dynamika ekspozycji muzeum program inspiracje warsztaty aranżacja przestrzeni wizerunek aktywizacja odbiorcy scenariusze edukacyjne

Ermitaż – regulamin dla zwiedzających w opracowaniu carycy Katarzyny

Astolphe Louis Léonor de Custine, francuski pisarz i podróżnik, pisząc swoje najsłynniejsze dzieło „Listy z Rosji” (1839) odwiedził Ermitaż. Tak pisze o tym, co było dla niego najbardziej zaskakujące.

Znalazłem za zieloną zasłoną regulamin obowiązujący ścisłe grono bywalców Ermitażu, dopuszczonych przez carycę do tego przybytku swobody … cesarskiej. Kazałem sobie dosłownie przetłumaczyć ową kartę wolności, której pani tego niegdyś zaczarowanego miejsca raczyła udzielić osobom zaprzyjaźnionym. Tekst ten spisano w mojej obecności.

Zasady, którymi wchodząc tu należy się kierować:

  • U wejścia wraz z kapeluszem i szpadą należy odłożyć swoje tytuły i stopień urzędowy.
  • Należy również zostawić za drzwiami wszelkie uroszczenia oparte na przywileju urodzenia a także pychę i inne uczucia podobnego rodzaju.
  • Bądź wesół, ale niczego nie tłucz ani nie niszcz
  • Siadaj, stój, chodź, rób, co chcesz i nie zwracaj na nikogo uwagi.
  • Prowadź spory bez gniewu i nadmiernego ożywienia
  • Mów z umiarem i nie za wiele, aby nie przeszkadzać innym.
  • Powstrzymaj westchnienia i ziewanie, aby nie wywoływać nudy i nikomu nie przeszkadzać.
  • Jeśli ktokolwiek z towarzyszy zaproponuje jakąś grę czy zabawę, reszta powinna na to przystać.
  • Jedz powoli i z apetytem, pij umiarkowanie, aby, wychodząc, każdy trzymał się na nogach.
  • Kłótnie zostaw za drzwiami. Kto przestępuje próg Ermitażu, powinien kierować się zasadą, że co wchodzi jednym, wychodzi drugim uchem.

Gdyby ktoś, nie wyłączając pań, uchybił temu regulaminowi, za każde jego naruszenie, poświadczone przez dwie osoby, będzie musiał wypić szklankę zimnej wody. Oprócz tego odczyta na głos stronicę Telemachiady. Kto uchybiłby artykułowi dziesiątemu nie będzie już mógł bywać w Ermitażu.(poemat Trediachowskiego). Kto uchybiłby podczas jednego wieczoru trzem artykułom regulaminu, będzie obowiązany do wyuczenia się na pamięć sześciu wierszy.

Póki nie przeczytałem tego regulaminu, sądziłem, że cesarzowa Katarzyna była bardziej płocha. Czy ów regulamin to tylko zwykły żart? W takim razie nie jest zbyt udany, najlepsze bowiem żarty to te, co są najbardziej zwięzłe. Nie mniej niż brak smaku, o którym świadczy ów regulamin, zdumiewa mnie troskliwość z jaką go tu przechowano.

[Astolphe Louis Léonor de Custine: Listy z Rosji. Rosja w 1839 roku].

fot: Wikimedia commons

Powiadom znajomych: wykop | facebook | delicious |

START UP – Albuquerque and the personal computer revolution

Start Up to wystawa w New Mexico Museum of Natural History & Science, w miejscowości Albuquerque w USA. Prezentuje ona historię powstania i rozwoju komputera osobistego. Głównym sponsorem i pomysłodawcą wystawy jest Paul Allen - amerykański milioner, który właśnie w Albuquerqe, w latach siedemdziesiątych XX-tego wieku, rozpoczął swoją karierę.

Centralny eksponat wystawy stanowi komputer Altair 8800 - pierwszy w historii komputer osobisty. Został on zaprojektowany i wyprodukowany właśnie w Albuquerque. Maszynę tę stworzyła w roku 1974 firma MITS (Micro Instrumentation and Telemetry Systems), a oprogramowanie do niej napisali studenci z Harvardu: Paul Allen i Bill Gates. Sukces, który wtedy odnieśli tworząc program BASIC, skłonił ich do założenia firmy Microsoft. Wątek historii lokalnej jest na wystawie wyraźnie zaznaczony. Prezentowane są np. zdjęcia pierwszej siedziby Microsoft – był nią jeden z nielicznych wtedy biurowców w Albuquerque. Równie istotnymi tematami ekspozycji są: rozwój technologii, wynalazczość i kreatywność oraz wpływ jaki wywarło upowszechnienie się komputerów na kulturę. Wystawa oferuje sporą ilość interakcji: istnieje możliwość zagrania w pierwszą grę komputerową, można spróbować zaprogramować własnoręcznie oryginalny komputer ALTAIR i zaprojektować własną ikonę. Ostatnia sala wystawy to pokój z monitorami i kamerą. Zwiedzający są tam zachęcani do nagrania swoich wypowiedzi na temat przyszłości, komputerów i tego, jak zmienią one nasze życie. Nagrania są potem wyświetlane w postaci prezentacji na dużym ekranie. Strona WWW wystawy odnosi się bezpośrednio do ekspozycji, ale zawiera też wiele dodatkowych treści. Na uwagę zasługuje zwłaszcza możliwość zamieszczania na stronie artykułów pisanych przez zwiedzających i osoby związane w jakiś sposób z jej tematem. Wypowiadają się w ten sposób np.: programiści pracujący nad prezentowanymi w muzeum podzespołami komputerów, co w ciekawy sposób uzupełnia treść wystawy.

foto: Marcin Wichary

Powiadom znajomych: wykop | facebook | delicious |
Do góry Kontakt Newsletter Subskrybuj artykuły Subskrybuj komentarze Log in