zastanowienia się nad tym, w jaki sposób naukowa refleksja może dotrzymać kroku tej aktywnie rozwijającej się dziedzinie jako jej akademickie zaplecze.</p>
<p>Na każdy dzień konferencji złożą się dwie części – <a href="http://www.innemuzeum.pl/konferencja/program.html">sesja referatowa i panel ekspercki</a>:</p>
<p>I. W trakcie sesji referatowych studenci i doktoranci przedstawią analizy konkretnych realizacji muzealniczych. Proponowana przez nas forma odbiega od typowego schematu konferencji – wystąpienia będą mieć charakter prezentacji multimedialnych przedstawiających konkretne realizacje innowacyjnych rozwiązań wystawienniczych.</p>
<p>II. Podczas dwóch paneli eksperckich, zaproszeni goście zaprezentują projekty istniejących oraz obecnie realizowanych w Polsce innowacyjnych muzeów.</p>
<p>Udział w konferencji potwierdzili pracownicy, kuratorzy i projektanci takich instytucji jak: Żydowskie Muzeum Galicja, Małopolski Instytut Kultury, Muzeum Historii Żydów Polskich, Muzeum Fryderyka Chopina, Muzeum Powstania Warszawskiego, Muzeum Historii Polski, Muzeum Etnograficzne w Krakowie, Muzeum Tadeusza Kantora, Muzeum „Wrota Bitwy Warszawskiej 1920” i Muzeum Katyńskie.</p>
<p>Miejsce:<br />
Żydowskie Muzeum Galicja, ul. Dajwór 18, Kraków</p>
<p>Czas:<br />
18-19 czerwca 2010 r.</p>
<p>Organizator:<br />
Koło Naukowe Studentów MISH UJ</p>
<p>Partnerzy:<br />
Żydowskie Muzeum Galicja, Małopolski Instytut Kultury</p>
<p>Patronat naukowy:<br />
Katedra Dramatu UJ oraz Dziekan Wydziału Polonistyki UJ prof. dr hab. Jacek Popiel </p>
<p>Szczegółowy program konferencji znajduje się na stronie:<br />
<a href="http://www.innemuzeum.pl/konferencja/">www.innemuzeum.pl/konferencja </a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2010/06/15/miedzy-white-cube-a-black-box-%e2%80%93-szara-rzeczywistosc-kuratorstwa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nasz pierwszy matronat: spotkanie o Muzeum Historii Kobiet</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2010/06/10/nasz-pierwszy-matronat-muzeum-historii-kobiet/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2010/06/10/nasz-pierwszy-matronat-muzeum-historii-kobiet/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 Jun 2010 10:50:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łucja Piekarska-Duraj</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzeum w sieci]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[Kraków]]></category>
		<category><![CDATA[spotkanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=2268</guid>
		<description><![CDATA[Szukamy pęknięć w poważnych muzealnych narracjach. Staramy się wynajdywać poglądy formułowane z niestandardowych punktów widzenia. Interesują nas peryferia. Lubimy odchodzić od głównych nurtów kultury, po to, by odnaleźć aktywność na peryferiach. Wierzymy w różnorodność &#8211; bo wzbogaca. A poza tym mamy duże zaległości w studiach muzealnych z zakresu społecznego konstruowania płci&#8230; Stąd, a także dlatego, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Szukamy pęknięć w poważnych muzealnych narracjach. Staramy się wynajdywać poglądy formułowane z niestandardowych punktów widzenia. Interesują nas peryferia. Lubimy odchodzić od głównych nurtów kultury, po to, by odnaleźć aktywność na peryferiach. Wierzymy w różnorodność &#8211; bo wzbogaca. A poza tym mamy duże zaległości w studiach muzealnych z zakresu społecznego konstruowania płci&#8230;<br />
Stąd, a także dlatego, że wspieramy działania, które mają na celu stwarzanie dobrych sytuacji do nawiązywania osobistych relacji z dziedzictwem i poszerzania jego zawartości, zapraszamy do krakowskiego Muzeum Farmacji UJ na spotkanie pod tytułem:</p>
<p>Muzeum historii kobiet – wirtualne czy realne?</p>
<p>Termin: 15 czerwca 2010 r., wtorek, godz. 19.00<br />
Miejsce: Muzeum Farmacji CM UJ, ul. Floriańska 25, Kraków </p>
<p>WSTĘP WOLNY</p>
<p>My mamy nadzieję dowiedzieć się tam m.in., czym różni się historia pisana przez mężczyzn od historii tworzonej przez kobiety, a także sprawdzić na ile chodzi o różnorodne historie kobiet, a na ile o Historię, w której kobiety odgrywają zasadniczą rolę.</p>
<p>Spotkanie odbywa się w ramach projektu &#8222;Krakowski Szlak Kobiet&#8221; koordynowanego przez Fundację Przestrzeń Kobiet.</p>
<p>A oto, jak anonsują wydarzenie organizatorki:</p>
<blockquote><p>Spotkanie będzie okazją do rozmowy o Muzeum Historii Kobiet – projekcie realizowanym od 2008 roku przez Fundację Feminoteka. Przedstawimy dwie wystawy Muzeum Historii Kobiet: Pokolenia kobiet (2008) i Życie codzienne kobiet w czasie Powstania Warszawskiego (2009), zaprezentujemy film dokumentalny Powstanie w bluzce w kwiatki (2009).<span id="more-2268"></span></p>
<p>Porozmawiamy również o muzeum historii kobiet jako fizycznej przestrzeni dla od-zyskiwania historii kobiet i zachowywania pamięci o ich dorobku. Zastanowimy się, czy muzeum historii kobiet jest potrzebne i jak jest możliwe &#8211; nie tylko wirtualnie, lecz także realnie. </p>
<p>Nieprzypadkowo spotkamy się tym razem w Muzeum Farmacji &#8211; jest ono ważnym miejscem dokumentującym historię kobiet w Krakowie. Znajdują się tam m.in. dyplom magisterski siostry Konstancji Studzińskiej z 1824 r., dokumenty potwierdzające wykształcenie uniwersyteckie i kompetencje zawodowe jednej z pierwszych studentek UJ Jadwigi Sikorskiej-Klemensiewiczowej,<br />
a także materiały dotyczące prowadzonego przez nią składu aptecznego przy ul. Karmelickiej 15.</p>
<p>Gościnią spotkania będzie ANNA Che CZERWIŃSKA, kuratorka wirtualnego Muzeum Historii Kobiet, feministyczna aktywistka, wiceprezeska Fundacji Feminoteka. </p>
<p>Spotkanie poprowadzi EWA MAŁGORZATA TATAR, kuratorka, krytyczka i historyczka sztuki, doktorantka w Instytucie Historii Sztuki UJ.</p></blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2010/06/10/nasz-pierwszy-matronat-muzeum-historii-kobiet/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prace Dynamiki: 16 czerwca, warsztaty &#8222;Wolontariat w muzeum&#8221;</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2010/05/31/prace-dynamiki-16-czerwca-warsztaty-wolontariat-w-muzeum/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2010/05/31/prace-dynamiki-16-czerwca-warsztaty-wolontariat-w-muzeum/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 31 May 2010 10:45:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Joanna Hajduk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prace Dynamiki]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[warsztaty]]></category>
		<category><![CDATA[wolonatriat]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=2244</guid>
		<description><![CDATA[Serdecznie zapraszam na warsztaty pt. „Wolontariat w muzeum”, które zostały przygotowane z myślą o pracownikach muzeów zainteresowanych współpracą z wolontariuszami, np. edukatorach muzealnych, osobach odpowiedzialnych za organizację wydarzeń kulturalnych i pracownikach działów promocji. Podczas warsztatów uczestnicy poznają możliwości i ograniczenia współpracy z wolontariuszami w muzeum, dowiedzą się, jak zaplanować pracę wolontariuszy, jak motywować i nagradzać [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Serdecznie zapraszam na warsztaty pt. „Wolontariat w muzeum”, które zostały przygotowane z myślą o pracownikach muzeów zainteresowanych współpracą z wolontariuszami, np. edukatorach muzealnych, osobach odpowiedzialnych za organizację wydarzeń kulturalnych i pracownikach działów promocji.</p>
<p>Podczas warsztatów uczestnicy poznają możliwości i ograniczenia współpracy z wolontariuszami w muzeum, dowiedzą się, jak zaplanować pracę wolontariuszy, jak motywować i nagradzać oraz poznają praktyczne aspekty obecności wolontariuszy w muzeum.</p>
<p>Warsztaty poprowadzą: <a href="http://www.mik.krakow.pl/zaloga/karolina-fidyk_9">Karolina Fidyk</a> i <a href="http://www.mik.krakow.pl/zaloga/sebastian-waciega">Sebastian Wacięga</a>.</p>
<p>Zobacz <a href="http://www.muzeoblog.org/warsztaty-wolontariat-w-muzeum-informacje-praktyczne/">informacje praktyczne</a> i <a href="http://www.mik.krakow.pl/public/file/preview/file/337_formularz-zgloszeniowy-2-.doc">formularz zgłoszeniowy</a>.</p>
<p>Zapraszam!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2010/05/31/prace-dynamiki-16-czerwca-warsztaty-wolontariat-w-muzeum/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>VI seminarium z cyklu nowoczesne muzea i galerie</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2010/05/30/vi-seminarium-z-cyklu-nowoczesne-muzea-i-galerie/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2010/05/30/vi-seminarium-z-cyklu-nowoczesne-muzea-i-galerie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 30 May 2010 18:44:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Idziak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[Muzeum w sieci]]></category>
		<category><![CDATA[konferencje]]></category>
		<category><![CDATA[MIK]]></category>
		<category><![CDATA[polskie muzea]]></category>
		<category><![CDATA[przestrzen wirtualna]]></category>
		<category><![CDATA[technologie]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=2255</guid>
		<description><![CDATA[Centrum Promocji Informatyki organizuje 16 czerwca seminarium poświęcone zastosowaniom systemów multimedialnych w muzeach i galeriach. Współorganizatorem seminarium jest Muzeum Fryderyka Chopina a częścią spotkania będzie zwiedzanie tej nowej na muzealnej mapie Polski instytucji. Małopolski Instytut Kultury jest patronem medialnym konferencji. Poniżej zamieszczamy program oraz informacje praktyczne od organizatorów. Zapraszamy do udziału w konferencji SYSTEMY MULTIMEDIALNE [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.cpi.com.pl/index.php">Centrum Promocji Informatyki </a>organizuje 16 czerwca seminarium poświęcone <strong>zastosowaniom systemów multimedialnych w muzeach i galeriach</strong>.<br />
Współorganizatorem seminarium jest <a href="http://chopin.museum/pl">Muzeum Fryderyka Chopina </a>a częścią spotkania będzie zwiedzanie tej nowej na muzealnej mapie Polski instytucji. <a href="http://www.mik.krakow.pl/">Małopolski Instytut Kultury </a>jest patronem medialnym konferencji.<br />
Poniżej zamieszczamy program oraz informacje praktyczne od organizatorów.</p>
<p><strong><br />
Zapraszamy do udziału w konferencji<br />
SYSTEMY MULTIMEDIALNE DLA MUZEÓW I GALERII<br />
16 czerwca 2010 roku, Warszawa</strong></p>
<p>Uprzejmie informujemy, że konferencja odbędzie się w Centrum Chopinowskim w Warszawie. Po zakończeniu obrad w programie przewidziane jest zwiedzanie Muzeum Fryderyka Chopina. Mamy nadzieję, że ta prestiżowa i ciekawa lokalizacja wzbudzi Państwa zainteresowanie oraz dostarczy dodatkowych korzyści wszystkim tym, którzy zdecydują się na swój udział w konferencji. Poniżej umieszczamy aktualny program i zapraszamy bardzo serdecznie do udziału. </p>
<p>W PROGRAMIE <span id="more-2255"></span><br />
- Wprowadzenie do programu seminarium i objęcie prowadzenia przedpołudniowej części obrad<br />
prof. dr hab. Łukasz Turski<br />
- Multimedia a interaktywność. Centra nauki jako miejsce doświadczenia realnego i wirtualnego<br />
Robert Firmhofer (dyrektor Centrum Nauki Kopernik)<br />
- Młodzież z w centrum nauki? Projekt wystawy Re: generacja<br />
Małgorzata Kot (koordynator galerii Re:generacja w Centrum Nauki Kopernik)<br />
- Muzeum Fryderyka Chopina: elementy multimodalne a multimedialne ekspozycji stałej. Nos dla tabakiery?<br />
Alicja Knast (kurator Muzeum Chopina)<br />
- Zintegrowanie nowoczesnych form multimedialnych i interaktywnych z elementami stałymi wyposażenia wystawienniczego na przykładzie muzeum F. Chopina w Warszawie<br />
Jarosław Kołcun (Z-ca Dyrektora Dział Systemów Multimedialnych, Microtech International SA)<br />
- Projekt Muzeum Historii Żydów Polskich &#8211; multimedialność jako narzędzie pozwalające lepiej zrozumieć sens ekspozycji<br />
Jerzy Halbersztadt (dyrektor Muzeum Historii Żydów Polskich)<br />
-  Nowe technologie i rozwiązania multimedialne w muzealnictwie. Zintegrowane systemy zarządzania<br />
Agata Sitko (Z-ca Dyrektora Handlowego AV Integration, Trias SA)<br />
- Nowe technologie informatyczne w multimedialnej prezentacji obiektów muzealnych<br />
dr inż. Wojciech R. Wiza (Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu)<br />
- Multimedialny pokaz (spektakl) z okazji 100. rocznicy Stanisława Wyspiańskiego w Muzeum Narodowym w Krakowie<br />
Janusz Wałek (autor scenariusza)<br />
- Oświetlenie, dźwięk i multimedia w reżyserii przestrzeni ekspozycyjnej na przykładzie Europejskiego Centrum Bajki oraz innych ekspozycji stałych i czasowych<br />
Krzysztof Lang (Promuzeum)</p>
<p>FORMULARZ ZGŁOSZENIOWY<br />
- on-line: <a href="http://www.cpi.com.pl/imprezy/2010/sm/formularz_pr.php ">www.cpi.com.pl/imprezy/2010/sm/formularz_pr.php </a><br />
- faxowy: <a href="http://www.centrumpr.com.pl/formularz_muzea.pdf">www.centrumpr.com.pl/formularz_muzea.pdf</a></p>
<p>* Jeśli dowiedzieli się Państwo o seminarium z tej informacji – prosimy o wypełnienie jednego z powyższych formularzy zgłoszeniowych oraz o zaznaczenie pola „Skąd dowiedzieli się Państwo o seminarium: portal/serwis patrona medialnego” &#8211; celem mierzenia skuteczności przekazu. </p>
<p>Kontakt z organizatorem: pr@cpi.com.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2010/05/30/vi-seminarium-z-cyklu-nowoczesne-muzea-i-galerie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Communicating the Museum 2010</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2010/05/24/communicating-the-museum-2010/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2010/05/24/communicating-the-museum-2010/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 24 May 2010 11:56:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Idziak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[communicating the museum]]></category>
		<category><![CDATA[komunikacja]]></category>
		<category><![CDATA[konferencje]]></category>
		<category><![CDATA[muzeologia]]></category>
		<category><![CDATA[wiedeń]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=2229</guid>
		<description><![CDATA[W dniach 1-2 lipca 2010 w Wiedniu odbędzie się dziesiąta już konferencja z serii Communicating the Museum. Tym razem hasło przewodnie spotkania brzmi: publiczność &#8211; jak utrzymać starą i jak znaleźć nową? Program konferencji obejmuje oprócz wykładów i warsztatów także liczne prezentacje studiów przypadku. Pytania na jakie odpowiedzi mają poszukiwać uczestnicy spotkania to m.in.: Jak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2010/05/ctm.jpg"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2010/05/ctm.jpg" alt="" title="ctm" width="200" height="282" class="alignleft size-full wp-image-2230" /></a> W dniach 1-2 lipca 2010 w Wiedniu odbędzie się dziesiąta już konferencja z serii <a href="http://www.communicatingthemuseum.com/10-years-of-CTM.html">Communicating the Museum</a>. Tym razem hasło przewodnie spotkania brzmi: <strong>publiczność &#8211; jak utrzymać starą i jak znaleźć nową?</strong> Program konferencji obejmuje oprócz wykładów i warsztatów także liczne prezentacje studiów przypadku. Pytania na jakie odpowiedzi mają poszukiwać uczestnicy spotkania to m.in.: Jak badać oczekiwania i potrzeby publiczności? jak tworzyć profile zwiedzających w celu dostosowania do nich oferty muzeum? Jak współczesne problemy (np. globalny kryzys) kształtują postawy odbiorców?<br />
Konferencję poprowadzą specjaliści odpowiedzialni za marketing i strategie komunikacyjne takich instytucji jak: TATE, Victoria and Albert Museum czy opera londyńska, a także niezależni trenerzy i konsultanci działający na pograniczu sztuki i biznesu. Wiedeńskie spotkanie organizują: <a href="http://www.agendacom.com/">Agenda</a> &#8211; międzynarodowa agencja komunikacyjna specjalizująca się w promocji kultury i sztuki, oraz Międzynarodowa Rada Muzeów <a href="http://icom.museum/index.html">ICOM</a>. </p>
<p>PS. W poprzedniej konferencji Communicating the Museum, która odbyła się w 2009 roku w Maladze uczestniczyła koordynatorka programu Dynamika Ekspozycji Joanna Hajduk. Jej relację z tamtego spotkania można znaleźć na Muzeoblogu w artykułach <a href="http://www.muzeoblog.org/2009/07/31/communicating-the-museum-odc-2-twitter-spod-prysznica/">Twitter spod prysznica</a> oraz <a href="http://www.muzeoblog.org/2009/07/14/communicating-the-museum-konferecja-w-maladze-odcinek-1/">Communicating the Museum &#8211; Relacja</a> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2010/05/24/communicating-the-museum-2010/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prace Dynamiki: 31 maja, II edycja warsztatów &#8222;Questing &#8211; z muzeum na spacer&#8221;</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2010/05/12/prace-dynamiki-31-maja-ii-edycja-warsztatow-questing-z-muzeum-na-spacer/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2010/05/12/prace-dynamiki-31-maja-ii-edycja-warsztatow-questing-z-muzeum-na-spacer/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 12 May 2010 10:48:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Joanna Hajduk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prace Dynamiki]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[questing]]></category>
		<category><![CDATA[Wirtualne zwiedzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=2198</guid>
		<description><![CDATA[Serdecznie zapraszam na II edycję warsztatów z cyklu Dynamika Ekspozycji pt. „Questing – z muzeum na spacer” &#8211; ponieważ temat cieszy się dużym powodzeniem, proponujemy wszystkim, dla których zabrakło miejsca w poprzednim terminie oraz tym, którzy teraz zdecydują się uczestniczyć w warsztatach, nowy termin: 31 maja. Zapraszamy! Questing jest jedną z metod organizowania szlaków edukacyjnych, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Serdecznie zapraszam na II edycję warsztatów z cyklu Dynamika Ekspozycji pt. „Questing – z muzeum na spacer” &#8211; ponieważ temat cieszy się dużym powodzeniem, proponujemy wszystkim, dla których zabrakło miejsca w poprzednim terminie oraz tym, którzy teraz zdecydują się uczestniczyć w warsztatach, nowy termin: 31 maja. Zapraszamy!</p>
<p> <a href="http://www.muzeoblog.org/2009/07/07/questing-spacerkiem-przez-dziedzictwo/">Questing</a> jest jedną z metod organizowania szlaków edukacyjnych, prezentowania dziedzictwa kulturowego i wciągania zwiedzających do wspólnej zabawy. Określenie to pochodzi od angielskiego słowa quest – pogoń za czymś, poszukiwanie, dociekanie, śledzenie. Questing to narracja towarzysząca zwiedzaniu miejsc i przemierzaniu szlaków. Celem questingu jest tworzenie różnorodnych relacji pomiędzy zwiedzającym a przestrzenią. </p>
<p>Warsztat obejmie wprowadzenie teoretyczne i metodyczne do organizowania szlaków typu questing (podstawowe zasady i elementy procesu ich tworzenia) oraz ćwiczenia praktyczne. Możliwości zastosowania questingu w praktyce muzealnej zostaną zaprezentowane na przykładzie ścieżki edukacyjnej stworzonej we współpracy <a href="http://www.mik.krakow.pl/">Małopolskiego Instytutu Kultury</a> z <a href="http://www.mhk.pl/oddzialy/fabryka_schindlera">Fabryką Emalia Oskara Schindlera</a>.</p>
<p>Warsztaty poprowadzą: <a href="http://www.muzeoblog.org/author/kingakolodziejska/">Kinga Kołodziejska</a> (MIK) i <a href="http://www.muzeoblog.org/author/piotr-idziak/">Piotr Idziak</a> (MIK).</p>
<p>Zobacz <a href="http://www.muzeoblog.org/warsztaty-questing-ii-edycja-informacje-praktyczne/">informacje praktyczne</a> i <a href="http://www.mik.krakow.pl/public/file/preview/file/336_formularz_zgloszeniowy.doc">formularz zgłoszeniowy</a>.</p>
<p>Zapraszamy!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2010/05/12/prace-dynamiki-31-maja-ii-edycja-warsztatow-questing-z-muzeum-na-spacer/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Muzeum partycypacyjne: nowa książka o współuczestniczeniu publiczności w programie muzeum</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2010/05/09/participatorymuseu/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2010/05/09/participatorymuseu/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 09 May 2010 21:37:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Idziak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły on line]]></category>
		<category><![CDATA[Ciekawe publikacje]]></category>
		<category><![CDATA[Instytucje]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[metoda]]></category>
		<category><![CDATA[muzeologia]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum otwarte]]></category>
		<category><![CDATA[partycypacja]]></category>
		<category><![CDATA[społeczności]]></category>
		<category><![CDATA[strategie]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[web 2.0]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=2180</guid>
		<description><![CDATA[Nina Simon, autorka jednego z moich ulubionych blogów o muzeach Museum 2.0, opublikowała niedawno książkę p. t. Participatory Museum. Zostały w niej zebrane i uporządkowane główne wątki przewijające się dotąd w artykułach na blogu. Praca dotyczy przede wszystkim muzeów, ale proponowane w niej strategie i rozwiązania wydają się być inspirujące również dla innych instytucji kultury. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2010/05/participatory-museum.png"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2010/05/participatory-museum.png" alt="" title="participatory museum" width="200" height="300" class="alignleft size-full wp-image-2181" /></a>Nina Simon, autorka jednego z moich ulubionych blogów o muzeach <a href="http://museumtwo.blogspot.com/">Museum 2.0</a>, opublikowała niedawno książkę p. t. <em><strong>Participatory Museum</strong></em>.<br />
Zostały w niej zebrane i uporządkowane główne wątki przewijające się dotąd w artykułach na blogu. Praca dotyczy przede wszystkim muzeów, ale proponowane w niej strategie i rozwiązania wydają się być inspirujące również dla innych instytucji kultury.<br />
Autorka rozpoczyna pytaniem: <strong>jak współczesne instytucje kultury mogą odnowić kontakt z publicznością i być wartościowymi i istotnymi uczestnikami życia społecznego?</strong>. We wstępie można przeczytać, że odpowiedzi na to pytanie posłuży analiza sposobów, na jakie muzea i inne instytucje kultury, angażują publiczność nie tylko w roli odbiorców, ale także jako aktywnych uczestników i współtwórców swoich działań.<br />
Pierwsza część książki zawiera ogólne uwagi na temat sposobów osiągania współuczestniczenia odbiorców w działaniu instytucji kultury. Część druga- <em>Participation in Practice</em>, prezentuje natomiast konkretne strategie wraz z propozycjami i przykładami ich wdrożenia. Zwłaszcza praktyczna część, czyni tę pozycję szczególnie inspirującą. Przedstawiono w niej cztery modele strategii nastawionych na uruchomienie partycypacji zwiedzających i liczne studia przypadku wdrożonych rozwiązań.</p>
<p>Książkę <em>Participatory Museum</em> można za darmo poczytać on-line, na stronie <a href="http://www.participatorymuseum.org/read/">Participatory Museum</a>, lub kupić. Chcąc dokonać zakupu mamy też wybór między wersją papierową i elektroniczną. Warty podkreślenia jest również fakt, że książka ukazała się na bardzo liberalnej licencji <a href="http://www.participatorymuseum.org/copyright-information/">Creative Commons Attribution-Noncommercial</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2010/05/09/participatorymuseu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prace Dynamiki: 27 kwietnia, warsztaty: Questing &#8211; z muzeum na spacer</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2010/04/13/prace-dynamiki-27-kwietnia-warsztaty-questing-z-muzeum-na-spacer/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2010/04/13/prace-dynamiki-27-kwietnia-warsztaty-questing-z-muzeum-na-spacer/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Apr 2010 07:56:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Joanna Hajduk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prace Dynamiki]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[questing]]></category>
		<category><![CDATA[zwiedzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=2147</guid>
		<description><![CDATA[Serdecznie zapraszam na warsztaty z cyklu Dynamika Ekspozycji pt. „Questing – z muzeum na spacer”. Questing jest jedną z metod organizowania szlaków edukacyjnych, prezentowania dziedzictwa kulturowego i wciągania zwiedzających do wspólnej zabawy. Określenie to pochodzi od angielskiego słowa quest – pogoń za czymś, poszukiwanie, dociekanie, śledzenie. Questing to narracja towarzysząca zwiedzaniu miejsc i przemierzaniu szlaków. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Serdecznie zapraszam na warsztaty z cyklu Dynamika Ekspozycji pt. „Questing – z muzeum na spacer”. <a href="http://www.muzeoblog.org/2009/07/07/questing-spacerkiem-przez-dziedzictwo/">Questing</a> jest jedną z metod organizowania szlaków edukacyjnych, prezentowania dziedzictwa kulturowego i wciągania zwiedzających do wspólnej zabawy. Określenie to pochodzi od angielskiego słowa quest – pogoń za czymś, poszukiwanie, dociekanie, śledzenie. Questing to narracja towarzysząca zwiedzaniu miejsc i przemierzaniu szlaków. Celem questingu jest tworzenie różnorodnych relacji pomiędzy zwiedzającym a przestrzenią. </p>
<p>Warsztat obejmie wprowadzenie teoretyczne i metodyczne do organizowania szlaków typu questing (podstawowe zasady i elementy procesu ich tworzenia) oraz ćwiczenia praktyczne. Możliwości zastosowania questingu w praktyce muzealnej zostaną zaprezentowane na przykładzie ścieżki edukacyjnej stworzonej we współpracy <a href="http://www.mik.krakow.pl/">Małopolskiego Instytutu Kultury</a> z <a href="http://www.mhk.pl/oddzialy/fabryka_schindlera">Fabryką Emalia Oskara Schindlera</a>.</p>
<p>Warsztaty poprowadzą: <a href="http://www.muzeoblog.org/author/kingakolodziejska/">Kinga Kołodziejska</a> (MIK) i <a href="http://www.muzeoblog.org/author/piotr-idziak/">Piotr Idziak</a> (MIK).</p>
<p>Zobacz <a href="http://www.muzeoblog.org/warsztaty-questing-informacje-praktyczne/">informacje praktyczne</a> i <a href="http://www.mik.krakow.pl/public/file/preview/file/336_formularz_zgloszeniowy.doc">formularz zgłoszeniowy</a>.</p>
<p>Zapraszamy!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2010/04/13/prace-dynamiki-27-kwietnia-warsztaty-questing-z-muzeum-na-spacer/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prace Dynamiki Ekspozycji: Romowie po raz drugi</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2010/04/07/prace-dynamiki-ekspozycji-romowie-po-raz-drugi/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2010/04/07/prace-dynamiki-ekspozycji-romowie-po-raz-drugi/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 07 Apr 2010 11:00:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łucja Piekarska-Duraj</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prace Dynamiki]]></category>
		<category><![CDATA[Romowie]]></category>
		<category><![CDATA[Tarnów]]></category>
		<category><![CDATA[wystawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=2134</guid>
		<description><![CDATA[W DE staramy się zawsze wyjść od treści, a następnie dotrzeć do eksponatów, które mogłyby dobrze te treści prezentować. Muzealnicy zaś mają nieco inną perspektywę: widzą w swoich magazynach muzealnych zbiory, które są faktycznym powodem bycia dla ich placówek, w związku z tym należy pokazywać je, a ni uciekać przed nimi. Wypracowanie kompromisu nie jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W DE staramy się zawsze wyjść od treści, a następnie dotrzeć do eksponatów, które mogłyby dobrze te treści prezentować. Muzealnicy zaś mają nieco inną perspektywę: widzą w swoich magazynach muzealnych zbiory, które są faktycznym powodem bycia dla ich placówek, w związku z tym należy pokazywać je, a ni uciekać przed nimi. Wypracowanie kompromisu nie jest w takiej sytuacji rzeczą prostą, zwłaszcza kiedy mamy do czynienia z grupą obiektów bardzo podobnych do siebie, a chcemy uniknąć wrażenia lamusa. O kwestii manekinów nie będę się rozwodzić, nadmienię tylko, że jest dość dyskusyjna. </p>
<p>Ostatecznie zaproponowaliśmy kilka rozwiązań, które są wynikiem kwerend merytorycznych, różnych spotkań i wielu dyskusji. </p>
<p>Chcąc oddać atmosferę poszukiwania właściwej formy dla różnorodności, postawiliśmy zachować możliwie największe bogactwo perspektyw, z jakich można opisać prezentowane zjawiska i eksponaty. Dla oddania romskiego punktu widzenia umieściliśmy na ścianach całej wystawy „ścieżkę przysłów”, która w lapidarny sposób komentuje treści przedstawiane w ekspozyturach lub innych sytuacjach muzealnych. Ścieżka przysłów jest cienkim wężem ledowym (niskoenergetyczna technologia nieco przypominająca neony) i, jak nitka do kłębka, prowadzi poprzez labirynty innej kultury.<span id="more-2134"></span> Chcieliśmy dzięki temu zabiegowi uniknąć przeciążania wystawy komentarzami i opisami, a także pozostawić zwiedzającemu możliwość samodzielnej interpretacji wybranych treści. Ponadto w Sali pierwszej, która jest poświęcona podróży i toposowi drogi w kulturze romskiej, wybrane przedmioty są opatrzone podpisami muzealnymi, które mają kształt etykiet podróżnych- tak jak gdyby zwiedzający wraz ze znaczeniami nadanymi przez nie udawał się w dalszą wyprawę wgłąb kultury romskiej. Na etykietach można znaleźć opisy wywodzące się z porządku etnograficznego, ale niektóre eksponaty otrzymały także kontekstowy komentarz antropologiczne. Zadaniem takiego zabiegu było wzmocnienie poczucia, że na jedną i tą samą rzecz patrzy się zupełnie odmiennie, w zależności od wyboru perspektywy. Eksponaty w ten sposób opisane stanowią wybór najważniejszych przedmiotów w wystawie, są kamieniami milowymi i na nie trzeba najbardziej zwrócić uwagę. </p>
<p>Co do scenariusza zdecydowaliśmy się ostatecznie podzielić tematykę na trzy działy, którym odpowiadają trzy sale, jakie na wystawę przeznaczyło muzeum. Pierwsza sala ma za zadanie wciągnąć gościa we wrażeniową grę dźwięków i świateł. To namiot cygański, przypominający trochę orientalne domostwo, ale bardziej skleconą z tego, co pod ręką pałatkę. Historia wędrówki Cyganów opowiedziana jest przy pomocy filmu wyświetlanego na jednej z płacht materiału. Film prezentuje muzykę i taniec, a przy okazji stroje i instrumenty zmieniające się podczas wielowiekowej wędrówki. Prezentujemy tu także tradycyjne profesje związane z drogą- przy pomocy narzędzi i wytworów rzemieślniczych. Ponieważ każdy klasyczny ekspozytor wydawał się nam intruzem z innego porządku estetycznego, wymyśliliśmy ekspozytor łatowy: ukryliśmy przedmioty pod płachtą namiotu, a sączące się przez szczeliny w łatach światło zachęca do samodzielnego ich odszukania i odkrycia przez gości. Staraliśmy się uniknąć nadmiernej dekoracyjności i orientalizacji wnętrza. W końcu nomadyczny tryb życia charakteryzuje się raczej ograniczeniami, niż dbałościa o detal.</p>
<p>W drugiej Sali mamy szansę spotkać Romów: osiadłych Cyganów. Dlaczego właściwie osiadłych? Każdy zwiedzający będzie miał choć trochę tego doświadczenia dla siebie. Pasaż między tymi dwoma salami symbolizuje wprowadzenia nakazu osiadłego życia w Polsce. Poruszające wielkoformatowe fotografie i odgłos czytanego przez szczekaczkę ogłoszenia są spotęgowane przez nieludzkie światło jarzeniówki. </p>
<p>Sala trzecia to miejsce analizy i dialogu, a także oddania głosu samym Romom. Tutaj ważny jest kontrast między przestrzenią „systemu” reprezentowaną przez bezosobowe dokumenty a wizerunkami ludzi, którzy sami mówią o sobie, a także odpowiadają na pojawiające się często wątpliwości i pytania związane z obyczajowością i życiem romskim. Holocaust Romów pokazany jest jako konsekwencja trwającego przez wieki ciągu prześladowań i dyskryminacji związanych z problemami, jakie systemy państwowe miały z uznaniem Romów za pełnoprawnych obywateli. W tym kontekście problematyczna staje się ewolucja biurokracji, przekonująco opisana przez Z. Baumana jako ciąg następujących po sobie etapów dehumanizacji wynikającej z systemowym zarządzaniem różnorodnością.<br />
Dominującym w środkowej części Sali symbolem jest flaga romska przedstawiona jako projekcja w kształcie toczącego się koła. Tym samym nawiązujemy do indyjskich początków Romów, a także do uniwersalności doświadczeń wszystkich ludzi. To także przestrzeń dialogu: na składanych matach można usiąść w kręgu i posłuchać Romów, podyskutować, wyrzucić emocje (a następnie przelać je na forum internetowe</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2010/04/07/prace-dynamiki-ekspozycji-romowie-po-raz-drugi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kryzys w branży szarlatanów &#8211; rzecz o wielobranżowości</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2010/04/07/kryzys-w-branzy-szarlatanow-rzecz-o-wielobranzowosci/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2010/04/07/kryzys-w-branzy-szarlatanow-rzecz-o-wielobranzowosci/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 07 Apr 2010 10:29:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Magdalena Link-Lenczowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[Muzea i wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[komunikacja]]></category>
		<category><![CDATA[marketing]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=2062</guid>
		<description><![CDATA[Na naszych oczach muzea, modernizując swe dawne funkcje i kusząc widza szeregiem dodatkowych usług, powoli zamieniają się w potężne kombinaty. W odpowiedzi na upodobania smakowe współczesnego konsumenta kultury próbują stać się na rynku czasu wolnego konkurencją dla popularnych centrów rozrywki. By było to możliwe, ewolucjom strukturalnym musi towarzyszyć zmiana strategii promocyjnych; przeniesienie punktu ciężkości z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na naszych oczach muzea, modernizując swe dawne funkcje i kusząc widza szeregiem dodatkowych usług, powoli zamieniają się w potężne kombinaty. W odpowiedzi na upodobania smakowe współczesnego konsumenta kultury próbują stać się na rynku czasu wolnego  konkurencją dla popularnych centrów rozrywki. By było to możliwe, ewolucjom strukturalnym musi towarzyszyć zmiana strategii promocyjnych; przeniesienie punktu ciężkości z tradycyjnych fundamentów instytucji na jej dodatkowe atrybuty: czasowe wystawy, konferencje, sale zabaw dla dzieci czy miejsca spotkań młodzieży, wreszcie punkty usługowe – księgarnie, sklepy, kawiarnie, restauracje. </p>
<p>Najłatwiej skomunikować się z potencjalnym odbiorcą przez odwołanie się do jego podstawowych potrzeb. Zwłaszcza, gdy nie chodzi nam o koneserów sztuki, możliwość zaspokojenia bardziej fizjologicznego głodu będzie znakomitym pretekstem. Szybko konsekwencje takiej strategii odczuje instytucja, którą odwiedzą w porze lunchu pracownicy pobliskich firm, i restauracja, która dzięki prestiżowemu sąsiedztwu zyska rozpoznawalność i sznyt unikalności. Jak na talerzu tę fuzję pozornie odległych smaków ukazuje plakat restauracji <a href="http://www.macval.fr/">MacVal</a> Musee d&#8217;Art Conterporain.</p>
<p><a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2010/03/11.jpg"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2010/03/11-300x224.jpg" alt="" title="1" width="300" height="224" class="aligncenter size-medium wp-image-2105" /></a><br />
Podobny mechanizm wykorzystuje szlachetna elegancką prostotą holenderskiej porcelany reklama kawiarni <a href="http://www.vangoghmuseum.nl/vgm/index.jsp?page=95&#038;lang=en">muzeum van Gogha</a>. W tym wypadku jednak marketingowcy z lapidarną błyskotliwością podejmują grę z równie głośnymi jak samo dzieło motywami biografii malarza.</p>
<p><span id="more-2062"></span><br />
<a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2010/03/21.jpg"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2010/03/21-300x210.jpg" alt="" title="2" width="300" height="210" class="aligncenter size-medium wp-image-2104" /></a><br />
Innym przykładem współpracy kilku podmiotów jest łączna wejściówka do francuskich i hiszpańskich muzeów. Przedsięwzięcie ciekawe nie tylko formalnie ale i koncepcyjnie &#8211; jako popularyzująca zwiedzanie sieć wspierających się instytucji oferowana przez <a href="http://pl.franceguide.com/">France Guide.</a> Tu pokazana w formie obrazu-kolażu najbardziej znanych dzieł, które dzięki naszej percepcji staną się kulturową całością. </p>
<p><a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2010/03/31.jpg"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2010/03/31.jpg" alt="" title="3" width="430" height="590" class="aligncenter size-full wp-image-2102" /></a><br />
Muzea o od lat wyrobionej, mocnej marce muszą borykać się przede wszystkim z głodem nowości u potencjalnych klientów. Starają się go zaspokoić świeżymi inicjatywami. Także reklamowymi, jak w przypadku <a href="http://www.masp.art.br/masp2010/">MASP</a>, którego plakat  obrazuje symboliczne wsparcie, jakie gwarantuje gościom możliwość uczestniczenia w zwiedzaniu z przewodnikiem.</p>
<p><a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2010/03/41.jpg"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2010/03/41.jpg" alt="" title="4" width="427" height="590" class="aligncenter size-full wp-image-2099" /></a></p>
<p>By zapewnić najcenniejszy marketingowo bezpośredni kontakt, istotny zwłaszcza w przypadku odbieranych jako niedostępne muzeów, agencje reklamowe z komunikatem schodzą z afisza. Wychodzą bezpośrednio w miasto i szukają niekonwencjonalnych sposobów dotarcia z przekazem do odbiorcy.<br />
<a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2010/03/51.jpg"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2010/03/51-300x284.jpg" alt="" title="5" width="300" height="284" class="alignleft size-medium wp-image-2081" /></a>Tak stało się w przypadku <a href="http://www.dmns.org/">Denver Museum of Nature and Science</a>, które zaskoczyło przechodniów zapowiedzią nowej, poświęconej Tytanikowi wystawy. Flirtując ze strategią teaserową zrezygnowało z dosłowności &#8222;opakowując&#8221; patos miejskich pomników w kamizelki ratunkowe. </p>
<p>Innym wpadającym w oko przykładem niecodziennych strategii jest kampania dla <a href="http://www.umfa.utah.edu/">Utah Museum of Fine Arts</a> „Spójrz na świat oczyma Moneta i 22 innych mistrzów”. Reklamowe hasło wcielono tu w życie poprzez umieszczenie w przestrzeni miejskiej ujętych w ozdobne ramy szyb o nieregularnej fakturze. W efekcie uzyskano optyczny efekt zbliżony do tego znanego z płócien impresjonistów. </p>
<p><a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2010/03/63.jpg"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2010/03/63.jpg" alt="" title="6" width="338" height="590" class="aligncenter size-full wp-image-2096" /></a></p>
<p>Na koniec przykłady muzeów tortur, które już ze względu na specyfikę eksponatów mają wysoki potencjał rozrywkowy, dlatego by osiągnąć zabawny efekt wystarczą najprostsze zabiegi. Sandwichman amsterdamskiego muzeum jedynie dobitnie wyraża to, co sami myślimy widząc podobne mu żywe reklamy przechadzające się ulicami miast w trzydziestostopniowym upale.<br />
<a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2010/03/7.jpg"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2010/03/7.jpg" alt="" title="7" width="393" height="590" class="aligncenter size-full wp-image-2091" /></a></p>
<p>Praskie muzeum &#8211; maleńkie, bez własnej strony internetowej i z pewnością niezbyt majętne musiało radzić sobie innymi, mniej konwencjonalnymi sposobami. I trzeba przyznać, że wyszło mu to na dobre. Wygrywa motyw popularnych ostrzegawczych naklejek z lubością epatując najpotworniejszymi groźbami – w średniowieczu niepokojąco realnymi, dziś wciąż mocno działającymi na wyobraźnię. To także doskonały przykład użyteczności reklamy w walce z przestępczością!</p>
<p><a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2010/03/8.jpg"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2010/03/8.jpg" alt="" title="8" width="450" height="305" class="aligncenter size-full wp-image-2093" /></a></p>
<p>Mam nadzieję, że tych parę przykładów wybije oręż kryzysu z rąk sceptyków i pokaże, że muzeum w czasach zarazy może sobie świetnie radzić &#8211; także z własnym wizerunkiem. By skutecznie dać o sobie znać niekoniecznie trzeba inwestować w klasyczne, kosztowne kampanie, o których niebanalnych przykładach <a href="http://www.muzeoblog.org/2009/08/14/o-wszystkim-i-o-niczym-czyli-porozmawiajmy-sloganami-cz-i/#comments">pisałam</a> już na muzoblogu. Czasem kluczem do sukcesu może stać się połączenie sił paru podmiotów, choćby i pozornie odległych, czasem wyróżnienie się przez podkreślenie dotychczas marginalizowanej działalności, czasem wreszcie sięgnięcie po najprostsze, nieoczywiste pomysły. Do tych ostatnich potrzebna jest zwykle tylko odrobina sznurka do snopowiązałki, dobrej woli i wyobraźni &#8211; na przykład pożyczonej od <a href="http://galczynski.kulturalna.com/a-6728.html">Mistrza Konstantego</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2010/04/07/kryzys-w-branzy-szarlatanow-rzecz-o-wielobranzowosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prace Dynamiki: Romowie po raz pierwszy</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2010/03/31/prace-dynamiki-ekspozycji-romowie-po-raz-pierwszy/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2010/03/31/prace-dynamiki-ekspozycji-romowie-po-raz-pierwszy/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 31 Mar 2010 15:38:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łucja Piekarska-Duraj</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prace Dynamiki]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[reprezentacja]]></category>
		<category><![CDATA[Romowie]]></category>
		<category><![CDATA[wystawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=2131</guid>
		<description><![CDATA[Zapraszam do zapoznania się z pierwszą częścią raportu dotyczącego prac DE nad ekspozycją romską dla Muzeum Okręgowego w Tarnowie. Za tydzień ciąg dalszy opisu naszych zmagań i radości, co zainteresowanym pozwoli zobaczyć, jak myśleliśmy. Potem przeczytacie na czym stanęło w projekcie, umieścimy też na muzeoblogu wizualizacje. Praca nad nową wystawą w Muzeum Okręgowym w Tarnowie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zapraszam do zapoznania się z pierwszą częścią raportu dotyczącego prac DE nad ekspozycją romską dla Muzeum Okręgowego w Tarnowie. Za tydzień ciąg dalszy opisu naszych zmagań i radości, co zainteresowanym pozwoli zobaczyć, jak myśleliśmy. Potem przeczytacie na czym stanęło w projekcie,  umieścimy też na muzeoblogu wizualizacje. </p>
<p>Praca nad nową wystawą w Muzeum Okręgowym w Tarnowie zaczęła się od skonfrontowania wiedzy i stereotypów laików z tematem, który od początku wydawał się nam ogromny, ale z czasem tylko się powiększał, zamiast kurczyć. Praca w muzeum jest poniekąd specyficzną  formą uprawiania etnografii, a z pewnością zadanie polegające na przedstawieniu przy pomocy wyselekcjonowanych przedmiotów umieszczonych w zaaranżowanej przestrzeni KULTURY wiąże się z podjęciem kilku kluczowych pytań jej dotyczących. Jednak budowanie nowej wystawy to nie tylko etnografia. Wystawy w naszym przekonaniu powinny być użyteczne w tym sensie, żeby dostarczać zwiedzającym narzędzi umożliwiających lepsze poruszanie się po współczesnym świecie. Chodzi nie tylko o pogłębienie wiedzy, ale –przede wszystkim- nabycie takich umiejętności, które pomogą świat rozumieć i interpretować.  Czasem zależy nam także na pewnym wydźwięku obywatelskim, które de facto ma w sobie dużo z funkcjonalności w stosunku do świadomego poruszania się po świecie.<span id="more-2131"></span></p>
<p>Na poziomie metodologii pracy w muzeum zmierzyliśmy się z kilkoma wyzwaniami, które sprawiają, że materia muzealna jest nie tylko wymagająca intelektualnie, ale także osobiście.<br />
Podstawowym problemem pozostawało od początku do końca to, jak przedstawić kulturę, która po pierwsze tworzona i doświadczana jest jako kontinuum, a jej przedmiotowe przedstawienie zawsze powoduje fragmentaryzację, a po drugie powstawała w ogromnej różnorodności przez dziesiątki wieków, adaptując się w niezliczonych formach do uwarunkowań lokalnych. Każda kultura składa się z wielu podsystemów i instytucji, które same w sobie przedstawiają problem przedmiotowej reprezentacji, ale porządkujące kulturę wartości wydały się nam jeszcze trudniejsze do przedstawienia. Szukaliśmy bowiem okazji, gdzie te wartości manifestowałyby się i okazało się, że w „naturalnym wydaniu” wartościami kierują się ludzie w sytuacjach codziennych (i świątecznych) wyborów. Jak takie sytuacje pokazać w muzeum? Jak takie historie wpleść w przedmiotową narrację przewodnią? <!--more--></p>
<p>Prace nad wystawą o Romach w Polsce rozpoczęliśmy od dwóch „raportów otwarcia”. Pierwszy dotyczył <a href="http://www.muzeum.tarnow.pl/artykul.php?id=73&#038;typ=6">istniejącej ekspozycji:</a> uwarunkowań (czyt. ograniczeń) przestrzennych, obecnych rozwiązań formalnych, przekazów, jakie wystawa niesie. Zestawiliśmy także wstępnie zasoby, jakimi dysponujemy i tutaj najważniejszy był zespól Muzeum z dyrektorem Adamem Bartoszem- etnografem i cyganologiem, znawcą Romów na czele. To było nieocenione wsparcie. Drugi „raport otwarcia” stanowiła nasza mapa myśli, powstałą przed pierwszą wizytą w muzeum. Chcieliśmy sprawdzić, jakie mogą być oczekiwania wobec wystawy i z jakim wstępnym bagażem stereotypów i doświadczeń przychodzimy do tarnowskiego muzeum. </p>
<p>Od razu weszliśmy w temat z takim przejęciem, że Cygan stał się dla nas metaforą na tyle pojemną, że zaczęła oznaczać prawie wszystko- w tym ludzką kondycję, na przykład poprzez współczesny wzrost roli mobilności w dzisiejszym świecie. Rozmawialiśmy o Cyganach: wolnych, niezależnych, włóczących się szczęśliwie po świecie swoimi drogami, oderwanych od błahych i banalnych ograniczeń stacjonarnej pracy przysłaniającej to, co najważniejsze. Zgodnie z naszymi osobistymi zainteresowaniami Romowie byli także projekcją: efektywnego podziału pracy, bezkompromisowości, życia zgodnego zasadami, walki jednostki z systemem, a nawet społeczeństwa obywatelskiego. Okazało się, że prezentujemy przeciętne wyobrażenie o Romach i równie szybko dowiedzieliśmy się, że epoka nomadyzmu skończył się dawno, aby przejawiać się głównie w powtarzanych mitologiach, zwłaszcza zaś w kulturze popularnej. <!--more--></p>
<p>Ale jedna z naszych intuicji potwierdziła się. Przeczuwaliśmy bowiem, że co jak co, ale muzeum jest ostatnim miejscem, gdzie możliwe jest prezentowanie romskości- po romsku. Ostatecznie dyskurs dziedzictwa, którego konstrukcja zawsze ma podłoże polityczne, opiera się w dużej mierze na – prawie nieistniejącej u Romów- historii pisanej. Mit romantycznego cygana w drodze został nam co prawda odebrany, ale osadzenie niebywałej różnorodności kultury rodzącej się w i poprzez ruch w trzech zaadoptowanych izbach dworku polskiego- symbolu stacjonarności- było jednak trudne. </p>
<p>Nasze niepokoje i poszukiwania zmieniły się nieco, kiedy zaczęliśmy nabierać pokory wobec tradycyjnej etnografii muzealnej. Ustaliliśmy, że nie będziemy udawać, że mówimy z perspektywy wewnętrznej, to znaczy romskiej- ponieważ jak bardzo byśmy się nie starali nigdy w nią nie wejdziemy bezbłędnie. I właśnie etnografia (a jeszcze bardziej antropologia spoęłczna), oparta na badaniach terenowych podkreśla dwuznaczną sytuację badacza i uczciwie ją odsłania. Skoro więc nie będziemy na siłe starali się być Romami w przekazie muzealnym, nad którym pracujemy- narzędzia z instrumentarium muzeum etnograficznego, którymi dysponujemy, są jak najbardziej na miejscu. Szukaliśmy jednak jakiegoś sposobu, żeby pozwolić Romom przemówić własnym głosem na wystawie (co znów przywołuje na myśl ewolucję podejścia do „autochtonów”, jak miała miejsce w postkolonialnej humanistyce). Mowa, w przeciwieństwie do pisanego jezyka, jest zresztą jednym ze znakó rozpoznawczych kultury romskiej, której głównym kanałem transmisji byął zawsze pieśń i opowieść (a nie książka). Zależało nam na tym, żeby przynajmniej w niewielkiej mierze oddać tą specyfikę na wystawie. Tu kolejnym problemem do rozwiązania było pytanie o komunikatywność: w jakim języku powinny być prezentowane owe opowieści? Jeśli w romani, to jak je tłumaczyć? Ostatecznie postanowiliśmy podzielić się z widzami naszymi wątpliwościami i zachęcić ich także do pewnego rodzaju meta refleksji. Powrócę do tego poniżej w opisie aranżacji.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2010/03/31/prace-dynamiki-ekspozycji-romowie-po-raz-pierwszy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
