<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Muzeoblog programu Dynamika Ekspozycji &#187; Przestrzeń</title>
	<atom:link href="http://www.muzeoblog.org/category/przestrzen/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.muzeoblog.org</link>
	<description>Muzeoblog traktuje o innowacjach w muzeach</description>
	<lastBuildDate>Mon, 19 Jul 2010 20:41:00 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Augustinermuseum – relacja zwiedzającego</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2010/07/09/augustinermuseum-%e2%80%93-relacja-zwiedzajacego/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2010/07/09/augustinermuseum-%e2%80%93-relacja-zwiedzajacego/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Jul 2010 14:24:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sebastian Wacięga</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[Przestrzeń]]></category>
		<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<category><![CDATA[Rzeczy w muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum otwarte]]></category>
		<category><![CDATA[przejrzystość]]></category>
		<category><![CDATA[wybór]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=2293</guid>
		<description><![CDATA[W marcu 2010 roku otwarto we Fryburgu niemieckim nową wystawę stałą prezentującą m.in. średniowieczne rzeźby i malarstwo witrażowe z fryburskiej katedry. Wystawa w Muzeum Augustiańskim (Augustinermuseum) zasługuje na uwagę nie tylko dlatego, że daje możliwość obcowania z dziełami sztuki, ale również ze względu na interesujące, przyjazne zwiedzającemu przestrzenne rozwiązania. Neutralność przestrzeni Muzeum mieści się w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W marcu 2010 roku otwarto we Fryburgu niemieckim nową wystawę stałą prezentującą m.in. średniowieczne rzeźby i malarstwo witrażowe z fryburskiej katedry. Wystawa w Muzeum Augustiańskim (<a href="http://www.freiburg.de/servlet/PB/menu/1214639_l1/index.html">Augustinermuseum</a>) zasługuje na uwagę nie tylko dlatego, że daje możliwość obcowania z dziełami sztuki, ale również ze względu na interesujące, przyjazne zwiedzającemu przestrzenne rozwiązania.</p>
<p><strong>Neutralność przestrzeni</strong><br />
Muzeum mieści się w zsekularyzowanych i zaadoptowanych do celów wystawienniczych zabudowaniach klasztornych augustianów. Po wejściu na główną salę ekspozycyjną zwiedzającego zaskakuje jednak neutralność przestrzeni, w której umieszczono gotyckie rzeźby. Autorzy wystawy w zasadzie nie rekonstruują katedralnego wnętrza. Zadbali jedynie o dobre światło i jednolite, nieangażujące uwagi tła, na których są prezentowane dość luźno rozmieszczone zbiory. W oderwaniu od sakralnego kontekstu mogą się one wydawać zawieszone w znaczeniowej próżni. Powyższe zabiegi sprzyjają jednak skupieniu i uważnemu studiowaniu prezentowanych zbiorów.</p>
<p><object width="500" height="375"><param name="flashvars" value="offsite=true&#038;lang=en-us&#038;page_show_url=%2Fphotos%2Fmik_krakow%2Fsets%2F72157624324488533%2Fshow%2F&#038;page_show_back_url=%2Fphotos%2Fmik_krakow%2Fsets%2F72157624324488533%2F&#038;set_id=72157624324488533&#038;jump_to="></param><param name="movie" value="http://www.flickr.com/apps/slideshow/show.swf?v=71649"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><embed type="application/x-shockwave-flash" src="http://www.flickr.com/apps/slideshow/show.swf?v=71649" allowFullScreen="true" flashvars="offsite=true&#038;lang=en-us&#038;page_show_url=%2Fphotos%2Fmik_krakow%2Fsets%2F72157624324488533%2Fshow%2F&#038;page_show_back_url=%2Fphotos%2Fmik_krakow%2Fsets%2F72157624324488533%2F&#038;set_id=72157624324488533&#038;jump_to=" width="500" height="375"></embed></object></p>
<p><strong>Wiele perspektyw oglądania</strong><br />
Wystawa jest wielopoziomowa, dzięki czemu zwiedzający mogą oglądać zbiory z wielu różnych perspektyw, na przykład żygacze oglądane są początkowo, jak w naturze, z poziomu parteru, a po wyjściu na piętro są dostępne niemal na wyciągnięcie ręki.  Co więcej, układ wystawy pozwala na oglądanie rzeźb nie tylko z różnych odległości, ale i z wielu punktów widzenia – z góry, z boku, z naprzeciwległej galerii itp.<br />
<span id="more-2293"></span><br />
<strong>Przejrzystość </strong><br />
Wystawa cechuje się przejrzystością, dzięki której zwiedzający ma możliwość oglądania nie tylko najbliższych obiektów, ale uzyskuje również wzrokowy dostęp do odleglejszych wnętrz oraz ich zawartości (fragmentów rzeźb, obrazów, czy witraży). Może również zobaczyć innych zwiedzających, co sprawia, że wystawa nie jest odbierana jako miejsce wyludnione. </p>
<p><strong>Możliwość wyboru</strong><br />
Zwiedzający ma wpływ na kolejność i kierunek zwiedzania. Wyborów może dokonywać intuicyjnie, korzystając z sugestii pracowników lub obserwując innych zwiedzających. Dostęp do szczegółowej wiedzy zapewnia kilka dyskretnie rozmieszczonych infokiosków.</p>
<p><strong>Muzeum – przestrzeń otwarta</strong><br />
W Augistinermuseum ostre podziały ekspozycyjne zastępują „zapowiedzi” – widoczne w różnych miejscach fragmenty kolejnych eksponatów i miejsc – lub „reminiscencje” – możliwości zobaczenia eksponatów po raz kolejny, często z nowej, nieoczywistej  perspektywy. Przestrzeń wystawy rozumiana jako przestrzeń percepcji zwiedzającego nie ogranicza się do ścian ekspozycyjnego „pudełka”. Pojawiają się bowiem miejsca, w których zwiedzający może wyjść wzrokiem poza teren muzeum i oglądać panoramę miasta.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2010/07/09/augustinermuseum-%e2%80%93-relacja-zwiedzajacego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Między white cube a black box – szara rzeczywistość kuratorstwa? – pierwsze wrażenia po konferencji</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2010/06/23/miedzy-white-cube-a-black-box-%e2%80%93-szara-rzeczywistosc-kuratorstwa-%e2%80%93-pierwsze-wrazenia-po-konferencji/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2010/06/23/miedzy-white-cube-a-black-box-%e2%80%93-szara-rzeczywistosc-kuratorstwa-%e2%80%93-pierwsze-wrazenia-po-konferencji/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Jun 2010 20:07:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kinga Kołodziejska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[Muzea i wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[Przestrzeń]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[konferencje]]></category>
		<category><![CDATA[muzeologia]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[polskie muzea]]></category>
		<category><![CDATA[scenariusz wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[technologie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=2297</guid>
		<description><![CDATA[W minioną sobotę w Żydowskim Muzeum Galicja zakończyła się, zapowiadana przez nas, dwudniowa konferencja „Między white cube a black box – szara rzeczywistość kuratorstwa?”, zorganizowana przez Koło Naukowe Studentów MISH. Zgodnie z programem, przedpołudniowe sesje wypełniły referaty studentów i doktorantów na temat nowatorskich zjawisk we współczesnym muzealnictwie i kuratorstwie. Wystąpienia te zapewniły zaplecze teoretyczne dla [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W minioną sobotę w Żydowskim Muzeum Galicja zakończyła się, zapowiadana przez nas, dwudniowa konferencja <strong>„Między white cube a black box – szara rzeczywistość kuratorstwa?”</strong>, zorganizowana przez Koło Naukowe Studentów MISH. </p>
<p>Zgodnie z <a href="http://www.innemuzeum.pl/konferencja/program.html">programem</a>, przedpołudniowe sesje wypełniły referaty studentów i doktorantów na temat nowatorskich zjawisk we współczesnym muzealnictwie i kuratorstwie. Wystąpienia te zapewniły zaplecze teoretyczne dla ożywionych dyskusji na temat bardzo konkretnych już rozwiązań wystawienniczych i programowych w poszczególnych muzeach, które toczyły się podczas całej konferencji. </p>
<p>W popołudniowych panelach eksperckich, natomiast, postawienie tytułowych pytań zmusiło zaproszonych na nich gości do refleksji nad strategią reprezentowanej instytucji wobec wyzwań stojących przed współczesnym muzealnictwem. Ich wystąpienia stały się więc nie tylko prezentacją najnowszych dokonań, ale też próbą odpowiedzi na zadane przez organizatorów pytania: <strong>„Czy można pokazać pamięć w muzeum?” </strong>– pierwszego dnia – oraz <strong>„Czy muzeum może odtworzyć doświadczenie?” </strong>– drugiego dnia konferencji.</p>
<p>Bardzo cennym dla mnie doświadczeniem była możliwość obejrzenia projektów powstających właśnie stałych siedzib ważnych dla rozwoju współczesnego muzealnictwa w Polsce muzeów, takich jak: Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie (otwarcie – już w styczniu 2011 roku, pierwsza czasowa wystawa nt. historii w sztuce – w kwietniu tego roku), <a href="http://www.jewishmuseum.org.pl/">Muzeum Historii Żydów Polskich </a>(planowane oddanie budynku na warszawskim Muranowie – w marcu 2012 roku), <a href="http://www.muzhp.pl/">Muzeum Historii Polski </a>w Warszawie, <a href="http://www.nizio.com.pl/niziodesign.html">Muzeum &#8222;Wrota Bitwy Warszawskiej 1920&#8243;</a>, <a href="http://www.promuzeum.com/news2.html">Muzeum Katyńskiego</a>, otwartego już dla szerokiej publiczności 6 kwietnia bieżącego roku <a href="http://www.chopin.museum/pl">Muzeum Fryderyka Chopina </a>i <a href="http://www.cricoteka.pl/pl/">Muzeum Tadeusza Kantora w Krakowie</a>.<br />
Wszystkie te prezentacje łączyło zaplanowanie na poziomie przestrzeni muzeum i jego architektury przyszłej działalności programowej. Cieszy, że standardem we współczesnych projektach muzeów, również już w Polsce, staje się poprzedzenie prac projektowych poważnym przemyśleniem misji i funkcji danego muzeum, przygotowaniem scenariusza zarówno poszczególnych ekspozycji, jak i  planowanych działań programowych. Imponuje mi również bardzo ożywiona działalność większości z zaprezentowanych muzeów jeszcze przed powstaniem stałej siedziby, w zaprzyjaźnionych instytucjach, jak również przy wykorzystaniu przestrzeni miejskiej. W ten sposób muzeum zaczyna już funkcjonować w świadomości odbiorców, otwarcie jego stałej siedziby staje się zaś wyczekiwanym wydarzeniem.<br />
Warto poświecić miejsce i czas na szczegółowe relacje z poszczególnych wystąpień licznych zaproszonych gości. Proponuję czynienie tego wspólnymi siłami przez uczestniczących w konferencji czytelników Muzeobloga. </p>
<p>Konferencja ta zasługuje jednak na coś więcej, niż tylko relację z jej przebiegu i omówienie skądinąd fascynujących projektów nowych muzeów. Wydaje się, że w trakcie jej trwania doszło do autentycznej dyskusji, że jej uczestnicy byli naprawdę zainteresowani wymianą doświadczeń i rozmową na temat kształtu współczesnego muzeum, a więc muzeum, które reaguje na aktualne zjawiska i trudności, które nie tylko mówi, jak było kiedyś, ale też pyta, co poruszane w nim zagadnienia znaczą dla nas dziś. Na konferencji w Galicji spotkali się muzealnicy, kuratorzy, projektanci i edukatorzy, co dało płaszczyznę do rozmowy o realnych możliwościach wprowadzania innowacji w muzeach, o istniejących przeszkodach w rozwijaniu nowatorskich skrzydeł, ale też i o praktycznych rozwiązaniach dla przekraczania owych trudności. Była mowa nie tylko o ideach, choć o nich – dużo, ale też o praktycznych warunkach do ich wdrażania, jak również o wątpliwościach o charakterze  etycznym, dotyczących pewnych rozwiązań wystawienniczych i programowych.<br />
<span id="more-2297"></span><br />
We wszystkich wypowiedziach pojawiał się temat <strong>odbiorcy</strong>, jako głównej perspektywy, z której powinno się myśleć o nowatorskim wystawiennictwie. Jakie są oczekiwania odbiorcy wobec przekazu muzeum? Jak wzmocnić poczucie wpływu odbiorcy na realizowane przez muzeum działania programowe? Kiedy termin „interakcja” jest tylko pustym sloganem reklamowym? Jak sprawić, by wystawa dawała nie tylko wiedzę (a i to, jak uczynić najlepiej), ale i stanowiła autentyczne przeżycie, pobudzała do myślenia, własnych już poszukiwań? Czy też – posługując się wypowiedzią dr Antoniego Bartosza z <a href="http://www.etnomuzeum.eu/">Muzeum Etnograficznego</a> w Krakowie – jak kreować ekspozycję, jak konstruować program wokół niej, aby muzeum nie tylko „odtwarzało doświadczenie” (temat panelu eksperckiego drugiego dnia konferencji), ale je stwarzało?</p>
<p>Co zapadło mi w pamięć najbardziej?</p>
<ul>
<li>Dyskusja o <a href="http://www.1944.pl/">Muzeum Powstania Warszawskiego </a>i granicach w strategii zdobywania coraz większej rzeszy zwiedzających oraz liczne pytania z niej wynikłe: Na ile można uprościć przekaz, aby ułatwić jego odbiór? Czy w pogoni za upowszechnieniem muzealnych treści, uatrakcyjnieniem formy ich prezentacji muzea nie posuwają się do infantylizacji przekazu (referat Daniela Brzeszcza z Uniwersytetu Warszawskiego)? Gdzie leży granica, za którą próba wprowadzania elementu utożsamiania sie z bohaterami wystawy stanowi już pewne nadużycie? Inaczej mówiąc, czy zwiedzając Muzeum Powstania Warszawskiego i przechodząc np. przez imitację kanału z sierpnia 1944 roku, możemy poczuć się naprawdę, jak ówczesny powstaniec, czy naprawdę przeżywamy „to samo”, co on wówczas? Czy, sugerując to, muzeum nie narusza jakichś granic?</li>
<li>Dyskusja o rekonstrukcji obiektów w muzeach o charakterze historycznym. Do jakiego stopnia można rekonstruować przeszłość? Do jakiego stopnia ważny jest kontakt z autentykiem? Co zrobić, jeśli muzeum dysponuje małą ilością eksponatów? Czy powinno się posuwać do imitacji rzeczywistości? Czy też może interpretować nieistniejący już eksponat, czyniąc z niego instalację, nie udając, ze mamy do czynienia z autentykiem. Ta kwestia dotyczy wszak wiarygodności muzeum historycznego, pytania, czy ja-odbiorca mogę mu zaufać.</li>
<li>Poczucie spokoju, że – podczas prezentacji imponujących zaawansowaniem technologicznym projektów najnowszych muzeów w Polsce, często przekraczających daleko moją wiedzę o najnowszych rozwiązaniach wystawienniczych i muzealnych – mówimy też o tym, że dawno minęły już czasy, kiedy samo zastosowanie nowoczesnych technologii było innowacją. Użycie multimediów musi znajdować swoje uzasadnienie w scenariuszu wystawy, musi wzbogacać o ważne przeżycie, które bez ich użycia nie byłoby możliwe, nie może być tylko pokazem technicznych możliwości. Dalej, jak w przypadku każdego narzędzia użytego w muzeum, najważniejsze pozostaje pytanie, co chcemy za jego pomocą uzyskać.</li>
</ul>
<p>Zapraszam więc do dyskusji na temat zasygnalizowanych tutaj tylko zagadnień poruszonych podczas minionej konferencji oraz do wzbogacenia jej o kolejne kwestie, które Państwa zainteresowały.</p>
<p><a href="http://www.uj.edu.pl/uniwersytet/aktualnosci/video-foto?p_p_id=56_INSTANCE_7Cwe&#038;p_p_lifecycle=0&#038;p_p_state=normal&#038;p_p_mode=view&#038;p_p_col_id=column-3&#038;p_p_col_count=1&#038;groupId=10172&#038;articleId=1284133">Fotoreportaż z konferencji na stronie UJ</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2010/06/23/miedzy-white-cube-a-black-box-%e2%80%93-szara-rzeczywistosc-kuratorstwa-%e2%80%93-pierwsze-wrazenia-po-konferencji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kreatywność w projekcie – co sprzyja twórczej pracy?</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2010/03/29/warunkikreatywnosci/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2010/03/29/warunkikreatywnosci/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 29 Mar 2010 06:32:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sebastian Wacięga</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[Lapidarium]]></category>
		<category><![CDATA[Przestrzeń]]></category>
		<category><![CDATA[kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[metody]]></category>
		<category><![CDATA[proces kreatywny]]></category>
		<category><![CDATA[projekt]]></category>
		<category><![CDATA[techniki]]></category>
		<category><![CDATA[twórczość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=2019</guid>
		<description><![CDATA[Poniżej przedstawimy warunki sprzyjające pracy twórczej, a wkrótce, wybrane techniki i metody ułatwiające tworzenie pomysłów. Pomysły często powstają przypadkowo. Tymczasem pracę twórczą warto traktować systemowo, jako osobną, zaplanowaną część projektu. Proces twórczy można wzmacniać – stwarzać odpowiednie warunki, korzystać z pomocy służących do tworzenia i obróbki pomysłów. Dopracowane pomysły uwzględniają zróżnicowane potrzeby oraz cele zarówno [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Poniżej przedstawimy warunki sprzyjające pracy twórczej, a wkrótce, wybrane techniki i metody ułatwiające tworzenie pomysłów. <a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2010/03/P1010011.jpg"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2010/03/P1010011-150x150.jpg" alt="" title="przestrzeń" width="150" height="150" class="alignright size-thumbnail wp-image-2108" /></a><br />
Pomysły często powstają przypadkowo. Tymczasem pracę twórczą warto traktować systemowo, jako osobną, zaplanowaną część projektu. Proces twórczy można wzmacniać – stwarzać odpowiednie warunki, korzystać z pomocy służących do tworzenia i obróbki pomysłów. Dopracowane pomysły uwzględniają zróżnicowane potrzeby oraz cele zarówno zwiedzających, jak i pracowników muzeów. Co może sprzyjać tworzeniu oryginalnych, kompletnych pomysłów wystawy, działań społecznych, edukacyjnych, czy wydarzeń kulturalnych?<br />
– Perspektywa laika,<br />
– Atmosfera,<br />
– Praca zespołowa,<br />
– Zdefiniowanie celu lub problemu.<br />
<span id="more-2019"></span><br />
<strong>Perspektywa laika</strong><br />
Ciekawość i niepełna wiedza sprzyjają kreatywności. Dla laika nie ma zjawisk oczywistych. Dlatego przyjęcie perspektywy laika umożliwia świeże spojrzenie na temat czy problem. Brak wiedzy zmusza do stawiania oryginalnych pytań i poszukiwania własnych, twórczych rozwiązań. Może również posłużyć sprawdzeniu czytelności opracowywanych treści, na przykład komunikatów wystawy, czy poziomu trudności ćwiczeń warsztatowych.</p>
<p><strong>Atmosfera</strong><br />
Często niedoceniany jest fakt, że tzw. dobra atmosfera pracy jest najważniejszym czynnikiem sprzyjającym kreatywności. Na dobrą atmosferę składają się poczucie humoru, otwartość na nowe idee oraz akceptacja niepełnej wiedzy i możliwości popełniania błędów. Otwartość na nie stosowane dotychczas podejście do podejmowanych zagadnień ułatwia zgłaszanie pomysłów i zwiększa motywację do proponowania nowych rozwiązań. Z innowacyjnością związane jest ryzyko popełnienia błędu. Prawo do stawiania pytań, błądzenia, zgoda na popełnianie błędów i uznanie ich za nieodłączny składnik procesu twórczego tworzą przestrzeń sprzyjającą kreatywności.</p>
<p><strong>Praca zespołowa</strong><br />
Praca zespołowa ułatwia precyzyjne sformułowanie problemu lub celu, tworzenie nowych pomysłów, a także ich dopracowanie i weryfikację. Ponadto zwiększa intensywność pracy i pozwala wziąć pod uwagę więcej czynników niż praca jednoosobowa. Przykładowo, wystawa tworzona w zespole złożonym z kuratora, edukatora muzealnego oraz aranżera przestrzeni ekspozycji pozwala na równoczesne wypracowanie tematycznych, edukacyjnych i estetycznych jakości projektu. Zróżnicowanie członków zespołu, ich wiedzy i doświadczeń, sprzyja powstawaniu nieoczekiwanych, oryginalnych pomysłów. Już dwie osoby wystarczają do uzyskania tzw. <a href="http://mfiles.pl/pl/index.php/Efekt_synergii">efektu synergii</a> płynącego z pracy zespołowej. Dodatkowym efektem pracy grupowej może być integracja grupy i jej utożsamienie z efektami pracy, co wzmacnia motywację i odpowiedzialność za efekt projektu, a zatem podnosi jakość jego realizacji. </p>
<p><strong>Zdefiniowanie problemu lub celu </strong><br />
Spontaniczne rozwiązywanie bieżących problemów, szybkie reagowanie, podejmowanie decyzji jest wynikiem tzw. twórczości płynnej, której czas można mierzyć w sekundach lub minutach. Tworzenie koncepcji większego, złożonego projektu, odnosi się do zagadnień, których zwykle nie da się rozwiązać szybko i spontanicznie. Tworzenie kompleksowych pomysłów wymaga bardziej czasochłonnej, tzw. skrystalizowanej twórczości. W przypadku złożonych projektów przydatne jest dążenie do sformułowania problemu, zadania nad którym pracujemy i okresowe wracanie do kontrolnych pytań: jaki mamy główny cel? co chcemy uzyskać? co przekazać? dla kogo? co jest w naszym projekcie najważniejsze? </p>
<p><strong>Inspiracje:</strong><br />
•	E. Jerzyk, G. Leszczyński, H. Mruk, <em>Kreatywność w biznesie</em>, Poznań 2006<br />
•       P. Lasoń, <em><a href="http://www.open-mind.pl/Ideas/KreatC.php">Kreatywność &#8211; cytaty, komentarze</a></em>, [data dostępu, 19.03.2010 r.]<br />
•	Z. Martyniak, <em>Wstęp do inwentyki</em>, Kraków 1997<br />
•	E. Nęcka, <em>Trening twórczości. Podręcznik dla psychologów, pedagogów i nauczycieli</em>, Kraków 1998</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2010/03/29/warunkikreatywnosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Symfonia wielkiego miasta według Allena</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2010/02/18/symfonia-wielkiego-miasta-wedlug-allena/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2010/02/18/symfonia-wielkiego-miasta-wedlug-allena/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Feb 2010 12:05:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Magdalena Link-Lenczowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzea w filmach i literaturze]]></category>
		<category><![CDATA[Przestrzeń]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[Manhattan]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum sztuki]]></category>
		<category><![CDATA[Nowy Jork]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Woody Allen]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=1894</guid>
		<description><![CDATA[Nowy Jork jest esencją tego, czym chcą być dla świata Stany Zjednoczone. Panoramą drapiącą chmury wysokościowcami wolności i praw obywatelskich. Szachownicą ulic w każdym odcieniu tolerancji. Bezgranicznym w swej rumianej życzliwości jabłkiem, w którym znajdzie się miejsce dla każdej inności. Ziemią obiecaną emigrantów wielu kultur, których do gościnnego portu przywiodły cyklony historii, zmienne wiatry polityki, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2010/01/manhattan_logo.jpg"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2010/01/manhattan_logo.jpg" alt="" title="manhattan_logo" width="378" height="217" class="alignnone size-full wp-image-1895" /></a><br />
<a href="http://en.wikipedia.org/wiki/New_York_City">Nowy Jork</a> jest esencją tego, czym chcą być dla świata Stany Zjednoczone. Panoramą drapiącą chmury wysokościowcami wolności i praw obywatelskich. Szachownicą ulic w każdym odcieniu tolerancji. Bezgranicznym w swej rumianej życzliwości jabłkiem, w którym znajdzie się miejsce dla każdej inności. Ziemią obiecaną  emigrantów wielu kultur, których do gościnnego portu przywiodły cyklony historii, zmienne wiatry polityki, czy tylko osobiste przeciągi. Niezależnie od okoliczności, przybyszów w to miejsce wabi Statua Wolności, niczym latarnia morska rozbłyskująca polerowanym symbolem szczęścia od pucybuta do milionera.</p>
<p>Polerką dla tego mitu stała się determinacja ubogich żydowskich emigrantów z Europy Wschodniej, którzy stworzyli tu filmowe imperium po latach przeniesione pod łaskawsze słońce Kalifornii.<br />
O ile jednak hollywoodzki klimat zagarnął gros filmowego biznesu, o tyle Nowy Jork pozostał miastem intelektualistów, dwudziestowieczną stolicą awangard i artystycznych dziwactw, kompleksem zdyskredytowanego Paryża zapijanym nieświeżym absyntem. Wszystko to sumuje się w niepodrabialny rytm, nerw miasta, którego niepodzielnym władcą nie może być nikt inny, niż król neurozy Woody Allen.<br />
Ten znakomity epigon przemysłu filmowego na Wschodnim Wybrzeżu akcję większości swoich obrazów umieszcza w samym centrum Wielkiego Jabłka. Tak też dzieje się w przypadku <a href="http://www.woodyallen.art.pl/film/manhattan.php">&#8222;Manhattanu&#8221;</a>(1979) – jednego z najbardziej spektakularnych w historii kina hołdów złożonych miastu. <span id="more-1894"></span></p>
<p>Film otwiera zapierająca dech sekwencja „eksplodujących” w akompaniamencie Błękitnej Rapsodii Georga Gershwina panoram Nowego Jorku, towarzyszących pierwszym słowom powieści Isaaka – alter ego Allena. Pisarz tak naturę, jak i tempo  metropolii oddaje w formie niekończącego się, galopującego od neuroz i błyskotliwej ironii dialogu, z którego buduje swoją opowieść.  Dialogu z widzem, ze sobą, środowiskiem wielkomiejskich intelektualistów, komentującego przesyconą absurdami amerykańską rzeczywistość. </p>
<p><a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2010/01/manhat1.jpg"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2010/01/manhat1-300x242.jpg" alt="" title="manhat1" width="300" height="242" class="alignleft size-medium wp-image-1897" /></a>Bohaterowie Allena, objuczeni stertą niekontrolowanych emocji, poruszają się bezładnie, wpadają na siebie raz po raz i na tej podstawie próbują budować związki choć trochę uczuciowe. Nietrudno domyślić się efektów, choć mniejsza o nie. Reżyser stawia raczej na proces, w którym zderzaczem hadronów czyni tytułową wyspę z jej modnymi miejscami, pośród których prym wiodą muzea i galerie. Tak widziany <a href="http://http://en.wikipedia.org/wiki/Manhattan">Manhattan</a> rozpięty jest pomiędzy dwie tonacje. Po pierwsze to ikona artystycznej mody, snobistyczna do bólu zębów przestrzeń, w której wypada bywać. Targowisko próżności budzące jednak czułość niedwuznacznością swoich  intencji. Z drugiej strony miasto artystów, po obraniu ze skórki glamuru jest przestrzenią opiekuńczą i bezpieczną jak domowa szarlotka. Może dlatego, że poszatkowana i niejednorodna jak oni, staje się źródłem tożsamości wszelkiej maści indywidualistów.</p>
<p>Taką macierzą skonstruowaną po trosze z napuszonego blichtru i ciepła niezsynchronizowanej neurozy są bez wątpienia <a href="http://www.moma.org/">MOMA</a> czy <a href="http://www.guggenheim.org/">Guggenheim Museum</a>, w których bohaterowie spędzają znaczną część ekranowego czasu. Tu, pośród rozbuchania nowatorskich prądów paradoksalnie odnajdują ciepło i przewidywalność. Tu z udawaną obojętnością przychodzą posłuchać środowiskowych plotek. Tu wreszcie chowają się przed problemami w związkach albo zawiązują nowe – w obu przypadkach deliberując w nieskończoność o estetyce, filozofii i dobrej na wszystko psychoanalizie.</p>
<p>By niezrównany allenowski komunikacyjny słowotok miał rację bytu, potrzebna jest mu przyjazna publiczna przestrzeń. <a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2010/01/manhat21.jpg"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2010/01/manhat21-300x226.jpg" alt="" title="manhat2" width="300" height="226" class="alignright size-medium wp-image-1899" /></a>I tę rolę pełnią w &#8222;Manhattanie&#8221; muzea i galerie. Paradoksalnie w powstałym przed trzydziestu laty filmie są płaszczyzną komunikacji, miejscem spotkania jednostek i tworzenia społeczności z nutką artystycznego eskapizmu. Te z dzisiejszego punktu widzenia archaiczne, dystansujące instytucje składają się więc na fenomen, do którego często daremnie aspirują współczesne instytucje kultury. Dlatego w dobie galerii, które coraz głośniej uczą się mówić, szczególnie mocno polecam tę filmową lekturę &#8211; przewodnik po muzealnym dyskursie. Tym bardziej, że może się ona stać zarówno wytchnieniem jak i natchnieniem wobec naszpikowanych modnymi gadżetami projektów.<br />
W świecie przyrody wszystkie gatunki zwierząt, by zaczęły się rozmnażać, muszą czuć się bezpiecznie. Podobnie jest ze zwiedzającymi. Chcąc stworzyć miejsce tętniące życiem warto pamiętać nie tylko o płodności idei, ale też solidnych fundamentach i przyjaznych ścianach. Gdzieś mimochodem właśnie o tym mówi &#8222;Manhattan&#8221;. Zwłaszcza cudownie ironiczna scena, w której bohaterowie zatracają się sporze o artystyczną wymowę najzwyklejszego sześcianu z pleksi. Dobrze zobaczyć, że da się tak również w murach bardzo poważnej galerii pozbawionej interaktywnych wypustek.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2010/02/18/symfonia-wielkiego-miasta-wedlug-allena/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kreatywność w projekcie – jak i kiedy myśleć o pomyśle?</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2010/02/11/kreatywnosc1/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2010/02/11/kreatywnosc1/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Feb 2010 15:55:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sebastian Wacięga</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[Muzea i wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[Przestrzeń]]></category>
		<category><![CDATA[kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[metody]]></category>
		<category><![CDATA[proces]]></category>
		<category><![CDATA[proces kreatywny]]></category>
		<category><![CDATA[projekt]]></category>
		<category><![CDATA[scenariusz wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[techniki]]></category>
		<category><![CDATA[twórcze myślenie]]></category>
		<category><![CDATA[twórczość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=1944</guid>
		<description><![CDATA[Powodzenie projektu (wystawy, wydarzenia, programu edukacyjnego itd.) w dużej mierze zależy od dopracowania jego koncepcji przed szczegółowym planowaniem i realizacją. Wypracowanie pomysłu wymaga nakładów – pracy, czasu i kreatywności. Kreatywność projektowa to nie tylko umiejętność twórczego myślenia, ale również porządkowania, opracowywania i dopracowywania pomysłów. To zaplanowany, rozłożony w czasie proces dochodzenia do najlepszego rozwiązania. Często [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2010/02/29_0095_przyciete2.jpg"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2010/02/29_0095_przyciete2-300x234.jpg" alt="" title="_29_0095_przyciete2" width="300" height="234" class="alignright size-medium wp-image-1960" /></a> Powodzenie projektu (wystawy, wydarzenia, programu edukacyjnego itd.) w dużej mierze zależy od  dopracowania jego koncepcji przed szczegółowym planowaniem i realizacją. Wypracowanie pomysłu wymaga nakładów – pracy, czasu i kreatywności. Kreatywność  projektowa to nie tylko umiejętność twórczego myślenia, ale również porządkowania, opracowywania i dopracowywania pomysłów. To zaplanowany, rozłożony w czasie proces dochodzenia do najlepszego rozwiązania. Często nie doceniamy roli kreatywności w projektach, a od rzetelnie przemyślanej koncepcji zależy jakość realizacji, efektywność wydatkowanych pieniędzy, komfort pracy realizatorów, a nawet sensowność całego przedsięwzięcia. Kreatywność w projekcie nie jest procesem chaotycznym, rządzi się własnymi prawami. Poniżej przedstawimy:<br />
– zjawisko kreatywności w projekcie,<br />
– etapy twórczego myślenia,<br />
– korzyści płynące ze znajomości etapów pracy nad pomysłem.</p>
<p><span id="more-1944"></span><br />
<strong>Jak można rozumieć kreatywność w projekcie?</strong><br />
Słowo „kreatywność” robi furorę. Jest używane i nadużywane nie tylko w kontekście kultury i sztuki, ale również gospodarki. Mówi się o kreatywnych osobach, przemyśle, a nawet miastach. Nie wdając się w semantyczno-logiczną analizę pojęcia, zajmiemy się praktycznym problemem miejsca i roli kreatywności w realizacji projektu.<br />
Kreatywność (twórczość) można rozumieć jako uporządkowany proces, zbiór działań prowadzących do rozwiązania określonego problemu lub wypracowania oryginalnego pomysłu. To ważny etap projektu, poprzedzający szczegółowe planowanie i realizację. Kreatywność w tym ujęciu dotyczy aktywności zespołu przygotowującego projekt. </p>
<p><strong>Jakie są etapy procesu twórczego myślenia?</strong><br />
Kreatywność jako proces wypracowywania oryginalnych rozwiązań nie musi przebiegać w sposób całkowicie spontaniczny. Świadomość etapów twórczego myślenia pozwala uporządkować prace nad przygotowaniem koncepcji projektu. Pomocą służyć może klasyczny model <a href="http://www.directedcreativity.com/pages/WPModels.html">Grahama Wallasa</a>, który dzieli proces twórczy na cztery części: przygotowania, inkubacji, olśnienia i weryfikacji pomysłu. </p>
<p>Faza przygotowania<br />
Znalezienie dobrego pomysłu wymaga czasu, gromadzenia wiedzy o zagadnieniu, dzięki czemu możliwe jest stawianie pogłębionych pytań i formułowanie wstępnych pomysłów. Samo tworzenie pomysłów nie musi zależeć od natchnienia. Można posiłkować się metodami i technikami wspierającymi twórcze myślenie, których od lat 60. XX wieku dostarcza <a href="http://mfiles.pl/pl/index.php/Tw%C3%B3rcze_rozwi%C4%85zywanie_problem%C3%B3w">inwentyka</a>.</p>
<p>Faza inkubacji i faza olśnienia<br />
Wraz z upływem czasu sposób myślenia o projekcie &#8222;dojrzewa&#8221; do momentu, gdy pojawia się pomysł (lub seria pomysłów), który wydaje się wyjątkowo atrakcyjny, najlepszy. Ten ważny moment procesu twórczego jest efektem wcześniejszej pracy i czasu poświęconego na inkubację pomysłu. Słynna <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Eureka_%28okrzyk%29">Heureka</a>! Archimedesa czy sen Mendelejewa, podczas którego rzekomo pojawił się koncept <a href="http://www.ptable.com/">tablicy</a>, to nie szczęśliwy przypadek, ale rezultat działań podjętych w fazie przygotowania i inkubacji.</p>
<p>Faza weryfikacji, dopracowania pomysłu<br />
W fazie olśnienia powstaje jedynie zrąb, ogólna wizja pomysłu. To za mało, by mówić o projekcie. Wybrany pomysł lub seria pomysłów wymaga uszczegółowienia, wykrycia jego słabych stron i dopasowania do posiadanych możliwości (np. budżetu, zespołu, przestrzeni wystawowej). </p>
<p><strong>Dlaczego warto znać proces tworzenia pomysłu?</strong><br />
Znajomość etapów pracy kreatywnej, planowanie czasu na dopracowanie pomysłu przed podjęciem działań realizacyjnych wpływa na przebieg i efekty projektu. W szczególności pozwala:<br />
– uporządkować i odpowiednio rozłożyć w czasie pracę zespołu,<br />
– uwspólnić wizję projektu i uwzględnić zróżnicowane potrzeby w przypadku projektów partnerskich,<br />
– wykryć i wyeliminować jego słabe strony, przewidzieć przynajmniej część trudności już na etapie tworzenia koncepcji, a nie realizacji projektu,</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2010/02/11/kreatywnosc1/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Z komórką przez dziedzictwo, czyli fotokody na ulicach Łodzi</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2009/12/23/z-komorka-przez-dziedzictwo/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2009/12/23/z-komorka-przez-dziedzictwo/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Dec 2009 00:56:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Idziak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[Przestrzeń]]></category>
		<category><![CDATA[fotokody]]></category>
		<category><![CDATA[gry terenowe]]></category>
		<category><![CDATA[komórka]]></category>
		<category><![CDATA[komunikacja]]></category>
		<category><![CDATA[miasta]]></category>
		<category><![CDATA[multimedia]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum otwarte]]></category>
		<category><![CDATA[semacode]]></category>
		<category><![CDATA[technologie]]></category>
		<category><![CDATA[zwiedzanie]]></category>
		<category><![CDATA[Łódź]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=1802</guid>
		<description><![CDATA[O fotokodach pisałem już na Muzeoblogu w artykule Semacode – linki sieciowe w realnej przestrzeni. Kody dwuwymiarowe to technologia pozwalająca zapisać różnorakie informacje w małym obrazku przypominającym szachownicę. Do odczytania danych „zaszytych” w fotokodzie można użyć np. telefonu komórkowego z aparatem fotograficznym i odpowiednim oprogramowaniem. Robimy zdjęcie aparatem a program zamienia kod w tekst, obrazek [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>O fotokodach pisałem już na Muzeoblogu w artykule <a href="http://www.muzeoblog.org/2008/12/02/semacode-linki-sieciowe-w-realnej-przestrzeni/">Semacode – linki sieciowe w realnej przestrzeni</a>. Kody dwuwymiarowe to technologia pozwalająca zapisać różnorakie informacje w małym obrazku przypominającym szachownicę. Do odczytania danych „zaszytych” w fotokodzie można użyć np. telefonu komórkowego z aparatem fotograficznym i odpowiednim oprogramowaniem. Robimy zdjęcie aparatem a program zamienia kod w tekst, obrazek albo link do strony internetowej.</p>
<p>Wśród potencjalnych sposobów wykorzystania fotokodów, są i takie, które czynią tę technologię szczególnie interesującą dla celów promocji i interpretacji dziedzictwa kulturowego.</p>
<p><a href="http://www.odkodujlodz.pl/"><img alt="" src="http://mobilems.pl/wp-content/uploads/odkodujlodz1.jpg" class="alignleft" width="200" height="200" /></a> Przykładem realizowanej w tym duchu inicjatywy może być projekt <a href="http://www.odkodujlodz.pl/">Odkoduj Łódź</a>. Prowadząca go firma <a href="http://mobilems.pl/">Mobile MS</a> podaje, że jest to „pierwszy w Europie system informacji turystycznej oparty o fotokody”. Inicjatywa adresowana jest do turystów i mieszkańców Łodzi chcących lepiej poznać swoje miasto. Obejmuje oznaczenie fotokodami łódzkich zabytków i innych interesujących miejsc. Po pobraniu oprogramowania na telefon (trzeba w tym celu wysłać SMS pod wskazany numer), zwiedzający może skanować za jego pomocą kody znalezione w przestrzeni miasta. Tą drogą uzyska natychmiastowy dostęp do informacji o danym miejscu i powiązanych z nim artykułów w kilku wersjach językowych. Pakiety informacji zaciągane na telefon obejmują też multimedia (fragmenty filmów, nagrania dźwiękowe) i &#8222;niespodzianki&#8221; (np. tapety czy dzwonki na telefon).<br />
<span id="more-1802"></span><br />
Systemem fotokodów objęte będą szlaki:<br />
Wille i pałace (szlak prezentujący rezydencje fabrykantów)<br />
Architektura Przemysłowa (trasa łącząca obiekty związane z dziedzictwem przemysłowym miasta)<br />
Śladami Łódzkich Żydów (ścieżka prowadząca przez dziedzictwo i historię Żydów łódzkich)</p>
<p>W działanie systemu ma być również wpleciony program związanych z nim wydarzeń: rozgrywanie w oparciu o fotokody gier miejskich, organizowanie spacerów czy konkursów.</p>
<p>Inicjatywa ta wydaje się być ciekawym eksperymentem. Pojawiają się tu liczne pytania: czy to rozwiązanie znajdzie szerokie grono odbiorców, czy pozostanie zabawą dla specjalistów i pasjonatów? Czy bariera technologiczna nie okaże się zbyt wysoka? Czy zwiedzających zainteresuje taka forma kontaktu z przestrzenią miasta? Jako eksperyment wydaje się ona o tyle wartościowa, że może otworzyć drogę do stosowania tego typu rozwiązań w innych miejscach, np. na ekspozycjach muzealnych. </p>
<p>W muzeach Fotokody mogą być użyteczne do realizowania działań nakierowanych na wychodzenie z wystawą „na zewnątrz” poprzez tworzenie związanych z nią ścieżek tematycznych. Być może mogą też znaleźć zastosowanie na samej ekspozycji jako multimedialna &#8222;nakładka&#8221; na wystawę nie wymagająca instalowania dodatkowych urządzeń. Atutem fotokodów jest tutaj fakt, że ich fizyczna infrastruktura nie wymaga wielkich inwestycji (jak ma to miejsce w przypadku kiosków multimedialnych czy tradycyjnych szlaków oznaczanych przez trwałe tablice informacyjne). Tabliczki czy nalepki z kodami mogą być łatwo wypełniane nowymi treściami, przez co raz stworzony system morze być wykorzystywany na różne sposoby. Fotokdy są też jednym ze sposobów na łączenie rzeczywistości &#8222;realnej&#8221; z &#8222;wirtualną&#8221; &#8211; mogą odnosić zwiedzających do linków w sieci WWW. Dzięki temu mogą być ciekawym sposobem funkcjonowanie wystawy w internecie.</p>
<p>Kontakt z dziedzictwem poprzez fotokody ma również ten atut, że angażuje zwiedzającego w wykonanie szeregu czynności, które prowadzą do tego, że może on odczytać zawarte w nich informacje. Nadaje to takim oznaczeniom walor pewnej tajemniczości &#8211; są czymś ukrytym, co można poznać tylko w specjalny sposób. Dzięki temu sama sytuacja zwiedzania może nabierać cech aktywnej przygody, co zasadniczo odróżnia ją od biernego odczytywania opisów na tablicach informacyjnych.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2009/12/23/z-komorka-przez-dziedzictwo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sympozjum &#8222;Muzeum &#8211; przestrzeń otwarta?&#8221;</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2009/10/20/sympozjum-muzeum-przestrzen-otwarta/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2009/10/20/sympozjum-muzeum-przestrzen-otwarta/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 20 Oct 2009 14:15:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Knaś</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[Instytucje]]></category>
		<category><![CDATA[Przestrzeń]]></category>
		<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Rottermund]]></category>
		<category><![CDATA[debata]]></category>
		<category><![CDATA[Kongres Kultury Polskiej]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[Raport o muzeach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=1640</guid>
		<description><![CDATA[Zapraszam do obejrzenia sympozjum pt. &#8222;Muzeum &#8211; przestrzeń otwarta?&#8221;, które odbyło się w ramach Kongresu Kultury Polskiej. Debata ta była częścią programu poświęconego kondycji i wyzwaniom muzeów w Polsce. Debatowano na podstawie przygotowanego specjalnie na kongres &#8222;Raportu o muzeach&#8221;. W debacie uczestniczyli: Moderator: Andrzej Rottermund Referat: Wojciech Suchocki Uczestnicy: Jack Lohman, Maria Popczyk, Maria Poprzęcka, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zapraszam do obejrzenia sympozjum pt. <strong>&#8222;Muzeum &#8211; przestrzeń otwarta?&#8221;</strong>, które odbyło się w ramach <a href="http://www.kongreskultury.pl/">Kongresu Kultury Polskiej</a>. Debata ta była częścią programu poświęconego kondycji i wyzwaniom muzeów w Polsce. Debatowano na podstawie przygotowanego specjalnie na kongres <a href="http://www.kongreskultury.pl/title,Raport_o_muzeach,pid,137.html">&#8222;Raportu o muzeach&#8221;</a>. W debacie uczestniczyli:</p>
<li>Moderator: Andrzej Rottermund</li>
<li>Referat: Wojciech Suchocki</li>
<li>Uczestnicy: Jack Lohman, Maria Popczyk, Maria Poprzęcka, Jarosław Suchan, Wojciech Włodarczyk</li>
</ol>
<p><embed src="http://blip.tv/play/AYGnvn4C" type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="390" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2009/10/20/sympozjum-muzeum-przestrzen-otwarta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Muzeum Czekolady w Kolonii &#8211; relacja zwiedzającego</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2009/09/09/muzeum-czekolady-w-kolonii-relacja-zwiedzajacego/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2009/09/09/muzeum-czekolady-w-kolonii-relacja-zwiedzajacego/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Sep 2009 14:42:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sebastian Wacięga</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dzieci w muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[Muzea i wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[Przestrzeń]]></category>
		<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<category><![CDATA[gospodarka wiedzy]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[przedsiębiorczość]]></category>
		<category><![CDATA[scenariusz]]></category>
		<category><![CDATA[scenariusz wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[spólka]]></category>
		<category><![CDATA[zwiedzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=1567</guid>
		<description><![CDATA[Muzeum Czekolady w Kolonii działa od 1993 roku i jest rzadkim przykładem placówki utrzymującej się z wypracowanych dochodów własnych. Muzeum ufundowane zostało jako spółka z ograniczoną odpowiedzialnością (Schokoladenmuseum Köln GmbH). Co zobaczyłem na wystawie? Ekspozycja zbudowana została ze zróżnicowanych przestrzeni: Przestrzeń pierwsza – wprowadzenie i interakcje (angażowanie dotyku i węchu) Zwiedzający, po otrzymaniu biletu i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.schokoladenmuseum.de">Muzeum Czekolady w Kolonii</a> działa od 1993 roku i jest rzadkim przykładem placówki utrzymującej się z wypracowanych dochodów własnych. Muzeum ufundowane zostało jako spółka z ograniczoną odpowiedzialnością (Schokoladenmuseum Köln GmbH). Co zobaczyłem na wystawie? Ekspozycja zbudowana została ze zróżnicowanych przestrzeni:<br />
<strong>Przestrzeń pierwsza – wprowadzenie i interakcje (angażowanie dotyku i węchu)</strong><br />
Zwiedzający, po otrzymaniu biletu i kawałka czekolady wkracza do sali opowiadającej<br />
o miejscach na świecie, gdzie, produkowane jest kakao, główny składnik czekolady.<br />
<strong>Przestrzeń druga – fabryka czekolady </strong><br />
Zwiedzający ogląda działającą fabrykę czekolady i jej pracowników przy maszynach.<br />
<strong>Przestrzeń trzecia – „muzeum”</strong><br />
Po zwiedzeniu fabryki zwiedzający staje przed tabliczką nakazującą zachowanie ciszy, gdyż za drzwiami znajduje się…”muzeum”.<br />
<strong>Przestrzeń czwarta –  tropikalna dżungla</strong><br />
<strong>Przestrzeń piąta – sklep kolonialny</strong><br />
<strong>Przestrzenie neutralne – oddech dla zwiedzającego</strong><br />
<strong>Przestrzenie komercyjne </strong><br />
<object width="400" height="300"><param name="flashvars" value="offsite=true&#038;lang=en-us&#038;page_show_url=%2Fphotos%2Fmik_krakow%2Fsets%2F72157622195223767%2Fshow%2F&#038;page_show_back_url=%2Fphotos%2Fmik_krakow%2Fsets%2F72157622195223767%2F&#038;set_id=72157622195223767&#038;jump_to="></param><param name="movie" value="http://www.flickr.com/apps/slideshow/show.swf?v=71649"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><embed type="application/x-shockwave-flash" src="http://www.flickr.com/apps/slideshow/show.swf?v=71649" allowFullScreen="true" flashvars="offsite=true&#038;lang=en-us&#038;page_show_url=%2Fphotos%2Fmik_krakow%2Fsets%2F72157622195223767%2Fshow%2F&#038;page_show_back_url=%2Fphotos%2Fmik_krakow%2Fsets%2F72157622195223767%2F&#038;set_id=72157622195223767&#038;jump_to=" width="400" height="300"></embed></object><br />
<strong>Co mi się podobało?</strong><br />
Koncepcja wystawy oparta na przestrzennych kontrastach<br />
Duża ilość aktywności, ekrany dotykowe z zabawami dla dzieci<br />
Ekspozycyjne „dygresje”, jak wprowadzenie do ekspozycji dzieł sztuki prekolumbijskiej<br />
Zaskoczenia – żywa fabryka czekolady, możliwość poczucia klimatu lasu tropikalnego<br />
Wykorzystanie stereotypu muzeum do gry ze zwiedzającym<br />
<strong>Co mi się nie podobało?</strong><br />
Wiele aktywności służyło wprost reklamowaniu produktów (do nabycia  w markecie muzealnym)<br />
Nieudane rozwiązania dźwiękowe<br />
<span id="more-1567"></span><br />
<strong>Przestrzeń pierwsza – wprowadzenie, interakcja, angażowanie dotyku i węchu  </strong><br />
Zwiedzający, po otrzymaniu biletu i kawałka czekolady wkracza do sali opowiadającej<br />
o miejscach na świecie, gdzie, produkowane jest kakao, główny składnik czekolady.<br />
Używając metalowej suwnicy zwiedzający powoduje zapalanie się diod w wybranych krajach na mapie, a ekran wmontowany w planszę wyświetla statystyki dotyczące lokalnej produkcji kakao. Można tu stanąć twarzą w twarz z mieszkańcem Ameryki Łacińskiej, którego fotografię umieszczono na ruchomym walcu. Uwagę zwracają ruchome gabloty, które są<br />
z upodobaniem poruszane przez najmłodszych zwiedzających. Pojawiają się tu pewne niefortunne  rozwiązania medialne jak głośnomówiące stanowiska dźwiękowe (w tłumie zwiedzających w zasadzie niesłyszalne) lub monitor LCD umieszczony w indiańskiej łodzi. Zwiedzający może rozpoznawać  składniki czekolady z na stanowisku interaktywnym z zagadkami węchowymi. Ostatnim  punktem tej przestrzeni jest makieta fabryki, dzięki której można poznać kolejne fazy cyklu produkcji czekolady. Każdemu składnikowi makiety odpowiada szuflada z opisem fragmentu procesu produkcji.   </p>
<p><strong>Przestrzeń druga – fabryka czekolady </strong><br />
Zwiedzający ogląda działającą fabrykę czekolady i jej pracowników przy maszynach.<br />
Maszyny ze względów bezpieczeństwa mają zablokowane urządzania sterujące.<br />
Na końcu linii produkcyjnej pracowniczka fabryki (muzeum?) częstuje gościa wyprodukowaną czekoladą. Na terenie sali fabrycznej, za szklaną ścianą odbywają się warsztaty kuchenne w których bierze udział kilkuosobowa grupa zwiedzających.  Przechodzący obok goście Muzeum mogą obserwować uczestników warsztatów. Ściany fabryki również są zbudowane ze szkła dzięki czemu zwiedzający może cieszyć oko widokiem na kolońską starówkę i Reńskie bulwary.  </p>
<p><strong>Przestrzeń trzecia – „muzeum”</strong><br />
Po zwiedzeniu fabryki zwiedzający staje przed tabliczką nakazującą zachowanie ciszy, gdyż za drzwiami znajduje się…muzeum. Po wizycie w pełnej światła i dźwięków fabryce  gość wkracza do ciemnej sali z dyskretnie podświetlanymi gablotami ze sztuką prekolumbijską. Zaskoczenie zmniejszają nieco tabliczki informujące o uprawie ważnego składnika czekolady &#8211; kakao &#8211; przez Olmeków, Majów i Azteków. W sali znajduje się ekran dotykowy na którym poprzez proste ćwiczenie można zapoznać się z zasada działania lunety. Innym wyróżniającym się elementem jest manekin  odgrodzony od gablot i zwiedzających grubym sznurem. </p>
<p><strong>Przestrzeń czwarta – tropikalna dżungla </strong><br />
Po przejściu przez podwójne szklane drzwi zwiedzający znajdzie się w wilgotnej i gorącej przestrzeni pełnej tropikalnych roślin wegetujących w krajach tropikalnych.   </p>
<p><strong>Przestrzeń piąta – sklep kolonialny</strong><br />
Rekonstrukcja sklepu kolonialnego.<br />
<strong><br />
Przestrzenie neutralne – oddech dla zwiedzającego</strong><br />
Przezroczystości zastosowane w muzeum znoszą granicę między miastem a muzeum i zwiększają  przestrzeń dla zwiedzającego. Niektóre miejsca, nie mają związku z treścią wystawy, ale wydają się pełnić rolę pauzy w zwiedzaniu. Kontrastowanie przestrzeni i tworzenie miejsc neutralnych, pustych odciąża wystawę i pozwala na zwiedzani bez zmęczenia.   </p>
<p><strong>Przestrzenie komercyjne – dochód dla muzeum</strong><br />
W muzeum znajduje się kawiarnia z widokiem na Ren (gość podczas zwiedzania może zaobserwować widzi kawoszy poprzesz szklaną ścianę)  oraz sklep w wyrobami czekoladowymi. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2009/09/09/muzeum-czekolady-w-kolonii-relacja-zwiedzajacego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Questing &#8211; spacerkiem przez dziedzictwo</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2009/07/07/questing-spacerkiem-przez-dziedzictwo/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2009/07/07/questing-spacerkiem-przez-dziedzictwo/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 07 Jul 2009 19:02:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Idziak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[Inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[Przestrzeń]]></category>
		<category><![CDATA[dziedzictwo]]></category>
		<category><![CDATA[gry terenowe]]></category>
		<category><![CDATA[mapy]]></category>
		<category><![CDATA[metoda]]></category>
		<category><![CDATA[outdoor]]></category>
		<category><![CDATA[przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[questing]]></category>
		<category><![CDATA[szlaki]]></category>
		<category><![CDATA[turystyka]]></category>
		<category><![CDATA[zwiedzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=1308</guid>
		<description><![CDATA[Klimatyzowane sale muzealne mogą być dobrym schronieniem przed lipcowymi upałami, mimo to lato sprzyja również wyprowadzaniu publiczności na zewnątrz muzealnych budynków. Spośród różnych metod organizowania szlaków edukacyjnych i wciągania zwiedzających do wspólnej zabawy, moją ulubioną jest ostatnio questing. Określenie to pochodzi od angielskiego słowa quest &#8211; pogoń za czymś, poszukiwanie, dociekanie, śledzenie. Questing przypomina podchody [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Klimatyzowane sale muzealne mogą być dobrym schronieniem przed lipcowymi upałami, mimo to lato sprzyja również wyprowadzaniu publiczności na zewnątrz muzealnych budynków. Spośród różnych metod organizowania szlaków edukacyjnych i wciągania zwiedzających do wspólnej zabawy, moją ulubioną jest ostatnio questing. Określenie to pochodzi od angielskiego słowa <em>quest</em> &#8211; pogoń za czymś, poszukiwanie, dociekanie, śledzenie. Questing przypomina podchody i harcerskie gry patrolowe z tą jednak różnicą, że jest bardzo mocno związany z miejscem, w którym jest rozgrywany. Główną ideą questingu jest tworzenie różnorodnych relacji pomiędzy człowiekiem a przestrzenią. Questing to narracja towarzysząca zwiedzaniu miejsc i przemierzaniu szlaków. Cele questingu mogą być zarówno edukacyjne (prezentacja dziedzictwa kulturowego, przyrodniczego itp.) jak i czysto rozrywkowe (różne formy współzawodnictwa).</p>
<p>Najprostsza forma questingu ma postać&#8230; kartki papieru. Zapisanych jest na niej szereg wskazówek, które mogą być złożone z rymowanek, zagadek, rysunków czy mapek. Każda wskazówka powinna zawierać trzy rodzaje informacji: co w tym miejscu jest ciekawego (do zobaczenia, odkrycia, wyobrażenia sobie), co można tu zrobić (np. zapisz datę widoczną na ścianie budynku, policz słoje na pniu, znajdź gniazdo ptaka&#8230;) i którędy iść dalej (np. skręć w prawo za czerwonym kamieniem i dalej prosto aż do starego dębu). Na końcu trasy może być ukryty &#8222;skarb&#8221; (stąd inna nazwa tej zabawy: <em>treasure hunt</em>). W pudełku ze &#8222;skarbem&#8221; może być np. pieczątka, którą trzeba odbić sobie jako dowód, że dotarło się do tego miejsca; lista gości, do której wpisują się znalazcy i dodatkowe informacje rozwijające treści prezentowane na trasie.<br />
<span id="more-1308"></span><br />
Gry nie są długie, zajmują zazwyczaj od około 30 minut do ponad 2 godzin, a ich celem nie jest prezentacja wszystkich dostępnych o danym miejscu informacji (jak często dzieje się w przypadku opisów na tradycyjnych szlakach turystycznych). Wręcz przeciwnie: questing powinien być wyraźnie stematyzowany na jedną ścieżkę wiedzy (np: lokalna legenda, życie jakiegoś przedstawiciela fauny lub flory, architektura miasteczka czy dzielnicy). Osoby zainteresowane pogłębieniem swojej wiedzy mogą być zapraszane do innych gier&#8230; lub do tworzenia własnych questingów.</p>
<p>Cechami, które czynią tę metodę wyjątkowo atrakcyjną, są moim zdaniem: &#8222;bezobsługowość&#8221; (questing działa na zasadzie &#8222;oprowadź się sam&#8221;), narracyjność (nawet najzwyklejsze miejsca mogą stać się pełne tajemnic jeśli poszukujemy w nich wskazówek do rozwiązania zagadki) oraz fakt, że do questingu nie jest potrzebna prawie żadna infrastruktura (wystarczy kartka papieru, pudełko z pieczątką, wiedza i dobre pomysły). </p>
<p>Więcej o questingu można znaleźć we <a href="http://www.muzeoblog.org/2007/11/14/questing/">wspominanej już na muzeoblogu</a> książce <em>Questing: A Guide to Creating Community Treasure Hunts</em> i na stronie projektu <a href="http://www.vitalcommunities.org/ValleyQuest/ValleyQuest.htm">Valley Quest</a>, o którym więcej będzie w następnych postach.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2009/07/07/questing-spacerkiem-przez-dziedzictwo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mao w Luwrze czyli muzeum z ludzką twarzą</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2009/06/01/mao-w-luwrze-czyli-muzeum-z-ludzka-twarza/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2009/06/01/mao-w-luwrze-czyli-muzeum-z-ludzka-twarza/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 01 Jun 2009 14:35:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Magdalena Link-Lenczowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzea i wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[Muzea w filmach i literaturze]]></category>
		<category><![CDATA[Przestrzeń]]></category>
		<category><![CDATA[Amatorski gang]]></category>
		<category><![CDATA[Bertolucci]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[Godard]]></category>
		<category><![CDATA[Luwr]]></category>
		<category><![CDATA[Marzyciele]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[Nowa Fala]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=1190</guid>
		<description><![CDATA[Z wrodzonej przekory lubię przyglądać się zjawiskom od tej mniej oczywistej strony. Także muzeom, które coraz częściej nie tylko rozumieją, że sposobów patrzenia może być wiele, ale też potrafią to wykorzystać. Dobra architektura sprawia, że niektóre instytucje bardziej interesują mnie jako budynki niż zbiory eksponatów. Inne zapamiętuję dzięki niekonwencjonalnej zawartości muzealnego sklepu. Zwracają uwagę te, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z wrodzonej przekory lubię przyglądać się zjawiskom od tej mniej oczywistej strony. Także muzeom, które coraz częściej nie tylko rozumieją, że sposobów patrzenia może być wiele, ale też potrafią to wykorzystać.<br />
Dobra architektura sprawia, że niektóre instytucje bardziej interesują mnie jako budynki niż zbiory eksponatów. Inne zapamiętuję dzięki niekonwencjonalnej zawartości muzealnego sklepu. Zwracają uwagę te, które nie zmuszają do wejścia do środka, wychodząc naprzeciw. Naturalnie, podróż do Włoch nabiera szczególnej magii, gdy jej głównym celem staje się Kaplica Sykstyńska, jednak dużą przyjemnością są też wizyty zagranicznych wystaw w Polsce &#8211; nawet jeśli wcześniej znane, eksponaty przebrane w odmienny przestrzenny kontekst nasiąkają nowymi sensami. </p>
<p> <a href="http://www.flickr.com/photos/davidan/2387480503/" title="Le Louvre by D. [SansPretentionAucune] (•̪●)  ✪, on Flickr"><img src="http://farm3.static.flickr.com/2169/2387480503_d2149c5499.jpg" width="250" height="165" alt="Le Louvre" class="alignleft" /></a> Lubię też czuć, że muzeum chce, by na nie patrzeć. Te pozbawione kompleksów dają możliwość uprzedniego spojrzenia przez okno, jak w witrynę sklepu, by przechodzień mógł przekonać się, że naprawdę warto wpaść na dłuższą chwilę.</p>
<p>Wystawy bywają Stendhalowskim zwierciadłem przechadzającym się po gościńcu, stając się dokumentem mijanej i mijającej historii. Podobnie jest z filmem &#8211; cyklem ruchomych obrazów malarsko ujmującym rzeczywistość w subiektywną ramę kadru. Zaś szczególnie interesującą lustrzana przechadzka staje się, gdy sztuka napotka na swojej drodze zwierciadło innej sztuki. To czas na zatrzymanie, by przyjrzeć się sobie z uwagą, tworząc autotematyczny gabinet luster.</p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/zygmunt/2243308459/" title="wyspianski is cool by maciek zygmunt, on Flickr"><img src="http://farm3.static.flickr.com/2114/2243308459_8861762851.jpg" width="250" height="167" alt="wyspianski is cool" class="alignright" /></a> Tak właśnie dzieje się w „Marzycielach”(2003) – filmie, którym Bernardo Bertolucci opowiada swoją nostalgię za młodością zbiegającą się z rozwichrzonymi czasami rewolucji 68 roku. Jego bohaterowie to buntownicze rodzeństwo paryskich dwudziestolatków widziane oczyma zafascynowanego Europą Amerykanina, który jednak bardziej niż w czerwony sztandar wierzy w amerykańską flagę, wpisane w nią tradycję i autorytety. <span id="more-1190"></span></p>
<p>Symbolem rewolty stała się zrodzona ze sprzeciwu filmowa Nowa Fala. Przez opowieść o kinie reżyser mówi więc o tamtej rzeczywistości, wieku wyuzdanej niewinności – seksualnej i intelektualnej, konfrontacji starego z młodym, ataku na  instytucje. Autor tworzy jednak nie tyle nostalgiczną wersję buntu, co historię ucieczki przed codziennością w fascynację. Rewolucja seksualna czy powierzchniowa fascynacja komunizmem stają się tu tylko figurami, fasadą. Jego marzyciele nie uczestniczą w manifestacjach. Przeciwnie, chowają się przed ulicznym zgiełkiem polityki we wnętrzach – sali kinoteki i burżuazyjnego mieszkania rodziców, w którym odgrywają sceny z uwielbianych przez siebie filmów.</p>
<p>Podobnie bynajmniej nie nowofalowy sprzeciw wobec przykurzonych instytucji staje się motywem jednej z najbardziej znanych scen filmu. By pobić rekord ustanowiony przez bohaterów Godardowskiego „Amatorskiego gangu”(1964) Isa, Theo i Matthew postanawiają urządzić analogiczny wyścig, pokazany przez Bertolucciego tymi samymi ujęciami. Początkowo dajemy się zwieść wrażeniu, że ma on być anarchistyczną próbą stratowania uświęconej, statecznej kultury, odbywa się bowiem w głównej galerii Luwru.  Euforycznego biegu bohaterów nie są w stanie powstrzymać  ani śmiesznie niezdarni w swojej daremności pracownicy muzeum ani zgorszone spojrzenia zwiedzających. Reżyser ostatecznie z tej sceny czyni nie tyle akt sprzeciwu, co metaforę zatracenia się w sztuce i pędzie młodości, który zawsze będzie w sobie miał trochę z ucieczki. Choć nieskrępowana fascynacja życiem jest zasadniczym sensem sekwencji, nie zaistniałaby ona bez tej konkretnej scenerii. </p>
<p>„Marzyciele” w Luwrze: </p>
<p><object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/UDYeyjAfRfs&#038;hl=pl&#038;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/UDYeyjAfRfs&#038;hl=pl&#038;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object></p>
<p>I analogiczna scena z „Amatorskiego gangu”: </p>
<p><object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/FM6igESrqMk&#038;hl=pl&#038;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/FM6igESrqMk&#038;hl=pl&#038;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object></p>
<p>Mimo, że galeria przedstawiona tu jest jako skrajnie konserwatywna, zaśniedziała instytucja, Bertolucci przekornie dowodzi, że muzea, tak jak historia kina, mogą świetnie nadawać się do biegów przełajowych. Jednak tylko od dobrej woli muzealników zależy, czy zechcą stawiać przeszkody tak, by nie zatrzymywały, lecz inspirowały do skoku. By przeskoczyć wysoko ustawioną poprzeczkę potrzebna jest przestrzeń do rozbiegu. Gdy zaistnieje odpowiednia przestrzeń intelektualna, nikt nie będzie próbował przeskakiwać muzealnych balustradek wymachując portretom przodków szabelką przed nosem. Bo nowoczesne prądy nie chcą już burzyć, lecz negocjować nowe znaczenia w dialogu kultur.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2009/06/01/mao-w-luwrze-czyli-muzeum-z-ludzka-twarza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wodne i lądowe przygody w łaźni</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2009/03/08/wodne-i-ladowe-przygody-w-lazni/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2009/03/08/wodne-i-ladowe-przygody-w-lazni/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 08 Mar 2009 20:52:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łucja Piekarska-Duraj</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dzieci w muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[Muzea i wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[Przestrzeń]]></category>
		<category><![CDATA[akwarium]]></category>
		<category><![CDATA[Kraków]]></category>
		<category><![CDATA[muzea prywatne]]></category>
		<category><![CDATA[polskie muzea]]></category>
		<category><![CDATA[przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[zwiedzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=857</guid>
		<description><![CDATA[Była w Krakowie kiedyś łaźnia miejska, w pięknej części miasta, na św. Sebastiana. Z czasem &#8211; zgodnie z krakowską logiką &#8211; przerobiono ją na muzeum&#8230; Było tam więc urocze, starodawne zbiorowisko gablot &#8211; źle opisanych i oświetlonych, nie dających za wiele informacji ogólnych, ale za to pachniało tam myszką (a dokładnie żubrem i mamutem), co [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" img src="http://farm4.static.flickr.com/3024/3035297937_c4e28427e8_m.jpg" alt="turtle" /> Była w Krakowie kiedyś łaźnia miejska, w pięknej części miasta, na św. Sebastiana. Z czasem &#8211; zgodnie z krakowską logiką &#8211; przerobiono ją na muzeum&#8230; Było tam więc urocze, starodawne zbiorowisko gablot &#8211; źle opisanych i oświetlonych, nie dających za wiele informacji ogólnych, ale za to pachniało tam myszką (a dokładnie żubrem i mamutem), co w zderzeniu z resztkami łaźni dawało niezwykły efekt.<br />
(Od razu może zaznaczę, że nie jestem bezstronna &#8211; ze wszystkich muzeów najbardziej lubię medyczne, farmacji i przyrodnicze, także i dlatego, że zajmują się gotową systematyką, więc kategoryzują podwójnie.)<br />
Niedawna wizyta w odnowionym muzeum na św. Sebastiana stała się dla mnie źródłem kilku odkryć i przyjemnych zaskoczeń. </p>
<p>Otóż mieści się tam teraz <a href="http://www.aquariumkrakow.com/Strona-glowna">Akwarium</a>. Poszłam tam bez przygotowania, więc opowiem o wrażeniach gościa z ulicy.<br />
Na wejściu jest problem, bo okazuje się, że w zamian za zakup dość drogich biletów (słaba polityka rodzinna!) nie można odwiedzić wielkich akwariów, bo jeszcze ten etap inwestycji nie został ukończony. Od pracowników dowiedziałam się następnie, że &#8222;kazali mówić, że do końca roku oddadzą&#8221;. Miejmy nadzieję!!! Bardzo warto. bardzo potrzeba w Krakowie takiego miejsca. Kraków leży daleko od oceanarium, a <a href="http://www.kinoimax.pl/">IMAX</a> nie wystarcza, jeśli chodzi o kontakt z głębinami.</p>
<p><img class="alignright" img src="http://farm4.static.flickr.com/3010/3036117640_e209e7f7be_m.jpg" alt="otwarcie" /> A teraz chwalę Akwarium. Po pierwsze pracownicy muzeum mają na sobie podkoszulki z nadrukiem &#8222;zadaj mi pytanie!&#8221; i rzeczywiście, z przyjemnością i pasją dzielą się swoją wiedzą, co nadaje wystawie wymiar ludzki, a poza tym nie musimy czytać masy informacji. Wreszcie! Tego właśnie oczekujemy od muzealników!<br />
Po drugie gabloty &#8222;mówią do nas&#8221;, zachęcając np. do poszukiwania mniejszych gadów ukrytych wśród gałęzi. To proste rozwiązanie (małe papierowe naklejki na szybach) bardzo efektywnie ułatwia zwiedzanie &#8211; nie tylko z dziećmi. Po trzecie są dobre multimedialne infokioski. Dzięki temu nie musimy czytać mnóstwa informacji, jeśli nie chcemy, a dodatkowo dostajemy możliwość przeglądnięcia galerii zdjęć. Po czwarte- mimo wszechobecnych niedoróbek- aranżacja przestrzeni jest ciekawa, stanowiąc integralną część identyfikacji wizualnej instytucji. </p>
<p>Czego brakuje? Większej różnorodności zajęć dla dzieci. Wystarczą proste papierowe przewodniczki do uzupełniania (ołówki z nadrukiem firmy już są). Lepszego przemyślenia systemu informacji multimedialnej dla dorosłych. I przede wszystkim gwarancji zakończenia prac w Akwarium.</p>
<p>foto 1, 2: <a href="http://www.flickr.com/photos/fakeplasticgirl/">bildungsr0man</a> <a href="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2008/12/by-nc-nd.gif"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2008/12/by-nc-nd.gif" alt="by-nc-nd" title="by-nc-nd" width="45" height="15" class="alignnone size-full wp-image-342" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2009/03/08/wodne-i-ladowe-przygody-w-lazni/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zbieranie &#8211; wystawianie &#8211; estetyzacja</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2009/02/19/zbieranie-wystawianie/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2009/02/19/zbieranie-wystawianie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 19 Feb 2009 13:43:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Joanna Hajduk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawe publikacje]]></category>
		<category><![CDATA[Przestrzeń]]></category>
		<category><![CDATA[Rzeczy w muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[eksponaty]]></category>
		<category><![CDATA[estetyzacja]]></category>
		<category><![CDATA[kolekcjonerstwo]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[rzeczy]]></category>
		<category><![CDATA[wystawianie]]></category>
		<category><![CDATA[wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[zbieranie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=744</guid>
		<description><![CDATA[Tytuł postu to tytuł jednego z rozdziałów książki Marii Popczyk Estetyczne przestrzenie ekspozycji muzealnych, którą właśnie czytam. Rozdział ten znakomicie pasuje do rodzącej się dyskusji o rzeczach, eksponatach, kolekcjonowaniu. I, o czym sami wcześniej w ogóle nie wspominaliśmy, analizuje różne istniejące teorie dotyczące przyczyn i motywacji skłaniających ludzi do gromadzenia. I tak, pierwsza z nich, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" img src="http://www.universitas.com.pl/images/books/2579/thumb100/1213353340_popczyk.jpg" alt="Książka Prokopczyk" />Tytuł postu to tytuł jednego z rozdziałów książki Marii Popczyk <a href="http://www.universitas.com.pl/ksiazka/Estetyczne_przestrzenie_ekspozycji_muzealnych_2579.html">Estetyczne przestrzenie ekspozycji muzealnych</a>, którą właśnie czytam. Rozdział ten znakomicie pasuje do rodzącej się dyskusji o rzeczach, eksponatach, kolekcjonowaniu. I, o czym sami wcześniej w ogóle nie wspominaliśmy, analizuje różne istniejące teorie dotyczące przyczyn i motywacji skłaniających ludzi do gromadzenia. </p>
<p>I tak, pierwsza z nich, autorstwa Manfreda Sommera, identyfikuje źródła zbieractwa w ludzkiej potrzebie piękna: <em>człowiek zbiera przedmioty, gdyż czerpie z tego przyjemność, jaką daje ich oglądanie</em>, do tego, wydawałoby się, prostego wniosku autor dochodzi poprzez analizę zjawiska gromadzenia w ogóle, wyróżniając gromadzenie ekonomiczne (rzeczy, które mają być używane czy konsumowane) i gromadzenie mające na celu samo oglądanie i chęć zatrzymania przedmiotu, by móc go dowolnie kontemplować. Wiązało się to z odkryciem nowego (wtedy) typu pojęcia, czyli pojęcia estetycznego &#8211; coś jest warte oglądania. Ogląd niejako emancypuje się, staje się niezależny, ale, i tu autorka dostrzega jakąś niekonsekwencję w myśleniu Sommera, pisze on: <em>oglądanie tego, co piękne czy zadziwiające prowadzi człowieka do zrozumienia czy wyjaśnienia czegoś innego, czyli oglądanie nie jest samo dla siebie, zaś przedmiot zachwytu staje się medium poznania świata</em>. </p>
<p>Czyli już nie autonomiczna kontemplacja a poznanie świata, zobaczenie inaczej, w innym świetle. Co prowadzi autorkę do wniosku (a mnie cieszy ze względu na interpretację <a href="http://www.muzeoblog.org/2009/02/12/masyw-kolekcjonerski-niezwykla-kariera-eksponatu/">wystawy Kuśmirowskiego</a>), że dopiero znalezienie czegoś <em>nieużytkowego ze względu na pojęcie estetyczne, a następnie wystawienie kolekcji takich rzeczy do oglądania w osobnym miejscu sprawia, iż człowiek zaczyna zastanawiać się nad obrazem świata, jaki posiada</em>. W tym świetle zbieranie, prezentowanie, oglądanie wreszcie wpływa bezpośrednio na potencjalną zmianę w nas, w postrzeganiu świata, w relacjach między ludźmi&#8230;<br />
O kolejnych teoriach kolekcjonowania w następnych postach.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2009/02/19/zbieranie-wystawianie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Muzea w Małopolsce &#8211; mapa zasobów</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2008/12/22/muzea-w-malopolsce-mapa-zasobow/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2008/12/22/muzea-w-malopolsce-mapa-zasobow/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Dec 2008 17:05:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Knaś</dc:creator>
				<category><![CDATA[Instytucje]]></category>
		<category><![CDATA[Muzea i wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[Przestrzeń]]></category>
		<category><![CDATA[Kraków]]></category>
		<category><![CDATA[mapy]]></category>
		<category><![CDATA[Małopolska]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[polskie muzea]]></category>
		<category><![CDATA[zasoby]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=500</guid>
		<description><![CDATA[Zobacz większą mapę Sytuacja Muzealnictwa w Małopolsce jest bardzo dynamiczna. Powstają nowe placówki muzealne, tworzą się nowe programy działalności, wiele inicjatyw buduje nowy kapitał i obraz współczesnego muzealnictwa. Niestety bardzo trudno znaleźć informacje na ten temat (szczególnie o muzeach poza Krakowem), brak jest również informacji zbiorczej o muzeach w Małopolsce (użytecznej analizy sytuacji). Chcielibyśmy choć [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><iframe width="500" height="250" frameborder="0" scrolling="no" marginheight="0" marginwidth="0" src="http://maps.google.pl/maps/ms?ie=UTF8&amp;hl=pl&amp;msa=0&amp;msid=102375512812949514156.00045ddf38ce1a7b10253&amp;s=AARTsJqs7Z0lnxe8z1Hob9Lj0M4BsLgAPg&amp;ll=49.820265,20.253296&amp;spn=0.886034,2.746582&amp;z=8&amp;output=embed"></iframe><br /><a href="http://maps.google.pl/maps/ms?ie=UTF8&amp;hl=pl&amp;msa=0&amp;msid=102375512812949514156.00045ddf38ce1a7b10253&amp;ll=49.820265,20.258789&amp;spn=1.240452,2.746582&amp;z=8&amp;source=embed">Zobacz większą mapę</a></p>
<p>Sytuacja Muzealnictwa w Małopolsce jest bardzo dynamiczna. Powstają nowe placówki muzealne, tworzą się nowe programy działalności, wiele inicjatyw buduje nowy kapitał i obraz współczesnego muzealnictwa. Niestety bardzo trudno znaleźć informacje na ten temat (szczególnie o muzeach poza Krakowem), brak jest również informacji zbiorczej o muzeach w Małopolsce (użytecznej analizy sytuacji). Chcielibyśmy choć trochę zapełnić tę lukę. Prezentowana mapa może być zaczątkiem tworzenia aktualnej informacji o muzeach w Małopolsce. Postaramy się szybko ją dokończyć w podstawowym wymiarze (informacje o muzeum: organizator, pracownicy, zasoby, informacja teleadresowa) W przyszłości chcielibyśmy, aby mapa służyła przede wszystkim muzealnikom i zaawansowanym widzom małopolskich muzeów.</p>
<p><strong>Jaka informacja może być interesująca?</strong></p>
<ul>
<li>kolekcja muzealna, ekspozycje, wystawy &#8211; jak są obecnie tworzone, nowe nabytki i realizacje</li>
<li>instytucja naukowa &#8211; wydawnictwa naukowe, spotkania, odczyty, realizowane projekty naukowe</li>
<li>archiwum &#8211; metody archiwizowania, dostęp do danych, ciekawe zasoby archiwalne</li>
<li>kompetencje muzealnicze &#8211; rozwój kompetencji i umiejętności, szkolenia, studia, warsztaty</li>
<li>wizja działalności i rozwoju &#8211; obecne strategie muzeów i muzealnictwa, różne wizje współczesnego muzeum</li>
<li>animacja kultury i edukacji &#8211; progamy i projekty animacji kultury w muzeach, współpraca muzeów ze społecznością, edukacja muzealna</li>
<li>infrastruktura &#8211; rozwój infrastruktury, architektura muzealna.</li>
</ul>
<p> Takiej informacji nie ma obecnie w ujęciu całej Małopolski.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2008/12/22/muzea-w-malopolsce-mapa-zasobow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wydzierajmy nisze wolności!</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2008/12/16/wydzierajmy-nisze-wolnosci/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2008/12/16/wydzierajmy-nisze-wolnosci/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 16 Dec 2008 13:28:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łucja Piekarska-Duraj</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[Przestrzeń]]></category>
		<category><![CDATA[konferencje]]></category>
		<category><![CDATA[LET]]></category>
		<category><![CDATA[muzeologia]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum otwarte]]></category>
		<category><![CDATA[zwiedzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=463</guid>
		<description><![CDATA[Janusz Byszewski z Laboratorium Edukacji Twórczej jest guru w polskim środowisku muzealników poszukujących. Na konferencji &#8222;Muzeum wobec wyzwań współczesności&#8221; w MIK &#8211; podczas prezentacji prelegentów- podkreślił, że jako jedyny w tym gronie nie jest dyrektorem. Bo prawda jest dla mnie taka, że Byszewski jest wizjonerem i, jak by to powiedział inny prelegent tej konferencji Paweł [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Janusz Byszewski z <a href="http://www.csw.art.pl/new/program/12let_p.html">Laboratorium Edukacji Twórczej</a> jest guru w polskim środowisku muzealników poszukujących. Na konferencji <a href="http://www.mik.krakow.pl/relacje/muzeum-wobec-wyzwan-wspolczesnosci_46">&#8222;Muzeum wobec wyzwań współczesności&#8221;</a> w MIK &#8211; podczas prezentacji prelegentów- podkreślił, że jako jedyny w tym gronie nie jest dyrektorem. Bo prawda jest dla mnie taka, że Byszewski jest wizjonerem i, jak by to powiedział inny prelegent tej konferencji <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Pawe%C5%82_Jaskanis">Paweł Jaskanis</a>, ma przewagę aksjologiczną nad rzeczywistością. Ale też porusza się zawsze kilka centymetrów nad ziemią. </p>
<p><img class="alignright" img src="http://farm4.static.flickr.com/3295/3110078257_423a34c10c.jpg?v=0" alt="kolyska bohatera narodowego" width="240" height="180"/> Zrobiło na mnie wrażenie, jak Janusz Byszewski opowiadał o muzeum jako o <strong>przestrzeni wolności</strong>. Dlaczego takie ujęcie jest przewrotne? Jeśli spojrzeć na historię muzealnictwa, to od chwili, kiedy duże byty organizacyjne- takie jak państwo- zaczęły używać dawnych gabinetów kuriozów jako narzędzi do legitymizacji władzy, muzeum stało się przede wszystkim przestrzenią indoktrynacji. Muzeum miało uzasadniać wielkość (i antyczność) narodów, pokazywać ich historię w sposób pożądany przez aktualne interesy polityczne. Takie muzeum, poprzez narzucanie jedynej słusznej narracji (np. poprzez ciągłe wskazywanie kierunku zwiedzania) odrzuca alternatywne interpretacje. Tutaj nie ma na nie miejsca. </p>
<p>Z drugiej strony współcześni konsumenci kultury, w tym zwiedzacze muzeów, przyzwyczaili się do możliwości wyboru, więcej, są wyczuleni na narzucanie monopolu prawdy. Cokolwiek złego mówić nawet o przesadzonej konsekwencji demokracji, jaką jest polityczna poprawność u jej podstaw leży szacunek dla różnorodności. A tradycyjne muzeum akceptuje różnorodność o tyle, o ile sobie z nią radzi, innymi słowy o ile potrafi wprzęgnąć ją w swoją narrację.<br />
<span id="more-463"></span><br />
Muzeum zaprasza dzisiaj nie tylko do wizyty w swoich salach ekspozycyjnych. Byszewski mówi o muzeum jako o „sytuacji”. Takie postawienie sprawy ma duże konsekwencje dla rozumienia jego misji i sposobu funkcjonowania. Muzeum jako sytuacja oznacza eksterytorialność działalności &#8211; nie tylko zapraszamy do muzeum, ale także wychodzimy z muzeum do ludzi. Inną konsekwencją jest całkowita zmiana rozumienia „kolekcji”, która przestaje odgrywać kluczową rolę w wystawie &#8211; wydarzeniu zachęcającym raczej do samodzielnej interpretacji, niż odbioru („oglądania”) wyborów kustosza. </p>
<p><img class="alignleft" img src="http://farm4.static.flickr.com/3290/3110069227_abe7141018.jpg?v=0" alt="spotkanie eksponatu ze zwiedzaczem" width="240" height="180" /> Takie muzeum przede wszystkim inspiruje i otwiera horyzonty, a zwiedzacza traktuje podmiotowo pozwalając mu na przykład na tworzenie własnych kolekcji. Zwiedzacz może sam opisać eksponaty po swojemu. Muzeum zaś powinno mu ułatwić budowanie osobistych relacji z treścią kolekcji, a także dostarczyć klucza interpretacyjnego, ale nie w bezwzględny, opresywny sposób podając jedyny możliwy sposób rozumienia, tylko… obnażając to, jak wystawa powstała. Takie autotematyczne pokazanie &#8222;mięsa&#8221; jest całkowitym odejściem od stawienia na pasywny odbiór muzealnej narracji. </p>
<p>Napisałam, że Byszewski nie jest dyrektorem. I rzeczywiście nie jest łatwo wyobrazić sobie, jak zrealizować te dezyderaty. Ale dobrze przynajmniej myśleć, że ma przewagę aksjologiczną. </p>
<p>Byszewski wywołuje we mnie dużo dobrych emocji. Może dlatego, że reprezentuje pokolenie 68, z którym ja osobiście się etosowo identyfikuję w wielu kwestiach. I Byszewski odwołuje się do tej przynależności, bez egzaltacji, ale uparcie. Chętnie myślę o muzeum jako o <strong>przestrzeni wolności</strong>. Jeżeli trudno zrealizować tą tęsknotę w tradycyjnej infrastrukturze, to z pewnością możemy dodawać naszym muzeom cech sytuacyjności, a już na pewno wydzierać nisze w sytuacji wirtualnej&#8230;</p>
<p>Czy Byszewski o tym wszystkim mówił? Tak mi się wydaje, ale ostatecznie to raczej jedna z wielu możliwych interpretacji&#8230;</p>
<p>foto: <a href="http://www.flickr.com/photos/utaszwarc/">utaszwarc</a> <a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.0/deed.en"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2008/12/by-nc-nd.gif" alt="by-nc-nd" title="by-nc-nd" width="45" height="15" class="alignnone size-full wp-image-342" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2008/12/16/wydzierajmy-nisze-wolnosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Muzeum mówi &#8222;halo!&#8221;, czyli zapraszające fasady</title>
		<link>http://www.muzeoblog.org/2008/12/15/muzeum-mowi-halo-czyli-zapraszajace-fasady/</link>
		<comments>http://www.muzeoblog.org/2008/12/15/muzeum-mowi-halo-czyli-zapraszajace-fasady/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 15 Dec 2008 22:12:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łucja Piekarska-Duraj</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[Instytucje]]></category>
		<category><![CDATA[Muzea i wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[Przestrzeń]]></category>
		<category><![CDATA[architektura]]></category>
		<category><![CDATA[fasada]]></category>
		<category><![CDATA[Guggenheim]]></category>
		<category><![CDATA[komunikacja]]></category>
		<category><![CDATA[Louvre]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[powitanie]]></category>
		<category><![CDATA[Wilanów]]></category>
		<category><![CDATA[zwiedzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=469</guid>
		<description><![CDATA[Zastanawiamy się czasem, jak skutecznie zaprosić do muzeum. Jednym z ważnych elementów zaproszenia jest to, co stoi przed muzeum, część wspólna przestrzeni publicznej: dostrzegalnej, rozpoznawalnej i dostępnej dla wielu. Chodzi mi o fasadę muzeum, która sama jest komunikatem o jego zawartości, a także o &#8222;przedfasadę&#8221;. Paweł Jaskanis, dyrektor Muzeum Pałacu w Wilanowie, mówił ostatnio na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zastanawiamy się czasem, jak skutecznie zaprosić do muzeum. Jednym z ważnych elementów zaproszenia jest to, co stoi przed muzeum, część wspólna przestrzeni publicznej: dostrzegalnej, rozpoznawalnej i dostępnej dla wielu.</p>
<p><img class="alignleft" img src="http://farm4.static.flickr.com/3075/3110569782_d41d62cc7b.jpg?v=0" alt="luwr" width="240" height="180" /> Chodzi mi o fasadę muzeum, która sama jest komunikatem o jego zawartości, a także o &#8222;przedfasadę&#8221;. Paweł Jaskanis, dyrektor <a href="http://www.wilanow-palac.art.pl/">Muzeum Pałacu w Wilanowie</a>, mówił ostatnio <a href="http://www.mik.krakow.pl/relacje/muzeum-wobec-wyzwan-wspolczesnosci_46">na konferencji w M!K</a> o tym, jak się gościa &#8222;przerabia&#8221; przed wizytą, przygotowując go do zwiedzania, a jednocześnie oswajając z zasadami panującymi w muzealnej przestrzeni i&#8230; czyszcząc (ze szkodliwych dla eksponatów substancji i drobnoustrojów). Użył wtedy przykładu <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Louvre_Pyramid">piramidy przed Luwrem</a>. Tam jest to sposób na wydarcie przestrzeni &#8222;infrastrukturalnej&#8221;: na szatnie, sklepik, kafejkę.</p>
<p><img class="alignleft" img src="http://farm4.static.flickr.com/3007/3110569750_b8b8829fe3_m.jpg" alt="piesguggenhaim" /> Dla mnie dobrym przykładem skutecznego zaproszenia jest przezroczysta palisada przed <a href="http://www.quaibranly.fr/en/the-public-institution/index.html">paryskim muzeum przy quai de Branly</a>- muzeum kultur. Na tej palisadzie naklejane są informacje o tym, co w środku, o eventach i godzinach otwarcia. Także ceny biletów. To bardzo ważne- transparentna polityka.</p>
<p>Przed <a href="http://www.guggenheim.org/bilbao">Muzeum Gugenheima w Bilbao</a> siedzi za to pies kwitnący &#8211; to jest rzecz kontrowersyjna i kwestia gustu: ja uwielbiam. Bryła budynku w Bilbao jest tak pomyślana, żeby muzeum nie było intruzem w przestrzeni miejskiej, a raczej mostem, przestrzenią przejścia, pasażem dla mieszkańców. A pies stoi na warcie, jest gigantyczny, śmieszny, pachnie i kwitnie. </p>
<p>Zapraszam do tworzenia kolekcji <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Fasada">fasad</a> i <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Teaser">teaserów</a> przestrzennych. Jak muzeum wita? Czym zaprasza?</p>
<p>foto: <a href="http://www.flickr.com/photos/utaszwarc/">utaszwarc</a> <a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.0/deed.pl"><img src="http://www.muzeoblog.org/wp-content/uploads/2008/12/by-nc-nd.gif" alt="by-nc-nd" title="by-nc-nd" width="45" height="15" class="alignnone size-full wp-image-347" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.muzeoblog.org/2008/12/15/muzeum-mowi-halo-czyli-zapraszajace-fasady/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
