dynamika ekspozycji muzeum program inspiracje warsztaty aranżacja przestrzeni wizerunek aktywizacja odbiorcy scenariusze edukacyjne

O strażniku, który uratował świat

Tuż po polskiej premierze śpieszę donieść, co reklamowany głównie twarzą Bena Stillera film “Noc w muzeum 2″ oferuje swoim widzom. Właściwie wszystko, co się tam dzieje możecie obejrzeć w zwiastunie, który zamieszczam poniżej (po angielsku, nie znalazłam polskiej wersji w znośnej jakości). Jedno można powiedzieć z pewnością. Podobnie, jak muzealny dwupłatowiec na filmie jest on (film) “napędzany amerykańską myślą technologiczną”.

Ten przystojniak, który wysiada z samochodu w dobrze rozpoznawalnej lokalizacji (żeby nikt nie miał wątpliwości) to jedyny człowiek, który zdoła uratować staroświeckie eksponaty właśnie zapakowane do skrzyń magazynowych. Mimo, że zajmuje się aktualnie prowadzeniem intratnego biznesu, tak naprawdę z powołania jest nocnym stróżem w muzeum (jego motywacje można znaleźć w pierwszej części filmu). Film udowadnia, że jest to godny szacunku zawód, którego wykonywanie pozwala przy okazji zaimponować dorastającemu synowi.

więcej »

Powiadom znajomych: wykop | facebook | delicious |

Wajda w Bochni o muzeach

W Muzeum im. Stanisława Fischera w Bochni 13 maja odbyło się spotkanie z Andrzejem Wajdą . Do spotkania doszło w ramach stałego programu muzeum o nazwie „Czwartkowe Spotkania Muzealne” . Mieszkańcy Bochni mogli wysłuchać opowieści reżysera o jego związkach z muzeami oraz o jego działalności poświęconej muzeom.

Wajda
Na początku Andrzej Wajda wyraził swoje szczęście, że po wielu latach namów ze strony dyrektora muzeum w Bochni Jana Flaszy udało mu się wziąć udział w tym spotkaniu. To poniekąd jego powrót w rodzinne strony. Ojciec reżysera ukończył w Bochni gimnazjum, a urodził się we wsi Szarów niedaleko Bochni. Tu też mieszkali i pracowali jego krewni ze strony ojca.

Po pierwszym pytaniu o to, dlaczego muzealny obraz (przeszłości) okazał się współcześnie tak ekspansywny i ważny oraz o to, co ludzie chcą ocalić z muzeach Andrzej Wajda zaprezentował gawędę o sobie, muzeach i niezwykłych historiach, które „przydarzyły” się mu w muzeach. A mówił tak.

więcej »

Powiadom znajomych: wykop | facebook | delicious |

Dwie strony dokumentu

Dokumenty pełnią ważną rolę w wielu ekspozycjach. Są źródłem informacji oficjalnych, tym samym uprawomocniają prezentowane wydarzenia i wystawę. Opatrzone pieczęciami i podpisami uwiarygadniają przekaz historyczny. Są dodatkowo stosunkowo łatwe do zdobycia: trzymane w sejfach nie niszczą się tak bardzo, jak przedmioty codziennego użytku, mają większe szanse przetrwania w dobrym stanie.

Z drugiej strony dokument jest jednym z najbardziej niewdzięcznych eksponatów. Płaski i papierowy, czyli trudny do atrakcyjnego przedstawienia, wymaga od zwiedzających poświęcenia mu sporej uwagi: trzeba się mu przyjrzeć i przeczytać. Oparcie się na dokumentach oznacza także, że wystawa potrzebuje równocześnie kontrapunktów w postaci wyrazistych przedmiotów, stanowisk interaktywnych, czy też różnorodnych źródeł bodźców oddziałujących na zmysły inne, niż wzrok. Dodatkowym utrudnieniem jest to, że cenne dokumenty trzymane w gablotach uniemożliwiają bezpośredni kontakt z papierem: nie można doświadczyć faktury, czy dotknąć pieczęci.

Przy budowaniu wystawy “Znaczenia i ubezpieczenia” dysponowaliśmy kolekcją zabytkowych polis (papierowych). Naszą sytuację ułatwiał nieco fakt, że wszystkie były drukowane i wypełniane jednostronne: nie potrzebowaliśmy martwić się o wyeksponowanie obydwu stron. Potraktowaliśmy polisy jako odrębne całościowe projekty graficzne, charakterystyczne poprzez wykorzystaną ikonografię, czy krój czcionki. Projektantka wystawy, Sabina Francuz, wykorzystała niektóre motywy ozdabiające dokumenty i przeskalowała je wykorzystując następnie do drukowanych komentarzy objaśniających polisy. Ponieważ cała aranżacja wystawy odwoływała się do magazynu biurowego, wyzwaniem było stworzenie takiego ekspozytora, który estetycznie porządkowałby wystawę, dając jednocześnie zwiedzającym możliwość uważniejszego przyjrzenia się dokumentom oraz podkreślając urzędowy styl eksponatów. Kartoteka nie wchodziła w grę, ale udało się stworzyć formę łączącą pudło z gablotą szklaną.

Chcieliśmy nadać także nieco bardziej materialny charakter kluczowym słowom, opisującym świat ubezpieczeń, którego dotyczyła wystawa. Wykorzystaliśmy w tym celu chmurę tagów, narzędzie stosowane zazwyczaj w internecie, znane czytelnikom muzeobloga. Innym sposobem urozmaicenia materii ekspozycji było zaproponowanie zwiedzającym rebusu scenograficznego: pokazaliśmy symboliczne elementy polis w dosłownej- przedmiotowej postaci, nieco odrealnionej poprzez użycie unifikującej ich bieli. Dokument był dla tych eksponatów koniecznym punktem wyjścia i zaistnienia w narracji wystawy.

Powiadom znajomych: wykop | facebook | delicious |

Snucie bajek, a lokalność w muzeum

Był taki angielski serial, “League of Gentelmen”, który utkwił mi w pamięci przede wszystkim dla takiej znaczącej sceny. Na pustkowiu, gdzieś na wrzosowiskach w Yorkshire, stoi samotny budynek, w którym prowadzony jest sklep. Na ścianie budynku widnieje napis LOCAL. Kiedy do sklepu przychodzi zbłąkany turysta ciesząc się, że zrobi zakupy, zaopatrzy się w lokalne produkty i wspomoże lokalnych producentów słyszy informację od sprzedawcy: “To jest lokalny sklep- dla tutejszych.” To oczywiście radykalne podejście, ale generalnie uważam, że lokalne muzea powinny służyć przede wszystkim lokalnym społecznościom. więcej »

Powiadom znajomych: wykop | facebook | delicious |

„Znaczenia i ubezpieczenia” – wystawa Dynamiki Ekspozycji

W dniach 16 i 17 maja w dawnych gmachu Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych „Florianka” w Krakowie (ul. Basztowa 6-8) będzie można oglądać wystawę dawnych polis wraz z analizą symboliki, która pojawia się na tych dokumentach. Trzonem wystawy będą eksponaty ze zbiorów Muzeum Ubezpieczeń w Krakowie należącego do Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń SA. Wystawa ma stanowić rodzaj scenograficznego rebusu, z niespodziankami.

kollo

więcej »

Powiadom znajomych: wykop | facebook | delicious |

Muzea, archiwa i biblioteki: ośrodki społeczno-gospodarczego oddziaływania

impact_okladka22Muzeum ma autorytet i możliwości, dzięki którym może działać jak ośrodek społecznego wpływu. Uniwersytet w Aberdeen (Robert Gordon Univeristy, Aberdeen) opublikował w 2002 roku raport badawczy (Impact Evaluation Of Museums, Archives And Libraries: Available Evidence Project) na temat wpływu muzeów, archiwów i bibliotek na społeczeństwo w Wielkiej Brytanii. Badacze przyjęli założenie, że muzea, archiwa, biblioteki są ważnymi miejscami spotkań, lokalnymi symbolami i źródłami poczucia dumy dla społeczności. Badaniom przyświecała wizja sformułowana przez brytyjską Izbę Muzeów, Archiwów i Bibliotek (Museums, Libraries and Archives Council), że muzea, archiwa i biblioteki znajdują się w centrum ludzkiego życia, gdyż stworzone są dla przyjemności (sic!), inspiracji, kulturowych wartości, edukacyjnego potencjału, a także ekonomicznej prosperity i społecznej równości. Badacze uwzględnili również priorytetowe obszary polityki rządowej:
- oddziaływanie społeczne (włączanie, działania przeciw wykluczeniu i nierównościom)
- oddziaływanie edukacyjne (edukacja przez całe życie)
- oddziaływanie gospodarcze ( rewitalizacja lub rozwój)
- dostępność (usuwanie fizycznych, emocjonalnych i intelektualnych barier dla dostępności)
Badania potwierdziły wpływ i potencjał oddziaływania muzeów, archiwów i bibliotek na życie społeczne.
więcej »

Powiadom znajomych: wykop | facebook | delicious |
Do góry Kontakt Newsletter Subskrybuj artykuły Subskrybuj komentarze Log in