Kolejna konferencja z cyklu Communicating the Museum odbędzie się w dniach 24-27 czerwca 2009 roku, w andaluzyjskim mieście Malaga. Będzie to już 9. spotkanie muzealników z całego świata organizowane przez zespół Agenda. Tym razem temat przewodni brzmi: Personal and Digital Networking: making the most of the connected world. Poprzednia edycja konferencji dotyczyła strategii komunikacyjnych, które mogą stosować muzea. Tematy dyskusji, które wtedy się odbyły, opisy warsztatów i prezentacji zostały zebrane w publikacji dostępnej tutaj.
Komunikacja to z pewnością jedna z najważniejszych kategorii myślenia o współczesnym muzeum. Zagadnienie lepszego wykorzystania możliwości komunikacyjnych “zsieciowanego świata”, na rzecz działalności muzeum, jest też poruszane na Muzeoblogu. Pisaliśmy dotąd zarówno o nowych narzędziach komunikacyjnych, jak i o ciekawych rozwiązaniach w zakresie wirtualnych ekspozycji, gdzie użytkownicy tworzą swoje własne wystawy lub mogą łączyć się w społeczności wokół muzeów.
Powiadom znajomych:
wykop
|
facebook
|
delicious
|
Zobacz większą mapę
Sytuacja Muzealnictwa w Małopolsce jest bardzo dynamiczna. Powstają nowe placówki muzealne, tworzą się nowe programy działalności, wiele inicjatyw buduje nowy kapitał i obraz współczesnego muzealnictwa. Niestety bardzo trudno znaleźć informacje na ten temat (szczególnie o muzeach poza Krakowem), brak jest również informacji zbiorczej o muzeach w Małopolsce (użytecznej analizy sytuacji). Chcielibyśmy choć trochę zapełnić tę lukę. Prezentowana mapa może być zaczątkiem tworzenia aktualnej informacji o muzeach w Małopolsce. Postaramy się szybko ją dokończyć w podstawowym wymiarze (informacje o muzeum: organizator, pracownicy, zasoby, informacja teleadresowa) W przyszłości chcielibyśmy, aby mapa służyła przede wszystkim muzealnikom i zaawansowanym widzom małopolskich muzeów.
Jaka informacja może być interesująca?
- kolekcja muzealna, ekspozycje, wystawy – jak są obecnie tworzone, nowe nabytki i realizacje
- instytucja naukowa – wydawnictwa naukowe, spotkania, odczyty, realizowane projekty naukowe
- archiwum – metody archiwizowania, dostęp do danych, ciekawe zasoby archiwalne
- kompetencje muzealnicze – rozwój kompetencji i umiejętności, szkolenia, studia, warsztaty
- wizja działalności i rozwoju – obecne strategie muzeów i muzealnictwa, różne wizje współczesnego muzeum
- animacja kultury i edukacji – progamy i projekty animacji kultury w muzeach, współpraca muzeów ze społecznością, edukacja muzealna
- infrastruktura – rozwój infrastruktury, architektura muzealna.
Takiej informacji nie ma obecnie w ujęciu całej Małopolski.
Powiadom znajomych:
wykop
|
facebook
|
delicious
|
Janusz Byszewski z Laboratorium Edukacji Twórczej jest guru w polskim środowisku muzealników poszukujących. Na konferencji “Muzeum wobec wyzwań współczesności” w MIK – podczas prezentacji prelegentów- podkreślił, że jako jedyny w tym gronie nie jest dyrektorem. Bo prawda jest dla mnie taka, że Byszewski jest wizjonerem i, jak by to powiedział inny prelegent tej konferencji Paweł Jaskanis, ma przewagę aksjologiczną nad rzeczywistością. Ale też porusza się zawsze kilka centymetrów nad ziemią.
Zrobiło na mnie wrażenie, jak Janusz Byszewski opowiadał o muzeum jako o przestrzeni wolności. Dlaczego takie ujęcie jest przewrotne? Jeśli spojrzeć na historię muzealnictwa, to od chwili, kiedy duże byty organizacyjne- takie jak państwo- zaczęły używać dawnych gabinetów kuriozów jako narzędzi do legitymizacji władzy, muzeum stało się przede wszystkim przestrzenią indoktrynacji. Muzeum miało uzasadniać wielkość (i antyczność) narodów, pokazywać ich historię w sposób pożądany przez aktualne interesy polityczne. Takie muzeum, poprzez narzucanie jedynej słusznej narracji (np. poprzez ciągłe wskazywanie kierunku zwiedzania) odrzuca alternatywne interpretacje. Tutaj nie ma na nie miejsca.
Z drugiej strony współcześni konsumenci kultury, w tym zwiedzacze muzeów, przyzwyczaili się do możliwości wyboru, więcej, są wyczuleni na narzucanie monopolu prawdy. Cokolwiek złego mówić nawet o przesadzonej konsekwencji demokracji, jaką jest polityczna poprawność u jej podstaw leży szacunek dla różnorodności. A tradycyjne muzeum akceptuje różnorodność o tyle, o ile sobie z nią radzi, innymi słowy o ile potrafi wprzęgnąć ją w swoją narrację.
więcej »
Powiadom znajomych:
wykop
|
facebook
|
delicious
|
Zastanawiamy się czasem, jak skutecznie zaprosić do muzeum. Jednym z ważnych elementów zaproszenia jest to, co stoi przed muzeum, część wspólna przestrzeni publicznej: dostrzegalnej, rozpoznawalnej i dostępnej dla wielu.
Chodzi mi o fasadę muzeum, która sama jest komunikatem o jego zawartości, a także o “przedfasadę”. Paweł Jaskanis, dyrektor Muzeum Pałacu w Wilanowie, mówił ostatnio na konferencji w M!K o tym, jak się gościa “przerabia” przed wizytą, przygotowując go do zwiedzania, a jednocześnie oswajając z zasadami panującymi w muzealnej przestrzeni i… czyszcząc (ze szkodliwych dla eksponatów substancji i drobnoustrojów). Użył wtedy przykładu piramidy przed Luwrem. Tam jest to sposób na wydarcie przestrzeni “infrastrukturalnej”: na szatnie, sklepik, kafejkę.
Dla mnie dobrym przykładem skutecznego zaproszenia jest przezroczysta palisada przed paryskim muzeum przy quai de Branly- muzeum kultur. Na tej palisadzie naklejane są informacje o tym, co w środku, o eventach i godzinach otwarcia. Także ceny biletów. To bardzo ważne- transparentna polityka.
Przed Muzeum Gugenheima w Bilbao siedzi za to pies kwitnący – to jest rzecz kontrowersyjna i kwestia gustu: ja uwielbiam. Bryła budynku w Bilbao jest tak pomyślana, żeby muzeum nie było intruzem w przestrzeni miejskiej, a raczej mostem, przestrzenią przejścia, pasażem dla mieszkańców. A pies stoi na warcie, jest gigantyczny, śmieszny, pachnie i kwitnie.
Zapraszam do tworzenia kolekcji fasad i teaserów przestrzennych. Jak muzeum wita? Czym zaprasza?
foto: utaszwarc 
Powiadom znajomych:
wykop
|
facebook
|
delicious
|
Pociąg odjeżdża za godzinę a muzeum ogromne? Jak szybko odnaleźć to co najciekawsze zwiedzając obszerną ekspozycję? Pomocna może być instrukcja “selektywnego zwiedzania” w trzech krokach.
1. Odwiedzamy sklepik muzealny: przeglądamy katalog, orientujemy się, czym aktualnie chwali się muzeum, jakie działy i eksponaty są dla niego najważniejsze, szukamy tego co dla nas najciekawsze.
2. Rekonesans: bardzo szybko przechodzimy przez sale muzealne, żeby zorientować się w przestrzeni wystawowej, zobaczyć gdzie znajdują się poszczególne działy, tematy, eksponaty. Wybieramy miejsca do dalszego zwiedzania. Czas: około 10 minut.
3. Zwiedzanie właściwe: pozostały czas poświęcamy na zwiedzanie wyłącznie wybranych wcześniej sal i przyglądamy się bliżej eksponatom, które podczas rekonesansu nas zainteresowały.
*Notatka pochodzi z zajęć „Philosophical and Cultural Foundations of Civil Society”, które odbyły się w 2008 roku w Instytucie Europeistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Prowadził je profesor Peter Jones, filozof z Uniwersytetu w Edynburgu, były dyrektor Institute for Advanced Studies in the Humanities Edinburgh University (1986-2000) oraz Trustee of the National Museums of Scotland (1987-1999).
Powiadom znajomych:
wykop
|
facebook
|
delicious
|
Jednym z głównych sposobów organizacji treści w sieci WWW jest hipertekst. Najmniejszą jednostką hipertekstu jest leksja – czyli, najogólniej mówiąc odnośnik, link, który po kliknięciu przenosi internautę w inne miejsce sieci, np taki: “semacode”. Powszechność hipertekstu sprawia, że każdy niemal użytkownik sieci (czy po prostu dokumentów elektronicznych) korzysta z niego na co dzień. Projekt semacode wydaje się być próbą wykorzystania hipertekstu dla organizacji treści w realnej rzeczywistości i mocniejszego związania z nią sieci WWW. Dzięki specjalnym kodom, które mogą być odczytywane za pomocą kamer telefonów komórkowych, każdy realny obiekt może być zaopatrzony w link do swojego miejsca w sieci.
Jak to działa? Posługując się programem do kodowania zapisujemy wybrane treści (adres www, tekst, zdjęcie, koordynaty GPS…) w postaci graficznej. Powstaje w ten sposób znaczek przypominający szachownicę. Umieszczamy go na pomniku, fasadzie domu, czy afiszu. Przechodzień, który zechce dowiedzieć się czegoś więcej o tym obiekcie lub wydarzeniu, fotografuje znaczek komórką. Telefon odczytuje kod za pomocą oprogramowania dekodującego (do pobrania ze strony projektu). Po odczytaniu kodu użytkownik otrzymuje dostęp do informacji, które zostały w nim “zaszyte”.
Mnogość potencjalnych zastosowań tej technologii wskazuje, że może być ona przydatna również w muzeach. Tego typu kody mogłyby być wykorzystywane jako dodatkowe oznaczenie eksponatów np. w roli linków do obiektów w muzeum wirtualnym. Takie linki mogłyby być również przydatne do oznaczania zabytków i miejsc związanych z ekspozycją lub wchodzących w skład tras turystycznych i edukacyjnych. Wykorzystanie technologii typu semacode i upowszechnianie się urządzeń z mobilnym dostępem do internetu, otwiera więc ciekawe możliwości prezentowania dziedzictwa kulturowego.
więcej »
Powiadom znajomych:
wykop
|
facebook
|
delicious
|